Czy to już pnn?

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Sob cze 15, 2019 13:30 Czy to już pnn?

Witam,

jestem zupełnie nowa na forum, choć czytałam Was wielokrotnie.
Wczoraj robiłam badanie krwi mojej kotki - neva masquerade, 21 miesięcy. Dziś usłyszałam od weterynarza, że kota ma przekroczony poziom kreatyniny (2,4; norma do 1,7), a potas oraz sód w górnych granicach norm (nieprzekroczone). W piątek robimy USG, ale chciałabym usłyszeć też od Was, czy to już musi być pnn? Czy są jeszcze jakieś inne możliwe przyczyny tego stanu rzeczy? Czy możliwe, że kota jest odwodniona z powodu upałów i to miałoby wpływ na takie wyniki?
Bardzo się boję :cry: kotka jest dla mnie bardzo ważnym członkiem rodziny i szukam jakiegoś pocieszenia, żeby dotrwać do piątku i USG, a wiem, że na forum Miau jest wiele bardzo dobrze wykształconych i doświadczonych w kociej dziedzinie osób :201494 Pomożecie?

Magdasek

 
Posty: 7
Od: Sob cze 15, 2019 13:20

Post » Nie cze 16, 2019 10:38 Re: Czy to już pnn?

Zupełnie możliwym jest, że koteczka jest nieco niedowodniona w tych upałach. Czym karmisz koteczkę?
Podwyższony poziom KREA występuje czasem również przy jakichś nieprawidłowościach z serduszkiem, ale nie ma co wróżyć z fusów. Trzeba zrobić badania. Czy mocznik też był oznaczony? Badanie USG pokaże jak wyglądają nereczki. Możesz też zrobić badanie SDMA oraz stosunek białka do kreatyniny w moczu.
Obrazek ANATOLEK [*] 25.03.2000 - 18.02.2015.

Anatolek

 
Posty: 1266
Od: Nie mar 11, 2012 14:07
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie cze 16, 2019 12:56 Re: Czy to już pnn?

Nie martw się na zapas. Dobrze umięśniony kot, żywiony mięsem, ma wyższą kreatyninę. Plus ewentualne odwodnienie. Mój kot tak ma od 6 lat, a skończył 10, i nic się nie zmienia. Zbadaj mocz, bo bez tego o nerkach dobry wet się nie wypowie.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11041
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon cze 17, 2019 10:14 Re: Czy to już pnn?

Dziękuję za wsparcie! :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Trochę ulgi dla mego zbolałego serca.

Anatolek pisze:Zupełnie możliwym jest, że koteczka jest nieco niedowodniona w tych upałach. Czym karmisz koteczkę?
Podwyższony poziom KREA występuje czasem również przy jakichś nieprawidłowościach z serduszkiem, ale nie ma co wróżyć z fusów. Trzeba zrobić badania. Czy mocznik też był oznaczony? Badanie USG pokaże jak wyglądają nereczki. Możesz też zrobić badanie SDMA oraz stosunek białka do kreatyniny w moczu.


Karmię kotę 2 razy dziennie musem Butchers (wiem wiem...) i dosmaczam go jeszcze mokrymi karmami uzupełniającymi marki własnej Maxizoo, w przeciwnym razie mokrego żadnego nie tknie. Przerabiałam kilkanaście karm i każda była nie do zaakceptowania :roll: Oprócz tego cały czas w miseczce ma karmę suchą Power of Nature lub Select Gold, żeby w ogóle coś jadła, gdy mnie nie ma w domu.
Dziś doczytałam, że kot powinien spożywać ok. 50 ml wody na kg masy dziennie , moja koteczka nie wypija nawet połowy tego :( Od wczoraj dodaję do tego musu trochę wody i rozbełtuję na papkę, na razie nie protestuje, ale to chyba wciąż mało?
Mocznik też był oznaczony, niestety nie znam jeszcze dokładnego wyniku (rozmawiałam z weterynarzem przez telefon), ale nie jest podwyższony. Weterynarz nie mówił nic o moczu, ale mam zamiar zaczaić się na kotę i jak tylko uzbieram trochę siku to oddam sama go do badania.

mziel52 pisze:Nie martw się na zapas. Dobrze umięśniony kot, żywiony mięsem, ma wyższą kreatyninę. Plus ewentualne odwodnienie. Mój kot tak ma od 6 lat, a skończył 10, i nic się nie zmienia. Zbadaj mocz, bo bez tego o nerkach dobry wet się nie wypowie.


Kotka jest dość duża, waży 5,2 kg, ale własnie nie jest niestety karmiona mięsem. Dobrej karmy nie rusza, a przejścia na BARF trochę się boję, nie ma mnie wiele godzin dziennie w domu i obawiam się, że kota byłaby głodna. No i co z wyjazdami, gdy musi zostać dobę sama?
A czy odwodnienie musi od razu uszkadzać nerki? Czy może jest to stan odwracalny?

Jeszcze raz dziękuję za reakcję i pomoc. Ja wiem, że zdarzają się także dobrzy weterynarze (mam nadzieję, że mój taki jest), ale mając swoje doświadczenia z ludzkimi lekarzami, wolę zasięgnąć opinii pasjonatów :)

Magdasek

 
Posty: 7
Od: Sob cze 15, 2019 13:20

Post » Pon cze 17, 2019 11:23 Re: Czy to już pnn?

Przede wszystkim uzupełnienie diagnostyki o usg, badanie moczu i echo serca. W tym dziale masz wątek z nazwiskami lekarzy nefrologów - spójrz bo może masz niedaleko do któregoś.

Yocia

 
Posty: 830
Od: Sob sie 01, 2009 10:48

Post » Pon cze 17, 2019 11:44 Re: Czy to już pnn?

Odwodnienie od razu nie uszkadza nerek, tylko zagęszcza krew, a tym samym podwyższa stężenPrzy nadmiernym przewodnieniu jest odwrotnie.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11041
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon cze 17, 2019 12:25 Re: Czy to już pnn?

Yocia pisze:Przede wszystkim uzupełnienie diagnostyki o usg, badanie moczu i echo serca. W tym dziale masz wątek z nazwiskami lekarzy nefrologów - spójrz bo może masz niedaleko do któregoś.


mziel52 pisze:Odwodnienie od razu nie uszkadza nerek, tylko zagęszcza krew, a tym samym podwyższa stężenPrzy nadmiernym przewodnieniu jest odwrotnie.


Dzięki raz jeszcze!

Magdasek

 
Posty: 7
Od: Sob cze 15, 2019 13:20

Post » Wto cze 18, 2019 8:46 Re: Czy to już pnn?

Cześć. Zrobiłabym pełne badania krwi oraz jonogram, jaki fosfor? wapń? magnez? Jakie są parametry wątrobowe? Jak już będziesz miała wyniki, możesz wstawić je tutaj, razem z jednostkami i normami, np. jako fotkę - np. za pomocą portalu fotosik.pl . Mocz i pełne badania z osadem, + stosunek białko/kreatynina, ph i ciężar właściwy. Spróbuj pobrać mocz przed posiłkiem, po jedzeniu, ph będzie wyższe.. warto też ten mocz odpowiednio przechowywać, a badanie zrobić w labu najlepiej do 2 godzin.. Oczywiście usg, echo, pomiar ciśnienia.. Trochę tego dużo, ale będziesz miała w miarę pełny obraz i sporo informacji do diagnostyki.. Czyli wet nie będzie leczył w ciemno...
Podwyższona krea może też wynikać np. ze stanu zapalnego..., np. zatrucia?, kłopotów z uzębieniem?? :roll:

Najlepszym uspokajaczem (dla mnie :wink: ) jest max wiedzy, a więc przede wszystkim wszystkie możliwe dostępne badania.

Proponuję także na początek lekturę fajnych i przystępnie napisanych przewodników np. dot badań krwi, czy moczu.. znajdziesz je na stronie "co w sierści piszczy".. https://cowsierscipiszczy.pl/ + inne artykułu, np. na temat żywienia, pojenia itp. Proponuję przeczytać też na naszym forum m.in. wątek o PPP - podstępnym programie pojenia :mrgreen:

Spójrz może, ile potasu, sodu zawiera karma, którą podajesz kotu.. może jet go tam za dużo? Szczególnie dużo sodu może być w karmie suchej.. warto na skład karmy zwracać uwagę, a też przestawienie kotka na karmę "premium".. lub dostosowana do potrzeb, wynikających z badań jest uciążliwe, ale możliwe :ok: Trzymam kciuki za piątek! Daj znać, jak kotek funkcjonuje. :201461
Klara i Filip. Obrazek

Hanulka

Avatar użytkownika
 
Posty: 30197
Od: Pon lip 06, 2009 14:17
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto cze 18, 2019 9:03 Re: Czy to już pnn?

I dobrze mieć w ręku wszystkie badania - wydruki, na mailu, itp.; nie, że "u weta" są.. płacisz za nie i masz prawo do wiedzy, badania są po prostu Twoje. :D
Klara i Filip. Obrazek

Hanulka

Avatar użytkownika
 
Posty: 30197
Od: Pon lip 06, 2009 14:17
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro cze 19, 2019 9:55 Re: Czy to już pnn?

Hanulka,

dziękuję za komplet informacji i zadań ;) Będę je po kolei realizować. Z tymi wynikami u weta to prawda, wyciągnę je w piątek.
Wątek o PPP mam otwarty i codziennie podczytuję :) Na razie kilka podstawowych sposobów zawiodło.

Magdasek

 
Posty: 7
Od: Sob cze 15, 2019 13:20

Post » Sob cze 22, 2019 13:13 Re: Czy to już pnn?

Super. Daj znać. Niestety nie wszystkie nasze pomysły koty akceptują. U mnie juz drugi rodzaj poidełka nie sprawdza sie kompletnie. 0 zainteresowania. Najskuteczniejsze jest podlewanie karmy.
Klara i Filip. Obrazek

Hanulka

Avatar użytkownika
 
Posty: 30197
Od: Pon lip 06, 2009 14:17
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon cze 24, 2019 8:28 Re: Czy to już pnn?

Hej! oto co wyszło na USG: nerki są zdrowe, nie ma na nich żadnych zmian, pęcherza pod kątem piasku nie udało się dobrze zbadać, ponieważ był pusty. Weterynarz podała kroplówkę, po zebraniu się odrobiny moczu pobrała go do badań i pomimo małej wiarygodności badania, bo powinien być rozcieńczony, wyszedł bardzo duży jego ciężar (znacznie powyżej normy, przepraszam, nie pamiętam dokładnych liczb). Stosunek białka do kreatyniny jest w porządku, ale wykryto w moczu erytrocyty wyługowane. Kota przez weekend dostawała antybiotyk, podaję też probiotyk.
Doszłyśmy po tym wszystkim z panią weterynarz do wniosku, że kota zdecydowanie za mało pije, no i teraz zaczyna się wyzwanie. Na szybko weterynarz mi dała kapsułki Biourinex felis do posypywania mokrej karmy, które ponoć zwiększają pragnienie. Zamówiłam poidełko i dziś skombinuję miarkę do płynów, żeby mierzyć, ile wody kota wypija. Wydaje mi się, że przez weekend było lepiej niż zwykle, ale to może być tylko moje odczucie, bo cały czas ją sprawdzam.
Wracam na wątek PPP :) to chyba będzie moja biblia teraz :)

Magdasek

 
Posty: 7
Od: Sob cze 15, 2019 13:20

Post » Pon cze 24, 2019 8:52 Re: Czy to już pnn?

Magdasek hej, super, że na nerkach żadnych zmian.., a jak badania krwi, jonogram? kreatynina i mocznik teraz?
woda to jeden z fundamentów.. możesz podlewać mokre, robić zupki itp. ciekawe, jak kotka podejdzie do poidełka?
jakie ph moczu? ile tych erytrocytów?
Biourinex felis - kapsułki czy proszek? posypanej karmy może kota nie tknąć.. ciekawe.. :ok:
Klara i Filip. Obrazek

Hanulka

Avatar użytkownika
 
Posty: 30197
Od: Pon lip 06, 2009 14:17
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto cze 25, 2019 13:31 Re: Czy to już pnn?

Hej Hanulka,
nie robiłam teraz kotce jonogramu ani badania krwi. Chciałabym najpierw spróbować podawać jej więcej wody i za ok. 2-3 tygodnie powtórzyć wszystko.
Znowu wyników moczu nie mam, bo rozmawiałam z weterynarz tylko przez telefon w sobotę, odbiorę przy następnej wizycie, ale w miarę ufam tej kobicie. Wyniki krwi przekazała mi sama w wersji papierowej i zrobiła wpisy do książeczki zdrowia.
Biourinex felis w wersji kapsułkowej, ale wysypuję z nich proszek i mieszam z karmą. Kota trochę kręci nosem, ale o dziwo, przez ostatnie dni od momentu USG jadła więcej i chętniej mokrego, nawet z Biourinexem i rozcieńczone wodą. Posypuję jej też karmę probiotykiem, w miarę wcina. Bardzo zależy mi też na przestawieniu jej na porządną karmę, ale nie mam pomysłu jak to zrobić i na którą. Mam już za sobą etap próbowania kilku (-nastu?) różnych karm typu Grau, MAC's, Feringa, Power of Nature, Catz Finefood i kompletna klapa. Kota potrafiła nie jeść 48h i zawsze wymiękałam :(
Poidełko już dotarło, dziś uruchomimy ten sprzęt, sama jestem ciekawa. Jak nie będzie korzystać to... :201490 ;)

Magdasek

 
Posty: 7
Od: Sob cze 15, 2019 13:20

Post » Śro cze 26, 2019 9:10 Re: Czy to już pnn?

Hej. Magdasek :mrgreen: Możesz ją jakoś zachęcać.. ja biegam codziennie po mieszkaniu z konewką.. jeszcze działa.. :mrgreen:

Jasne, za 2-3 tygodnie sprawdzisz parametry. Jeśli je, to dobrze. Możesz jeszcze spróbować GranataPet i Wild Feedom? ja sprawdzałam po kolei, kupując zestawy próbne w zooplus i notowałam, która pucha smakuje = bo nie każdy smak jest ok :roll: , a która nie.. :roll: i doszłyśmy do wypracowanego zestawu :ryk: czyli kupuję tylko te smaki i firmy - u nas GP, CFF; my też bardzo musimy uważać na nerki.. bo Klarka ma 16 lat i jest na II etapie pnn.

W sprawie mięsa - nie musisz przechodzić na Barf, możesz podawać mięsko - wołowinę - tę tłustszą, królika, indyka - wejdź na wątek BARF i poczytaj - jest ogrom informacji na temat żywienia w ogóle - jako przysmak i zobaczysz, czy kotce smakuje.

Na temat zastępowana mokrej (my suchą odstawiliśmy z powodzeniem i ku zdrowotności ogólnej, co widać wyraźnie :D po Klarce i Filipie) słabszej karmy tą lepszą - wysokomięsną i bezzbożową (i uwaga na parametry wapnia i fosforu - żeby nie przekraczać normy i stosunku, bo potem kłopoty z nerkami...) na pewno znajdziesz tutaj sporo informacji - jak to robić, czyli karmić świadomie, a tak w skrócie najbardziej popularne: dokładasz co kilka dni więcej tej lepszej do gorszej i po jakimś czasie działa...

Fajnie byłoby jakbyś zamieściła tutaj te wyniki.. zawsze inaczej, jak można popatrzeć i zestawić, co z czym jest, na jakim poziomie :) mnie lecznica przesyła wyniki mailem.., laboratorium wet także; dobrze mieć wgląd do wszystkich, także archiwalnych, móc je porównać, co opada, wzrasta, zmienia.. itp.; łatwiej potem rozmawiać z wetem, zadawać konkretne pytania :), sformułować własne wnioski, czy po konsultacji z praktykami, a jak przyjdzie zmienić weta (albo wet zmieni pracę) albo coś Cię zaniepokoi... to masz do wglądu historię wizyt.. i stanu kotki :) leczenia, itp. :ok:

I oczywiście dużo więcej informacji i bardziej konkretnych otrzymasz tutaj na Forum od Praktyków, posiadających ogromne doświadczenie w prowadzeniu kota w różnym stanie.. Chęć posiadania wyników u siebie i poinformowanie o tym weta to nie okazanie braku zaufania do niego.. po prostu dokumentujesz historię weterynaryjną kotki..jesteś Świadomym Posiadaczem Kota - ŚPK :mrgreen:

Wrzucam Ci podręcznik weterynaryjny na temat żywienia kotów i psów, warto go przeczytać :) książka do pobrania :) https://drive.google.com/open?id=1lvxT6 ... etmW7VoZrQ

pozdrawiam :201461
Klara i Filip. Obrazek

Hanulka

Avatar użytkownika
 
Posty: 30197
Od: Pon lip 06, 2009 14:17
Lokalizacja: Łódź

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości