Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Wto cze 05, 2018 15:54 Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Proszę o pomoc w interpretacji wyników. Poprzednie wyniki, robione dwa miesiące temu były dobre. W tamtym momencie wyglądało to na problemy żołądkowe, które spowodowałam, próbując kotce wprowadzać zmiany w diecie zamieniając dietę z suchych chrupek Orijena i dodatkiem surowego mięsa (wołowiny, indyk), jako przekąski na karmy z puszki (Granatapet, Gussto, Terra Fails, ZiwiPeak), i olej z łososia Lunderland. Zmierzałam do zmiany diety na barf, chcąc zastapić w dłuższym czasie wszystkie posiłki surowym mięsem. I wtedy przydarzyły się te problemy pokarmowe Była luźna kupka i kilka razy wymioty wodą. Próbowałam pomóc probiotykami, ale skończyło się na antybiotyku i jednym zastrzyku ze sterydu, którego lekarz ze mną nie uzgodnił. Odmówiłam kolejnych sterydów i podane zostały jeszcze dwa antybiotyki. Wcześniej pierwszego dnia leczenia poprosiłam o wykonanie badania krwi i biochemii, stąd wiem, że wyniki były prawidłowe. Od tego czasu kicia miewała lepsze i gorsze chwile. Znowu próbowałam podawać puszki (po odrobinie) i trochę surowego. Ale apetyt marniał i kicia schudła z 5900 do 5250 w dwa miesiące. Wczoraj kolejne badanie krwi i normy przekroczone w przypadku;
cholesterolu 8,23 mmol/l(1,80-6,50)
kreatynina 385,5 umol/l (1,00 - 168,0)
lipaza 39,3 u/L 9),100-26,0)
mocznik 19,1 mmol/l (5,00 - 11,3).
Mon 5,0 %(1-4)
RDW 19,9% (14-19)
PDW 40% (10-18)
Pozostałe wyniki w normie: fosfor 1,43 mmol/l (0,800 - 1,90), potas 4,75 mmol/l(3,0- 4,80), wap 2,75 mmol/l (2,30-3,00).
Dostałam urikrill i oczywiście zalecenie,żeby podawać suche Renal. Kontrola wyników zalecana w piątek. Do tego czasu zrobić badanie moczu.
Bardzo proszę, poradźcie, co robić, czym karmić, jak leczyć, u kogo. Mogę pojechac na konsultację do jakiegoś dobrego nefrologa, w Łodzi, Poznaniu lub Wrocławiu, bo do tych miast mam taką samą odległość. Tylko żadnego nie znam. Dodatkowo, od jakichś 3 tygodni przeszłam na karmę Wild cat Rani, bo mam jeszcze dwie koteczki (też 15-letnią i jej 14-letnią córeczkę) z alergią na kurczaka.

ewa m-w

 
Posty: 52
Od: Wto lip 15, 2003 8:11
Lokalizacja: Kalisz

Post » Śro cze 06, 2018 9:03 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Wizyta u Pani dr Neski-Suszyńskiej dopiero 17 lipca. Pozostaje korzystać z miejscowych wetów. Ale żaden nie jest nefrologiem. Dzisiaj zrobimy usg, jutro badanie moczu. Ale bardzo się boję, żeby nie stracić czujności i nie zgodzić się na coś, co koteczce stan pogorszy. Tak mało wiem. Każdą radę przyjmę z wdzięcznością.

ewa m-w

 
Posty: 52
Od: Wto lip 15, 2003 8:11
Lokalizacja: Kalisz

Post » Śro cze 06, 2018 11:15 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

nie podaj tego oleju z łososia ani lekow z olejami
karm mokrym o niskíej zawartosci fosforu miesem z wyłapywacźem fosforu
duźo źeby piła

anka1515

 
Posty: 2246
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Śro cze 06, 2018 18:45 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Dziękuję, że piszecie.
Do tej pory kicia chętnie piła, ma miseczki rozstawione w całym domu, i fontannę. Dzisiaj dostała kroplówkę z catosalem i ornipuralem. Nastepna w sobote i ma byc mniej płynu podane. Ponadto osłuchowo rytm serca miarowy, bez zaburzeń rytmu. Usg: mocz z cechami zagęszczenia, pojedyncze straty o zwiększonej echogeniczności, sluzówka bez cech przerostu. Nerka l. mniejsza w stos. do nerki p. z widocznym przerostem kory nerki (śródmiąższowy), pojedyncze ogniska mineralizacji w miedniczkach, stos r-k zachowane, miedniczki n.p. bz. Ze specvetem jestem tak umówiona, skorzystam z każdego wolnego terminu, jeśli taki będzie. Pani Dr Suszyńska ma mieć urlop i stąd większe problemy z terminem wizyty. Ale po naszych kilku przejażdżkach wiem, że kicia jest zamiłowaną automobilistką i jakoś dojedziemy do stolicy. Teraz kicia zmęczona śpi, za jakiś czas spróbuję jej podać jakiś posiłek. Ten doktor niestety też o suchym wspomniał ze względu na bilans. Pani technik natomiast zmieniając miejsca wkłucia mówiła o mokrym. Kupie najlepsze, tylko jakie?
W nocy zbieramy mocz do badania.
A wyniki krwi są takie:
RBC 8,61 (5,00-11,00)
HGB 13,6 (8,0-11,00)
HCT 43,4 (26,0-46,0)
Dopatrzylam teraz, że potas 4,75 norma 3,00-4,80, sód 155 norma 145- 158, wapń 2,75 norma 2,30-3,00. Blisko granicy. Jak jej nie przekroczyć?
I przepraszam za pomyłkę, ze zdenerwowania pomyliłam nazwę leku z olejem z kryla - to nefrokrill. Czy ktoś go stosował?

ewa m-w

 
Posty: 52
Od: Wto lip 15, 2003 8:11
Lokalizacja: Kalisz

Post » Śro cze 06, 2018 18:56 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Mam tez podawać ornitil 1/2 tabletki codziennie i Aticor( benazepril) 1/4 tabl. co dwa dni. Ale ciśnienia podobno nie da się zmierzyć, a właściwie chodzi o obniżenie ciśnienia w nerkach. Tak powiedział pan doktor.

ewa m-w

 
Posty: 52
Od: Wto lip 15, 2003 8:11
Lokalizacja: Kalisz

Post » Śro cze 06, 2018 23:50 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Nefrokrill stosowałam, u mojego kota nie działał. Lepszy był Ulgastran, choć dla kota ochydny w smaku i ciężko go było podać. Mocz do badania najlepszy prosto z pęcherza pobrany przez weta .Ciężar właściwy moczu bardzo ważny (mówi o tym jak nerki pracują). Fosfor już jest wysoki, trzeba karmić z wyłapywaczem.

misiulka

 
Posty: 94
Od: Nie lut 15, 2015 21:32

Post » Czw cze 07, 2018 11:18 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Kicia wysiusiała się w nocy, rankiem mnie przechytrzyła i nie zdążyłam złapać. za to wiem jak to zrobić i powtórzę jutro. Z tego nocnego moczu w badaniu, w gabinecie wyszły leukocyty ++, białko +/-. I lekarz zalecił antybiotyk. Chciał podać tabletki, ale ja podawałam je kiedyś mojej drugiej koteczce i miałam problem z biegunką, więc teraz tym bardziej się ich boję. Pytałam o zastrzyk, i podobno jest taki o niezbyt szerokim spektrum, na drogi moczowe, co drugi dzień. ale kojarzę z czasów podawania tego na drogi moczowe w tabletkach, że lekarka lecząca kotka twierdziła,że właściwie takiego nie ma,a jakiś możliwy do iniekcji jest straszliwie bolesny,. Nie zapytałam lekarza jaki to zastrzyk chce podać. Co zrobić?

ewa m-w

 
Posty: 52
Od: Wto lip 15, 2003 8:11
Lokalizacja: Kalisz

Post » Czw cze 07, 2018 15:02 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Badanie moczu paskowe nie jest zbyt dokładne. Jaki wyszedł ciężar właściwy moczu?
Dobrze byłoby mocz zbadać w laboratorium weterynaryjnym, nie tylko paskiem, ale zbadać osad pod mikroskopem, policzyć leukocyty, zobaczyć czy coś w tym moczu niepokojącego jest. Można by też zbadać stosunek białka/kreatyninaw moczu. Bo przepisywanie kotu antybiotyku na podstawie leukocytów na 2 + to mnie nie przekonuje.
A idealnie byłoby pobrać kotce mocz bezpośrednio z pęcherza, i z tej próbki oprócz badania ogólnego moczu z osadem zrobić posiew moczu (jak wychodzi dodatni to wtedy robi się też antybiogram i na jego podstawie dobiera odpowiedni antybiotyk). Są weterynarze, którzy umieją tak pobierać mocz, bez usypiania kota. Jak nie umieją, to lepiej ich o to nie prosić.
Są jakieś podejrzenia problemów z wątrobą, że kicia dostaje leki na wątrobę?
Jedzenie oczywiście najlepsze mokre, ale najważniejsze, żeby kicia jadła. Jeśli nie chce jeść nerkowej karmy niech je zwykłą.
Mnie by ten fosfor jeszcze nie martwił.
Ciśnienie oczywiście można kotu zmierzyć, specjalnym ciśnieniomierzem, na łapie albo ogonie. Bada się też opory naczyniowe w nerkach ultrosonografem dopplerowskim.
Jaką kotka miała kreatyninę i mocznik w poprzednich badaniach?
No i nie wiem czy nie trzeba by było wykluczyć problemów z trzustką (robi się w tym celu badanie spec fPL (badanie specyficznej lipazy trzustkowej)).
Dużo czasu do 17 lipca:( W Warszawie przyjmuje jeszcze jakaś inna nefrolog, chyba wcześniej pracowała u dr Neski.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2398
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw cze 07, 2018 16:43 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Jedziemy jutro na wizytę do pani dr Neski- Suszyńskiej. Mam nadzieję, że dojedziemy z dodatkowym materiałem do badania. A poprzednie badanie robione 31.03. było idealne i to uśpiło moją czujność. Ja wiem, że nie walczymy o lata, zwłaszcza przy koci wieku, ale chcę mieć pewność, że zrobiłam wszystko, co mogłam. Tym bardziej, że mam jeszcze dwie inne damy w podobnym wieku, już z problemami z tarczycą obie. Trudno spodziewać się więc, że będzie super. Napiszę po powrocie, a tymczasem szykujemy się w podróż do stolicy.

ewa m-w

 
Posty: 52
Od: Wto lip 15, 2003 8:11
Lokalizacja: Kalisz

Post » Pt cze 08, 2018 8:03 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Super, że wizyta już dzisiaj. Trzymam kciuki.
Daj znać jak po wizycie.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2398
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Nie cze 10, 2018 14:47 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Moi weci nie badają paskiem bo jest za ogólne. Warto zainwestować w posiew moczu. U mojego ostatniego nerkowca wyszły E.Coli. Wprowadzono enrofloksycynę, weci mówili, że ten antybiotyk właśnie poleca dr Neska. Gęstość moczu również jest ważna.

Ja mam traumę po nerkowcach, to jest walka z wiatrakami. Ostatecznie kończyło się tym, że zwierzęta nie jadły po 2 tygodnie, traciły na masie, czasami galaretkę zlizały a kroplówki w pewnym momencie już wystarczająco nie nawadniały...a hektolitrów też nie można w nie wlewać.

chemica

 
Posty: 208
Od: Czw lis 29, 2007 8:32
Lokalizacja: Szczecin

Post » Nie cze 10, 2018 14:53 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Z mocznikiem to jest zabawa jak na karuzeli. Nawet jeżeli spada jego stężenie po kroplówkowaniu, to "zaraz potem" wraca. Istotne jest czy zwierzę jest w stanie funkcjonować normalnie ( dobre samopoczucie, w miarę sensowny apetyt) przy nawadnianiu 2-3 razy w tyg. czy też nie.
Dużo też zależy czy zwierzę było zadbane przed chorobą.
Ja miałam 2 nerkowce ze schroniska, które już były wychudzone, po stresie w klatkach i ogólnie w kiepskim stanie, mocznik na wejściu na poziomie 200. Jeden walczył 3 m-ce z PNN, aż nadszedł dzień w którym nie mogłam już mu podać podskórnie kroplówki bo miał skórę cienką jak folia...a drugi tylko 1 m-ąc. Pies mojej baci, 19 letni kundel, walka 3m-ce, i to konkret...też nie jadł, aż nadszedł dzień że dławił się swoimi wymiocinami i na cito eutanazja.

chemica

 
Posty: 208
Od: Czw lis 29, 2007 8:32
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw lip 19, 2018 9:47 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

A u nas po wizycie u dr Neski zdiagnozowane zostało odmiedniczkowe zapalenie nerek. Leczyliśmy kicię przez trzy tygodnie enrofloksacyną, po pierwszym badaniu kreatynina trochę spadła - 4,4 mg/dl, po drugim jeszcze trochę - obecnie 3,8 mg/dl (norma 0,8-2,4), ale mocznik bez zmian - 41 mg/dl (norma 16-36). Kicia dostaje co drugi dzień 100 ml ringera z mleczanami. Karma, najlepiej mokra dla kotów nerkowych (chętniej jada suchy renal, ale staram się dwa razy dziennie podawać mokre). I jeszcze dostaje nefrokrill. Jest lepiej, bo jest apetyt, ale zmienłla się, dużo śpi, jest wyraźnie zmęczona, zauważyłam też, że zasypiając wzdryga się częściej, jak wtedy, gdy choroba była aktywniejsza. Dzisiaj nad ranem zwymiotowała samą wodą, a zaraz po tym wołała jeść, zjadła i dalszych wymiotów nie było. Może jest to efekt jedzenia z większą ilością tłuszczu + nefrokrill? Zdarza się też kupka nie do końca normalna. Przez cały czas antybiotykoterapii i nadal jeszcze dostaje fortiflorę. Martwi mnie ten mocznik.
Szukając informacji o pnn znalazłam zgłoszenie patentowe środka o nazwie beraprost sodu. Niestety nic więcej nie wiadomo. Wynalazcami są Japończycy, Ciekawe, czy w Japonii stosuje się ten lek powszechnie, bo badania wydają się obiecujące.

ewa m-w

 
Posty: 52
Od: Wto lip 15, 2003 8:11
Lokalizacja: Kalisz

Post » Czw lip 19, 2018 14:46 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Wysoki mocznik powoduje m.in. wzrost gastryny, dlatego często koty nerkowe wymiotują rano śliną lub wypitą niedawno wodą. Zjedzenie czegoś zazwyczaj przynosi im ulgę.
"Prawdziwa moralna próba ludzkości, najbardziej podstawowa [...] polega na jego stosunku do tych, którzy są wydani na jego łaskę i niełaskę: do zwierząt."
Milan Kundera, Nieznośna lekkość bytu

Feliska97

 
Posty: 461
Od: Pon lis 17, 2014 20:55
Lokalizacja: Mazowsze

Post » Czw lip 19, 2018 16:14 Re: Kłopot z nerkami 15-letniej koteczki

Feliska97, bardzo dziękuję za odpowiedź. Kicia ma apetyt teraz i chętnie je. Miałam złudną nadzieję, że leczenie antybiotykiem zdziała cuda i wyniki wrócą do normy. Trudno mi jeszcze uwierzyć, że to już niestety pnn. Ale na razie jest nieźle, i cieszymy się każdym dniem.

ewa m-w

 
Posty: 52
Od: Wto lip 15, 2003 8:11
Lokalizacja: Kalisz




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: PaulinaW. i 8 gości