Lekarz dla nerkowca w okolicach Warszawy

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Pon lip 23, 2018 18:50 Re: Lekarz dla nerkowca w okolicach Warszawy

ania91 pisze:odświeżam wątek - w pon. wybieram się z kotką do dr Anny Klimczak - czy ktoś z Was był u niej?

Ja byłam. Baaaaardzo polecamy!
♪♫♬ ♪

*anika*

 
Posty: 13241
Od: Pon mar 28, 2005 20:15
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sty 23, 2019 7:20 Re: Lekarz dla nerkowca w okolicach Warszawy

A czy dr Klimczak przyjmuje codziennie na Sarmackiej?
Rozważam wizytę, a tam będzie najbliżej z Dw. Centralnego.
ObrazekObrazekObrazek
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA! I NIE ZGINIE. DOBRA ZMIANO TRWAJ :ok:
10.04. - pamiętam [*] :(
Oczekując szacunku, szanuj innych - to działa w obie strony.

Erin

Avatar użytkownika
 
Posty: 61089
Od: Pt cze 22, 2007 8:43

Post » Śro sty 23, 2019 14:45 Re: Lekarz dla nerkowca w okolicach Warszawy

*anika* pisze:
ania91 pisze:odświeżam wątek - w pon. wybieram się z kotką do dr Anny Klimczak - czy ktoś z Was był u niej?

Ja byłam. Baaaaardzo polecamy!


Cześć!
Czy Twój kić ma poważną chorobę nerek? Pani doktor naprawdę dobra? I gdzie konkretnie byłaś, tzn. w której lecznicy? My mamy dobrego weta, ale ogólnego. W Białymstoku nie ma zwierzęcych nefrologów, niestety. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
ObrazekObrazekObrazek
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA! I NIE ZGINIE. DOBRA ZMIANO TRWAJ :ok:
10.04. - pamiętam [*] :(
Oczekując szacunku, szanuj innych - to działa w obie strony.

Erin

Avatar użytkownika
 
Posty: 61089
Od: Pt cze 22, 2007 8:43

Post » Sob lut 02, 2019 12:27 Re: Lekarz dla nerkowca w okolicach Warszawy

*aniko*, czy możesz mi odpisać? Będę zobowiązana.
ObrazekObrazekObrazek
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA! I NIE ZGINIE. DOBRA ZMIANO TRWAJ :ok:
10.04. - pamiętam [*] :(
Oczekując szacunku, szanuj innych - to działa w obie strony.

Erin

Avatar użytkownika
 
Posty: 61089
Od: Pt cze 22, 2007 8:43

Post » Nie lut 24, 2019 23:54 Re: Lekarz dla nerkowca w okolicach Warszawy

Hej! Sorki, nie zaglądam na forum zbyt często ;)

Do dr Klimczak trzeba się zapisywać na wizytę dzwoniąc do konkretnej lecznicy. Ja chodzę akurat na Sarmacką. Dr przyjmuje tam chyba ze 2 razy w tygodniu przez kilka godzin.

Moja kotka jest w drugiej fazie niewydolności nerek, ale dzięki dr jest dobrze prowadzona.

Jeśli będziesz jechać z daleka, to wcześniej dowiedz się od doktor (telefonicznie lub mailowo) dokładnie jakie badania i gdzie można zrobić przed wizytą u doktor, aby już na pierwszej wizycie miała dokładniejszy obraz wyników kota. Badania krwi i moczu (w laboratorium, nie na sprzęcie lecznicowym), dowiedz się które parametry dokładnie dr chce aby zostały zbadane. Na samej wizycie u dr Klimczak na pewno zostanie wykonane przez nią usg nerek i pęcherza oraz poproś też o zbadanie ciśnienia krwi (bada się jak u ludzi - taki kołnierz na łapkę ;) raczej niestresujące badanie). Ciśnienie krwi powinno się mierzyć na początku wizyty - chodzi o to, aby zwierzak był możliwie jak najmniej zestresowany. Zapytaj się czy kot ma być w dniu wizyty na czczo i ile dokładnie godzin (u kotów nerkowych głodówki nie są wskazane, dlatego lepiej wyłącznie minimum głodówki zrobić, aby bez sensu nie męczyć kota).
♪♫♬ ♪

*anika*

 
Posty: 13241
Od: Pon mar 28, 2005 20:15
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lut 25, 2019 9:33 Re: Lekarz dla nerkowca w okolicach Warszawy

Już po wizycie, dziękuję.
ObrazekObrazekObrazek
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA! I NIE ZGINIE. DOBRA ZMIANO TRWAJ :ok:
10.04. - pamiętam [*] :(
Oczekując szacunku, szanuj innych - to działa w obie strony.

Erin

Avatar użytkownika
 
Posty: 61089
Od: Pt cze 22, 2007 8:43

Post » Śro mar 20, 2019 15:29 Re: Lekarz dla nerkowca w okolicach Warszawy

Niestety, muszę napisać, że jestem bardzo rozczarowana dr Klimczak. Generalnie, totalna zlewka. Sama wizyta nic szczególnego. USG i pobranie krwi do badań. Odpowiedzi na maile od niechcenia, po kilkukrotnej próbie kontaktu. A w ubiegły czwartek mail z nienacka, z informacją, że to już koniec i generalnie nie ma co kota męczyć. Dziś byliśmy u dr Grędockiej w Specvecie - podejście zupełnie inne. Wizyta trwała 2h, oprócz pobrania krwi I USG, zbadano także ciśnienie, pobrano mocz na bakteriologię i dokładnie obejrzano zęby. Dr Grędocką polecam, dr Klimczak zdecydowanie NIE.
ObrazekObrazekObrazek
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA! I NIE ZGINIE. DOBRA ZMIANO TRWAJ :ok:
10.04. - pamiętam [*] :(
Oczekując szacunku, szanuj innych - to działa w obie strony.

Erin

Avatar użytkownika
 
Posty: 61089
Od: Pt cze 22, 2007 8:43

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: PupiA i 4 gości