Chory pęcherz zatykanie cewki brak poprawy. Proszę o pomoc

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Wto cze 02, 2015 20:25 Chory pęcherz zatykanie cewki brak poprawy. Proszę o pomoc

Witam serdecznie

Jestem nową użytkowniczką forum, chociaż czytam cenne Państwa porady od kilku miesięcy.
Od 9 miesięcy jestem właścicielką dwóch ślicznych kocurków. Kocurki skończyły rok.

Od około miesiąca pojawił się duży problem zdrowotny jednym z nich. Kotek cierpi na zapalenie pęcherza. Pod koniec kwietnia doszło do zatkania cewki moczowej i musiał był cewnikowany. Po 3 dniach, cewnik został usunięty.

Badania moczu, USG pęcherza i krwi, wykluczyły kamienie i kryształy. Posiew moczu - jałowy. Jedynie miał trochę przekroczony poziom mocznika, ale lekarz powiedział, ze to jest wynikiem zatkania. Kilka dni utrzymywał sie krwiomocz.

Leczony był antybiotykiem, Uroseptem 1xdz, KalmVet i Vitaconem 1/2 tabletki. Po 2 tygodniach wszystkie leki zostały odstawione z wyjątkiem KalmVet ( bierze do teraz). Lekarz stwierdził idiopatyczne zapalenie pęcherza moczowego.

Karmiony był i jest nadal karmą RC Urinary. Przez tydzień był tylko na mokrej karmie. Po tygodniu lekarz kazał wprowadzić też suchą RC Urinary HD. PO takim leczeniu nastąpiła poprawa, ale tylko w połowie. Kotek załatwiał się już tylko do kuwety i oddawał trochę więcej moczu.

Po dwóch tygodniach, ponownie wrócił problem z oddawaniem moczu. Pojawił się krwiomocz. Pojechałam z kotkiem do innego lekarza. Ponownie zostało zrobione USG, RTG pęcherza, badanie moczu i badanie krwi. Nie stwierdzono kamieni, ani kryształów. Ponownie wprowadzono antybiotyk, Urosept i steryd.

Po tygodniu leczenia, zostało zrobione kontrolne badanie moczu i USG. Wet powiedział, że poprawa jest minimalna i nadal jest zapalenie. Dodatkowo, po przeczytaniu forum, i wszystkich dostępnych artykułów w internecie na temat leczenia kotów z problemem idiopatycznego zapalenia pęcherza, kupiłam Cystophan. Podaję go 2xdz jedną kapsułke do jedzenia.

W chwili obecnej kotek dostaję steryd, KamVet, Urosept i Cystophan. Po tygodniu leczenia wet kazał odstawić antybiotyk.

Wiem, że już są takie tematy na forum, ale każdy problem jest inny. Ja już po prostu nie wiem, co mogę jeszcze zrobić dla kocurka, co podać, aby wyzdrowiał?

Każde Państwa uwagi i porady będą dla mnie cenne.

Zauważyłam, ze po podaniu sterydu, kotek bardzo często siusia w różne miejsca. Dzwoniłam do prowadzącego go weterynarza i powiedziałam o problemie. Lekarz stwierdził, ze tak właśnie jest, że więcej pije i więcej siusia po sterydzie. Ja nie zauważyłam, aby więcej pił. Sama go" dopajam". Bardzo martwię się o niego, aby jego stan nie pogorszył się po sterydzie :(
Ostatnio edytowano Pt sie 07, 2015 18:17 przez Miłka_L, łącznie edytowano 2 razy

Miłka_L

 
Posty: 435
Od: Wto cze 02, 2015 17:50

Post » Śro cze 03, 2015 11:09 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Jeśli nie ma konkretnej przyczyny stanu zapalnego (kryształy, bakterie), to sugerowałabym jeszcze feliway do kontaktu. Sama borykam się ze stanem zapalnym pęcherza u jednego z kocurków (też bez kryształów, za to z licznymi erytrocytami w moczu). Stosujemy cystaid i urinowet w kapsułkach oraz karmę urinary jako dodatek do bytowej.
Czy w badaniu moczu u Twojego kota wyszły erytrocyty? Jeśli tak, to może (po konsultacji z wetem) zastosować coś przeciwkrwotocznego (u mojego Kikura niestety nie zadziałało). Stosowałam też metacam, była krótka poprawa, ale wszystko wróciło do dawnego stanu.

Wiem, że niektórzy weterynarze stosują amitriptilinę i to ponoć z sukcesem, ale leczenie jest dlugie. To psychotrop.

Aha, mój kot nie sika poza kuwetą i nigdy mu się to nie zdarzyło. Sika 2-3 razy dziennie w dużych ilościach.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12875
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Śro cze 03, 2015 15:57 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Witaj Miszelina :)

U mojego kocurka w moczu wyszły erytrocyty i to dużo.

Podaję wynik moczu po wprowadzeniu cewnika ( cwwnik zostaw wyjęty po 3 dniach )
Barwa: krwisty
Przejrzystość: mętny
Ciężar właściwy: 1,048
Odczyn: 8,0
Krew: Obecna (+++)
Białko: 1,48
Glukoza nieobecna: (-)
Aceton nieobecny: (-)
Urobilinogen w normie
Barwniki żółciowe: nieobecne (-)

Osad moczu:

Erytrocyty świeże - gęsto zalegają p/w
Erytrocyty częściowo wyługowane : 20-25
Leukocyty: 8-10
Nabłonki z głębszych warstw: liczne wpw
Nabłonki płaskie: pojedyncze w p/w
Trójfosforan amonowomagnezowy: pojedyncze w p/w
Bakterie: dość liczne w p/w

Badanie krwi - wyszczególnie tylko zawyżone parametry, bo pozostałe są w normie.

Mocznik: 12,3 - norma mmol/l 4,14 - 11,62
Erytrocyty: 11,56 - norma T/l 5,5- 10,0
Hematokryt: 0,504 - norma l/l 0,25 - 0,47
Płytki krwi: 17,6 - norma G/l 300 - 800
Monocyty: 10,1 - norma % 3,00 - 10,0

Zastosowano następujące leczenie - Entrobioflox 3/4 tabletki 1xdz, KalmVet 1xdz, Vitacon 1/2 tabletki 1xdz i mokra karma Rc Urinary.

Kontrolne badanie moczu po 6 dniach:

Barwa: krwisty
Przejrzystość: mętny
Ciężar właściwy: 1,036
Odczyn: 6,5
Białko: 2,79
Krew: obecna (+++)
Glukoza: nieobecna
Aceton: nieobecny
Urobilinogen: w normie
Barwniki żółciowe: nieobecne

Osad moczu:

Erytrocyty świeże - gęsto zalegają p/w
Erytrocyty wyługowane - dość liczne w p/w
Leukocyty: luźno zalegają p/w
Nabłonki płaskie: pojedyncze w prep.
Bakterie: liczne w p/w

Wynik posiewu moczu (EPI -VET ) - jałowy

Enrobioflox brał 14 dni. Poprawa była tak w 60% Kotek siusiał już tylko do kuwety 4 -5 razy dziennie i oddawał znacznie większe ilości moczu, ale nie tyle co zdrowy kot.

Po tygodniu od odstawienia antybiotyku nastąpił nawrót i zmiana weta

Zastosowano leczenie:

Cyclonamine 12,5% amp 1ml
Rapidexon 100ml 0,3ml
Enrobioflox 50mg
Enrocin 5% 0,5ml
Buscopan Compositum 0,2ml
Encortolon 5mg ( bierze już 2 tydzień )

Cały czas jest na mokrej karmie RC Urinary. Dodatkowo wprowadziłam Cystophan 2xdziennie.

Kupiłam obrożę antystresową, ale jeszcze jej nie mam, bo dopiero dzisiaj została wysłana.

Zastanawiam się nad wprowadzeniem suchej karmy Royal Canin Calm, ale nie wiem, czy mogę tak łączyć i czy jest wskazana przy zapalaniu pęcherza?
To na klinikach lekarz stwierdził idiopatyczne zapalenie pęcherza.
Aha, obecnie kotek ( kastrat ) oddaje mocz kilkanaście razy dziennie w róznych miejscach.

Miłka_L

 
Posty: 435
Od: Wto cze 02, 2015 17:50

Post » Śro cze 03, 2015 17:18 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Czyli dostawał przeciwkrwotoczne (cyclonamine) i jak widać bez efektu. Zapytaj weta o tę amitryptilinę. I niepokoi mnie trochę to rosnące białko mimo leczenia oraz spadający ciężar moczu. Białko oznacza dalszy stan zapalny. Skontrolowałabym nerki (mocznik, kreatynina we krwi, usg nerek). Zapytaj jeszcze weta o onsior (lek przeciwzapalny), u mojego drugiego kota pomógł na zapalenie pęcherza.

A łączyć calm z urinrary można, jeśli to idiopatyczne zapalenie, to calm uspokaja, ale na efekt trzeba poczekać 14-21 dni. Takie przynajmniej jest moje doświadczenie.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12875
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Śro cze 03, 2015 17:54 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Tak dostawał przeciwkrwotoczne i pomogły.
Miał badanie krwi przed podaniem encortolonu i lekarz powiedział, że wyniki ma bardzo dobre.

Mocznik: 39,5 mg/dl Norma 28,8176 - 80,6893
Kreatynina: 1,04 mg/dl 1 -1,8

W piątek będziemy u kontroli i poproszę o zrobienie USG nerek. Zapytam również o wymienione wyżej leki.
Poproszę aby przepisał.
Dziękuję Miszelina

Miłka_L

 
Posty: 435
Od: Wto cze 02, 2015 17:50

Post » Śro cze 03, 2015 18:12 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

No chyba nie do końca pomogło, bo mocz nadal krwawy ;)
Coś ten pęcherz drażni. Trzeba popracować nad odbudową śluzówki. A usg było na dobrym sprzęcie robione? W sensie, czy dokładnym i czy wet dobrze umie czytać obraz? W fundacji mieliśmy kotkę posikującą wszędzie, żadne kryształy w badaniu nie wychodziły, usg ponoć też ok i dopiero, kiedy po raz chyba trzeci zrobiliśmy usg u dobrego specjalisty i na dobrym sprzęcie, okazało się, że kotka ma kamień cystynowy przyrośnięty do ścianki pęcherza. Po operacji objawy zniknęły jak ręką odjął.
To sikanie poza kuwetą jest jednoznacznie objawem bólu przy oddawaniu moczu. Mój Kikur, mimo dużej ilości erytrocytów, nigdy nie sikał poza kuwetą.

A, widzę, że wyniki nerkowe ok, więc nerki dobrze pracują. Nie wiem, czy w takiej sytuacji robić usg nerek, bo to dodatkowy stres i może pogłębić problem.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12875
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Śro cze 03, 2015 18:15 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Nie wiem, skąd jesteś, ale poszukaj może wątku wetów polecanych dobrego specjalisty od pęcherza lub usg z Twojej okolicy.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12875
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Śro cze 03, 2015 18:58 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

W moczu są erytrocyty, ale miałam na myśli, że gołym okiem nie widać krwi w moczu :) Na początku był bardzo krwisty mocz.

Kamienia w pęcherzu nie ma, bo 1,5 tygodnia temu miał robione RTG. USG ma robione przy każdej wizycie.

Co do wyboru lekarza, to przeczytałam wszystkie wątki dotyczące polecanych wetów. Trudno się zdecydować, bo część osób poleca, a za chwilę część pisze, ze go nie poleca:) i część lekarzy już nie przyjmuje. Bardzo trudny wybór. Nie mówiąc już o kosztach jakie poniosłam. Dlatego teraz chcę, to sobie wszystko na spokojnie poukładać.
Jestem z Wrocławia i USG kotek miał robione na UP i tam też był leczony przy pierwszym zapaleniu pęcherza. Teraz jak zachorował po raz drugi zmieniłam lekarza, ale ja poprawy nie widzę.
I co lekarz, to mówi co innego. Jeden, ze nie musi być na karmie Urinary, a drugi, że do 2 miesięcy powinien być, a jeszcze co innego powiedział chirurg który wprowadzał cewnik ( kotek był tak zatkany, ze znalazł się na chirurgii). Zwariować można :) Komu wierzyć? Kogo wybrać do leczenia?

Miłka_L

 
Posty: 435
Od: Wto cze 02, 2015 17:50

Post » Śro cze 03, 2015 21:16 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Nie znam niestety weterynarzy z Wrocławia.
Ale jesli jest tak, jak piszesz, to ja skoncentrowałabym się na wzmacnianiu śluzówki pęcherza i leczeniu stanu zapalnego lekiem przeciwzapalnym, nie antybiotykiem, bo jeśli nie ma bakterii, to po co antybiotyk. I na długofalowej terapii jakimś uspokajaczem, może tą amitriptiliną? Osobiście słyszałam o niej dobre opinie, chociaż sama nie stosowałam. I organiczyłabym kotu stres, może ta zamówiona obróżka się sprawdzi. Bo stres potęguje objawy idiopatycznego zapalenia.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12875
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Śro cze 03, 2015 21:38 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Śluzówkę wzmacniam Cysthopanem. Jest właśnie polecany przy idopatycznym zapaleniu pęcherza.

Od tygodnia już nie bierze antybiotyku.
Od 1,5 tygodnia jest na sterydzie. Podaję encortolon 1/2 tab 1x dz. Obawiam się tego leku, bo poprawy stanu zdrowia nie widzę. Jedynie kicia ma apetyt, zrobił się bardziej wesoły i zaczyna psocić. To taka jest poprawa w jego zachowaniu, ale co się tyczy siusiania, to poprawy nie ma :(

Czekam na obróźkę. Mam nadzieję, że w piątek będę już ją miała. Zastanawiam się nad ta karmą RC Calm. Nie wiem tylko, czy ona może stanowić samodzielną karmę, czy mam dosypywać do RC Urinary? Czy można mieszać dwie suche karmy ze sobą?

Nie wiem czy dobrze dawkuję Cysthopan, bo podaję na razie 2xdz kapsułkę.
Porozmawiam jak będę na kontroli z lekarzem o amitryptylinie.

Miłka_L

 
Posty: 435
Od: Wto cze 02, 2015 17:50

Post » Czw cze 04, 2015 5:21 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Ja mieszałam calm z urinary.
Ale możesz dawać mokre urinary i suchy calm.
Cystophan to taki sam skład jak cystaid, ja też dawałam na początku 2 tabletki dziennie, z tym, że ja rozpuszczałam kapsułki w wodzie i podawałam strzykawką, bo moje koty nie jedzą mokrego, mokre to dla nich tylko przysmak. Po miesiącu przeszłam na 1 kapsułkę dziennie. Kiedy przed kilku laty podawałam cystaid Astrowi, to go zamuliło i po jakiś 2 tygodniach ponownie się zatkał czopem śluzowym. Odstawiłam, przeszłam na urinowet, kot jest ok.
Teraz mam jazdę z Kikurem i mam nadzieję, że on takich problemów mieć nie będzie.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12875
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Czw cze 04, 2015 10:53 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Miszelino, dziękuję, cenna dla mnie informacja odnośnie Cystophanu. Tak też myślałam, czy to nie jego sprawka, że Tamiś oddaje po 2 tygodniach leczenia tak malutko moczu.Z dnia na dzień coraz mniej, a to po tym Cystophanie. Chociaż to nie lek, a suplement diety, a jednak...
Odstawię go na pewien czas, bo boję się, że Tamiś się zatka. Ja kupiłam 2 opakowania. Dosypuję do mokrej karmy. Robię jemu taką zupkę i zjada bez problemu.
Mówisz że Urinovet jest lepszy? To dzisiaj kupię na Allegro.
Co do suchej karmy, to tak zrobię. Kupię RC Calm i bede podawała z Urinary.
Jutro kontrolna wizyta u weta i " polowanie" na mocz Tamisia :) bo jutro będzie miał badany.

Miłka_L

 
Posty: 435
Od: Wto cze 02, 2015 17:50

Post » Czw cze 04, 2015 12:03 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Tylko u Astra miałam taką reakcje na cystaid. U Kikura jej nie obserwuję. Urinowet podaje wszystkim kotom zapobiegawczo wiosna i jesienią.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12875
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Czw cze 04, 2015 12:14 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

Dziękuję, będę Tamisia obserwowała, ale na jakiś czas Cysthopan odstawię.Zrobię tygodniową przerwę. Wrócę do niego, ale jak poprawi się Tamisiowi siusianie. Boję się, aby mi się nie zatkał :( bo każda ingerencja cewnika, to ponowny ciężki stan zapalny pęcherza. Lepiej dmuchać na zimne.

Miłka_L

 
Posty: 435
Od: Wto cze 02, 2015 17:50

Post » Czw cze 04, 2015 13:52 Re: Zapalenie pęcherza moczowego u rocznego kocurka

A, jeszcze jedno: ja stosuję urinowet w kapsułkach, nie ten proszek, bo - jak pisałam - moje koty nie jedzą mokrego, a kapsułkę łatwiej wycisnąć do pyszczka.

Aster był cewnikowany dwa razy, za drugim razem wet nie mógł cewnika wcisnąć, bo cewka moczowa była strasznie opuchnięta i obawiał się nawet, że utkwił w niej jakiś kryształ. Opuchlizna zeszła po nospie i kot sam zaczął siusiać. U Kikura do tej pory cewnikowanie nie było konieczne.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12875
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości