mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Pon lut 02, 2015 20:34 mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Witam wszystkich. Niestety trafiłem tutaj, wiadomo dlaczego. Zaczęło się od niechęci 3-letniego kota do jedzenia suchej karmy, częstego picia i latania do kuwety. Wizyta u lekarza, na drugiej wizycie badania krwi. Wyniki: kreatynina 430,36 umol/l, mocznik 32,65 mmol/l. Kroplówka przez 5 dni, po niej wyniki: kreatynina 281,40 umol/l, mocznik 23,48 mmol/l. Następne 7 dni kroplówki, dzisiaj było pobranie krwi, jutro wyniki. Mam duże obawy. Przez 6 dni kot dostawał antybiotyk. Je renal royal canina. Je troche słabiej niż w zeszłym tygodniu, ale podobne ilości codziennie. Daje alusal, 1/4 tabletki 3 razy dziennie, ale kiedy dawać skoro kot je po trochu wiele razy dziennie? Jak oceniacie sposób leczenia i zmianę w wynikach? Niestety nie znam nazwy antybiotyku, coś osłonowego. Kroplówka 250 ml raz dziennie. Czy możliwe jest że wyniki po tych kolejnych 7 dniach podskoczą do przyzwoitego poziomu?. Jeśli poprawią się ale niewiele to co radzicie dalej? Z tego co widzę to wet w takim wypadku zaleci kontynuację kroplówek. Kot jest już nimi zmęczony, dużo lepiej czuje się bez wenflonu, żyły ma już dość pokłute. Czy podskórna kroplówka jest dużo mniej skuteczna? Co wet to inna opinia. Proszę o porady. Pozdrawiam.

robroy

 
Posty: 26
Od: Czw sty 29, 2015 21:18

Post » Pon lut 02, 2015 21:34 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Czy kot miał pobraną krew tylko na kreatyninę i mocznik? Czy weterynarz zlecił badanie moczu? Została znaleziona przyczyna niewydolności?
Poza w/w badaniami biochemicznymi obowiązkowo powinien mieć wykonaną morfologię, jonogram (tj. P, K, Ca, Na, Cl) oraz transaminazy - ASPAT, ALAT. Konieczne jest także ogólne badanie moczu z osadem (ciężar właściwy powinien być zbadany przy użyciu refraktometru). Badanie paskowe moczu jest mało wiarygodne. Należałoby również oznaczyć stosunek białka do kreatyniny. Przydałby sie także posiew...
Istotne byłoby wykonanie badania usg nerek oraz całej jamy brzusznej.
Forma podawania kroplówek-podskórna czy dożylna-zależy głównie od stanu kota. W ostrych stanach stosuje się przede wszystkim nawadnianie dożylne. Uważam, że przy obecnych wynikach można byłoby zmienić kroplówkę na podskórną.
"Prawdziwa moralna próba ludzkości, najbardziej podstawowa [...] polega na jego stosunku do tych, którzy są wydani na jego łaskę i niełaskę: do zwierząt."
Milan Kundera, Nieznośna lekkość bytu

Feliska97

 
Posty: 564
Od: Pon lis 17, 2014 20:55
Lokalizacja: Mazowsze

Post » Wto lut 03, 2015 8:08 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Kot od wczoraj bez wenflonu. Zachowuje sie o wiele lepiej, żywy, biega z drugim, dość dobrze je. Wyniki pierwszego badania krwi, podaje tylko to co nieprawidłowe: WBC 5,07, LYM 0,678, LYM% 13,4, MONO% 6,40, KREATYNINA 430,36, MOCZNIK 32,65. Badanie moczu pełne wyszło dobrze (m inn. białko w moczu 0,16, kreatynina w moczu 4568,02, wynik 0,310, ciężar właściwy 1,010). Drugie badanie krwi po 5 dniach kroplówki profil nerkowy: bialko całkowite 69,6, glukoza 5,96, kreatynina 281,40, mocznik 23,48, fosfor nieorganiczny 2,03, potas 4,02, sód 157,7, wapń 2,69. Dzisiaj po południu będą wyniki drugiego pełnego badania krwi. USG było na początku, wyszło że generalnie źle, ale konkretnie nie wiem i chyba sami dokładnie nie byli w stanie powiedzieć. Możliwe że będzie badanie usg przeprowadzone przez dobrego specjalistę, ale nie wiem czy sie uda. Szkoda tak młodego kota, ale zobaczymy.

robroy

 
Posty: 26
Od: Czw sty 29, 2015 21:18

Post » Wto lut 03, 2015 14:31 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Niestety po 7 dniach kroplówek kreatynina spadła tylko z 281 do 240 a mocznik z 23 do 16. W opinii weta tylko kroplówka utrzymuje go przy życiu. Co radzicie? Czy nie poddawać się i w domu podskórnie nawadniać? Mówią że to mniej skuteczne. Warto jeszcze czegoś próbować czy zdecydować się na ciągłe kroplówki, lub dać mu odejść? Wiem że to moja decyzja, ale może coś jeszcze mogę zrobić, podawać jakieś leki? Muszę się dzisiaj zdecydować :(

robroy

 
Posty: 26
Od: Czw sty 29, 2015 21:18

Post » Wto lut 03, 2015 19:12 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Zacznij od przeczytania wątków:
viewtopic.php?f=36&t=158590
viewtopic.php?f=36&t=137181

Jeden z moich kotów był kroplówkowany (podskórnie, w domu, samodzielnie) przez ponad dwa i pół roku.
Może więc nie poddawaj się po kilku dniach skoro jak sam piszesz - kot zrobił się żywszy itd.
OUT OF ORDER Obrazek

pixie65

 
Posty: 17842
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Wto lut 03, 2015 21:42 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Dzięki. Próbowałem właśnie pierwszy raz podać kroplówkę podskórną. Bez efektu. Kot wyrywa się tak że nie utrzymam. Zresztą rzadko lubił siedzieć na kolanach. U weterynarza jak raz musiał mieć podskórną to siedział jak trusia bo czuł się bezpiecznie tylko w transporterze. W domu masakra, znacie jakieś sposoby? Zabieram się za czytanie forum.

robroy

 
Posty: 26
Od: Czw sty 29, 2015 21:18

Post » Śro lut 04, 2015 8:19 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Sposobów jest wiele, zwykle każdy wypracowuje jakiś swój własny. Jedna z koleżanek wynosiła kota na kroplówkę do sąsiedniego mieszkania bo tam, na "obcym terenie" zachowywał się spokojniej. Jeśli nie dajesz rady na kolanach to może spróbuj włożyć go do transportera, tak jak u weta. Pamiętaj o właściwej temperaturze płynu (nie może być zbyt zimny ani zbyt ciepły), próbuj z igłami różnej grubości co będzie też miało wpływ na szybkość podawania płynu (zbyt szybko podawany może powodować dyskomfort).
OUT OF ORDER Obrazek

pixie65

 
Posty: 17842
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Sob lut 07, 2015 21:47 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

robroy pisze:Dzięki. Próbowałem właśnie pierwszy raz podać kroplówkę podskórną. Bez efektu. Kot wyrywa się tak że nie utrzymam. Zresztą rzadko lubił siedzieć na kolanach. U weterynarza jak raz musiał mieć podskórną to siedział jak trusia bo czuł się bezpiecznie tylko w transporterze. W domu masakra, znacie jakieś sposoby? Zabieram się za czytanie forum.

Jeżeli się wyrywa, to znaczy że nie jest z nim jeszcze źle ;) Ja z własnych doświadczeń polecam torbę injekcyjną http://sklep.sigmed.pl/index.php?cPath=22_761. Jak Chrumcia była klinicznie zdrowa, tylko wyniki miała złe, to podanie jej kroplówki bez tej torby było praktycznie niemożliwe. Nawet zaniechaliśmy kroplówek na jakiś czas, co było bardzo dużym błędem, bo Chrumcia się wyrywała się i ogólnie to był jeden wielki koszmar. Chrumcia potrafiła wyrwać się podczas kroplówki i złapanie jej później na dokończenie to była męczarnia dla kota i dla nas.
Torbę pożyczyłam od znajomych bez przekonania, bo sądziłam, że jeszcze bardziej zamęczę kota. Ale torba okazała się świetna. Za radą znajomych zapakowaliśmy Chrumcię zaczynając od zapięcia głowy, potem reszta kota.
Teraz Chrumcia jest znacznie słabsza i przyzwyczaiła się już trochę do kroplówek, nie wyrywa się w trakcie, więc radzimy sobie bez torby.
Obrazek
Obrazek
Jeszcze żaden nieśmiertelny bóg nie przeżył śmierci swoich wyznawców.
NAUKA O KLIMACIE.PL

genowefa

Avatar użytkownika
 
Posty: 18787
Od: Pon wrz 18, 2006 13:34
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Post » Pon lut 09, 2015 11:39 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Dzięki za porady. Kot (Jaskier - znajda przygarnięta) zachowuje się raczej jak zdrowy. Kroplówek od 02.02 nie dostaje. Jeśli wrócę do podskórnych to spróbuję zgodnie z radą genowefy. Apetyt trochę siadł więc nie wiem czy mocznik nie poszedł w górę. W sobotę miał dokładne usg, ma jakieś zmiany ale nie ma jednoznacznego określenia stanu nerek. W środę ponowne badanie krwi żeby sprawdzić jak wyniki bez kroplówki i mocz z posiewem będzie zrobiony. Daję mu renal rc, albo jeśli nie je to cokolwiek chce - ostatnio gourmet mokra z alusalem. Nie ma zewnętrznych oznak odwodnienia, chodzi do kuwety. Myślicie że powinienem jednak spróbować kroplówek prewencyjnie? Zastanawiam się też nad ewentualnym podawaniem Bioaron 9 albo Quatrum (po konsultacji z lekarzem) jeśli wyniki się pogorszą. Zastanawiam się dlaczego lekarz nie zaleca podawania jakichkolwiek leków, był tylko antybiotyk i kroplówki (sól fizjologiczna). Zamówiłem też calo-pet. Mam nadzieje że kociak pożyje trochę jeszcze bo za młody żeby odchodzić.

robroy

 
Posty: 26
Od: Czw sty 29, 2015 21:18

Post » Śro lut 18, 2015 11:52 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

W tej chwili Jaskrowi po 2 tygodniach kreatynina stoi a nawet trochę spadła ale mocznik poszedł z 16 do 23 (bez kroplówek). Czytałem wywiad z dr Neską. Wynika z niego że jeśli zwierzę nie jest odwodnione (a moje nie jest) to kroplówką raczej nie obniżymy mocznika. Czy podawanie kroplówki często nie odwodnionemu kotu ma sens, czy raczej robić to co parę dni? Jakie jeszcze są sposoby na obniżenie mocznika, karma renal działa w ten sposób? a może Biopron 9 lub quatrum?

robroy

 
Posty: 26
Od: Czw sty 29, 2015 21:18

Post » Śro lut 18, 2015 21:11 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

a podasz kapsułke(mam na mysli biopron)kotu?toksyny mocznikowe obniża tez ipaktine czy chitofos9nie wiem czy dobrze nazwe napisałam),więc pewnie i pronefra.ale musisz zbadac kotu fosfor przy podawaniu tych trzech ostatnich
"koty śpią z ludżmi,gdy tylko jest to możliwe,
w pozycji tak niewygodnej dla ludzi,
jak to tylko mozliwe dla kota"

franeczka2

Avatar użytkownika
 
Posty: 285
Od: Czw cze 07, 2012 16:56

Post » Śro lut 18, 2015 21:51 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Jest chyba słabo. Kreatynina jest na tym samym poziomie, mocznik wzrósł, ale weta zmartwiło co innego. Mianowicie krwinki czerwone idą w dół. Teraz jak patrzę na wyniki to widzę że od pierwszych wizyt związanych z PNN miesiąc temu, kiedy to RBC był w środku normy, teraz cały czas spada, hemoglobina też. Nie wiem czy wet mówił tylko o tym czy innym wyniku też bo trochę nie kontaktowałem. Mówił że mogą zrobić test na białaczkę i fiv. Generalnie wdł weterynarza jest bardzo źle. Kot zachowuje się dobrze, je trochę nerkowej i więcej zwykłej z alusalem, ma energię. Podaję wyniki poniżej i bardzo proszę o porady!.

WBC 4,84 (6-11)
NEU 2,18 (3-11)
NEU% 45,1 (60-78)
LYM 1,59 (1-4)
LYM% 32,8 (15-38)
MONO 0,318 (0,040-0,500)
MONO% 6,58 (0,010-4)
EOS 0,707 (0,040-0,600)
EOS% 14,6 (0,010-6,00)
BASO 0,042 (0,001-0,100)
BASO% 0,873 (0,001-1,00)
RBC 4,37 (5,00-10)
HGB 73,3 (90-150)
HCT 0,224 (0,300-0,440)

MCV 51,3 (40-55)
MCH 16,8 (13-16)
MCHC 327 (310-360)
PLT 418 (180-550)

Białko całkowite 69 (57-94)
Glukoza 6,32 (3,05-6,10)
Kreatynina 238,95 (1-168)
Mocznik 21,65 (5-11,3)

Fosfor nieorganiczny 1,21 (0,800-1,90)
Potas 3,73 (3-4,80)
Sód 160,8 (145-158)
Wapń 2,30 (2,30-3,00)

Czekam jeszcze na wynik moczu z posiewem.

robroy

 
Posty: 26
Od: Czw sty 29, 2015 21:18

Post » Śro lut 18, 2015 22:02 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Dodam że:
20.01.2015 RBC 7,98 (5-10) HGB 125 (90-150) HCT 0,390 (0,30-0,44)
03.02.2015 RBC 6,77 (5-10) HGB 109 (90-150) HCT 0,348 (0,30-0,44)
16.02.2015 RBC 4,37 (5-10) HGB 73,3(90-150) HCT 0,224 (0,30-0,44)

robroy

 
Posty: 26
Od: Czw sty 29, 2015 21:18

Post » Czw lut 19, 2015 8:45 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Z tego co czytam to wchodzi w grę EPO, p Aranesp. Wet wczoraj coś wspominał ale dość krytycznie ocenił skuteczność ze swojego doświadczenia. Mimo wszystko chyba spróbuję. Skoro morfologia spada to chyba jedyne wyjście oprócz transfuzji?

robroy

 
Posty: 26
Od: Czw sty 29, 2015 21:18

Post » Czw lut 19, 2015 9:35 Re: mój kot - ma pnn - PROSZĘ O PORADY

Ciekawe jak duże doświadczenie Twój wet ma z podawaniem tego typu preparatów... Kiedyś od jednego z lekarzy usłyszałam, że EPO podaje się rzadko, bo najczęściej koty anemii przy pnn nie dożywają, co jest bzdurą...
Na forum są przykłady kotów, które na Aranesp zareagowały bardzo dobrze.
Podczas leczenia EPO dieta musi być bogata w witaminy oraz minerały, które są potrzebne organizmowi do wytworzenia hemoglobiny znajdującej się w krwinkach czerwonych. Do najważniejszych należą: żelazo, foliany i witamina B12.
Może faktycznie warto Twojemu kotu zrobić test na białaczkę i fiv.
"Prawdziwa moralna próba ludzkości, najbardziej podstawowa [...] polega na jego stosunku do tych, którzy są wydani na jego łaskę i niełaskę: do zwierząt."
Milan Kundera, Nieznośna lekkość bytu

Feliska97

 
Posty: 564
Od: Pon lis 17, 2014 20:55
Lokalizacja: Mazowsze

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości