Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Pt mar 15, 2019 22:55 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Erin
Ten lek co podlinkowałas ma w składzie sód
Może za dużo
Sód zwiększa ciśnienie może przez to większy białkomocz
Analizowałas czy nie zwiększyło się bardziej po podaniu tego leku
Czas tez leci i robi swoje
Może trzeba zmieniać co jakiś czas leki na nadkwasote

Jeszcze mam zastrzeżenia do leków z mięta
U człowieka mięta nie jest wskazana przy nadkwasocie
Jak ktoś daje takie leki a kot ma nadkwasote to może być gorzej

PupiA
U was jest jeszcze chora tarczyca i może tu jest problem
Gdzieś są wątki kotów chorych na tarczyce
Leki jakie bierze mogą wpływać na samopoczucie kota

anka1515

 
Posty: 2331
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Sob mar 16, 2019 2:48 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

PupiA, cieszę się. Oby tak dalej :ok:
A co z zakwaszeniem żołądka, rozmawiałaś o tym z wetem?
ObrazekObrazekObrazek
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA! I NIE ZGINIE. DOBRA ZMIANO DALEJ TRWAJ :ok:
10.04. - pamiętam [*] :(
Nauczyciel, jeszcze powołanie, czy już tylko zawód? :(

Erin

Avatar użytkownika
 
Posty: 61210
Od: Pt cze 22, 2007 8:43

Post » Sob mar 16, 2019 6:45 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Dzień dobry wszystkim,
Erin, ja też się bardzo cieszę,choć wiem, że już nigdy nie będzie jak przed chorobą. Jestem dopiero na 77 stronie tego forum ale zauważyłam,że są koty z gorszym wynikami i żyją. To mnie motywuje i wasza pomoc. Powtórze jeszcze raz, to dzięki Wam mogę się jeszcze cieszyc moim pupilem. :201461 Dziękuję Wam bardzo . :1luvu: Gdybyśmy słuchali tylko weta,szczególnie tego ostatniego,to..... ( aż mnie ciarki przechodzą jak o nim pomyślę...jak można nalegać, by właściciel w ciągu sekundy zdecydował się na eutanazje bo co to za życie od kroplowki do kroplowki kosztem wyrzeczeń ze strony właściciela ).
Kompletne zapomniałam zapytać o nadkwasotę. Grrrr zapytam w poniedziałek bo jedziemy na kroplowkę.

Kilka wieści. Nadżerka nadal mu utrudnienia swobodne jedzenie bez bólu. Wyraźnie widać,że go to denerwuje. Chce jeść, bierze do pyszczka, wypluwa i tak kilka razy. Poczym wściekły odchodzi.

Życzę Wam miłej soboty. :kotek:

PupiA

 
Posty: 68
Od: Sob sty 05, 2019 15:30

Post » Sob mar 16, 2019 11:07 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Nadżerki dość szybko schodzą przy odpowiednim leczeniu. Będzie dobrze :ok:
Głaski dla kiciusia i miłego weekendu :)
ObrazekObrazekObrazek
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA! I NIE ZGINIE. DOBRA ZMIANO DALEJ TRWAJ :ok:
10.04. - pamiętam [*] :(
Nauczyciel, jeszcze powołanie, czy już tylko zawód? :(

Erin

Avatar użytkownika
 
Posty: 61210
Od: Pt cze 22, 2007 8:43

Post » Sob mar 16, 2019 12:54 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Erin, dziękuję.
Widzę już małą poprawę, mniej się slini na brunatnie, znacznie mniej.
Może zacznie sam jeść. Rano próbował. Dostaje strzykawka jedzenie małymi porcjiami bo wczoraj dałam 40g jednorazowo i wszystko zwymiotował.

Miłego weekendu

PupiA

 
Posty: 68
Od: Sob sty 05, 2019 15:30

Post » Nie mar 17, 2019 7:34 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Dzień dobry,
Kot,odkąd dostał pierwszą kroplowkę, nie chce sam pić. Co to oznacza? Wczoraj sama go dopajalam strzykawka. Dostał ok. 130ml. Z jedzeniem podobnie. Rano miałam małą nadzieję. Zaproponowałam mu dwie różne saszetki renal i puszkę Mac. Wykazał zero zainteresowania.
Wczoraj wieczorem skusil go zapach ryby unoszący się z kuchni. Przyszedł ale progu kuchni nie przekroczył. Gdy dałam mu kawałeczek, to powąchal i poszedł się schować...
Najgorsze, ze jak mnie widzi, to ucieka bojąc się, że coś mu wsadzę do pyska.
Nadżerka lepiej, nie cuchnie i nie slini się jak wcześniej.

Jutro kroplowkia. Jak często powinien mieć kroplowki? Moja weterynarz powiedziała, że mam przyjeżdżać, gdy zobaczę,że kot jest odwodniony. Dostaje płyn Ringera.

Miłej niedzieli!

PupiA

 
Posty: 68
Od: Sob sty 05, 2019 15:30

Post » Pon mar 18, 2019 18:48 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Witam,
Byliśmy na kroplowce. Od jutra będziemy walczyć sami. Mamy cały sprzęt, teraz potrzebna nam będzie praktyka.
Kot dostał też zawiesine phosphaluvet na ewentualne wrzody w przewodzie pokarmowym.
Nadal sam nie je. :( mam nadzieję, że uda mi się go jeszcze choć trochę podciągnąć kondycyjnie i zdrowotne.

PupiA

 
Posty: 68
Od: Sob sty 05, 2019 15:30

Post » Pon mar 18, 2019 19:10 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Karm renal większość kotów nie lubi. Powinnaś mu dawać, co łaskawie zechce jeść :twisted:
Najlepiej jakieś wilgotne rzeczy, łatwo przechodzące przez gardło i najlepiej mocno pachnące: rosół, mleko (jeśli nie ma po nim biegunki), mokra karma z sosem lub galaretką (a właściwie ten sos czy galaretka, nie wymagaj jedzenia tych kluchów udających mięsne kawałki) nieprzyprawiany sos do mięsa dla ludzi itp. Może być ryba, tylko nie surowa, nawet taka dla ludzi (ale nie pikantna)
Może spróbuj czegoś nowego. Kiedyś przebojem dla nerkowców były rybne (śledziowe!) whiskasy, wyjątkowo śmierdzące, ale nie wiem, czy jeszcze się je robi. Jak masz okazję, spróbuj może Cosmy z sardynek, moje koty lubią ją

. Nie ma podwyższonego mocznika, więc tym bardziej ścisłe przestrzeganie diety nie jest takie ważne, grunt, żeby jadł cokolwiek.
"Koty trzeba chwalić, robia się od tego bardziej puchate"

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 15975
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Pon mar 18, 2019 21:40 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Dziękuję, własnej tak robię jak piszesz. Ja nie jestem pro renal bo wiem jakie jest tam świństwo. Renal dostałam od weta, próbkę. Dawałam, gdy inne saszetki nie wzbudzały zainteresowania. Zlamalam się nawet i dałam kilka kawałków (bo więcej nie chciał) parówki, szynki z piersi kurczaka... Od piątku karmię głównie strzykawka. Dostaje wtedy db karmy z niskim fosforem.
Dziś wieczorem pół godziny od podania zawiesiny kot lekko odzyl. Przyszedł sam na kolana,potem do kuchni. Nawet trochę poskubał.... niestety renala. Potem dostał strzykawke z jedzeniem wartościowym. Wydaje mi się, że to raczej wrzody na żołądku mu doskwieraja. Zaczął się nawet myć., czego of 3 tygodni nie robił.
Dziękuję, zobaczę jutro tego whiskasa, choć może lepiej kupić sardynki które kiedyś bardzo lubił

PupiA

 
Posty: 68
Od: Sob sty 05, 2019 15:30

Post » Pon mar 18, 2019 21:56 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Ale nie wszystkie nerkowe karmy są beee. Tylko nie wiem, co możesz zdobyć u siebie.
Ja daję Animondę Nieren, Beaphar Nieren i Medica Renal Diet. Plus wysokomięsne i niskofosforowe - MAC's, Feringa, czasem Granata Pet i Feline Porta. Whiskasa bym unikała jednak. No, chyba że tylko to chce jeść.
ObrazekObrazekObrazek
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA! I NIE ZGINIE. DOBRA ZMIANO DALEJ TRWAJ :ok:
10.04. - pamiętam [*] :(
Nauczyciel, jeszcze powołanie, czy już tylko zawód? :(

Erin

Avatar użytkownika
 
Posty: 61210
Od: Pt cze 22, 2007 8:43

Post » Śro mar 20, 2019 9:54 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Hej, hej
Dzięki za podpowiedzi odnośnie karm. Większość z nich już testowałam. Niestety nie znalazlam ani świeżych sardynek ani whiskasa smak sardynek. Wzięłam na próbę felixa łosoś w sosie i kot zjadł wczoraj popołudniu, dochodząc kilkakrotnie, więcej niż połowę saszetki. Zaobserwowalam jednak,że po jedzeniu miał drgawki. Gdzieś tutaj na początku forum, czytałam o podobnych przypadkach. Nie mogę sobie jednak przypomnieć czy powodem był brak magnezu? Dziwne, że tak drżał, tylko po samochielnym jedzeniu...
Dziś rano, biedak stał przed miskami z wodą, dobre 20 minut i rozmyślał, próbowal coś wypić.przykladal pyszczek do wody i się zrażał. Pewnie znowu mocznik ma tu wpływ.... :(
Pierwszą domową kroplowkę mamy za sobą. Nie wiem, czy wystarczająco go nawodnilismy bo nie miał takiego worka z boju jak miał po kroplowce u weta. Hmmmm

PupiA

 
Posty: 68
Od: Sob sty 05, 2019 15:30

Post » Śro mar 20, 2019 11:46 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

PupiA
jeśli podawaliście powoli kroplówkę, nie będzie podskórnej bańki.

Na pocieszenie: moja 5-letnia Mona żyje dobrze na kroplówkach z 3 krotnie przekroczoną CREA i 2 krotnie przekroczonym mocznikiem. kroplówki podskórne 125 ml co drugi dzień, Renate saszetki jako wyłapywacz fosforu i duuuuużo mokrego jedzenia - w ciągu 3 mies. przybrała ponad 1 kg czyli 25% swojej masy.
Będzie dobrze :)
ale prawda jest taka że Forum najwięcej nie nauczyło..

Cosmos

 
Posty: 16
Od: Wto paź 04, 2011 6:57

Post » Śro mar 20, 2019 13:56 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Cosmos, dziękuję. Twój wpis jest dla mnie jak miód na serce, bardzo budujący i motywujący.
Faktycznie, pielęgniarz mi mówił, by to kuleczko, które jest odpowiedzialne za przepływ było na górze. Wydawało nam się jednak, że plyn za szybko leciał. Czyli kroplowka była zrobiona dobrze, lub prawie dobrze. Nie mam niestety na niej miarki. Muszę pomyśleć, jak odmierzać ilość podanego płynu.
Było kolejne testowałanie karm. Zjadł trochę, kilka liźnięć felixa z wołowina w sosie pomidorowym. Dokarmiam nadal strzykawką. Udało mi się zobaczyć te nadzerke, zrobiła się taka zielono-brazowa. Pewnie nadal boli.
Tak masz rację. To forum to prawdziwa skarbnica wiedzy a także, ludzie, którzy udzielają rad,podtrzymują na duchu i dają nadzieję, motywują do działania.

PupiA

 
Posty: 68
Od: Sob sty 05, 2019 15:30

Post » Czw mar 21, 2019 8:39 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

PupiA
Żeby w miarę dokładnie odmierzyć ilość płynu powieś sobie kroplówkę. Linijką odmierz porcje i zaznacz na opakowaniu markerem.
Jeśli kotek jest cierpliwy to powolne kroplówki są najlepszym rozwiązanie, ale jeśli pacjent jest nerwowy to im szybciej wlejesz w kota płyn tym lepiej.

Cosmos

 
Posty: 16
Od: Wto paź 04, 2011 6:57

Post » Czw mar 21, 2019 14:43 Re: Kot nerkowy dla początkujących: wydanie 2, najnowsze

Cosmos, dzięki. :1luvu:
Wczoraj była metoda szybka i kot sie denerwowal. Zastosuje w takim układzie, te powolniejsza. Jest spokojniejszy i nie marudzi. Dziękuję raz jeszcze. :1luvu:

PupiA

 
Posty: 68
Od: Sob sty 05, 2019 15:30

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości