Roczny kotek

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Nie mar 18, 2012 18:00 Re: Roczny kotek

Dzięki za wiadomość casica :) . Henio rozrabia, dojrzał teraz do wskakiwania na duże wysokości. Niestety, nie je za dużo. Ma apetyt, ale nie na to co mu dajemy. Najbardziej je jeszcze surową wołowinę i prosto z paczki, a nie z miski Royal Canin Fibre Response na zaparcia i kule włosowe, którą zapisał mu kiedyś pierwszy wet. Obecna wet również poleciła karmę na kule, bo uważa, że to przedtygodniowe złe samopoczucie jest tym być może spowodowane. Z sikaniem tak, jak wcześniej pisałam. Pije nie za duże ilości. Nie wygląda na osłabionego. Lekarstwa i wszystkie pozostałe weterynaryjne karmy odstawione na zalecenie weterynarza.

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Sob kwi 14, 2012 18:44 Re: Roczny kotek

przykro mi :| ale sie nie martw wszystko bedzie dobrze :roll: :kotek:

wiki-miki

 
Posty: 7
Od: Sob kwi 14, 2012 15:44

Post » Nie lis 11, 2012 14:39 Re: Roczny kotek

Witam! Pisałam tu jakiś czas temu w sprawie kotka Henia. Po zrobieniu ostatnich badań weterynarz i forumowicze zgodnie stwierdzili, że wyniki są dość dobre. Badania miały zostać powtórzone. Jednak pojawił się problem: Henio od kilku miesięcy nie daje sobie zrobić badań- miauczy, syczy, warczy, gryzie, drapie… Nie wiemy co robić, bo badania muszą zostać wreszcie powtórzone. Ostatnio Heniowi zmienił się charakter, nie lubi się przytulać, siedzieć na kolanach, śpi sam w pokoju. Poza tym stracił apetyt. Weterynarz mówi, że aby zrobić mu badania trzeba zastosować lekką narkozę. Poza tym wet radzi kastrację. Henio miał być wykastrowany, ale podejrzewano u niego chorobę nerek i narkoza nie była wskazana. Wet mówi, że po kastracji Henio lekko złagodnieje i w czasie narkozy będzie mu można pobrać wreszcie krew… Ale my trochę boimy się narkozy, gdy Henio nie jest zbadany… Czy według Was kastracja coś zmieni?

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Nie lis 11, 2012 20:39 Re: Roczny kotek

Po kastracji wielu kotom stopniowo łagodnieje charakter.
Chudnięcie kota to nie jest dobry objaw, naprawdę warto zbadać krew. I tu pojawia się problem, bo narkoza rzeczywiście może źle wpłynąć na nerki. U kotów nerkowych podczas narkozy robi się kroplówkę i narkozę częściowo "wypłukuje", to nieco zmniejsza ryzyko.
Ja bym radziła zrobić badanie krwi, i to spróbować bez znieczulenia (da się, ja tak robiłam, a wierz mi, niektóre moje koty były wyjątkowo trudnymi pacjentami), a decyzja o kastracji - po badaniu. A próbowaliście np. użyć uspokajacza (np sedalinu?)
Wielu wetów rwie sie do usypiania kotów do pobrania krwi, bo tak jest im wygodniej :(
Życzymy zdrowia!
"Koty trzeba chwalić, robia się od tego bardziej puchate"

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 16005
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Pon lis 12, 2012 0:07 Re: Roczny kotek

Spróbujcie pobrać z tylnej łapki. Mój histeryk tylko tak puszcza farbę. Absolutnie nie kastrować bez badań i nie zgadać się na narkozę do pobrania krwi. Skoro coś się z kotem dzieje-nie ma sensu ryzykować.
Obrazek

Ewik

 
Posty: 6703
Od: Pt lip 25, 2003 22:55
Lokalizacja: Warszawa Bielany

Post » Nie lis 25, 2012 18:02 Re: Roczny kotek

ania96 pisze:Witam! Pisałam tu jakiś czas temu w sprawie kotka Henia. Po zrobieniu ostatnich badań weterynarz i forumowicze zgodnie stwierdzili, że wyniki są dość dobre. Badania miały zostać powtórzone. Jednak pojawił się problem: Henio od kilku miesięcy nie daje sobie zrobić badań- miauczy, syczy, warczy, gryzie, drapie… Nie wiemy co robić, bo badania muszą zostać wreszcie powtórzone. Ostatnio Heniowi zmienił się charakter, nie lubi się przytulać, siedzieć na kolanach, śpi sam w pokoju. Poza tym stracił apetyt. Weterynarz mówi, że aby zrobić mu badania trzeba zastosować lekką narkozę. Poza tym wet radzi kastrację. Henio miał być wykastrowany, ale podejrzewano u niego chorobę nerek i narkoza nie była wskazana. Wet mówi, że po kastracji Henio lekko złagodnieje i w czasie narkozy będzie mu można pobrać wreszcie krew… Ale my trochę boimy się narkozy, gdy Henio nie jest zbadany… Czy według Was kastracja coś zmieni?

1. Henio dorósł, teraz jest kocim młodzieńcem i to raczej normalne, że zmiany w zachowaniu odbierasz jako zmiany charakteru. No cóż, nie jest juz Henio kocięciem, wszedł w taki okres, że demonstruje swoja neizależność, tak to z kocurkami bywa.
2. Że kota trzeba wykastrować, to oczywiste. Nie bardzo rozumiem czemu aż tak dlugo czekałaś z decyzją. Może te zmiany w charakterze, brak apetytu i chudnięcie sa spowodowane przez szalejace hormony? Też może tak być.
3. Kastracja, ale najpierw jednak badania krwi. Dokładne - morfologia, biochemia i jonogram. Zaręczam, że można takiemu kotu pobrać krew bez narkozy. Mam kolejnego nieobsługiwalnego kota w wieku 17,5 roku, owiniety w ręcznik i koce oddał grzecznie krew w ostatni wtorek.
Po pierwsze sama Ty nie możesz się denerwować i okazywać zdenerwowania, bo Twoja nerwowość wyczuwa kot i sam się dodatkowo denerwuje. Po drugie lekarz musi być spokojny. I są w Łodzi weci, którzy potrafią takiemu kotu pobrać krew :wink:
Generalnie - o czym już pisałam, nie bardzo podobają mi się weci do których chodzisz.
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48975
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob sty 26, 2013 19:26 Re: Roczny kotek

Ostatnio byliśmy z Heniem na badaniach krwi w innej przychodni. Henio miał wykonaną biochemię i morfologię z rozmazem. Wyniki rozmazu zdaniem weterynarz wskazują na obecność komórek w krwi, których nie powinno tam być. Weterynarz mówi o podejrzeniu białaczki wirusowej. Mamy ponowić morfologię i wykonać test na białaczkę. Konkretnie chodzi o:
Komórki blastyczne -9%
Promielocyty- 2%
Mielocyty- 2%
Poniżej zamieszczam pełne wyniki Henia.

Obrazek

Obrazek

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Śro wrz 11, 2019 20:00 Re: Roczny kotek

14 sierpnia 2019 roku odszedł od nas nagle w wieku 8 lat nasz najukochańszy przyjaciel i członek rodziny Kotek Henio. Kiedy w moim życiu nastał mrok, On był światłem, które je rozświetlało. Zawsze dawał mi miłość i wsparcie. Był wyjątkowy i wspaniały. Bardzo Go kochaliśmy. Cała nasza rodzina jest bardzo smutna i pełna żalu po Jego śmierci. Stało się to zdecydowanie za wcześnie. Będę o Nim zawsze pamiętać i na zawsze pozostanie w moim poranionym sercu. Bardzo za Nim tęsknię i mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy i znowu do siebie przytulimy.

Nie wiem czy mnie pamiętacie, bo pisałam tu dość dawno, a Henio był wtedy bardzo młody. Nie mogę uwierzyć, że nie ma go już wśród nas. Był młodym i, wydawało się, zdrowym kotkiem. Miał nerki pod kontrolą, ale wyniki od roku były dobre. Samopoczucie również. Ostatnio był trochę słabszy, ale tłumaczyliśmy to upałami i tym, że koty w pewnym wieku stają się bardziej senne. Zmarł zupełnie nagle. Spał tego dnia na łóżku. Moja mama usłyszała, że coś spadło. Po chwili spojrzała na podłogę i zobaczyła dziwnie leżącego Henia. Na początku myślała, że śpi, ale zaczęła go sprawdzać, a on nie reagował. Potem próbowała postawić go na nogi, a to nic nie dawało. W trakcie przybiegł mój brat. Oboje próbowali go reanimować, dzwonili do weterynarza, ale żaden nie chciał przyjechać. Henio wydał jeszcze ostatni długi dech. Bratu wydawało się jeszcze potem, że słyszał bicie serca Henia. Pojechali do weterynarza jak najszybciej się dało. Niestety, lekarz stwierdziła zgon. Powiedziała, że z tego co widzi, to kotek był bardzo zadbany i niemożliwe, by spowodowały to nerki. Jedyne co mogło spowodować tak szybką śmierć to atak serca. Weterynarze zasugerowali kardiomiopatię. Jesteśmy załamani po śmierci Henia, nic tego nie zapowiadało, mnie nawet nie było w domu, wracałam z wycieczki i dowiedziałam się w trakcie. Żaden weterynarz, u którego leczył się Henio nawet nam nie zasugerował tej kardiomiopatii, zawsze baliśmy się o jego nerki (te lekarki, które badały Henia po śmierci, nie leczyły go). Jesteśmy załamani i rozżaleni, bo cokolwiek się działo, zawsze staraliśmy się iść z Heniem do lekarza, a straciliśmy go tak wcześnie...

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Śro wrz 11, 2019 22:31 Re: Roczny kotek

Bardzo współczuję...
Żegnaj, Heniu [*]
"Koty trzeba chwalić, robia się od tego bardziej puchate"

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 16005
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Czw wrz 12, 2019 7:51 Re: Roczny kotek

Takie nagle odejście.....
Bardzo współczuję.
Obrazek
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12957
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Czw wrz 12, 2019 13:19 Re: Roczny kotek

Współczuję straty :-(
[*]
"Prawdziwa moralna próba ludzkości, najbardziej podstawowa [...] polega na jego stosunku do tych, którzy są wydani na jego łaskę i niełaskę: do zwierząt."
Milan Kundera, Nieznośna lekkość bytu

Feliska97

 
Posty: 577
Od: Pon lis 17, 2014 20:55
Lokalizacja: Mazowsze

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości