Roczny kotek

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Śro lut 01, 2012 20:00 Roczny kotek

Witam! Jestem z Łodzi. Mam kotka Henryka, który 9 lutego skończy rok. Jest kotkiem syberyjskim neva masquerade. Na początku października miał problem z jelitami, ponieważ z powodu długich włosów "zakłaczył się". Weterynarz zapisał mu pastę Malt-Soft. Wszystko zdawało się wracać do normy, ale kotek stracił trochę swoją radość. Nie był smutny, ale przestał być tak szalony jak kiedyś. Myśleliśmy, że to przez dorastanie. Pod koniec grudnia Henio zaczął nagle wymiotować, ale nie pokarmem tylko śliną, flegmą. Zdarzyło się to 2 razy. Następnego dnia jego wet był zamknięty, więc poszliśmy do innego. Przy badaniu Henio trochę płakał. Nie wydawało nam się to dziwne, bo kotek jest ogólnie płaczliwy, ale wet powiedział, że to mogą być nerki lub jelita. Dostał antybiotyk, No-spę i leki rozkurczowe chyba. W trakcie świąt kotek najpierw był słabiutki, ale potem jakby trochę doszedł do siebie. Poszliśmy do weta na kontrolę. Kotek znowu trochę płakał. Weterynarz skierował nas na badania krwi. Byliśmy jeszcze u starego weta, on ukierunkował nas na powtórne "zakłaczenie". Ale poszliśmy do tego drugiego weta na badania. Wyniki biochemii krwi z 4 stycznia:
Alfa-amylaza: 1378,00 U/l 37 st. C
ALT (GPT): 120,00 U/l 37 st. C
AST (GOT): 175,00 U/l 37 st. C
AP (Fosfataza zasadowa): 35,00 U/l
Gamma GT: 8,00 U/l 37 st. C
Glukoza: 103,00 mmol/l
Kreatynina: 1,70 umol/l
Mocznik: 72,00 mmol/l
Wetka, która dzwoniła z wynikami bardzo nas wystraszyła kocim AIDS i kazała badać czy kotek ma guzki. Zadzwoniliśmy do weterynarza prowadzącego i on powiedział, że mogły mu się zapchać kanaliki żółciowe. Z kolei inny wet z tej przychodni wykluczył to i wskazał na nerki i choroby genetyczne (on nigdy nie widział Henia). Henio od trzech tygodni jest na diecie wątrobowej i nerkowej RC oraz bierze lekarstwo Heparegen na regenerację wątroby. W przyszłym tygodniu kotek idzie znowu na biochemię i w zależności od wyników ewentualnie na usg. Proszę pilnie o radę, ponieważ bardzo kocham swojego kotka Henia. Asystował mi przy pisaniu postu, siedząc za laptopem :)

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Śro lut 01, 2012 21:31 Re: Roczny kotek

Po pierwsze, bez paniki.
Po drugie - do jakiego weta aktualnie chodzisz?
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48975
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 01, 2012 21:48 Re: Roczny kotek

Do przychodni AMVET

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Śro lut 01, 2012 21:59 Re: Roczny kotek

Ania96 możesz jeszcze napisać nazwisko lekarza do którego chodzisz w Amvecie ?
Ja też tam niedawno robiłam biochemię swojemu kotu, też wątroba wyszła nie najlepiej, a parametry nerek lekko ponad normę, niestety chyba lekarz na którego trafiłam nie ma zbyt dużej wiedzy na temat kocich nerek i wątroby. :(
Jeśli wetka podejrzewa koci HIV/Aids to może należy zrobić Twojemu kociakowi testy ? I jak się czuje Twój kot ?

wildcat0

 
Posty: 9
Od: Śro gru 14, 2011 20:31

Post » Śro lut 01, 2012 22:51 Re: Roczny kotek

Wetka, która to mówiła nigdy nie widziała Henia, tylko wyniki. Henio jest naszym jedynym kotem, nie wychodzącym, więc to chyba mało prawdopodobne. Ostatnio jego samopoczucie było całkiem niezłe. Jedno co mnie zmartwiło to, to, że ostatnio znaleźliśmy trochę jakby flegmy z krwią na podłodze, ale nie wiemy czy to jego, bo nie złapaliśmy go na tym. Nie było tego dużo. Henio pije nie dużo wody, zachowuje się tak jakby miał apetyt, ale średnio je te karmy, załatwia się chyba normalnie. Zauważyłam, że wizyty u weta go stresują, mało po nich sika, tak samo było, zaraz po jego zamieszkaniu u nas, potem było normalnie. Lubi się bawić, ganiać za przedmiotami. Kocha wychodzić na klatkę schodową, czasem miauczy pod drzwiami bardzo długo. :) Drugi wet z przychodni mówił też ewentualnie o zatruciu, ale nie wiem czym... Jedyny co to może kwiatki, korek od zlewu, odklejone panele...
Ostatnio edytowano Czw lut 02, 2012 4:26 przez ania96, łącznie edytowano 1 raz

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Śro lut 01, 2012 22:59 Re: Roczny kotek

Jeśli Wasz kot jest rasowy czyli ma rodowód to nie ma obaw, że ma Felv lub Fiv, ale jeśli jest kotkiem "w typie" rasy to ryzyko jest,ponieważ mógł się zarazić od matki. Nie rozumiem czemu kot dostaje karmę nerkową, niestety wiem,że w tej lecznicy od razu proponują karmy Royal Canin.Karmy nerkowe podawane są w ostateczności, z reguły koty nie chcą jej jeść,są mało odżywcze.
Poszukaj spisu szkodliwych dla kota kwiatów,może rzeczywiście macie jakiś trujący w domu i kot go podgryza.

wildcat0

 
Posty: 9
Od: Śro gru 14, 2011 20:31

Post » Śro lut 01, 2012 23:43 Re: Roczny kotek

Kotek nie ma rodowodu. Dzwoniliśmy do byłej właścicielki, powiedziała ona, że matka Henia miała jakieś badania i jest zdrowa. Henio był szczepiony przeciwko białaczce. Z kwiatów mieliśmy chyba dracenę, ale gdy dowiedzieliśmy się ostatnio, że może podtruwać kotka- odstawiliśmy ją w takie miejsce, gdzie kotek nie ma dostępu

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Czw lut 02, 2012 0:00 Re: Roczny kotek

Nie znam tej lecznicy, nic o niej nie mogę powiedzieć.
Ja osobiście polecam dr Charmasa w Asie. Bardzo sensowny i rozsądny lekarz.

Z tego co piszesz to w diagnozach jest ogromny chaos. Jakoś mi się to nie podoba.
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48975
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw lut 02, 2012 0:19 Re: Roczny kotek

Matka miała "jakieś" badania,ale do końca nie wiadomo jakie.To, że Wasz kot jest zaszczepiony na białaczkę też o niczym nie przesądza bo to choroba wirusowa. Nawet jeśli matka była testowana,to ojciec już mógł być bez testów,a tym samym ryzyko występuje. Oczywiście nie ma co się zamartwiać, że kot od razu może mieć białaczkę czy koci hiv, ale w pseudohodowlach często nie dba się o takie "szczegóły" jak bezpieczeństwo rozmnażanych kotów.
I jeśli kot nie chce jeść tej karmy to mu ją odstawcie, sucha karma nie jest najzdrowszym rozwiązaniem, Royal Canin często leczy wyniki, a nie kota,a weci mają z tego dodatkowe pieniądze dlatego tak często je proponują. Na wątrobę dobrze działa np. Ornitil albo ludzki Esseliv Forte.

wildcat0

 
Posty: 9
Od: Śro gru 14, 2011 20:31

Post » Czw lut 02, 2012 15:29 Re: Roczny kotek

wildcat0 pisze:Jeśli Wasz kot jest rasowy czyli ma rodowód to nie ma obaw, że ma Felv lub Fiv, ale jeśli jest kotkiem "w typie" rasy to ryzyko jest,ponieważ mógł się zarazić od matki. Nie rozumiem czemu kot dostaje karmę nerkową, niestety wiem,że w tej lecznicy od razu proponują karmy Royal Canin.Karmy nerkowe podawane są w ostateczności, z reguły koty nie chcą jej jeść,są mało odżywcze.
Poszukaj spisu szkodliwych dla kota kwiatów,może rzeczywiście macie jakiś trujący w domu i kot go podgryza.

Nie wiem jak z białaczką, ale FIV nie przenosi się łatwo z matki na kociaka. Nie rozumiem też jak osoba nie widząca nawet kota doszła do wniosku, że może być zakażony? Koty FIV/FeLV dodatnie nie mają na ogół jakichś specyficznych zmian w profilu podstawowym krwi. Możesz zrobić kotu test paskowy ELISA - w przypadku FIV jest najczęściej miarodajny, co do białaczki - mniej.
Obrazek
UWAGA - Angalia to IKA 6 (na FB Krystyna Kowalska) nie wysyłajcie kotów!!!
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=117164

Zofia.Sasza

 
Posty: 15958
Od: Wto wrz 09, 2008 15:02
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt lut 03, 2012 18:34 Re: Roczny kotek

ania96 pisze:Witam! Jestem z Łodzi.


To dobrze bo mamy tutaj sprawdzonych wetów ;)

ania96 pisze:Jest kotkiem syberyjskim neva masquerade.


Eeeee.... A skąd to wiesz?


ania96 pisze:Wyniki biochemii krwi z 4 stycznia:
Kreatynina: 1,70 umol/l
Mocznik: 72,00 mmol/l


Sprawdziłabym czy na pewno wyniki nie są w mg/dl. Zadzwoń do labu jeżeli na wydruku masz takie właśnie jednostki. Bo coś mam takie przeczucie, że jednak to jest w mg/dl. Co do podwyższonych parametrów wątrobowych- czy jest możliwe, że kot podgryzł jakiś kwiatek w domu albo zjadł coś? Bo wymioty, odwodnienie, gorszy apetyt mnie się kojarzą z podtruciem. Koty długowłose- które oczywiście mają duże tendencje do zakłaczania- szczególnie poszukują "liści". Jeżeli nie mają trawy szukają czegoś zastępczego. Jakie masz rośliny w domu?
Do zobaczenia Yennefer- czekaj na mnie w bytowniku przy ognisku.
10.02.2013 mój świat się zawalił.

Kto Ci tam Krokerku brzuch miętosi? Komu ćwierkasz? Do kogo się przytulasz w nocy? W czyich ramionach czujesz się bezpieczny?
09.11.2015r. odszedł Kroker

Slonko_Łódź

 
Posty: 5664
Od: Pt cze 10, 2005 7:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt lut 03, 2012 21:33 Re: Roczny kotek

Co do jednostek nie wiem, spisałam z kartki. W domu mieliśmy dracenę i jukę. Podgryzał tylko dracenę, ale po wynikach odstawiliśmy ją. Rozmawialiśmy ostatnio z wetem. Uważa, że niedobrze, że ma wątrobę i nerki chore, a nie np. tylko wątrobę czy tylko nerki. Powiedział, że ze względu na młody wiek wątroba ma duże szanse na wyzdrowienie. Bardzo zmartwiła mnie jedna rzecz: kiedy kotek dużo sika, w jego moczu czasem pojawia się biała zawiesina/piana, która znika po pewnym czasie. Zdarza się to co jakiś czas. Pierwszy raz dzień przed badaniem. Przestraszyło mnie to, bo czytałam różne rzeczy o białkomoczu, wątrobie czy zapaleniu kłębuszków nerkowych. Słyszałam też o wpływie wysiłku fizycznego, lekarstw i innych rzeczy u ludzi. Bardzo się przejmuję :( Proszę o radę.

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Sob lut 04, 2012 9:08 Re: Roczny kotek

Czyli pewnie podtruł się kwiatkiem- stąd wymioty, podwyższone próby wątrobowe:http://www.cats.alpha.pl/roslinytrujace.htm
Dracena jest trująca. Spróbuj zdobyć lek Ornipural- może ktoś ma do odstąpienia odsprzedania- kotom wielu forumowiczów bardzo pomógł. Za jakieś dwa tygodnie biochemia jest to powtórzenia.
Mocznik i kreatynina są w mg/dl i są w górnej normie [/b] co jest sensowne przy odwodnieniu (bo wymiotował) i podtruciu (nerki jakoś te toksyny próbują usuwać). Nie ma fizycznej możliwości, żeby kot z kreatyniną 1,7umol/l (0,019mg/dl) miał mocznik 72mmol/l (436mg/dl). i jeszcze w miarę normalnie funkcjonował. To bzdura kompletna. Karmę renal odstaw- bez sensu jest jej podawanie nawet u kotów ze stwierdzoną niewydolnością nerek (której Twój kot nie ma)- a mieszanie jej z dietę wątrobową- kompletnie bez sensu. Próby wątrobowe są podwyższone- tym się zajmij.

I znajdź weta, który przynajmniej potrafi odczytywać wyniki badań bo jeżeli ktoś nie jest w stanie stwierdzić, że wyniki podano w innych jednostkach niż faktycznie są, pierdzieli o chorych nerkach skoro wyniki są w normie i zaleca na te "chore" nerki tylko karmę renal to nie masz po co do niego chodzić- nie pomoże na 100% a może zaszkodzić.
Do zobaczenia Yennefer- czekaj na mnie w bytowniku przy ognisku.
10.02.2013 mój świat się zawalił.

Kto Ci tam Krokerku brzuch miętosi? Komu ćwierkasz? Do kogo się przytulasz w nocy? W czyich ramionach czujesz się bezpieczny?
09.11.2015r. odszedł Kroker

Slonko_Łódź

 
Posty: 5664
Od: Pt cze 10, 2005 7:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 08, 2012 19:45 Re: Roczny kotek

Cześć! Dziękuję za wszystkie rady. Chciałam jeszcze spytać co Henio może jeść z takimi wynikami poza karmą weterynaryjną? Kotek nie chce jeść gotowanego mięsa, które dopuszcza lekarz. Je tylko surowe, ale my dajemy mu je w małych ilościach, bo wg weterynarza nie jest zdrowe. Chodzi mi o jedzenie, które regeneruje wątrobę, ale nie niszczy nerek, bo póki nie zrobimy powtórnych badań lepiej dmuchać na zimne. Jutro Henio kończy roczek. :)

ania96

 
Posty: 18
Od: Śro lut 01, 2012 19:03

Post » Śro lut 08, 2012 20:09 Re: Roczny kotek

Spytaj się lekarza czy widział kiedyś kota żyjącego w naturalnym środowisku - np. żbika który je suchą karmę lub gotowane mięso.
Masz kota, a tym samym mam mięsożercę. Surowe mięso jest najlepszym wyborem i będzie z pewnością mniej obciążające niż sucha, sztuczna, konserwowana karma. Będzie również mniej obciążające i lepiej przyswajane niż mięso wcześniej ugotowane bo w obróbce termicznej ginie wiele cennych składników. Dawaj mu surowe mięso i niech mu idzie na zdrowie. Weterynarze w większości mają mikre pojęcie na temat zdrowego i prawidłowego żywienia zwierząt i wciskają karmę weterynaryjną która nie jest żadną rewelacją.
I poszukaj lepszego weterynarza. :)

wildcat0

 
Posty: 9
Od: Śro gru 14, 2011 20:31

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości