Phaleonopsis storczyk a kotki - bezpieczny ?

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Pt cze 08, 2018 21:53 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

fili pisze:gatiko, na barfnym świecie jest wątek o otyłości u kotów, warto przeczytać a moze już czytałaś.
Czy kot faktycznie ma dużą nadwagę?
jedna z moich kotek też ma fałd tłuszczyku na brzuchu, ale poza tym jest sprawna, skoczna.
Może szkoda wprowadzać sucha karmę odchudzającą jeśli nadwaga nie jest duża, a w sumie docelowo chciałabyś żeby kot jadł więcej mokrego?

Szukałam, czytałam co nieco. Muszę jeszcze na spokojnie.. Odnośnie barfa , ja nie wprowadzę,więc...
Ma, ma nadwagę. Widać to. Ma fałd i to z tłuszczem :/ Nie chce mu się już biegać. Zlożyło się to też z gorącem. No ale mimo wszystko ... Woli leżeć. usiłuję go zmotywować tym, co dawniej działało,ale teraz nie działa i koniec.
Suchej odchudzającej jednak nie będę wprowadzać. Na razie mocno ograniczyłam suche. Ale boję się,ze nie dojada... Mokre jak wyżej - wylizane. No ewentualnie jesli już, to Winstona zjedzą ( nie zawsze ) i akurat kiciuś z nadwagą zje Yarrah bio.
Tak, chciałabym ,żeby docelowo jadly obydwa więcej mokrego.
Robiłam różne sztuczki na przestrzeni lat. I na dziś dzień, osiągnięć żadnych.
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6488
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Pt cze 08, 2018 22:02 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

O znalazlam Twoj watek :)
A widzialas, że w zooplusie jest teraz fajna promocja na pakiet probny z yarrah bio? Tacki. Czyli jednak jedzą Twoje lepsza karme od winstona :)
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 21803
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt cze 08, 2018 22:06 Re: Wyciąg z karczocha , kordyceps - proszę o rady :-)

gatiko pisze:
Patmol pisze:a po co te karczochy?

Ma bardzo szerokie spectrum działania. Wątroba, nerki , spalanie tłuszczyku, lepsza przemiana materii , dobre dzialanie na jelita. itd.
Mój Biszkopcik powinien być na diecie, ma ponoc lekko powiekszoną wątrobę - ale wet powiedziała,że nic nie widzi złego, tylko że dlatego,że ma sadełko. Ciastuś też ma sadełko. A one są suchożerne przede wszystkim.

Moja Marysia tez juz ma zamiany od otylosci. Otylosc jest grozna. I mamy zalecenie że Marysia nie moze przytyc. A ona ma prawie taki super apetyt. Ale ona i tak mi ladnie schudla na Thrive. Choc widzę że apetyt teraz jej dopisuje. Schudla duzo ale ciut już przytyla :) z tym że ona ma ok 4.5 kg. Na pewno nie mniej. Kubislaw juz pewnie ma pozywej 5 Ooo tez powinien zrzucic. No i ja tez :roll:
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 21803
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt cze 08, 2018 23:03 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

klaudiafj pisze:O znalazlam Twoj watek :)
A widzialas, że w zooplusie jest teraz fajna promocja na pakiet probny z yarrah bio? Tacki. Czyli jednak jedzą Twoje lepsza karme od winstona :)

Pfff, tylko Biszkopcik - 2 rodzaje i jak ma lepszy humor, czy coś ? :)
Muszę wniknąć na Zoo +
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6488
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Pt cze 08, 2018 23:08 Re: Wyciąg z karczocha , kordyceps - proszę o rady :-)

klaudiafj pisze:Moja Marysia tez juz ma zamiany od otylosci. Otylosc jest grozna. I mamy zalecenie że Marysia nie moze przytyc. A ona ma prawie taki super apetyt. Ale ona i tak mi ladnie schudla na Thrive. Choc widzę że apetyt teraz jej dopisuje. Schudla duzo ale ciut już przytyla :) z tym że ona ma ok 4.5 kg. Na pewno nie mniej. Kubislaw juz pewnie ma pozywej 5 Ooo tez powinien zrzucic. No i ja tez :roll:

Weź mnie nie strasz , bo o tym wiem... a ja strasznie teraz cierpię z tego powodu :placz:
Thrive mokre dajesz , tak ? I co do tego, w jakich ilościach ? Jakby Biszkopcik mi schudł, do 5.500 to by bylo super. Nie wiem jak my to zrobimy.
Dzisiaj zjadl suchego, wyliczone. Mała porcja. I liznął Yarrah może łyżkę stołową. Nie wiem czy to nie za mało. Z porcji suchego , dawki dziennej, zostało trochę, nie chcę już na noc dawać. Zostawiłam mokre.
Poszly miśki spać.
Power of nature, to Meadowlands ma najmniej węgli ?

edit: już znalazłam Thrive - jednak suche. Wczoraj szukałam na Zoo+ ale coś mi strona szwankowała i nie mogłam znaleźć. Nawet mokrego.
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6488
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Pt cze 08, 2018 23:19 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

Ja nie daje mokrego Thrive. Tylko suche. A z mokrego to mam 100 rodzajów :) nadal uważam że wszystkie koty da sie przestawic na mokre tylko potrzeba duzo czasu i ... konsekwencji ;)

Teraz tak przyszlo mi do glowy - spróbuj dolac gorącej wody do karmy komrej i pogniec to widelcem. Moze takie jedzenie bedzie bardziej smakowite dla Twoich kotow. Marysia uwielbia takie cieple jedzenie. Wtedy tez jest bardziej aromatyczne i kot sie dodatkowo napoi :)
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 21803
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Sob cze 09, 2018 7:19 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

klaudiafj pisze:Ja nie daje mokrego Thrive. Tylko suche. A z mokrego to mam 100 rodzajów :) nadal uważam że wszystkie koty da sie przestawic na mokre tylko potrzeba duzo czasu i ... konsekwencji ;)

Teraz tak przyszlo mi do glowy - spróbuj dolac gorącej wody do karmy komrej i pogniec to widelcem. Moze takie jedzenie bedzie bardziej smakowite dla Twoich kotow. Marysia uwielbia takie cieple jedzenie. Wtedy tez jest bardziej aromatyczne i kot sie dodatkowo napoi :)


Możliwe,że się da. Ja bałam się trochę, bo jak widziałam,że zostawiam jedzenie na noc - nic nie zjedzone ( dwa kotki ), Wymiana na nowe, moje wyjście do pracy, powrót po wielu godzinach - wracam, a tam zjedzone ( obydwa, ale nie wiem który ), łyżka stołowa i nic więcej... Wymiana, nowe jedzenie i NIC nie ruszone. Niestety wymiękałam,
Były epizody,że miały fazę i np 3 dni pod rząd ( na wyrywki ) jadły w przewadze mokrą. I na pewno nie była to ilość podawana przez producenta ( ani nawet nieco zaniżona, tylko drastycznie ). Po czym było nagle - fuj, ja mokrego nie zjem już więcej.

Od zawsze dolewałam wody , albo stawiałam talerzyk na czymś, co bylo gorące. Miażdzę widelcem. Robię paćki blenderem i różne inne rzeczy - jak dawanie lepszej karmy i rozmajenie jej np gourmetem z rybą, bo ma aromat i przyciaga. Dodawałam polecane soski i inne cuda na kiju, bo wyczytalam ,że " nie ma kota, który tego nie zje", " to opcja na każdego kota, który jest anty - mokre", "nie znam kota, ktory tego akurat nie zje" Itd. Itp. No to są jednak takie i co ja poradzę.
Mieso też... dzisiaj dobre, jutro może też ale niekoniecznie i tak...
Takie mnie pytanie naszlo. Jak dałabym np mięso ( kurcze, cięzko mi założyć ilość w gr, ) ale załóżmy że zje 20 gr to ile MNIEJ suchego juz z porcji dziennej powinnam odsypać ? Te wszystkie przeliczenia, to dla mnie czarna magia.
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6488
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Pon cze 11, 2018 8:04 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

20 gram? czyli 2 dag?

gatiko pisze:Takie mnie pytanie naszlo. Jak dałabym np mięso ( kurcze, cięzko mi założyć ilość w gr, ) ale załóżmy że zje 20 gr to ile MNIEJ suchego juz z porcji dziennej powinnam odsypać ? Te wszystkie przeliczenia, to dla mnie czarna magia.


można założyć (żeby uprościć na początek) 10 dag ( czyli 100 gram) mięsa surowego na 1 kota na 1 dzień ( przy założeniu takiego normalnego kota, ok 4 kg - czyli 25 gram na 1 kg kota)
czyli 20 gram to byłaby tylko 1 /5 porcji na dzień dla kota - to bym wcale nie uwzględniała takiej małej ilości w przeliczaniu ile dać suchej karmy, bo to taki smaczek tylko

przy czym oczywiscie warto mieć wiadomości, że przy tych 10 dag to się jeszcze liczy - jakie to mięso
przykładowo ja daję na 6 kotów dorosłych (rożnej wielkości i grubości) na dzień ok 1 kg mięsa (nie daję wtedy ani suchej ani mokrej, samo mięso)
ale mam 3 koty ważące więcej niz 4 kg, w tym jednego ważącego ok 7 kg
przy czym jesli by dać samą surowa wołowinę gulaszową - to ten kg to będzie dużo, wiec pewnie nawet tyle nie zjedzą
ale gdyby dać np samą wątróbkę (nie polecam, ale przykładowo) , albo same serca z kurczaka - to będzie może trochę mało, bo cześć wagi robi woda

15-20 dag wołowiny gulaszowej/łaty wołowej to jest mały kawałek, bo wołowina jest ciężka, ale kot się autentycznie tym najada (lepiej dać oczywiscie na dwa razy lub nawet więcej razy, bo jak kot rzadko je wołowinę/mięso to się może zatkać jak zje za dużo surowej wołowiny na raz)

tak więc, jak zje 20 gram mięsa na dzień -nie brałabym pod uwagę do wyliczeń
50 gram mięsa na dzień czy 5 dag - dałabym o ok 50 procent mniej suchej czy mokrej/ tego co normalnie dajesz
twoj kot nie chce mokrego ani surowego? a gotowane lubi?

edit sprostowałam ilość mięsa na kota w tekście, zgodnie z barfnym forum
Ostatnio edytowano Śro cze 13, 2018 6:38 przez Patmol, łącznie edytowano 2 razy

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22767
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon cze 11, 2018 15:45 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

Patmol, cudowny człowieku :)

Jesli idzie o mięso, ja kupuję wołowinę poprzerastaną, gulaszową, albo łatę. Kotek, co ma się odchudzać- czasami zje kilka małych kawałeczków,ale oby nie za często.
Mokre też bardzo średnio. Dlatego musze uwzględniać suche ( choć ja naprawdę wolałabym inaczej ). Teraz daję tak 50-55 gr dziennie Purizona.
Tylko nie wiem czy dla kotka z nadwagą , który nawet nie chce biegać, nie jest i tak za dużo ? Ja już sama nie wiem.

Kupię Power of nature meadowland - ma mało węglowodanów. Będę dawała małe porcje. Do tego jakieś mokre i mięso. Jakie ilości nie zostawię, to i tak leży i capi :-(
Oh, sorry, dzisiaj był wylizany sos z Winstona i skubnięte jakieś inne mokre, może łyzeczka. Chcialabym np dawać rano suche,a potem załóżmy tylko mięso i mokre,no ale u nas się tak nie da :-(

... Gotowanego nie zjedzą.
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6488
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Wto cze 12, 2018 6:42 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

koty na mięsie, przynajmniej moje, nie sa chude, w sensie szczupłe (oprócz jednego , który jest bardzo szczupły, ale nie chudy, tylko taki szczupły, ale to kot ltóry zachowuje się jak kociak, zawsze w ruchu, zawsze pełen dziwnych pomysłów)
koty na mięsie (moje) nie sa tez typowo grube - one sa takie nabite, w sensie ciężkie bardzo są, ale raczej masywne niz grube i raczej to czuc w rece, jak sie kota podniesie, niz widac
Tymoteusz to wazy pewnie ze 7 kg, ale on z tych większych kotów jest, a jednocześnie potrafi sie bawić z innym kotem w zapasy

na suchym sie nie znam, nie pamietam ile dawałam- jak dawałam suche
55 gram to mi sie wydaje bardzo mało

czytałam w kilku miejscach na forum,że koty tyją od Purizona, wiec może problem w Purizonie, a nie typowo w suchej

rożne sa koncepcje na temat karmienia kotów, czym i jak często
ale na pewno łatwiej koty przestawiać na inne jedzenie, pokazać im inne smaki, jak mają stałe, zamknięte godziny posiłków
ja karmię dwa razy dziennie, wołam koty , wystarczy w sumie jednego zawołać i wszystkie lecą i ustawiają się we właściwych miejscach, psy we właściwych -wszyscy jedzą w kuchni jednoczenie
nakładam co mam do nałożenia, i koty jedzą , 20 minut i jest po wszystkim
jak widzę, że jedzenia za mało (rzadko się zdarza, bo mam już wyczucie) dokładam w trakcie, jak za dużo -zabieram to co zostanie po 20 minutach, jak koty już się rozchodzą

jak wprowadzam nowe smaki, np spotkam w sklepie coś nowego, przykładowo żołądki z kaczki zaczęły się ostatnio pojawiać, i czasem biorę
wiec za pierwszym razem kotom dałam trochę żołądków z kurczaka, a trochę z kaczki, te z kaczki inaczej wyglądają - koty pooglądały, ponosiły i zjadły - ale dostały to nowe jedzenie w swojej typowej porze posiłków, więc były nastawione na jedzenie

i wiadomo że nie chodzi o przymus, wszystko na spokojnie
mam psa łakomczucha strasznego, który uwielbia mięso, ale surowych podrobów nie zje - żadnych
czasem mu daję, na miskę, 1 żołądek czy 1 serce, oprócz innego mięsa, które dostaje na posiłek. on nawet do pyska weźmie i ponosi serce z kurczaka, ale nie przełknie - ale nie szkodzi, przecież wiadomo, że nie chodzi o to, żeby głodzić psa i zmusić, żeby jednak zjadł, chodzi tylko o pokazanie mu innych smaków

tak samo koty
Pumba długo nie jadł wątróbki, bardzo rzadko daję wątróbkę kotom, ale czasem tak
ale zawsze grzecznie siedział z kotami przy posiłku , wąchał. macał , a ja mu coś podkładałam innego do zjedzenia, wiec tez się najadał
a już ostatnio jadł wątróbkę, czyli rok mu zajęła akceptacja surowej wątróbki

wiec to często jest długi proces oswajania zwierzaka z innym jedzeniem, aż w końcu zacznie je jeść
są koty i psy które nawet karmione długo suchą karmą są w stanie bezproblemowo i od razu zaakceptować inne jedzenie jak np surowe mięso czy mokre czy gotowane
ale mam jednak wrażenie, że dla wielu kotów czy psów to nie jest proste , aby to było szybko, zaakceptować tak odmienne jedzenie

przykładowo mój pies łakomczuch , który teraz zje sobie sam/bez mojej pomocy tzw ćwiartkę z kurczaka surową (czyli taką większą nogą z kuperkiem i taką dodatkowa kością)
i nie zajmie mu to dużo czasu
teraz tez bez problemu pogryzie/ i zje szyjkę z kurczaka czy skrzydełko i da szybko sobie radę z dużym kawałkiem żylastego szpondera wołowego

ale na początku
musiałam mu kroić wołowinę w drobniutką kostkę , żeby przełknął, bo nie potrafił pogryźć mięsa wołowego -
jak mu dałam większy kawałek wołowiny surowej to mielił w pysku i mielił i mielił i wypluwał w końcu prawie ze łzami w oczach, bo nie mógł pogryźć, a było za duże do połknięcia
nie widział jak to gryźć
a zęby ma porządne naprawdę
aż załapał na tych małych kawałeczkach jak to gryżć

drugiemu psu te kawałeczki na początku jeszcze musiałam obgotować chociaz troszkę :roll: a tego początku to było ze 3 miesiące co najmniej
i do dzisiaj tak jest, ze czasem zje jeden duży kawał wołowiny, ale zasadniczo woli pokrojoną w mniejsze kawałki

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22767
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto cze 12, 2018 17:32 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

Jednak ja nie potrafię karmić moim kociaków.
Ostatnie osięgnięcie ( innego wyjścia nie mam ), daję suche w prawie takich samych godzinach. Jak nie zjada ( malutka porcja ) i odchodzi - zabieram i chowam miseczkę. Z kotką jest inaczej , co rusz musze jej podstawiać ( dopóki nie wyjdę), bo ona na raty skubie.A jak wyjdę , musze się liczyć z tym,że mokrego nie dotknie. Wychodzę na kilka godzin, zostawiam mokre. Wracam, np dzisiaj - smaki rozne zostawiłam ( 3 różne karmy mokre ) NIC nie tknięte.
Dalam po troszku suchego. Kotek zjadł, kicia znowu skubnęła i poszła ... No to znowu to samo, co rano.
Wyrzuciłam mokre, dałam nowe - swieże . Zjedzona łyżka stołowa (jakoś tak) mokrego przez kotka, który ma się odchudzać.
On jest cięzki. to spory kotek , masywny. Ale ma jednak nadwagę, bo brzusio ... widać.
Mało dostaje suchego jak widzisz,ale nie chodzi, nie prosi mnie o jedzenie. Mokre poliże albo nie. Zje odrobinę albo nie i... jak suche dostanie to zje.
Zamówiłam Power of Nature, ale czy zjedzą ? Najbardziej mnie wkurza, bo mięso ląduje w koszu, mokre lepsze, w koszu. Kocham je nade wszystko,ale cholera nie stać mnie na wywalanie non stop jedzenia. :cry:
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6488
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Śro cze 13, 2018 5:02 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

Niech mi ktoś, proszę wytłumaczy , czy te zalecenia żywieniowe, to tak serio ?
Aż tak zbilansowana jest ta karma,że tyle wystarczy ? Czy jednak jeszcze coś kotek powinien jeść prócz powyższego ? (Nie no, moje są cięższe , ale z ciekawości pytam, bo jak tak to dorzucić do tego deko suchego , czy mięsa i ... i tyle ? )

http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_d ... ies/651822
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6488
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Śro cze 13, 2018 6:35 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

dziwna ta karma
mało tego jedzenia, nawet jak to byłoby samo mięso 8) ale trzeba bracjednak poprawkę ze to jest mięso paszowe/ dla zwierząt (czy gdzies jest napisane, ze ono jest human grade? ja nie znalazłam)

bardzo droga, bo nawet przy składzie np

96% bio kurczaka (piersi z kurczaka, szyjki, serca), przegotowana woda, 1% bio pszenicy kamut, 1% bio marchwi

nie wiem z czego sie zrobi te 30 zł za kg?
w zwykłym mięsnym można kupić w detalu (nie w hurcie, i jakość dla ludzi i na pewno świeże mięso -bo widać, ze nie zielone i robaków czy czego tam podobnego nie ma)
piersi z kurczaka po ok 13 za kg, szyjki po ok 3-4 zł za kg. a serca po ok 5-6 zł za kg
i myślę, że trzeba mieć świadomość, że nawet jeśli naprawdę to mięso w tej karmie jest bio , to jednak jest prawdopodobne, z że ono sie już nie nadawało dla ludzi / nie spełniało jakiś norm i dlatego wylądowało w jedzeniu dla psów

podobnie wołowina
niby pisze wołowina, ale zobacz jaki skład kiepski , a po 30 zł za kg :strach:
96% bio wołowiny (serca, krtań, płuca), przegotowana woda, 1% bio makaronu, bio marchew.
ja wołowinę gulaszową kupuję po 17-21 zł za kg normalnie w sklepie z mięsem dla ludzi

i nie ma żadnych dodatków w tych karmach,

i znalazłam opinie na barfnym forum na temat tej karmy/ że te ilości karmy sa na pewno zaniżone (nie chce cytować, bo nie lubią na barwnym jak się fragmenty ich wypowiedzi cytuje, ale spójrz w linka)
https://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=512
oni tez piszą o tym, że karmy mokre mają większą wilgotność niż normalne surowe mięso/ czy mieszanka, wiec jeśli kotu starczyłoby 100 gram mięsa. mieszanki
to takiej mokrej karmy powinien zjeśc dziennie więcej niz 100 gram (przy 4 kg kocie)
czyli 100 gram barfa to jakieś 250-400 gram karmy (piszę za barfnym forum)
a potem jeszcze dagnes zdecydowanie pisze, ze to tylko chwyt marketingowy, że niby tak tanio wyjdzie wtedy, ale dla kota to jest porcja głodowa, nie do przezycia -ta jedna saszetka Herrmannsa na dzień

i oni tu przy okazji podają na barfnym forum że na 1 kg kota powinno być 25 gram mięsa, czyli na 4 kg kota wystarczy 100 gram/ 10 dag ( a nie jak pisałam ok 200 gram/ 20 dag)
i pewnie mają rację
mnie na 6 kotów na pewno idzie więcej niż 60 dag/ dziennie, ale pewnie to wynika to z tego, ze cześć moich kotów wazy więcej niż 4 kg ( Patmol i Pumba na pewno wazą więcej, a Tymoteusz pewnie wazy ok 7-8 kg)
więc
wyżej sprostuję może , żeby było dobrze napisane
sprostowałam
chociaz potem dalej oni w postach piszą, ze ich koty jednak praktycznie zjadają więcej niż 100 gram na 4 kg kota (taki ok 3 kg kot zjada ok 120 gram - czyli tak jakoś jak moje -czyli dobrze im daję)

jeden z moich dwóch psów tak je, że można oszaleć
wiec to raczej nie wynika z twojej umiejętności, ale z kota, że jest problem z jedzeniem
mój pies nie jest ani chudy, ani gruby, ale nie może mieć głodówek, bo wymiotuje żółcią - musi coś zjeśc rano i wieczorem , cokolwiek, szczególnie rano
i bywa, że jest z tym trochę zamieszania

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22767
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Śro cze 13, 2018 16:21 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

W łeb se szczele chiba .

W sumie jak by nie patrzeć, to jednak gotowe karmy, to gotowe karmy i zapewne można się czepić każdej jak leci. Ostatnio , jak szukałam karm , to gdzieś któraś ( nie pamiętam), była human grade.
No ale. wracając do tematu. Przyszła mi dzisiaj Power of nature ( sucha ). Zostało troszkę Purizona, będę mieszać i dawać małe ilości, zostawiać mokre , dawać czasami mięso. Może jakoś damy radę się odchudzić.
Jak się chudnie bezpiecznie ? Ile można w tydzień, na miesiąc ?
Powiem tak, odkąd daję suche o ( w miarę ) regularnej porze i mniej , to nawet kiciuś, co potrafił swoje zjeść i potem poszukać jedzonka kici, zostawia w miseczce 8O
Za kicią znowu muszę latać i dawać jak jestem , co rusz podtykać. No bo nie zostawię miski z jedzeniem :roll:
Na barfie się nie znam, przeraża mnie, a poza tym, nie mam warunków. No i pytanie... kto by to jadł ?
Wspominałam,że mniej jedzą (mea culpa i pogody też ;-)) to schudły trochę. Przed nami sporo jeszcze... żeby tylko kicia nie chudła :roll:
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6488
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Czw cze 14, 2018 6:45 Re: PILNE.pytanie o karmę odchudzjącą.Proszę o*rady w odchud

pewnie bezpiecznie sie chudnie powoli
powodzenia, żeby ci się udało
im więcej sie czyta o jedzeniu, karmach itd tym więcej wątpliwości -tak już chyba jest
nawet jak ja kupuje regularnie mięso w rożnych sklepach,to widzę, ze samo mięso, sprzedawane dla ludzi, dobre jeszcze/ bez złego zapachu - może być w rożnym stanie świeżości
np wołowina może miec bardzo rożny kolor, od mocno czerwonego przez lekko szary, brązowy do bardzo zielonego na brzegach i nie tylko, i w wielu sklepach wołowinę np gulaszową, dla ludzi, i wcale nie w promocji,w normalnej cenie, sprzedają czasem całkiem zmieloną albo pokrojoną w bardzo drobną kostkę,

wiec jakoś samo się nasuwa, że skoro część np wołowiny im się odbarwia/ starzeje, aż do tego stopnia, ze muszą ją mielić, żeby sprzedać , znaczy żeby jakiś frajer ją kupił, no to jak samo zmielenie nie starczy, tez coś dalej z nią robią - jesli jeszcze spełnia normy dla ludzi pewnie idzie do wędlin czy pasztetów, a potem jesli jeszcze spełnia normy dla pasz -pewnie do karmy dla psów czy kotów
i samo w sobie to jest w porządku, wiadomo, ze tak jest, jedyne co mnie w tym zastanawia to później cena tych karm - czy jest mozliwe, ze tą cenę tak podbija reklama, opakowanie i przewóz, czy raczej podbija sie cenę korzystając z nieświadomości ludzi, z tego że ludzie wolą nie myśleć, co tam jest w środku naprawdę

ale tak jest wszędzie i ze wszystkim :mrgreen:
np na półce jest napisane wielkimi literami w sklepie swetry z kaszmiru macasz sweter jeden i drugi, nie pasuje na kaszmir/ w ogóle w dotyku nie pasuje na wełnę, patrzysz na skład 100 procent akryl
z tego co czytam, nie tylko ja tak mam http://blackdresses.pl/2013/12/11/jak-o ... nci-ubran/
więc muszę przynać, ze się przerzuciłam z kupowaniem ubrania do takiego jednego szmateksu, gdzie co prawda 100 procent kaszmirowych swetrów jeszcze nie trafiłam,zawsze z dodatkami, ale sa prawdziwe swetry z wełny jagnięcej, jest len, trafiłam sweter z merynosów, ostatnio kupiłam płaszcz z angory za 1zł, ale to znowu wchodzi się w wątpliwości, czy sie powinno używać ubrania z angory -chociaż w sumie płaszcz pewnie byłby i tak do wyrzucenia - a jest jak nowy, mój rozmiar, długi do łydki, taki klasyczny, na guziki, szary; wolałabym chyba biszkoptowy, ale szary tez jest w porządku

i tak samo czasem się zastanawiam czy to jest etyczne karmić koty wołowiną, bo kurczakiem czy kaczką, indykiem no to jeszcze. ale zasadniczo koty jadły gryzonie, ptaki, jakąś drobnicę

mój pies, który strasznie marudzi przy jedzeniu, zaskakuje po mleku
odkryłam to przypadkiem jakiś czas temu. i to chyba świadczy o tym, że jak się szuka, to się w końcu coś znajdzie
np wczoraj na kolację były szyje z kaczki, i mój szanowny pies nawet nie chciał na nie spojrzeć, jak zwykle, bo on nie lubi szyjek, a juz szczególnie tych z kaczki
koty jadły, drugi pies jadł
a ten sie położył tyłem do miski
wiec na drugą miseczkę nalałam mu odrobinę mleka, ze 4 łyżeczki na psa o wadze ok 20 kg
od razu sie zainteresował, wylizał mleko, zjadł szyjki i poszedł kotom wyjadać szyjki - na co mu pozwalam, bo robi to bezinwazyjnie, a jakos przy kotach więcej zje
i to jest najdziwniejsze, że mleko zawsze działa - chociaz nie dostaje go codziennie, ale czasem, gdy jest problem z zaczęciem jedzenia

pewnie i na twoej koty jest jakieś rozwiązanie, i w końcu je znajdziesz

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22767
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości