OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

Informacje i opinie o lekarzach weterynarii, klinikach i gabinetach.

Moderator: Moderatorzy

Post » Sob sty 25, 2014 0:56 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

ja rowniez polece pania Szarek i zaloge :)
kotek co prawda w trakcie leczenia i nie wiem, czy wyzdrowieje, ale podejscie do zwierzat + wiedza robi na mnie wrazenie.

odradzam: oba gabinety pana dr Obijalskiego. na jagiellonczyka i na jarotach. drogo, brsk wnikliwosci, pozostawianie mlodych, niewyszkolonych ludzi na dyzurach-SAMYCH!!!

sandyy

 
Posty: 36
Od: Pon lis 04, 2013 18:48

Post » Sob lut 08, 2014 19:49 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

joka pisze:Nie polecam kliniki Lew w Olsztynie przy ul. Wilczyńskiego ( os. Generałów)

Przyjechałam z kotkiem zdrowym a wyjechałam z chorym po stwierdzonej błednej diagnozie i mocnym zle dobranym antybiotyku zabili mi moją koteczkę ;( . Przeprosin nie usłyszałam wręcz Pani Dr. chwała sie jak zobaczyła ze podjezdzam pod klinikę .

Gdybym trafiła do Kliniki Pani Dr. B. Szarek moja koteczka by nadal żyła , omijam teraz przychodnie LEW
wielkim łukiem i wszystkim odradzam jezeli nie chca stracic pupila i wydac kolosalną kwote za niby leczenie.


Przykro mi z powodu śmierci Twojej koteczki, ale musiałaś mieć szczególnego pecha, generalnie lecznica Lew cieszy się zasłużenie dobrą opinią, choć ceny istotnie nie należą do najniższych.
Bywam tam ze szczególnie trudnymi przypadkami, jestem zadowolona i z profesjonalizmu i z uprzejmości oraz komunikatywności personelu
"Koty trzeba chwalić, robia się od tego bardziej puchate"

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 15919
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Śro mar 26, 2014 8:17 Re: MIŁOMŁYN - Gabinet Weterynaryjny

Czarny Kubuś pisze:MIŁOMŁYN - powiat Ostróda

Gabinet Weterynaryjny Henryk Matwiejuk
14-140 Miłomłyn ul Kwiatowa 8
tel. +48 504 039 951

Rewelacyjny, wspaniały facet.
Właściwy człowiek na właściwym miejscu.
Kocha swój zawód, nie dba o kasę a o zdrowie pacjenta.
Jest do dyspozycji chorych zwierząt o każdej porze dnia i nocy,
w dni powszednie i świąteczne, bez względu na pogodę.
Może służyć za wzorzec dla wszystkich lekarzy weterynarii.


Jeden wpis na forum, brzmi niczym reklama :)
Nie do końca jestem pewna, czy wet "nie dba o kasę" i czy "może służyć za wzorzec dla wszystkich lekarzy weterynarii".
Nie znam osobiście, być może jest dobrym specjalistą, ale w kręgach pro zwierzęcych mówi się o nim ostatnio niestety zgoła inaczej. A wszystko za sprawą kontrowersyjnych ogłoszeń:

ObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek

"Some people say that cats are sneaky, evil, and cruel. True, and they have many other fine qualities as well."

Nowa_Sztno

 
Posty: 2834
Od: Czw sty 26, 2012 16:00
Lokalizacja: Sz-tno

Post » Nie sie 17, 2014 17:47 Re: MIŁOMŁYN - Gabinet Weterynaryjny

Nowa_Sztno pisze:
Czarny Kubuś pisze:MIŁOMŁYN - powiat Ostróda

Gabinet Weterynaryjny Henryk Matwiejuk
14-140 Miłomłyn ul Kwiatowa 8
tel. +48 504 039 951

Rewelacyjny, wspaniały facet.
Właściwy człowiek na właściwym miejscu.
Kocha swój zawód, nie dba o kasę a o zdrowie pacjenta.
Jest do dyspozycji chorych zwierząt o każdej porze dnia i nocy,
w dni powszednie i świąteczne, bez względu na pogodę.
Może służyć za wzorzec dla wszystkich lekarzy weterynarii.


Jeden wpis na forum, brzmi niczym reklama :)
Nie do końca jestem pewna, czy wet "nie dba o kasę" i czy "może służyć za wzorzec dla wszystkich lekarzy weterynarii".
Nie znam osobiście, być może jest dobrym specjalistą, ale w kręgach pro zwierzęcych mówi się o nim ostatnio niestety zgoła inaczej. A wszystko za sprawą kontrowersyjnych ogłoszeń:

ObrazekObrazekObrazek


pisano też gdzieś, że nie udzielił pomocy bezdomenmu psu po wypadku i kazał fundacji bujac się z nim do Ostródy i szukać innej lecznicy

next

 
Posty: 10
Od: Sob cze 12, 2010 16:39

Post » Sob paź 18, 2014 12:28 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

Nie polecam - klinika Lew w Olsztynie. Nie mają podejścia do zwierząt, chodzę tam w różnych porach a zawsze trafiam na niedoświadczonych stażystów/ praktykantów. Mój kot dostaje ataku paniki jak tylko wejdziemy do gabinetu i nie daje się dotknąć, podczas gdy w innych gabinetach siedziała zazwyczaj spokojnie. Normalnie daje sobie pobrać krew bez wkładania do żadnych worków itp., wystarczy ją lekko przytrzymać - w Lwie to niemożliwe, 4 ludzi trzyma ją żeby nie gryzła i nie wierzgała, w gabinecie zawsze tłok bo każdy stażysta chce popatrzeć, zwierz się stresuje i wariuje. Na dodatek czuć, że dla nich bardzo liczy się czas, bo wszystko szybko, nie patrząc na reakcje zwierzęcia. Trafiałam zawsze na takich weterynarzy, z których na siłę musiałam wyciągać informacje o stanie zdrowia mojego kota... Na razie nie mam zastrzeżeń co do jakości leczenia, bo wszystkie decyzje były podejmowane prawidłowo, ale czuć, że zwierzęta (a zwłaszcza koty) traktowane są tam jak niesforne maszyny które należy spacyfikować, a nie jak żywe, myślące stworzenia. Rzeczywiście mają drogo i oszukują - dzwoniłam do nich z pytaniem, czy można płacić u nich kartą - pani odpowiedziała ze jak najbardziej tak. Dzień później kiedy rzeczywiście chciałam za operacje zapłacić kartą, dostałam informację że nie ma takiej możliwości... :/ Podsumowując - moze i leczą dobrze, ale podejście do zwierząt żadne.

Igmu

 
Posty: 149
Od: Nie mar 18, 2012 13:51
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Sob paź 18, 2014 17:21 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

Masz wyraźnego pecha. Moje koty były tam obsługiwane z cierpliwością, sercem i wyczuciem, bez używania przemocy, ze słabo oswojonymi dziczkami włącznie
"Koty trzeba chwalić, robia się od tego bardziej puchate"

taizu

Avatar użytkownika
 
Posty: 15919
Od: Śro gru 30, 2009 23:05
Lokalizacja: Mazury

Post » Sob paź 18, 2014 18:30 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

Trafiam zawsze na stażystów lub wetów świeżo po skończeniu studiów, raz jedyny złapałam panią Lew która owszem, potrafiła obchodzić się z moim kotem, ale potem "oddała go" pod opiekę innym ludziom. Miała robić biopsję, czekałam na nią 40 minut, po czym oddała zabieg stażystce... Za każdą wizytą musiałam tłumaczyć całkiem nowemu człowiekowi co dolega mojemu kotu i po co właściwie tam przyszłam... Wolę chyba jednak chodzić do małego gabinetu, gdzie może i nie mają nie wiadomo jakiego sprzętu, ale zawsze trafi się na tego jednego weterynarza który zwierzę zna, zna przebieg choroby no i ma do zwierza podejście.

Igmu

 
Posty: 149
Od: Nie mar 18, 2012 13:51
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Sob kwi 11, 2015 10:11 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

OLSZTYN
polecam klinikę weterynaryjna "AS" Ul. Świerkowa 37 lekarz ma serce do zwierząt,cierpliwie odpowiada na pytania

marta696

 
Posty: 7
Od: Wto kwi 07, 2015 12:13

Post » Czw maja 07, 2015 20:59 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

ELBLĄG

Nie polecam przychodni LUKS&PARTNERZY

Szczegóły o przypadku mojego kota można przeczytać w tym watku: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=168710

pierwszy wet (dość młody z kitką, w kolorowym kitlu), nie znam nazwiska, na mój opis zachowania kota, że kot przestał wskakiwać na kanapy/krzesła, powiedział, że e tam, powinnam się cieszyć, bo mniej rozrabia. Bez żadnych badań, tylko po krótkim obmacaniu kota i zmierzeniu temperatury stwierdził, że to pewnie syndrom urologiczny i natychmiast podał zastrzyki ze sterydowymi i niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi. Uparłam się na badania krwi, mimo, że dr twierdził, że nie ma sensu u tak młodej (9mcy) kotki. Wet pobrał krew (bardzo sprawnie, to trzeba mu oddać), zrobił od razu morfologię, wynik zaś uznał za prawidłowy.
Kazał jedynie przywieźć mocz do badania, choć nie powiedział, że mają jedynie aparat pozwalający określić tylko 4 czynniki.
Skasował mnie 80zł. Trzeba również wspomnieć, że nie zajrzał w oczka/uszka/gardło.

Gdy przyjechałam parę godzin później z moczem sam jego kolega był zdziwiony, że nie zawiozłam go do przyszpitalnego ludzkiego labu, bo oni tylko 4 czynniki oznaczają aparatem paskowym. Na wyniki krwi drugi wet (starszy ale nie najstarszy z nich wszystkich, jego nazwiska nie zapamiętałam) spojrzał ale też uznał, że są ok. Ten wet był całkiem do rzeczy, obmacał kota, zrobił rtg i lewatywę, stwierdził, że to gazy i masy kałowe, no i rzeczywiście to było jakby ubocznym problemem kota w tamtym momencie i to było widać na zdjęciu rtg. Pokazał mi to nawet na negatoskopie. Dał no-spę rozkurczowo. Przejął się i wziął tylko 50zł, no ale poprawnej diagnozy nie postawił.
Jeśli ktoś mi był w tej klinice i zna nazwiska może je wymienić, skojarzę, które z nich należy do tego lepszego weta.
Był jeszcze trzeci, ale nie wiem czy to był weterynarz czy technik wet. zajmował się przytrzymywaniem kota i wpisywał dane do komputera. Ten był najstarszy i w sumie nie miał nic wspólnego z diagnostyką, więc o nim nie mogę się wypowiedzieć.
Obrazek

kashucha

Avatar użytkownika
 
Posty: 299
Od: Pon paź 06, 2014 14:10
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob sty 30, 2016 14:12 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

Dołączam się do wątku i chcę zapytać, ponieważ nie znalazłam żadnych opinii na internetach, czy może mi ktoś coś powiedzieć na temat lecznicy "4 Łapy" na ulicy Mazowieckiej? Bywał tam ktoś? Jakieś wrażenia miłe bądź nie?
Obrazek

Lucilla

Avatar użytkownika
 
Posty: 16
Od: Wto sty 19, 2016 18:12
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Pt lut 05, 2016 13:13 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

Olsztyn
Chciałabym polecić klinikę Betowen, Pani Daria zajmuje się całym moim zwierzyńcem (zaznaczę, że to psy i koty), mogę zawsze polegać na jej opinii, często konsultuję się przez telefon.Ma niesamowitą "rękę" do kotów, zero stresu. Ceny niewygórowane, bez niespodzianek.
Przychodnia Weterynaryjna "BETOWEN"
Daria Goździkowska-Białkowska
ul. Wincentego Barczewskiego 12
10-061 Olsztyn

ramona69

Avatar użytkownika
 
Posty: 4
Od: Nie sty 17, 2016 13:21

Post » Nie maja 15, 2016 12:04 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

Potrzebuję polecanych lekarzy w miejscach :

Ruciane - Nida
Pisz
Mikołajki
Ryn
Giżycko

czyli na szlaku żeglownym. Ewentualnie w wioskach przybrzeżnych.

Wypływamy na jeziora jak zwykle na miesiąc. Przez wszystkie lata Opus nie potrzebował tam weta. Jednak jest nowy szczylek (jamnik) , nie wiem co nas czeka. Wolę być przygotowana.

Pomożecie ???
Nie ma już OPUSA :( ... ale jest nowy jamniczek aniołek ;) , papug senegalka afrykańska - EGON.
Uwielbiam birmanki (których nie będzie :<) oraz jestem fanką mutantów Marii D...
strona http://www.gonczepolskie.com

musia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1123
Od: Czw lut 24, 2005 18:55
Lokalizacja: Katowice

Post » Wto sie 02, 2016 16:00 Re: Elbląg

kordonia pisze:Elbląg


Lek.wet. Magdalena Podlasz
ul Wyczółkowskiego 5a
Elbląg

Przyjmuje od poniedziałku do piątku 9.00-13.00 i 15.00-21.00
Soboty i niedziele zgłoszenia telefoniczne. MOżliwość wizyt domowych.
tel.606 615 580

Polecam z całego serca- nigdy mnie nie zawiodła, jest niesamowicie dokładna, z intuicją i wyczuciem :)
12.2009 kordonia pisze:Ta wetka jest niesamowita. Chcę dodac kilka słów, bo ona cały czas sie rozwija. To pierwszy tak profesjonalny wet.
USG, RTG, badania laboratoryjne, dokopywanie sie do wiedzy, jesli czegoś nie wie. Pewnie z kazdym rokiem bede musiała dodawac coś kolejnego, bo rozwija sie naprawde w niesamowitym tempie :) Otworzyła drugi gabinet w Kolbudach pod Gdańskiem. Zatrudniła drugiego weta, z dużym doświadczeniem.

Jej nowo powstała stronka:
http://www.gabinet-wet.pl

07.2010 kordonia pisze:Jeszcze mam jedną rzecz do dodania- wetka ta sterylizuje już 2,5-3-miesięczne kotki- super dochodzą po takim zabiegu do siebie- dzięki temu w końcu mam ten komfort, ze żadna kotka ode mnie nie wychodzi niewysterylizowana. :) Oprócz niej nikt w Elblagu na ten moment nie sterylizuje tak młodych zwierząt.
Jeszcze wspomnę też, ze wetka ta jest ulubienicą właścicieli szczurów, chomików, fretek, żółwi i innych drobniejszych zwierzątek.


Gabinet cały czas się rozwija. Chodzimy z kotkami tylko tam. Obecnie oprócz dr Podlasz przyjmuje też dr Górska. W soboty gabinet czynny od 10-13, a w niedziele od 11-13. Rejestracja telefoniczna bz. Panie dr wysłuchają, nie lekceważą żadnej wątpliwości właściciela. Za każdym razem otrzymuje się wydruk historii wizyty z zaleceniami. Aktualny link do strony gabinetu to http://centrum-malych-zwierzat.pl/index.html
Polecam bez cienia wątpliwości :)

katie74

 
Posty: 4
Od: Pon sie 01, 2016 16:14

Post » Nie sty 15, 2017 10:51 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

NIE POLECAM "kliniki" Lew. Wybrałam ich, bo mieli dobre opinie i był to potworny błąd, który moją kotkę kosztował życie. Od początku chodziliśmy do nich, każdy jeden objaw był bagatelizowany, pomimo dostępu do surowicy na panleukopenię nie została nam ona podana, a wmawiano nam, że jedynie panikujemy. Potem dla małej było już za późno... Zero kontaktu z lekarzami, nikt o niczym nie informuje, traktowana byłam z góry jako zło konieczne. To mnie obwiniano o to, że kocięta są niedożywione, jak wiadomo przy panleukopenii apetyt jest zerowy, ale mnie wmawiano, że to przez to, że kotów nie karmię. Kiedy byliśmy u nich po raz ostatni dali zastrzyk i odesłali nas do domu mówiąc, że "będzie żyła" dwa dni później odeszła po intensywnej hospitalizacji w poliklinice kortowskiej. Choroba została potwierdzona za pomocą testów.

Drugiego kociaka udało nam się uratować dzięki pomocy cudownego personelu przychodni NatiVet. Tam byliśmy traktowani serdecznie, każdy jeden objaw był sprawdzany, niczego nie bagatelizowano. Specjalnie dla nas sporządzono surowicę, okazano wiele serca i zrozumienia. Każdy najmniejszy zabieg był konsultowany, jasno i wyraźnie mówiono co z kotem aktualnie się dzieje, jakie leki dostaje, po prostu pełen profesjonalizm. Przychodnię NatiVet polecam z całego serca.

tysia5

 
Posty: 47
Od: Czw lut 07, 2008 14:20

Post » Nie sty 15, 2017 19:09 Re: OLSZTYN i warmińsko-mazurskie

Ja z kolei nie polecam NatiVetu. Byłam tam dwa razy ze swoim kotem, była znajoma z psem i druga też z kotem - ogólnie ich system diagnostyczny kompletnie stoi na głowie. Dysponują sprzętem, ale badania robią zupełnie nie po kolei, bez logicznej kolejności, generując koszty. Zawsze, w najlepszych lecznicach badania robi się w kolejności od najprostszych, najszybszych i najtańszych (które bardzo często dają już duże pojęcie o tym co się dzieje) przechodząc potem do badań bardziej zaawansowanych, dbając o kieszeń klienta, bo nie każdy śpi na pieniądzach. Jak można wyrokować o niewydolności nerek na podstawie samego USG, nie robiąc najpierw badań krwi, zwłaszcza mocznik i kreatynina? (przypadek znajomej). Zrobiono je dopiero po wyraźnej prośbie. Nie raczono zrobić czegoś tak banalnego jak badanie moczu. Mój z kolei kot drapał się po uchu, dostał nieskuteczne krople, drapanie wróciło. Zamiast wstawić kota na antybiotyk ogólny, przy wyraźnych przesłankach wskazujących na stan zapalny, (antybiotyk później wymusiłam i rozwiązał sprawę) było badanie zeskrobiny skóry, badanie trichinoskopowe, badanie lampą Wooda, szukanie pasożytów, domniemanie polipów i alergii pokarmowej. I teraz pytanie - czy lekarze nie znają się na tyle, że robią badania na chybił trafił i "a nóż" coś się znajdzie, czy robią to celowo żeby naciągnąć klienta na kasę, bo ten się przecież nie zorientuje... Mają sprzęt - OK, ale nie każdego stać żeby przy głupim problemie z uchem, który da się rozwiązać przy odrobinie logicznego myślenia w sekundę, stosując przyjęte wszędzie schematy diagnostyki, zostawiać w klinice koło 200 złotych, za niepotrzebne i nic nie dające badania.

Co do lecznicy "Lew" - jeśli już to tylko i wyłącznie dr Lew-Kojrys. Nikt inny. Reszta personelu jest młoda i rzuca diagnozami na lewo i prawo, rzadko celnie, kiedy mój kot miał niedawno kryzys, nie jadł i był wrakiem kota, przez 3 dni kotka była niewłaściwie diagnozowana przez młody zespół, i niewłaściwie leczona, dopiero gdy trafiłam na dr Lew zrobiła dokładnie te badania, które trzeba, postawiła słuszną diagnozę i zapisała dobre leki. Szybko i skutecznie, kot odżył.

Igmu

 
Posty: 149
Od: Nie mar 18, 2012 13:51
Lokalizacja: Olsztyn

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron