szukam opinii o lecznicy ArsWet

Informacje i opinie o lekarzach weterynarii, klinikach i gabinetach.

Moderator: Moderatorzy

Post » Wto wrz 05, 2006 8:56 szukam opinii o lecznicy ArsWet

chodzi o Arswet na Fieldorfa. przeprowadzilam sie wlasnie (tzn nadal siedze na kartonach) no i do nich mialabym najblizej. szukam opinii o tej lecznicy. warto? czy lepiej jezdzic z kociastymi gdzies dalej?

fruuu

 
Posty: 5623
Od: Wto wrz 13, 2005 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto wrz 05, 2006 16:11

bylam tam dzis i jeszcze raz ide wieczorem po wyniki. na pierwszy rzut oka mi sie podobalo.
nadal czekam na opinie. wie cos ktos?

fruuu

 
Posty: 5623
Od: Wto wrz 13, 2005 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sty 06, 2007 19:25

No wlasnie... wie ktos cos? bo ja tez tam zabieram swoja kicie odkąd ja mam, tzn od tygodnia, bylam raz, ale przez telefon z panem wetem 2 razy rozmawialam ( chodzilo o porade w kwestii kupki). I wydaje sie, że profesjonalna obsługa.

Za tydzien idziemy tam na szczepienie. Myslę że jest ok, poza tym pan nazywa sie Kotomski :lol: i ma 2 swoje koty. A to chyba przemawia za...

Margott32

 
Posty: 439
Od: Pt gru 29, 2006 19:34
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob mar 01, 2008 0:12

A pan Kotomski
"w 1999 roku obronił pracę doktorską traktującą o chorobach pasożytniczych zwierząt
od 1999 roku pracuje jako adiunkt w Zakładzie Parazytologii i Inwazjologii Wydziału Medycyny Weterynaryjnej w Warszawie
w 2004 roku uzyskał tytuł specjalisty w dziedzinie chirurgii weterynaryjnej"

Też bardzo mnie interesuje opinia na temat tej lecznicy. Jeśli ktoś coś wie, to proszę o info.

Oni myślą chyba o nas dobrze. Na stronie lecznicy jest link do Miau :D

Falka

 
Posty: 31685
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Śro paź 02, 2013 19:20 Re: szukam opinii o lecznicy ArsWet

Zdecydowanie ODRADZAM. Panu Kotomskiemu zależy WYŁĄCZNIE na zarobku!! Za to że Pan doktor sprzedał mi 3 tabletki zainkasował 24 złote (pomijając koszt tabletek). Tabletki powinnam dostać na 7 dni leczenia, dostałam na 5 dlatego musiałam wrócić po kolejne. Jestem oburzona takim traktowaniem klienta. Przez to że dostałam niej tabletek musiałam przyjść jeszcze raz a wszystko tylko po to żeby wyłudzić ode mnie kolejne pieniądze na tzw. wizytę na której Pan doktor nie zrobił NIC poza sprzedażą leku. Takie postępowanie oceniam jako karygodne, czuję się naciągnięta i oszukana a moja noga i łapy moich zwierząt więcej tam nie staną, choćbym miała jechać na drugi koniec miasta!!!
Obrazek [b] Futrzak i Miszczu

KrufkaMała

 
Posty: 355
Od: Pon lis 16, 2009 21:07
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt paź 04, 2013 19:30 Re: szukam opinii o lecznicy ArsWet

Ta opinia jest niemiarodajna.
Nie ma ani słowa o tym czy terapia trafiona, jak z wiedzą, umiejętnościami czy profesjonalizmem.

Zdarza mi się robić zakupy/ korzystać z usług w droższym miejscu tylko dlatego że byłam lepiej obsłużona.

Ps.lecznicy nie znam ale nie mogłam się powstrzymać od komentarza.
WWW Wiejski Wątek Wycinankowy - zajrzyj koniecznie i pomóż! http://forum.miau.pl/viewtopic.php?uid=6671&f=1&t=168251&start=0
Gabinet weterynaryjny EWAWET Rydułtowy http://www.ewawet.pl Klikając na stronę pomagasz mi pozycjonowaniu i promocji mojego gabinetu :) Pomożesz?
Obrazek

bluerat

Avatar użytkownika
 
Posty: 5797
Od: Sob lis 26, 2005 16:34
Lokalizacja: Rydułtowy

Post » Śro kwi 09, 2014 12:55 Re: szukam opinii o lecznicy ArsWet

Wszystkie nasze zwierze są stałymi klientami Arswetu. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Joanno (KrufkoMała)- twoja opinia jest nierzetelna. Wypisywanie niektórych leków na kilka dni i następne przedłużanie leczenia jest dobrą praktyką lekarską. Oznacza, że lekarz troszczy się o zwierzaka i o twój portfel, bo zwierzak zwierzakowi nie równy i jeden lek może na jakiegoś zwierza działać, a na innego już nie. Gdyby w Waszym przypadku okazało się, że lek nie działa, albo że wywołuje skutki uboczne (każdy lek może je wywołać) to przyjście drugi raz po kolejne tabletki mogło cię uchronić przed niepotrzebnym kupowaniem większej dawki. Co do płacenia za odbiór leków, jak za normalną wizytę... Nie bardzo w to wierzę. Sama regularnie odwiedzam klinikę po leki na nadciśnienie dla starszej suni i zawsze płacę tylko za leki (w dodatku otrzymuję receptę na ludzki- tańszy zamiennik). Podejrzewam, że ty pojawiłaś się za drugim razem w lecznicy razem z kociakiem, który został kontrolnie zbadany. A to już jest praca lekarza, za którą dostaje wynagrodzenie.

A wracając do naszej opinii (wybaczcie, nie lubię gdy się kogoś bezpodstawnie oczernia). Do doktora Kotomskiego i jego żony trafiliśmy kilka lat temu z naszą starszą sunią. Miała przewlekłe stany zwyrodnieniowe stawów i poprzedni "lekarz" twierdził, że już nic nie da się zrobić i pozostaje uśpienie (z powodu bólu MAja miała ogromne problemy z chodzeniem). Usłyszałam wtedy, że jak na labradora to i tak długo pożyła. Miała wtedy 10 lat. Popytaliśmy wśród znajomych psiarzy, wielu polecało Arswet. Pojechaliśmy i... Maja ma dziś 14 lat i po odpowiednio dobranym przez doktora Kotomskiego leczeniu przeżywa drugą młodość. Najlepszą reklamą dla tej kliniki jest włąsnie 14 letnia Majcia z przedawnionym już wyrokiem śmierci, podbiegająca do nas radośnie na spacerach. W między czasie Maja została w Arswecie uratowana od: nowotworu oka, wcześnie wykrytej babesziozy, sporadycznych zatruć pokarmowych (kto ma labradora ten wie, co za rzeczy potrafią trafić do jego pyska). Wszystkie nasz sierściuchy (te szczekające i te miauczące) odwiedzają lecznicę regularnie. Na całe szczęście większość z nic tylko na szczepienie. Mamy do Arswetu zaufanie.

Od początku naszej znajomości z Arswetem, nigdy nie czuliśmy się naciągnięci. Jeśli mieliśmy wątpliwości, czy coś jest konieczne- pytaliśmy. Każdy ma prawo zadawać pytania i dowiadywać się, jaki jest cel i rokowanie leczenia.

Ps macie zwierzaki, to dbajcie o nie i nie patrzcie tylko na to, ile coś kosztuje. A o wszystkich wątpliwościach powinniście w pierwszej kolejności porozmawiać z lekarzem zanim zdecydowaliście się na leczenie. Wylewanie tu swoich żali, bo lek był droższy niż byście tego chcieli to dziecinada.

Pozdrawiam serdecznie,
Zuzanna Ingielewicz
stała klientka Arswet

Ja, ty i 2 psy

 
Posty: 1
Od: Śro kwi 09, 2014 12:48

Post » Sob lip 02, 2016 20:19 Re: szukam opinii o lecznicy ArsWet

Dawny wątek, ale może komuś się przyda. Pracownicy nie, ale właścicielka bardzo nastawiona na zarobek.
Po skandalicznym zachowaniu, widocznie zorientowała się, ile pieniędzy w jej firmę wpakowałam
bo odpuściła. Że to właścicielka powiedzieli mi pracownicy. To było 4 lata temu, ale dobrze zapamiętałam,
bo moja kotka była chora na białaczkę i nie do odratowania.

geoj

 
Posty: 1
Od: Sob lip 02, 2016 19:55

Post » Śro mar 22, 2017 20:43 Re: szukam opinii o lecznicy ArsWet

Witam
Tak, stary watek, ale podbije. Te lecznice znam od poczatkow jej istnienia. To bedzie ponad 10 lat. I tez odradzam. Nalezy ja traktowac jako calodobowe ambulatorium. Jezeli mamy zalecenia od innego lekarza, zwierzak musi miec pobrana krew, kroplowkie okrelsona itp. to tam chodzic i to koniecznie z wydrukiem w reku, zeby nic nie zmienili od siebie, nie probowali wcisnac ani diagnozowac. Traktowac tez jako ostry dyzur jak cos sie dzieje, ale dlugotwale leczenie i diagnozowanie absolutnie nie!
Co chwile jestem tam swiadkiem zejsc zwierzat na stole - nie zamykaja drzwi do gabinetu. Chodzilam tam z czworka moich zwierzat z musu... Pierwsza kotka malo sie nie przekrecila z powodu nieodpowiedniego odrobaczania, druga kotka zostala wykonczona leczeniem trzuski, zeszla po kroplowce, suka miala zapasc na stole i jej juz nie wybudzali nawet. Ostatnia kotka dozyla ponad 20 lat zapewne tylko dlatego, ze przenioslam sie z leczeniem na Gagarina i stosowalam na Fieldorfa tylko wytyczne stamtad.
Jezeli zwierze jest chore i nie wiadomo co mu jest, tam mu nie pomoga, a zamecza kolejnymi kroplowkami, zastrzykami codziennie. Nie wiedza co to convenia. Od 10 lat maja trudnosci z zapamietaniem danych i maila, chyba ani razu nie bylo ze nie pytali o niego 3 razy i tak z bledem.
Zalecani leczenia za jakies potworne sumy, jezeli zdecydujecie sie na prowadzenie tam choroby.
Plusem jest to, ze pierwsze wizyty i takie kosmetyczne sa tanie, ok 40 zl, tak samo analizy, mniej wiecej o 10-20 zl tansze niz Gagarina i wiekszosc okolicznych innych lecznic.
Sa tez cholernie niechetni z przyjsciem do domu, bo im sie nie chce. A takiego problemu nie mialy np panie z lecznicy na Zwyciezcow, o wiele, wiele dalej.
Dodzwonic sie tam prawie nie mozna. Ostatnio dzwonilam od 6 rano, odebrano kolo 10, tlumaczac sie, ze podobno renimowano psa. Nie ma wiec zadnej recepcji ani drugiej osoby, ktora by odebrala, mimo ze widze, ze przewaznie jest tam ok 3 osob.
Polecic moge z okolic wlasnie te lecznice na Zwyciezcow, imiennie doktor Kowalik, ale uprzedzam sa bardzo drodzy, chyba drozsi niz Gagarina.
Jest jeszcze vet na Egipskiej w tym domu hadnlowym co teraz jest jakas szkola prywatna i ksiegarnia, ale pamietam, ze to byl gabinet bieda, w garazu. Jedynie nie bylo zadnych komplikacji ze zwierzakiem po wizytach i dwoch operacjach tam.

Wyrwiflaka

 
Posty: 56
Od: Pon gru 19, 2016 6:09




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości