WROCŁAW i dolnośląskie

Informacje i opinie o lekarzach weterynarii, klinikach i gabinetach.

Moderator: Moderatorzy

Post » Śro lut 15, 2017 13:04 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Ja tu tylko przychodzę ciągle pytać, przepraszam :oops:
Przeprowadziłam się i pytanie mam, http://www.mruczek.wroclaw.pl/ <- zna ktoś? Do zwykłego odrobaczenia/szczepienia? Bo zimno jest, niezmotoryzowanam, a gabinet mam prawie pod blokiem.

Eev

Avatar użytkownika
 
Posty: 25
Od: Czw paź 03, 2013 18:23

Post » Śro lut 15, 2017 16:18 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Niestety [a może stety :wink: ]nie znam.
Może ktoś?
Na szczepienie i odrobaczanie też trzeba bardzo uważać , ale to chyba wiesz, boś nie nowa w tym chyba :D
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14955
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lut 15, 2017 22:54 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Eev pisze:Ja tu tylko przychodzę ciągle pytać, przepraszam :oops:
Przeprowadziłam się i pytanie mam, http://www.mruczek.wroclaw.pl/ <- zna ktoś? Do zwykłego odrobaczenia/szczepienia? Bo zimno jest, niezmotoryzowanam, a gabinet mam prawie pod blokiem.


Ciekawe, pani pisze, że ma doktorat, że lubi relaks przy książce. Ale jak się nazywa? Wstydzi się, boi czegoś? Nie lubię bardzo.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 41418
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Czw lut 16, 2017 7:55 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

W zakładce 'kontakt' jest nazwisko :D
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14955
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw lut 16, 2017 8:15 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

morelowa pisze:W zakładce 'kontakt' jest nazwisko :D

znalazłam
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 41418
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Wto mar 07, 2017 15:23 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Kochane gdzie w okolicach Popowic do weterynarza z powołaniem do leczenia a nie pieniędzy?

Dyktatura

 
Posty: 9714
Od: Pon paź 12, 2009 8:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto mar 07, 2017 21:35 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

ekovet na metalowcow to jest w poblizu? Tani to nie sa, zdecydowanie ale widac ze podchodza z sercem i przykladaja sie do roboty a nie tylko odwalaja dniowke.
Obrazek Obrazek Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2206
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro mar 08, 2017 8:01 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Lifter pisze:ekovet na metalowcow to jest w poblizu? Tani to nie sa, zdecydowanie ale widac ze podchodza z sercem i przykladaja sie do roboty a nie tylko odwalaja dniowke.

Dziękuję

Dyktatura

 
Posty: 9714
Od: Pon paź 12, 2009 8:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob mar 25, 2017 22:19 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Dyktatura pisze:Kochane gdzie w okolicach Popowic do weterynarza z powołaniem do leczenia a nie pieniędzy?


Z Popowic najbliżej chyba na Słubicką do Doranu.
Koty wrocławskie polecają się do adopcji: http://www.kocizakatek.pl
Zapraszam na wątek Kociego Zakątka: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=154740

wiiwii

 
Posty: 2287
Od: Pt sty 13, 2012 17:33
Lokalizacja: Sosnowiec/Wrocław

Post » Pon kwi 24, 2017 12:26 Re:

Kicia_ pisze:WROCŁAW
Polecam lecznicę ARKA
ul. Więckowskiego 17A (boczna Traugutta)
tel. 071/3440229
czynne 10-19, w soboty 10-14
lek.wet. Katarzyna Marszałek

To pierwszy lekarz, który podaje moim kotom zastrzyki bez przytrzymywania na siłę. Doskonale rozumie ich psychikę , prawdziwy weterynarz z powołaniem. Szczerze polecam!
09.2009 3M pisze:POLECAM
Lecznica "Arka" ul. Więckowskiego i p. Katarzynę Marszałek. Ona naprawde jest niesamowita. Nawet gołębie otwierają u niej bez protestów dzioby i łykają leki ;-)


Polecam zdecydowanie : Pani Doktor Katarzyna Marszałek leczy wszystkie moje zwierzaki , mam koty po przejściach, ma świetne podejście do zestresowanych kotów i psów.

Beata5

 
Posty: 3
Od: Nie kwi 23, 2017 17:10

Post » Wto lip 04, 2017 12:19 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Pani Miśków z panią Woźniak (ul. Dolnobrzeska 46b/LU 1 Wrocław) podjęły się sterylizacji mojego psa z powodu ropomacicza. Dostałam sms-a od Pani Miśków, że operacja przebiegła bez komplikacji, a pies się wybudza. Zastanawia mnie, czy ta pani wysyła rutynowo takie smsy- do wszystkich, bo kilka godzin później odebrałam moją suczkę w strasznym stanie. Była nieprzytomna, niewybudzona z narkozy, a jednocześnie potwornie skowytała. Pani Miśków nie próbowała podjąć próby ratowania psa. Stwierdziła, że pracuje tylko do 19-ej i mam poszukać innego weterynarza, który udzieli mu pomocy, choć pobrała opłatę za operację. Dodała też z wyrzutem, że musiała cały czas koło niej chodzić, bo jak się okazało, skowytała tak od wielu godzin i pani Miśków podawała jej tylko leki uspokajające, żeby ją uciszyć. Operacja była o godzinie 12-ej, a odebrać psa kazała mi o 18.30.
Piesek był w bardzo ciężkim stanie, choć Pani Miśków twierdzi, że zabieg został wykonany prawidłowo technicznie, a pies prawdopodobnie zareagował tak na narkozę. Piesek miał bardzo niską temperaturę ciała, a reakcje psa wskazywały prawdopodobnie na farmakologiczne uszkodzenie mózgu zdaniem lekarza, który go zbadał bezpośrednio po tym zdarzeniu. Trudno jest określić na 100% co się wydarzyło, bo musiałaby zostać zrobiona sekcja zwłok, żeby stwierdzić, że rzeczywiście technicznie zabieg był zrobiony prawidłowo. Wygląda więc na to, że zastosowana mieszanka składników narkozy okazała się śmiercionośna dla psa i wywołała niedotlenienie mózgu, co spowodowało nieodwracalne zmiany. Widziałam tabelę, według której składnik narkozy, który miał łagodzić skutki uboczne został podany tylko w 1/3 zalecanej dawki jako minimalnej. Pani Miśków powtarzała kilkakrotnie, że suczka przez cały czas trwania zabiegu była pod maską tlenową, co wydaje mi się dziwne, bo normalnie takie zabiegi nie są wykonywane pod tlenem u innych weterynarzy, u których pytałam. Mimo to pies miał jakby objawy niedotlenienia?
Pani Miśków nie wykazała skruchy ani żalu oddając mi psa w takim stanie. Dała mi nadzieję, że pies dojdzie do siebie i tak skazała mojego psa na straszne cierpienia, zamiast zaproponować od razu uśpienie:( Pies niestety nie żyje, nie było możliwości uratowania go pomimo długotrwałego leczenia.
Przypuszczam, że gdybym pieska poddała operacji w innej przychodni, gdzie stosuje się lepiej dobrane składniki narkozy, mój pies by żył i miał się dobrze zakładając, że faktycznie nie doszło do błędów technicznych w trakcie operacji.
Chciałabym też mieć możliwość porozmawiania z właścicielami innych psów poddanych operacji w tej przychodni, aby dowiedzieć się, czy ich psy doszły do pełnego zdrowia i czy nie mają jakiś zaburzeń, tylko nie są one tak widoczne jak w przypadku człowieka.
Pani Miśków nawet nie chciała odbierać ode mnie telefonów po śmierci psa.
Mam wyrzuty sumienia, że oddałam ukochanego psa akurat w to miejsce, że zaufałam. Pani Miśków naciskała na czas, mówiła, że trzeba jak najszybciej operować i właściwie nie miałam nawet czasu, żeby wziąć pod uwagę inne przychodnie i dokonać jakiegokolwiek wyboru. Byłam przekonana, że ratuję życie mojego psa i czas jest tu najważniejszy.

Aga123aga

 
Posty: 1
Od: Wto lip 04, 2017 12:16

Post » Sob lip 08, 2017 8:43 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Dobrze, że napisałaś.
Mieszkałam kiedyś dokładnie w tym miejscu, ale nie było tam jeszcze lecznicy. Pewnie i dobrze, bo musiałam korzystać z leczenia zwierzaków, a kuszące jest mieć weta, do którego można w kapciach. Mam w tym budynku znajomych , nie mają zwierzaków, jeden znajomy pies już nie żyje i nie pamiętam czy opiekunowie korzystali z tej lecznicy - chyba jakoś tak, więc przy okazji zapytam.
Ale dobrze wiedzieć, by można kogoś ostrzec.
Owszem błąd 'w sztuce' może się zdarzyć, tak jak i nieprzewidziane okoliczności, natomiast brak zawiadomienia opiekuna, uniemożliwianie kontaktu, skandaliczne zaniedbanie w próbach ratowania , jest nie do przyjęcia.
Chyba bym nie odpuściła.
Masz inne zwierzęta? Mieszkasz w Leśnicy?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14955
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lip 18, 2017 16:15 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Witam
Za jakiś czas (na wiosnę przyszłego roku) zamierzam przenieść się do Jeleniej Góry, (Cieplice). Wiem, że jeszcze dużo czasu, ale jak to ja, zaczynam o wszystko się dowiadywać....
A więc - jakiego weta polecacie w Jeleniej? Mam już starsze koty, więc będzie nam potrzebny dobry wet. Moja koteczka Gaja ma 13 lat, a 8-letni Joachim ma cukrzycę, więc potrzebny lekarz z doświadczeniem w leczeniu kota z cukrzycą....
Pozdrawiam serdecznie :)
Obrazek
:) :) Gaja :) :) Morfeusz [*][*] Joachim :) :)

Sihaja

Avatar użytkownika
 
Posty: 20377
Od: Pon sty 03, 2005 22:17
Lokalizacja: Warmia, Dolny Śląsk

Post » Nie lip 23, 2017 15:58 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Nie ma nikogo z Jeleniej?
Obrazek
:) :) Gaja :) :) Morfeusz [*][*] Joachim :) :)

Sihaja

Avatar użytkownika
 
Posty: 20377
Od: Pon sty 03, 2005 22:17
Lokalizacja: Warmia, Dolny Śląsk

Post » Pon sie 07, 2017 19:07 Re: WROCŁAW i dolnośląskie

Lecznica - Wrocław , Strachowskiego 37. Ze znajoma mamy namierzoną kotkę do kastracji [niewykluczone, że aborcyjnej] i talon. Na talonie lecznice, w których można.... itd. Znajoma dodzwoniła się do tej i ponoć można u nich po kastracji kotkę zostawić [żadna z nas nie ma możliwości przetrzymania]. Nie zapytała czy też za free. Jakoś mi się nie wydaje to możliwe, ale... Dopytamy. Inne nie mają możliwości przechowania pacjenta.
Natomiast pytanie - ktoś coś o tej lecznicy? Bo opinie w necie jak to opinie, a kastracja też bywa różnie przeprowadzana i różnie się kończy.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14955
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości