WARSZAWA - inne dzielnice i okolica

Informacje i opinie o lekarzach weterynarii, klinikach i gabinetach.

Moderator: Moderatorzy

Post » Nie gru 11, 2016 11:05 Re: WARSZAWA - inne dzielnice i okolica

megan72, marcelibu - bardzo dziękuję za opinie.

brooklynboogie

Avatar użytkownika
 
Posty: 977
Od: Sob kwi 25, 2009 0:43
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw gru 15, 2016 20:57 Re: WARSZAWA - inne dzielnice i okolica

Dziś byliśmy u Pani dr Zlot na USG, w skrócie - wrażenie bardzo dobre. Dokładnie, kompetentnie i z zaangażowaniem.

brooklynboogie

Avatar użytkownika
 
Posty: 977
Od: Sob kwi 25, 2009 0:43
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto sty 10, 2017 15:23 Re: WARSZAWA - inne dzielnice i okolica

A był ktoś u weterynarza w Radomiu? Od siebie polecam dr. Cezarego Sygockiego Klinika weterynaryjna w Radomiu ,którą prowadzi odwiedzam co jakiś czas w razie różnych problemach mojej suczki. Ostatnio było to szczepienie przeciw wściekliźnie i pierwsza pomoc po ugryzieniu przez innego psa ( bardzo się wtedy przejęłam, bo Benia uciekła mi z posesji na pół dnia) ale teraz wszystko z nią w porządku. Wizyta jak i antybiotyki nie były bardzo kosztowne , tak czy inaczej zdrowie naszego pupila jest ważniejsze niż pieniądze.

KarolciaPe

 
Posty: 1
Od: Wto sty 10, 2017 15:17

Post » Śro paź 11, 2017 9:02 Re: WARSZAWA - inne dzielnice i okolica

NIE POLECAM lecznica weterynaryjna pod Centaurem Babice Stare (jest tez filia w Mościskach).

Korzystałam z tej lecznicy odkąd pamiętam - bo blisko. Lekarze głównie znają się na leczeniu prostych infekcji, robią też różne proste zabiegi. Na plus mogę powiedzieć, że gdy miałam kota do poważnej operacji na wymuszonym oddechu to jasno powiedzieli, że się nie podejmą bo nie mają sprzętu. Na kolejny plus przystępne ceny i na tych chyba koniec.
Minus - musisz sam wiedzieć jak leczyć kota na poważniejsze schorzenia bo nie pomogą. Nawet jak relacjonowałam co kazała podawać dr Neska kotu z PNN to nie byli zainteresowani - dla nich leczenie polega na podawaniu karm nerkowych royala i kroplówkach. Prosiłam żeby kotu z PNN z poważnym poziomem mocznika wyczyścili kamień nazębny i wyrwali popsutego zęba. Jakie było moje zdziwienie, że dostałam kota bez kamienia ale z popsutym, niewyrwanym zębem - odpowiedź wetki "oni zębów nie wyrywają", tylko dlaczego mówili co innego przed zabiegiem. Dostałam "opierdziel" od dr nefrolog za zostawienie popsutego zęba... Kolejny minus, to chaos panujący w lecznicy. Próbowałam umówić się z właścicielką lecznicy na zabieg kotki w środę - odpowiedź dogadamy się w poniedziałek. Przyjechałam w poniedziałek, lekarka dyżurująca przekazała że chirurga nie ma przez najbliższy tydzień i nic poza tym. Odezwałam się w kolejną środę bo wcześniej nie było jak i jakie było moje zdziwienie że podobno byłam umówiona w miniony wtorek na konkretną godzinę na zabieg i wszyscy na mnie czekali, a ja wredna się nie pokazałam. Akurat to była rozmowa telefoniczna, więc pytam jak to możliwe, że pacjent nie został poinformowany że ma wyznaczony termin i kto w ogóle sam sobie termin wyznacza nie konsultując tego z zainteresowanym. Usłyszałam "to jest pani wersja, a my mamy inną"... no i zostałam kłamczuchą :/... Szkoda gadać, zmieniłam weta na droższego, ale za to z wziewką i innymi bajerami. Ale niesmak pozostał.

asigo

 
Posty: 66
Od: Wto sty 27, 2015 22:32

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości