Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

O wszystkich stworzeniach poza kotami

Moderator: Moderatorzy

Post » Pt cze 16, 2017 22:34 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Aiu jesteśmy z Tobą, trzymaj się!
Obrazek

tinga7

 
Posty: 805
Od: Czw gru 13, 2012 11:14

Post » Sob cze 17, 2017 11:14 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Dzięki Tinga.
Miło, że pamiętacie i jesteście. Jestem Wam ogromnie wdzięczna

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11073
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Sob cze 17, 2017 20:30 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

przytulam
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 49031
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 11 >>

Post » Sob cze 17, 2017 20:55 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Eh, Aia, Aia... :(

Megana

Avatar użytkownika
 
Posty: 7878
Od: Śro gru 31, 2008 1:14
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie cze 18, 2017 14:46 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

:(

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11073
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Nie cze 18, 2017 22:45 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Aia pisze::(

Nie smuc sie tylko pomysl ile stworzen czeka ...
najlepszy jest po prostu nowy przyjaciel. :-)

Zwierzeta zyja krocej od ludzi, przeciez wiedzialas ... takze ich odchodzenie
nie odpowiada naszym oczekiwaniom ani przyzwyczajeniom. Cos o tym wiem.

Szkoda zycia .. przeciez Kaj zostanie z Toba, jako najlepsze wspomnienie,...
bede trzymac kciuki zebys miala sile podjac decyzje
sciskam
z

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon cze 19, 2017 9:58 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Zo, nie sama tęsknota, ale sposób w jaki umarł Kaj nie daje mi dalej żyć :(
Wiem, że próżno oczekiwać, by po prostu spokojnie sobie zasnął w moich ramionach... ale Kaj nie umierał, nie był to jego czas, moja decyzja skróciła Mu życie. Idąc na zabieg był pełnym życia, bez większych dolegliwości, radosnym psem. Potem był już horror.
Nie można sobie wybrać śmierci, cofnąć czasu, żądać sprawiedliwości, ale...
Wiem, że Wy wiecie, dlatego to tu piszę, bo rozumiecie.

Nowy jest od zeszłego roku.
Pan Krowa:
Obrazek
viewtopic.php?f=46&t=176836
Mówi się, że nowy zwierzak pomaga... nie do końca, nie zawsze.

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11073
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pon cze 19, 2017 15:51 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Aia pisze:Zo, nie sama tęsknota, ale sposób w jaki umarł Kaj nie daje mi dalej żyć :(
/.../

A mnie tak samo nie daje zyc ze Smoczek prawdopodobnie zginela rozjechana ...
i tez mam przekonanie, ze to z mojej winy. Ale musze to zamknac w szufladzie pod tytulem
'Nic sie nie da zrobic'.

Aia pisze: Nowy jest od zeszłego roku.
Pan Krowa: /.../ Mówi się, że nowy zwierzak pomaga... nie do końca, nie zawsze.

Nie ma pomagac, ma byc przyjacielem i skupic na sobie uwage.

Nie wiedzialam, mialam odwyk od Miau z roznych powodow. Ciesze sie, ze Krowa do Ciebie
zawital. Myslalam o kolejnym piesku raczej. Ale dobrze ze jest jak jest.
z

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon cze 19, 2017 18:14 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Wiem wiem, cały czas pamiętam o Smoczku, każdego stycznia o Was myślę. Są rzeczy które będą wisieć nad człowiekiem do końca życia.

Psa niestety mieć kolejnego nie mogę. Za dużo obowiązków jak na jedną osobę, których pogodzić się nie da.

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11073
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pon cze 19, 2017 18:21 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Asiu trzymaj się kochana.

To co piszesz jest w stanie zrozumieć chyba tylko osoba która straciła przyjaciela.

Wysłane przy użyciu Tapatalka
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 8338
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Wto lip 04, 2017 17:56 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Jestem całkiem nowa na forum i dopiero przeglądam wątki. Chciałabym się tu dopisać, bo doskonale rozumiem co to znaczy utrata ukochanego zwierzątka. Psotka była czarnym kundelkiem, sięgała mi do kolan i ważyła około 14 kg. Była ze mną od swojego 3 miesiąca życia, a dostałam ją dzień po mojej Pierwszej Komunii jako prezent od rodziców - została wzięta ze schroniska. Przeżyła 16 lat. Przez całe życie, aż do momentu, kiedy wyjechałam na studia, byłyśmy nierozłączne. Zawsze, kiedy przyjeżdżałam do domu na weekendy i święta brałam ją w zależności od warunków pogodowych albo na przejażdżkę rowerową albo po prostu na spokojny spacer. Ileż było merdania ogonem! Tak na marginesie, mama wspominała, że sunia nawet podczas mojej nieobecności najbardziej lubiła spać w moim pokoju. Potem wróciłam do rodzinnej miejscowości, ale poznałam mojego narzeczonego i zamieszkałam z nim, a Psotka została z rodzicami, bo tam było jej najlepiej - miała swoje pola, łąki, swoje zakątki, tereny do biegania. Odeszła za tęczowy most 20 maja 2015r. Płakałam tak długo, że aż na pewien czas zabrakło mi łez. Płaczę w zasadzie do dziś, kiedy tylko sobie przypomnę moją kochaną staruszkę. Nigdy nie zapomnę tego co razem przeżyłyśmy. W biurku w jednej z szuflad oprócz naszych wspólnych zdjęć mam też jej obrożę.

Mój narzeczony "odziedziczył" po swojej babci starą, 17-letnią kotkę, którą dzielnie się opiekował aż do końca. Miałam jeszcze okazję poznać Puńkę i spędzić z nią prawie rok. Też płakałam, choć chyba nie tak, jak po mojej suni. Ale wiecie co? Odkryłam, że koty, których się dotąd bałam i nie lubiłam, są przekochane. Jakiś czas po odejściu Puni przywieźliśmy do domu małą 7tygodniową kocicę Iskierkę (dziś roczną), a od prawie trzech tygodni jesteśmy dokoceni 7 tygodniową (na oko) Perełką. Psotka zostanie w moim sercu na zawsze, ale dzięki moim kochanym kotom mam na kogo przelewać moją miłość do zwierząt. :wink:

iskierełka

 
Posty: 13
Od: Pon lip 03, 2017 14:57

Post » Śro lip 05, 2017 13:52 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Irkierełko, dziękuję za ten wpis i witaj na forum.
Tyle lat spędzonych razem zostawia piętno na człowieku. Jak zwierzęcia zabraknie, to jakby rękę, część nas odjęto. Trudno nie żałować, nie rozpamiętywać i się nie smucić.
Też mam rzeczy Kaja.
Większość pojechała do schroniska, ale te najbardziej osobiste (które nie mogły być zakopane razem z Nim) zostały...

Fajnie, że poznałaś bliżej koty. Z nich też są bardzo fajni przyjaciele. Różnią się od psów reakcjami, ich intensywnością, ale w sumie wg mnie bardzo podobne i na równi kochane :)
Życzymy Wam z 16-letnim Krową, duuużo wspólnych lat i pięknych wspomnień :)

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11073
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Śro lip 05, 2017 14:07 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Dziękuję! :)
O właśnie, zapomniałam dodać, że wszystko inne co mi po Psotce zostało, czyli karma, dwa posłania, szczotki i inne takie mniejsze rzeczy pojechały do schroniska, z którego Psotusia przed laty do nas trafiła po tym, jak ponoć wybrała sobie mojego tatę łażąc za nim wszędzie gdy przyjechał oglądać pieski. Zostawiłam sobie na pamiątkę obrożę i smycz. Kiedy odwiedzamy moich rodziców to do dziś się łapię na tym, że mówię "trzymajcie staruszkę", bo przez ostatnie dwa lata, kiedy już troszeczkę osłabł jej słuch, przestaliśmy ją puszczać żeby latała po wsi, bo mogłoby jej się coś stać. Ach, te wyprawy rowerowe z tatą, i Psocia rozwiązująca mi sznurówki od butów... :cry: Odeszła na moich rękach, w sposób naturalny. Po prostu nagle dostała paraliżu, nie umiała wyjść na siku, potem nie umiała podnieść głowy i po dniu męczarni (była niedziela, wet zamknięty, nie dało się ulżyć) przestała oddychać. Aż nie mogłam w to uwierzyć, że mając 25 lat poryczę się jak dziecko. Ale to była moja psia siostra, bo ludzkiej nie miałam.
Ja tak naprawdę nadal uczę się kotów, ale pokochałam je bardzo mocno. To są naprawdę niezwykłe osobowości. Moja psina była zawsze przyjacielska i otwarta na wszystkich ludzi i zwierzęta. Mruczki są czasem dumne i wyniosłe, ale też jest ogrom momentów, kiedy pakują się na kolana do tulenia. Coś pięknego!

iskierełka

 
Posty: 13
Od: Pon lip 03, 2017 14:57

Post » Śro lip 05, 2017 15:31 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

A jeszcze później może dane będzie Ci się przekonać, że każdy jeden kot, nawet identycznie burasy czy czarne, mają zupełnie różne osobowości :)
Są i dumne, wdzięczne, ale i głupotki i ciamajdy, nieśmiałki i królowie towarzystwa :) Ogromna frajda obserwować i poznawać każdego jednego :)
U mnie aktualnie kot, którego można znieważać, męczyć, wałkować i w to mu graj :wink:

Z Psocią musisz mieć, więc miliony wspaniałych wspomnień. Psia siostra brzmi wyjątkowo :)

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11073
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pt lip 07, 2017 15:38 Re: Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

To moje wszystkie dziewuchy:

Psotusia (20.02.1999 - 20.05.2015):
https://ibb.co/jfWkEa

Iskierka (19 lipca pierwsze urodziny):
https://ibb.co/fGHaEa

Perełka (około 7 tygodni):
https://ibb.co/f1Fj7v

P.S. Niestety, kiedy wkleiłam obrazki tak, żeby były widoczne od razu, wkleiły się ogromne, więc usunęłam, żeby nie przeszkadzało to w przeglądaniu forum. Nie wiem, jak je zmniejszyć. :(

iskierełka

 
Posty: 13
Od: Pon lip 03, 2017 14:57

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości