Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

O wszystkich stworzeniach poza kotami

Moderator: Moderatorzy

Post » Czw kwi 16, 2009 1:11 Honorowy Kot [tj. kochany pies Kaj] ZA TĘCZOWYM MOSTEM

Wstęp:
Kaja, czyli Honorowego Kota nie trzeba przedstawiać. To marka sama w sobie! Chyba każdy się zgodzi, że wśrod psów jest najcudowniejszym i najbardziej kochanym kotem! Obrazek


Ten wątek poświęcony jest Kajowi. Pierwsze wpisy, które planuje regularnie uaktualniać [jeżeli coś pokręce, proszę nie krzyczeć! Jak dostanę znać, na pewno poprawię!], będą porządkować zgromadzone dotąd informacje: przede wszystkim co się z Kajem dzieje i jakie są hipotezy/prognozy/plan leczenia. Bardzo chciałabym pomoc Kajowi i opiekującej się nim Ai, która potrzebuje wsparcia:

Sob Sty 24: a ja...
martwię się bardzo i coraz częściej napadają mnie myśli co bedzie gdy Kaj zachoruje albo jeszcze gorzej co to będzie gdy odejdzie :( serce drży... bardzo


Jeżeli ktoś może coś poradzić, zna podobny przypadek, albo może polecić dobrego neurochirurga -- bardzo prosimy o pomoc!


Wspaniała ruru zrobiła bannerek dla Kaja! Zapraszam do zaopatrzenia sie w niego :D

Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[url=http://tiny.pl/zp6g][img]http://upload.miau.pl/3/209727.jpg[/img][/url]



EDIT:
Na razie nie wiadomo jak będzie się dalej rozwijało leczenie Kaja, ale wet już wspominał paęe razy o operacji [BARDZO kosztownej operacji...]. Do tego specjalistyczna karma na którą Kaj przeszełl i inne niezbędne wydatki zdrowotne... Wszystko wskazuje na to, że Kaj będzie potrzebował także finansowej pomocy... Dam znać jak tylko będą jakieś konkrety, ale już teraz nie jest zbyt ciekawie... Aia studiuje, już zaczęła pieniądze na studia przeznaczać na Kaja... Wiadomo, życie najbliższego przyjaciela jest najwazniejsze. Ale proszenie o pomoc nie jest łatwe. I dlatego wątek założyłam ja...


Założyłam bazarek dla Kaja. viewtopic.php?p=4426669
Bazarek juz zakonczony, ponizej zamieszczam rozliczenie:
30 zł - Iweta
100 zł - Siliana
12 zł - Agiis-S
28 zł - Olga
28 zł - Magicmada

Jeszcze raz bardzo dziekujemy!!!
Ostatnio edytowano Wto paź 27, 2009 0:18 przez varulv, łącznie edytowano 7 razy

varulv

 
Posty: 1370
Od: Wto lip 10, 2007 23:18
Lokalizacja: Basildon [Essex]

Post » Czw kwi 16, 2009 1:19

Choroba Kaja:

Niestety, od jakiegos czasu Kaj jest bardzo chory. Rok temu Kaj mial problemy z łapką. Jakies gronkowce paskudne i nie wiadomo co jeszcze. W pażdzierniku Aia co i rusz donosiła, że Kaj na antybiotyku:

Sob Paź 18: Kaj ciągle chory, żadna poprawa nie chce nastąpić
Pią Paź 24: paluch okropny się zrobił mimo że już tyle czasu na antybiotyku
poza tym doszły te osłabienia i że Kaj chodzić nie moze...


W listopadzie stan zdrowia Kaja pogorszył się gwałtownie:

Sob Lis 01: z Kajem źle...
dziś bardzo źle
nie moze chodzić, ułożyć sie nie może, jest obolały, kark cały zesztywniały - na boki ruszać nie moze, próbuje trzepać uszami ale nie może , przy każdym ruchu z bólu mróży oczka
łapa tak samo brzydka


Tego samego dnia Aia donosiła:
Sob Lis 01: noc była koszmarna
Kaj nie spał - ja nie spałam
psi piszczał na cały głos, chował się pod krzesło
dopiero nad ranem udało mi sie Go przekonać by poszedł na miejsce – pospał.


Później Kaj czuł się różnie, raz lepiej, raz gorzej, dostawał środki przeciwbólowe czy sterydy, a później pojawiało się przykazanie, że nie powinien się ruszać więc żadnych środków przeciwbólowych nie dostanie... Co jakiś czas robiło się dużo gorzej:
Nie Mar 08: Kaj od wtorku znowu bardzo bardzo chory

znowu odezwał się kręgosłup (?)
noce i dnie od wtorku do piątku rano nie przespane...
Kaj nie jjadł, nie pił, nie załatwiał się i nie spał... a ja razem z nim
dostaje leki (chyba dość silne) przeciwbólowe które ni krztyny nie pomagają, Kaj ma ok 10 ataków na dobę
podczas których skowycze, wyje, gryzie, próbuje wejść pod szafę (pod którą nie da się wejść bo szpara jest za mała), jak to sie nie udaje to wspina się i drapie ściany albo mnie, by Mu pomóc

cały czas leży, w jednej pozycji...
łapiny napuchły mu bardzo - tylne obie, przednie wydaje mi się że też... (czy to możliwe że z braku krążenia, bo nie może sie ruszać?)
próbuję rozmasowywać, ale jest ciężko, bo podkulone, a każda zmiana pozycji wywołuje napad


Te momenty gorszego i napady bólu pojawiały się i co jakiś czas ustawały, a diagnoza wcale nie wydawała się być bliżej.
Nie Mar 08: na zdjęciu widać że jest zwężona przestrzeń między dwoma kręgami, więc diagnoza idzie w tym kierunku
poprzednio zastanawialiśmy się nad jednym zabiegiem (wposzczenie kontrastu do kanału kręgowego ?) by przekonać się czy coś nie uciska na rdzeń powodując ten ból...


Później nastąpiło kolejne pogorszenie... Jeszcze gorsze...
Wto Mar 31: i którejś nocy sparalizowało Go...
(...) Kaj jak to Kaj idzie się przywitać, ale cała prawa strona odmówiła posłuszeństwa... co próbował wstać to bach na ziemię
trwało to dosłownie kilka, może ze 2 minuty,
(...)od razu gdy zasłabł sprawdziłam odruchy łapek, ale były prawidłowe
(...)
wtedy też Kaj stracił wzrok w jednym oku
(...)oko nie miało odruchu zamykania/mrugania
wet powiedział że oko sprawne, bez zmian, czyste i nie leży w nim przyczyna "niewidzenia"

(...)
nasz wet powiedział że wiele już nam pomóc nie może...
potrzebna (ale czy konieczna nie wiem) jest operacja
ponowna diagnostyka i ewentualnie operacja... ale koszty duże... duże....


Tak na prawdę nadal nie wiadomo co jest przyczyną Kajwych kłopotów ze zdrowiem. Być może jakiś uraz mechaniczny z dzieciństwa... Jak na razie diagnoza wyglada następująco:
Czw Kwi 02: diagnoza jest: uszkodzenie kręgosłupa, zwężona przestrzeń między kręgami szyjnymi
(klisza Kaja jeszcze wędruje do specjalisty od tych-rzeczy, zobaczymy co on powie...)

leczenie...
leki przeciwbólowe...
...
konsultacja z wetem-specjalistą, potwierdzenie diagnozy, ewentualna operacja kręgosłupa



Ale...:
Czw Kwi 09: a my mamy chyba chorą trzustkę... jakby wszystkiego innego było mało
latamy do weta, robimy badania, dostajemy kolejne leki

Kaj gorączkuje 40*-39*C
biegunkuje
chudnie (23.03 - 5,25; 7.04 - 4,65; 9.04 -4,60 )
jeść, jemy w zasadzie na siłę, czasami sam poskubie kurczaka
wyniki krwi nie najlepsze


Na szczęście jest nadzieja. Ostatnio trochę lepiej:
Sob Kwi 11: wczorajszy steryd pomógł temperatura spadła
Kaj żwawszy
(...)
porusza się też o wiele lepiej


Ostatnie optymistyczne wieści oraz parę zdjęć można znaleźć tutaj: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=71 ... &start=735

varulv

 
Posty: 1370
Od: Wto lip 10, 2007 23:18
Lokalizacja: Basildon [Essex]

Post » Czw kwi 16, 2009 1:29

Kaj:

Marka marką, ale pewnie nie wszyscy słyszeli o Kaju. Zresztą, czy ktoś słyszał, czy nie, na pewno chętnie obejrzy zdjęcia! ;)
Kaj ma 7 lat [urodziny 16 czerwca, gdyby ktos juz planował prezent!] i jest psiakiem po przejściach. Pierwsze przejście to pierwsi właściciele... Drugie przejście to strata ukochanego przyjaciela Asche [wątek zaginionego Asche można znaleźć pod: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=71 ... sc&start=0 , oraz starszą odsłonę wątku pod: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=56 ... sc&start=0 ]. A teraz Kaj jest chory...


A tutaj miejsc na pare zdjec Kaja! [wszystkie powyciagane z watkow Ai] Na poczatek moje ulubione: Kaj wspierajacy licytacje dla jopop i reklamujacy kocyk:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Oraz Kaj I jego ukochany Asche, wygladaja jakby turlali sie ze smiechu:

Obrazek

A tutaj Kaj pokazujacy, ze spacer+patyk to juz prawie pelnia szczescia:
http://img137.imageshack.us/my.php?imag ... 081tj2.jpg

Acha i jeszcze pare linkow...
Oto Honorowy Kot w calej okazalosci:
Obrazek

I dlaczego nie da sie Kaja nie pokochac:
Obrazek
Obrazek
Ostatnio edytowano Pt kwi 17, 2009 0:00 przez varulv, łącznie edytowano 2 razy

varulv

 
Posty: 1370
Od: Wto lip 10, 2007 23:18
Lokalizacja: Basildon [Essex]

Post » Czw kwi 16, 2009 12:13

Brawo i podziekowanie za zalozenie watku !
kciuki dla Kaja Honorowego Kota !
zo :oops: .. co sie zamierzala zalozyc i nie wyzbierala sie ... :oops:

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt kwi 17, 2009 19:17

Aniu, ładnie Kaja przedstawiłaś :1luvu:
Obrazek Obrazek

:201461 :cat3: . . . . . NASZ KOCI BLOX http://kocidomtymczasowy.blox.pl/html

:catmilk: :catmilk: :catmilk: :catmilk: :catmilk: :catmilk: :catmilk: :catmilk: :catmilk:

delfinka

 
Posty: 9012
Od: Wto gru 05, 2006 0:13
Lokalizacja: obecnie miedzy Łodzią a Warszawą

Post » Nie kwi 19, 2009 22:16

ogromny słodziak z Kaja...

siliana

 
Posty: 9435
Od: Śro lis 09, 2005 23:14
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon kwi 20, 2009 23:53

Podnosze :)
zo

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto kwi 21, 2009 21:03

Varulv dziekuję za tyle wysiłku i założenie wątku :oops:
dziękuję wszystkim za wpisy i za kciuki...

u nas w weekend znów przyszło załamanie
temperatura wzrosła, Kaj przestał jeść
karmienie na siłę wyglada okropnie, bo psi wywija głową we wszystkie strony,
z powodu (chyba zębów), gdy na siłę chce otworzyć pyszczydło piszczy,
gdy przez strzykawkę podaję zmielone jedzenie, to pluje na wszystkie strony, na siebie, na mnie... cała kuchnia ufyflana :cry:
dlatego się nie odzywałam :oops: też miała małe załamanie, tego wszystkiego dość...

przyszły wyniki "trzustkowe" - w normie... choć wet mówi że to nie świadczy, ze trzustka jest zdrowa, bo badanie zawodne (70-80% ?), a wyniki krwi złe

Kaj wczoraj dostał receptę na steryd... przez bity miesiąc będziemy brać... mam nadzieję że bardziej pomoże niż zaszkodzi :(

teraz wieczorem jakby już pierwsze pozytywne skutki widać... Kaj przyszedł prosić o jedzenie... :) choć puszkowa karma zbrzydła :? kręcił nosem, ale zjadł
oby tylko to jadł bo czeka mnie dokupienie nowych zapasów :roll: te oszczędzamy jak możemy, każda niezjedzona ciupina idzie "na później"...
no i Kaj wygląda jak pies z obozu jenieckiego... chodzący kościej... musi duuużo przytyć :(


Ko(ch)ściany psi
Obrazek
zdjęcie z ascheowego wątku

ach.. rozmawiałam z wetem przez tel, skonsultował się On ze swoim znajomym w sprawie kręgosłupa - ponoć nadaje sie pod operację... tyle na razie wiem
o więcej info bedę męczyć jak będziemy rozmawiać w cztery oczy

pozdrawiam
A.

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11018
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Wto kwi 21, 2009 22:51

Dziekuje Aiu za wiesci...
balam sie, ze sie nie odzywalas dlatego, ze Kaj gorzej sie czul... Dobrze, ze juz lepiej.

Jezeli Kaj nadaje sie do operacji, to chyba powinnismy sie cieszyc...

Ja bede w Polsce bardzo krociotko pod koniec maja i wtedy tez moge przekazac fanty na bazarek lub powysylac fanty zlicytowane do tego czasu [wysylanie czegos z UK nie jest optymalne]. Czy to nie bedzie pozno?

Weterynarz[e] nie beda chyba chcieli zeby calosc kwoty za operacje zaplacic od razu, prawda? ...bo pewnie w kwestii tego, ze bedzie kosztowac bardzo duzo nic sie nie zmienilo....



Pozdrawiam chudziutkiego Kaja! Trzymaj sie cieplo, zdrowiej i tyj!!! Obrazek

varulv

 
Posty: 1370
Od: Wto lip 10, 2007 23:18
Lokalizacja: Basildon [Essex]

Post » Sob kwi 25, 2009 11:36

Co z Kajem ??
Gwiazdy przesylaja pozdrowienia i wiaderko apetytu (one maja cale cysterny .... )
:)
zo

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie kwi 26, 2009 15:31

Zowisia pisze:Co z Kajem ??


wczoraj tak:
Obrazek
Obrazek humorek znacznie poprawiony, ponieważ zaprzyjaźnił się z osiedlowym kotkiem, który to też bardzo ciekaw takiego kolegi :)

a dziś tak:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
:D

ładna pogoda, jest ciepło
Kaj może sobie posiedzieć na dworku kiedy już nie ma siły chodzić
wystawia pychola do słoneczka, mróży ślepie i tylko kręci nochalem i sie zachąga wiatrem :lol:

Zo, przesyłaj apetycik dalej
bo chyba pomaga ;)
ale zapeszyć nie chcę, bo zawsze jak pisze o poprawie coś się sypie :?
więc ciiii :wink:

gdyby jeszcze tylko przytył :(
okropnie chudy :evil: szkoda że nie mam wagi by sprawdzać czy coś drga :roll:

chodzić chodzi trochę lepiej, ale podnosić wysoko łap nie podnosi - na krawężkik nie wejdzie

pozdrawiamy i dziękujemy za kciuki
A. +K.

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11018
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pon kwi 27, 2009 20:53

Kaj chyba za bardzo poczuł wiosnę i przypływ sił :cry:

dziś rano na spacerku się strasznie wywalił :cry: :cry:

jak za dawnych czasów chciał wskoczyć na niewysoki krawężnik, nie zdążyłam Go powstrzymać (teraz nie wchodzi na krawężniki tylko grzecznie się przed nimi zatrzymuje, gdy dam znać smyczą... ale nie tym razem :( )
mięśni w łapinach teraz wogóle nie ma, nie utrzymały Go
przednie koślunki zgięły się pod Niego
Kaj przywalił obojczykiem, głowiną i pyszczydłem w beton :crying:

chwyciłam Go i podniosłam...
ślady ulicznego kurzu naznaczyły miejsca, które "jechały" po chodniku :(
cała lewa strona główki, oko!!! - tylko patrzyłam czy sobie nie zdarł nocha... ale jest cudem cały (ja po takim upadku bym nie wstała i na 100% miałą połamane ręce :roll: )
łapiny brudne, obojczyk i szyja...
otrzepałam, pomasowałam, uspokoiłam

już chciałam nie iść na uczelnię :oops:
i zostać z Kajem cały dzień w domu
zawinąć Go w kocyk i położyć się z nim do łóżka, podtykając jedzonko pod pychola :oops: :oops:

ale Kaj jakby się wogóle tym wszystkim nie przejął :roll:
z rąk chciał szybko zejść i dalej eksplorować trawnik :?

nie kuleje (ponad to co było "przed"), nic Go chyba nie boli, nie ma żadnych siniaków ni nic

:oops: a ja czuje się głupio bo się za psa poryczałam :roll:


Kaj gdy wróciłam z uczelni poprosil o jedzenie - dostał małą porcję, zjadł
godzinkę temu dostał trzeci raz i też zjadł :P
ba! nawet michy nie chciał oddać tylko wylizywał i wylizywał :lol:
teraz śpi koło mnie :P


PS
muszę dokupić puszek Puriny EN, bo mam już ostatnią :( :?
szukam jakiegoś taniego źródła :oops:

edit: literówka
Ostatnio edytowano Pon kwi 27, 2009 21:33 przez Aia, łącznie edytowano 1 raz

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11018
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pon kwi 27, 2009 21:17

O jakie dobre wiesci :) :dance:
slyszalas Aiu powiedzenie: goi sie jak na psie :)
wiec Kaj prawidlowo zareagowal, otrzepal sie i dalejze ...

co do jedzenia, pomoc nie moge, ale przesylam po pol wanny apetytu od kazdej Gwiazdy, co czyni lacznie ..... sama policz :mrgreen:
zoltko na twardo mozna mu dawac, bardzo pozywne jest

Kajowi zyczymy duzo sil !
zo

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon kwi 27, 2009 21:46

Dzięki Zo :P
i dziękuję Gwiazdom :D najwyraźniej One z tych co spełniają życzenia, bo apetyt rośnie :)
tak się cieszę że nawet nie umiem tego opisać... oby teraz tylko tył
i przynajmniej ta choroba Go opóściła raz na zawsze...

żółteczko nie wiem czy mogę Mu dawać... wg zaleceń weta nic poza puszkami EN :? (i tak musze trochę nagiąć zasady i dosypywać nieco ryżu, by puszki, pieniądze i dni w miesiącu poskładały się na wszystkie posiłki i tak by Kaj się najjadał :roll: )


a wywrotka wygladał okropnie :oops:
tak z podskoku zaryć ciałkiem w glebę 8O
toż to połowę chodnika zaorał pyszczydłem :? :!:
ach... dobrze że On tego tak nie odebrał :roll:
ale za to ja chyba będę na czworaka chodzić koło Niego by to się wiecej nie powtórzyło :wink:

pozdrawiam
A.

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11018
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Wto kwi 28, 2009 23:04

Kaj po wywrotce nie zachowal sie jak prawdziwy mezczyzna :twisted: znaczy udal, ze nic sie nie stalo zamiast rozwodzic sie jak ciezko zostal ranny [moja kolezanka zwykla mawiac, ze jej TŻ jest ciezko chory na katar...]

to chyba bardzo dobry objaw! a razem z apetytem to juz calkiem pozytywne wyglada...

...a kiedy jakies wizty u weta? i jakies info co robic dalej?

varulv

 
Posty: 1370
Od: Wto lip 10, 2007 23:18
Lokalizacja: Basildon [Essex]

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości