Skąd adoptować psa?

O wszystkich stworzeniach poza kotami

Moderator: Moderatorzy

Post » Pon paź 15, 2018 9:54 Re: Skąd adoptować psa?

Ewa.KM - jak idziesz z 3 psami na spacer, to jak one wykonują polecania to robisz to na zmianę, czy jednocześnie?

ja mam tylko dwie suki, ale jak mają np skakać czy zostawać czy wskakiwać, to bardzo trudno jest żeby to robiły jednocześnie, bo patrzą na mnie, i wpadają na siebie przy skakaniu/ przeskakiwaniu
więc jednemu każe usiąść i czekać, a wtedy drugi wskakuje/zeskakuje/ wchodzi gdzieś np po schodach itd
a potem zmiana

ale może jest jakiś dobry sposób żeby to robiły razem?

no bo przy 3 psach to dwa czekają i jeden ćwiczy na polecenia? i potem następny? czy jakoś im łączysz te polecenia?

nawet jak w domu im każę szukać - to najpierw jednej/ a druga czeka na polecenie
a potem zamiana

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22820
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon paź 15, 2018 9:58 Re: Skąd adoptować psa?

Ja już się wycofuję z bycia DT. Za dużo zdrowa mnie to kosztuje. Pierwszy, drugi raz jakoś szybko te domy się znajdywały. Ale jak już sunia jest u mnie pół roku, rok, to rozstanie rozrywa mi serce. To samo z kotami. Mając 5 rezydentów nie powinnam już brać kociaków.
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3412
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Pon paź 15, 2018 10:03 Re: Skąd adoptować psa?

Patmol pisze:Ewa.KM - jak idziesz z 3 psami na spacer, to jak one wykonują polecania to robisz to na zmianę, czy jednocześnie?

ja mam tylko dwie suki, ale jak mają np skakać czy zostawać czy wskakiwać, to bardzo trudno jest żeby to robiły jednocześnie, bo patrzą na mnie, i wpadają na siebie przy skakaniu/ przeskakiwaniu
więc jednemu każe usiąść i czekać, a wtedy drugi wskakuje/zeskakuje/ wchodzi gdzieś np po schodach itd
a potem zmiana

ale może jest jakiś dobry sposób żeby to robiły razem?

no bo przy 3 psach to dwa czekają i jeden ćwiczy na polecenia? i potem następny? czy jakoś im łączysz te polecenia?

nawet jak w domu im każę szukać - to najpierw jednej/ a druga czeka na polecenie
a potem zamiana

Ja jestem minimalistką. Nie tresuje psów. Nawet łapy nie umieja podawać. Jedyne co od nich wymagam to aby wracały na zawołanie, nie rzucały się na rowerzystów (Misza) nie podgryzała maltanczyków i yorków (Figa) i nie ganiała i nie wyjadała karmy kotom (Saba). W tym celu mam przysmaki w kieszeni.
Ostatnio edytowano Pon paź 15, 2018 10:22 przez Ewa.KM, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3412
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Pon paź 15, 2018 10:04 Re: Skąd adoptować psa?

.
Ostatnio edytowano Pt paź 19, 2018 10:16 przez Ofelia, łącznie edytowano 1 raz

Ofelia

 
Posty: 19391
Od: Wto lut 05, 2002 17:16
Lokalizacja: W-wa

Post » Pon paź 15, 2018 10:05 Re: Skąd adoptować psa?

Ewa.KM pisze:Ja jestem minimalistką.
to jak ja - wyrzucam co się da :mrgreen:
ale lubię zabawę z psami w sztuczki ; i one lubią - śmiechu przy tym dużo jest ; psy lubia jak cos nowego wymyślam, albo stare sztuczki robią -same się przypominają na spacerach i w domu też

kupiłam hula hop - i pokazywałam im skakanie przez środek , na razie nisko
muszę je chyba jakoś wieszać, bo jak trzymam to mi rąk brakuje

ostatnio schowałam słoik ze smaczkiem, wróciłam do psa kazałam mu szukać, pies poleciał szukać
a kot Elbert pierwszy słoik znalazł :mrgreen: ciałem zakrył i warczał na psa, ktory słoik usiłował znaleźć, czyli pacnąć łapą w słoik - co sie liczy jak znalezione przez psa
pies zwątpił, usiadł i nie wiedział co zrobić , miny robił
no bo znalazł słoik, ale nie mógł pacnąc czyli nie znalazł
zaliczyłam mu

bycie DT jest bardzo ciężkie
ja mam/ miałam tylko koty na DT i tez mam dość

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22820
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon paź 15, 2018 10:20 Re: Skąd adoptować psa?

Ofelia, współczuję. My chyba obie pomyślałyśmy nie rozumem, a sercem. U mnie w domu od tygodnia "ciche dni" m.in. o psa poszło :wink: Dlatego tak prędko na następnego się nie zdecyduję....
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5292
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Pon paź 15, 2018 10:21 Re: Skąd adoptować psa?

A ja myślałam, że dzieci to wyzwanie :roll:

Problem jest jeszcze taki, że mój mąż zawsze wyznawał teorię dominacji

wychowywanie dzieci tez jest fajne :mrgreen: chociaz efekty może nie zawsze takie jakie się planowało :mrgreen:

teoria dominacji no to nie jest najlepszy pomysł; to znaczy jak ktoś ma wyczucie psa i wiedzę o psie, i potrafi sie porozumieć z psem - no to pewnie da radę, nawet jeśli wierzy w dominację
wiadomo, że człowiek rządzi, a pies ma się słuchać - i można to sobie nazwać dominacją, jak ktoś lubi
ale nie może to byc na pewno przemoc i nieuwzględnianie potrzeb psa, czyli trzeba popracować nad komunikacją z psem przede wszystkim

ja tez uważam, że jak powiem siad to pies powinien usiąść , bo ja rządzę, no i nie wolno gonić kotów i takie tam inne sprawy

Ale jak pies, przykładowo, bo moje suki są grzeczne, nie siada/goni koty/ sika w domu/ nie oddaje czegoś zabranego/ to nie uważam, że to wina/złośliwość psa
ale raczej uważam, ze to moja jest wina/ to znaczy, że to ja nie umiem wyjaśnić psu jak ma się zachowywać/ jakie jego zachowanie jest akceptowalne albo zwyczajnie pies jest chory i choroba powoduje problem np sikanie w domu

Mojego psa (bo jedna suka jest moja a druga umownie mojego męża) kiedyś moja mama pod moją nieobecność/ byłam w pracy/ trzepnęła ścierką kuchenną. mama rzadko u nas bywa, bardzo rzadko.
Jak wróciłam z pracy to pies mi się od razu poskarżył, całą scenkę odegrał -gdzie stał, gdzie mama, co robił, i że ona go czymś pacnęła/ uderzyła znienacka, bardzo go to dotknęło. Nikt go wcześniej nie uderzył Nigdy.

Mama się długo nie chciała przyznać, ale jak jej dokładnie pokazałam jak było - to w końcu przyznała że pacnęła psa ścierką, lekko, bo jej zaglądał do garnka z mięsem.
Tyle, że jak wynikało z informacji psa, to garnek stał w miejscu, gdzie ja zawsze stawiam garnek z mięsem, przed daniem mięsa psom i kotom.
i rzeczywiscie mama potwierdziła, że garnek dokładnie tam stał.

teraz jak pies widzi mamę, bardzo rzadko, to się cieszy i wita z nią , ale zawsze mi pokazuje, że to ta osoba, co go kiedyś uderzyła

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22820
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon paź 15, 2018 10:43 Re: Skąd adoptować psa?

Oczywiście, że psa karciłam za sikanie. Nie wiem jak niby mam to zrobić. .




tutaj np ładnie napisane http://www.dogomania.com/forum/topic/34 ... 99-w-domu/
dla psa odchody są informacją zapachową; pies nie może zrozumieć karcenia za fakt, że jego "informacja zapachowa" pozostała w domu kilka godzin wcześniej. Najpierw trzeba dokładnie nauczyć, gdzie ta informacja zapachowa może być pozostawiona i za to nagradzać ,natychmiast w czasie pozostawiania. Inaczej pies nauczy się, że przy Tobie nie wolno się załatwiać i będzie się obawiał załatwiania się blisko Ciebie.

i tutaj
http://www.dogomania.com/forum/topic/34 ... 9Bciciela/
Uprzedzić sikanie. Obserwuj psa - kiedy zaczyna się kręcić, szukać miejsca - spokojne, informacyjne "nie", bez cienia ekscytacji czy gniewu, natychmiastowe - " idziemy", wyprowadzenie do ogrodu, i dopiero wtedy, kiedy zacznie sikać - "siku, dobrze" - zakładam, że pies już wie, ze "dobrze" zapowiada nagrodę - no i potem przywołanie i nagroda. Przeznacz tydzień na ciągłą obserwację psa, i problem powinien być nie tyle z głowy, co z podłogi:-). Po jakimś czasie pies będzie sikać już na wcześniej wypowiedziane hasło - wygodne to jest w czasie podróży.
Jest także metoda "pępowiny" - pies przez cały czas nauki czystości jest w domu na dłuższej lince, przypiętej do pasa właściciela. Wtedy nie da się nie zauważyć, że zaczyna szukać miejsca.



warto wejść na dogomanie, nawet bez rejestracji i poczytać same posty Sowy - naprawdę kobieta się zna i jeszcze potrafi to napisać zrozumiale

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22820
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon paź 15, 2018 13:18 Re: Skąd adoptować psa?

Kiedyś Sumińska na pytanie dlaczego mój pies sika na zasłony doszła do wniosku, że pies stwierdził, że pan domu jest mało męski, mało opiekuńczy i pies postanowił przejąć jego rolę. Rada była taka aby pan domu sikał na krzaczki w ogródku, to pies pójdzie w jego ślady, tj, będzie się starać aby jego zapach był na wierzchu. A kiedy indziej aby nie wypuszczać psa samego do ogrodu na siku, bo nie czuje się w ogrodzie wystarczająco bezpieczny jak jest sam. Pani przyznała, że gdy wychodzi razem z psem to on się załatwia a jeżeli tylko otworzy drzwi i wróci do domu, to pies wprawdzie sobie polata ale wraca do domu na sikanko. Pies się załatwia tam gdzie się czuje bezpiecznie. Jak jest sam to widocznie nie jest wystarczająco bezpieczny. Wiec pytanie do was czy z nim wychodzicie czy tylko go wypuszczacie? Nasze psy np. jak zdarza nam się mieszkać w domu z ogrodem to potrzeby fizjologiczne i tak załatwiają na spacerze poza ogrodem.
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3412
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Pon paź 15, 2018 13:48 Re: Skąd adoptować psa?

.
Ostatnio edytowano Pt paź 19, 2018 10:16 przez Ofelia, łącznie edytowano 1 raz

Ofelia

 
Posty: 19391
Od: Wto lut 05, 2002 17:16
Lokalizacja: W-wa

Post » Pon paź 15, 2018 13:59 Re: Skąd adoptować psa?

No to niech mąż też sika w ogrodzie. Taka samcza solidarność :)
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3412
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Pon paź 15, 2018 14:27 Re: Skąd adoptować psa?

Ofelio nikt ci przez neta nie doradzi w sprawie psa, być może agresywnego.
Zadzwoń do pani Irackiej i sie umów na konsultacje. Wstawiłam wyzej linka do jej gabinetu. Kobieta sie zna i na psach i na kotach, zobaczy psa i pomoże co podjac decyzje co dalej zrobic. Zapytaj ją tez o ten kaganiec

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22820
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon paź 15, 2018 21:50 Re: Skąd adoptować psa?

Pies się nie dostosowuje do warunków ludzi,to ludzie biorąc psa do nienormalnych dla niego warunków muszą dostosować się do niego,do jego naturalnych potrzeb .
Jesli ktoś przewiduje ,że będzie wypuszczał psa do ogrodu to musi sie liczyć z tym ,że piesek nie jest sztucznym stworem i będzie się tam załatwiał,więc sprząta się i dostosowuje ogród.
A psa się uczy poprzez zabawę i przyjazne do niego odejście,psy zdominowane to bardzo nieszczęsliwe psy i rzeczywiscie mogą stać sie agresywne bo wykonuja polecenia przez strach ,co taki pies ma z życia?
Przepraszam ,ale sądzę ,że może Twój mąż nie nadaje się do posiadania psa ,zwyczajnie może nie lubi psów.

Markonela

 
Posty: 75
Od: Pt paź 21, 2016 19:04

Post » Wto paź 16, 2018 6:23 Re: Skąd adoptować psa?

To znaczy moim zdaniem i pies się dostosowuje do ludzi i ludzie do psa - to taki wspólny układ jest, taki żeby wszystkim było dobrze. Są rzeczy dla ludzi ważne, jak niesikanie w domu i nieniszczenie, i są rzeczy ważne dla psa - jak spacery, spokojne miejsce do spania, dobre jedzenie i wspólny czas z człowiekiem.

Więc człowiek, jako strona w tym układzie zdecydowanie na silniejszej pozycji pokazuje psu co jest dla niego ważne, ale spokojnie, w przyjazny sposób i zrozumiały dla psa, a jednocześnie uwzględnia potrzeby psa jako gatunku i tez potrzeby tego konkretnego psa, bo psy tez się różnią miedzy sobą.

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 22820
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto paź 16, 2018 10:40 Re: Skąd adoptować psa?

.
Ostatnio edytowano Pt paź 19, 2018 10:16 przez Ofelia, łącznie edytowano 1 raz

Ofelia

 
Posty: 19391
Od: Wto lut 05, 2002 17:16
Lokalizacja: W-wa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości