Zraniony ptaszek - jak pomóc?

O wszystkich stworzeniach poza kotami

Moderator: Moderatorzy

Post » Pt lip 22, 2016 7:47 Zraniony ptaszek - jak pomóc?

Cześć wszystkim. To mój pierwszy post i niestety niezbyt wesoły..

Dzisiaj rano, szykując się do pracy zauważyłem jak moja Kiki czymś się bawi na podwórku. Wypuściłem ją raptem kilka minut wcześniej więc mam nadzieję, że nie wyrządziła ptaszkowi większej krzywdy.. Nie znam się na ptakach ale to chyba młody wróbelek(albo coś bardzo podobnego). Maleństwo od razu wziąłem na ręce i przeniosłem w spokojniejsze miejsce - do cieniu, pod drzewko. Kicię oczywiście przegoniłem w drugą stronę żeby go nie znalazła.
Ptaszek początkowo wyglądał słabo - miał zamknięte oczy i niemal się nie ruszał. Jednak gdy go odstawiłem i za chwilę przyniosłem wodę to leżał przykulony i już na mnie patrzył. Widać było, że jest niezwykle przerażony ale - co najważniejsze - nie ma żadnych ran zewnętrznych. Niestety póki co nie był w stanie robić nic innego jak lekko gibać się do tyłu i przodu.. Nie wiem czy to dobra oznaka.. Gdzieś czytałem, że takie małe ptaszki są słabo odporne na stres:(

Niestety musiałem wyjść do pracy i zostawić maleństwo na pastwę losu. Dodatkowo miejsce, gdzie go położyłem jest w zasięgu moich kotów. Mam nadzieję, że do mojego przyjazdu będą akurat buszować z drugiej strony domu.. Chociaż wracam dopiero po 17:(

Pytanie hipotetyczne - czy jeżeli maleństwo przeżyje i jeszcze będzie w tym samym miejscu to co wtedy? Rozumiem, że dobrze by było go zawieźć do jakiegoś weterynarza, tak?

Moje koty(a szczególnie kociczka, wrrr!) już wiele takich ptaków zamęczyły. Ale zauważyłem, że nigdy nie gryzą ani ich nie zjadają - po prostu bawią się nimi, uderzając w nie łapą od czasu do czasu. Co wtedy? Odseparować taką małą ofiarę od moich kotów czy od razu jechać gdzieś po pomoc?

Niestety takie sytuacje się u mnie powtarzają często a za każdym razem serce mi krwawi jak widzę takie zamroczone biedactwo na skraju wymęczenia..

Baptizia

 
Posty: 4
Od: Pt lip 22, 2016 7:20

Post » Pt lip 22, 2016 9:03 Re: Zraniony ptaszek - jak pomóc?

Niestety mam fatalną wiadomość - posłałem babcię by sprawdziła co z tym maleństwem i stwierdziła, że nie dało rady:(
Powiedziała mi też, że było to niemal piskle więc pewnie dlatego.

Ehhh:(((

Baptizia

 
Posty: 4
Od: Pt lip 22, 2016 7:20




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości