Obroża antyszczekowa

O wszystkich stworzeniach poza kotami

Moderator: Moderatorzy

Post » Czw sie 04, 2016 8:38 Re: Obroża antyszczekowa

mishka23 pisze:Kiedyś wypróbowałam taką obrożę na sobie, tę elektryczną. To boli tak, że aż usiadłam ze łzami w oczach. Nie rozumiem jak można fundować coś takiego zwierzęciu tylko dlatego, że szczeka...
A szczeka z jakiegoś powodu - strach, radość, psia głupawka - wolałabym poświęcić wszystkie pieniądze i wolny czas na pracę z psem niż dać mu poczuć ten impuls.


Mój tymczas miał obrożę na baterię, która wysyłała impuls i wydawała lekki dźwięk. Wypróbowaliśmy na sobie, czy powoduje ból. Spotkałaś kiedyś psa, który szczeka na szelest liści, szelest papierka, cień, na wszystko, ludzi,zwierzęta, deszcz i robi to cały czas, również w nocy ? A do tego jeszcze potrafi ugryźć np. w twarz. To jak spotkasz takiego i przeżyjesz z nim tydzień w bloku, z sąsiadami i ciszą nocną od 22, do 7 rano - to będziesz miała więcej doświadczeń ;)
Był taki czas, że pies chodził w tej obroży 24 godziny na dobę. Nawet jak się już wyczerpała bateria. Na szczęście on o tym nie wiedział.

dorobella

 
Posty: 5361
Od: Wto sty 06, 2009 19:52
Lokalizacja: T.G.

Post » Sob sie 06, 2016 13:03 Re: Obroża antyszczekowa

Dorobella, ale nie można porównać Twojego tymczasa, do innego psa. Twój typowa pseudo, siedzący gdzieś w klatce, czy stodole czy gdzie on tam był przez pierwsze swoje miesiące, mający 5 tysiecy chorób świata, brak socjalizaji jakiejkolwiek właściwie i OGROM problemów. , do psa, gdzie ludzie się nie znają totalnie i pies szczeka czy co tam robi,(często są to pojedyńcze problemy, nie mówię, że należy je bagatelizować bo, nie ) ale nie takie jakie Ty miałaś a prawda jest taka, że ludziom się nie chce z psem pracować. Wyszedł Twój pies w miare na prostą? Wyszedł, ale miałaś walke dzień w dzień...a tu ludzie idą na łatwiznę a o konsekwencjach w ogóle nie myślą. Twojemu to by już nic nie zaszkodziło... nawet obroża... :ryk:

OlaLola

Avatar użytkownika
 
Posty: 4046
Od: Nie paź 21, 2007 9:33
Lokalizacja: Tarnowskie -Góry

Post » Nie sie 07, 2016 1:19 Re: Obroża antyszczekowa

Dorobella mam od 2 lat suczkę - typową "żałrę" jak to mówimy, która nie dość, że szczeka na wszystko (wystarczy, że mam maseczkę na twarzy i już na mnie krzyczy) i o każdej porze (pójście do łazienki w nocy po cichu? - forget about it :D) to jeszcze skalę głosu ma a'la Villas i potrafi wydawać takie ultradźwięki, że chyba nawet nietoperz padłby na zawał ;P Na podwórku może wydzierać się ile chce, w domu na przywitanie także. W nocy niekoniecznie, ale trochę pracy i wystarczy powiedzieć "Tosiu proszę zamknij dzióbek" - fakt nie mamy sąsiadów blisko bo mieszkamy na wsi dechami zabitej, ale i tak... zdarzały się próby otrucia. Pies po przejściach już jako maluch.

Drugi przygarnięty już 9 lat temu, najtrudniejszy - wcześniej katowany, w stanie skrajnego wygłodzenia i prawdopodobnie trzymany w jakiejś komórce czyli znał tylko ból, strach i głód - reagował agresją na uniesienie ręki, nawet jak chciałam się podrapać w głowę (pamiętam jak chciałam mu rzucić zabawkę, coś okropnego - najpierw agresja, potem wrzask i ucieczka). Nie wiedział czym są koty i jak to to funkcjonuje. Zdobywanie zaufania, redukcja strachu i oduczanie agresji trwało kilka lat. W nocy lubi "odpalić syrenę" na pełen gwizdek i pogadać z psami, które mieszkają kilometr od nas - nie muszę mówić, że jest to dość głośna konwersacja ;)

No i trzecia bida, która jest ze mną od lat 3... to dopiero było dźwiękowe COŚ. Nie umiał szczekać. Wydawał za to bliżej nieokreślone krzykowycie. Coś jak słynny Cody https://www.youtube.com/watch?v=feCXr86HzMk (w nocy taki dźwięk upiora potrafi postawić na nogi :D) - no i naucz tu psa jak się szczeka tak aby włosy ze strachu nie stawały do apelu. W końcu załapał jak to się robi, ale zdarza mu się do tej pory nie kumać na co ma szczekać (np. Tosia biegnie w zadłuż ogrodzenia i hałakuje, a on leci w drugą stronę i drze się ile wlezie - jeszcze musi być nagroda, bo taki obronny pies z niego!).

Przeżyliśmy już tyle z psami, że szczekanie to akurat dla nas pikuś (całonocne wycie, przegryzienie drzwi na wylot, niszczenie pościeli, ścian, izolowanie samców etc etc). Nigdy nie przyszłoby mi do głowy aby fundować psom mechaniczne uspokajacze. Tym bardziej z uwagi na to, że strasznie się w życiu wycierpiały, a dwa otarły o śmierć. Nie korzystamy z niczyich usług (w najbliższym mieście wdziałam u pana ładnie nazywanego behawiorystą "świetny" sposób na uspokajanie psa - rażenie prądem). Wolę więc, aby burki moje kochane wyszczekały swoje i pracować nad tym, żeby odpuściły kiedy je o to poproszę (grzecznie oczywiście, bo się obrażają ;)).
Obrazek

mishka23

 
Posty: 19
Od: Pon sie 01, 2016 22:59

Post » Nie sie 07, 2016 10:12 Re: Obroża antyszczekowa

Mieszkasz na wsi, w domku. A ja mieszkam w bloku. Jak mój bull miał alergię i drapał się,to sąsiad nie przyszedł do mnie powiedzieć, że u niego jest hałas, ale napisał na nas pismo do spółdzielni. Jak sąsiad pod nim robił remont,to przyszedł do nas, nawalony jak Messerschmitt i robił awanturę, nie pierwszą i nie ostatnią.
Mój tymczas jest upośledzony i fiksuje się na różnych rzeczach. Na mojego ojca przestał szczekać po pięciu latach, tyle mu zajęło skojarzenie - ja tego kolesia znam. Mojego syna nie poznawał w nocy i myślał, że to obcy. Zdarzyło mu się, że nie poznał mnie. Ugryzienia w twarz,ręce- zaliczyliśmy. Był na RC calm,Calm Aid, feromony na niego nie działały. I oczywiście wieczne problemy zdrowotne. Pies załatwiał się pod siebie ze strachu. Jeszcze się nie nauczył utrzymywania czystości i sygnalizowania. Dasz mu kilo karmy, będzie jadł dopóki nie zje. A trzeba uważać na o co je, bo cóż, zarzyga mieszkanie. O defekacji i mikcji nie wspomnę. Kombinowanie z karmami. Lekami,bo po niektórych tez ma sensacje.
Oczywiście,gdyby obroża na baterie nie zadziałała, następna byłaby elektryczna. Obroża to był strzał w dziesiątkę. Pies ma też chore serce i nie powinien się stresować. Czasami zdarzy mi się szczekać na niektórych ludzi i psy. Każdy pies jest jego wrogiem. Miał przyjaciółkę yorka, która już nie żyje. Bardzo dużo czasu zajęło mu przyzwyczajenie się do niej i trochę mu zajęło zorientowanie się, że to ona, a nie inny psiak. Psy z jego stada już nie żyją, koty też.
Potrafi zostać sam w domu,nie wyje,nie szczeka. Nie szczeka jak słyszy ludzi na klatce, stukot obcasów za oknem, szelest papierka. Mamy sukcesy. Cały czas pracujemy. Cały czas walczymy z problemami zdrowotnymi.

Jakiś czas temu, w bloku obok mieszkanie wynajęli młodzi ludzie z młodym SH. Zostawiony sam - wył i skowyczał na zmianę. Na reakcje nie trzeba było długo czekać. Policja, Straż Miejska, Spółdzielnia. I ludzie się wyprowadzili. Haszczaka zabrali. Znajoma przygarnęła suczkę w typie asta. Suka została sama i szczekała. Policja, Straż Miejska, zawiadomienie zarządcy.

Mishka23mieszkasz na wsi, więc nie możesz porównywać swojej sytuacji do mieszkania w bloku. Znam przypadki, że po którymś mandacie za zakłócanie ciszy nocnej, ludzie pozbyli się psa. U nas też było słychać w nocy wycie i szczekanie psa z domków jednorodzinnych . Już go nie słychać, presja podziałała. I wcale mnie to nie dziwi. Ludzie wstają rano do pracy i chcą się wyspać. Więc dla mnie szczekanie tonie pikuś. Mieszkając wśród ludzi trzeba też ich szanować. To nic przyjemnego słuchać na okrągło wycia, szczekania.

Ja nie zamierzam prosić mojego tymczasa, że ma nie szczekać w określonych sytuacjach, bo nie zrozumie. Bo jak się fiksuje,to mu się mózg wyłącza. I jak będzie potrzeba, będziemy się wspomagać obrożą antyszczekową.

dorobella

 
Posty: 5361
Od: Wto sty 06, 2009 19:52
Lokalizacja: T.G.

Post » Nie sie 07, 2016 13:34 Re: Obroża antyszczekowa

Dorobella cieszę się, że tak walczycie o psiaka. Moja babcia także mieszka w bloku z dwoma psami i też wysyłano skargi (ale to skrajna sytuacja bo kiedyś wysłano skargę na... za późną kąpiel!). Czasem niestety ten szacunek jest jednostronny a druga strona nie ma zamiaru respektować zasad.

Na wsi także obowiązuje cisza nocna. Ja po prostu nie potrafiłabym założyć takiej obroży, nie dałabym rady ze świadomością, że coś poraża psa (mówię tylko o tych elektrycznych obrożach, dźwiękowe i zapachowe to pół biedy). Ale u Was to być albo nie być dla psiaka.

To też kwestia zrozumienia - mieszkałam kilka lat w bloku, psy sąsiadów lubiły poszaleć i pohałakować. Też wstawałam rano i też chciałam się wyspać. Ale nie przyszłoby mi do głowy pisanie donosów i terroryzowanie nikogo skargami. Sąsiedzi jak się wprowadzałam uprzedzali, że są psy. Drudzy uprzedzali, że są małe dzieci i prosili by w razie ewentualnej imprezy powiadomić ich o tym. I wszystko dało się dogadać, bez wzajemnych pretensji. My mieliśmy na uwadze, że na co dzień nie powinniśmy robić rabanu, oni, że studenciaki czasem potrzebują luzu i zaproszenia gości. Ale może to ja trafiłam na fajnych ludzi po prostu ;)
Obrazek

mishka23

 
Posty: 19
Od: Pon sie 01, 2016 22:59

Post » Nie paź 09, 2016 22:28 Re: Obroża antyszczekowa

asia2 pisze:
mishka23 pisze:Kiedyś wypróbowałam taką obrożę na sobie, tę elektryczną. To boli tak, że aż usiadłam ze łzami w oczach. Nie rozumiem jak można fundować coś takiego zwierzęciu tylko dlatego, że szczeka...
A szczeka z jakiegoś powodu - strach, radość, psia głupawka - wolałabym poświęcić wszystkie pieniądze i wolny czas na pracę z psem niż dać mu poczuć ten impuls.

zgadzam się absolutnie z Tobą

Dokładnie.
Ciekawy artykuł o elektrycznych obrożach, który polecam:
http://coape.pl/obroze-elektryczne-o-cz ... producenci

Koniczynka47

 
Posty: 2745
Od: Wto lut 23, 2016 9:21

Post » Czw lut 02, 2017 11:52 Re: Obroża antyszczekowa

pies od tego jest by dawał głos a nie dodatkowo go hamować, nie pochwalam tego:) psa wszystkiego da się nauczyć wystarczy odpowiednie podejście i trening

kazik00

 
Posty: 1
Od: Czw lut 02, 2017 11:47

Post » Pt lut 10, 2017 10:29 Re: Obroża antyszczekowa

Sam sobie załóż obrożę antyszczekową, może wtedy zmądrzejesz.

elaelena

 
Posty: 4
Od: Pon lut 06, 2017 9:45

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości