Pies......dylemat.

O wszystkich stworzeniach poza kotami

Moderator: Moderatorzy

Post » Wto lis 25, 2014 12:01 Re: Pies......dylemat.

Ja nie tylko mam niufa. Mam też owczarka węgierskiego puli. Błyskotliwością nie ustępuje gronkowi. Wpatrzeniem w człowieka i nastawieniem do niego- też. Jedynie co to jest łatwiejsza w wychowaniu od gronka rasa ;)
Zapraszamy na bazarek: viewtopic.php?f=20&t=149261

blackobsession

 
Posty: 658
Od: Wto lis 30, 2010 23:57
Lokalizacja: Sarnów

Post » Śro gru 17, 2014 18:30 Re: Pies......dylemat.

Niektórzy mówią, że psy w niczym nie różnią się od kotów. Ja mam np., psa rasy shih tzu i najlepiej cały czas by się wylegiwał albo na kanapie albo na moich kolanach. Czasami też lubi chodzić swoimi ścieżkami.

kotka205

 
Posty: 4
Od: Śro gru 17, 2014 17:05

Post » Śro mar 23, 2016 23:21 Re: Pies......dylemat.

Bobslej pisze:Pytanie jeszcze techniczne.
Czy psa da się jak kota karmić tylko suchym i puszkami? Jaki system się stosuje? Wszędzie czytam że albo gotujemy albo tylko sucha.... Co z mokrym z puszki?
300 zł? Dlaczego aż tyle? Znam ludzi którzy mają po kilka psów i kotów i podają inne kwoty.
Ale to w sumie nie jest problem.


Aż tyle? Mnie koszt utrzymania miesięcznie dużego psa (ważącego ponad 50 kg) wynosi minimum 400zł
Karmię Orijenem i mięsem + suplementy i smakołyki


Wiesz ludzie potrafią karmić kaszą z tłuszczem i uważają, że to w porządku jest, a wtedy są w stanie wyżywić i 20 psów za koszt mojego jednego...
I nie polecam karm Royala :wink:

Koniczynka47

 
Posty: 2745
Od: Wto lut 23, 2016 9:21

Post » Czw mar 24, 2016 8:22 Re: Pies......dylemat.

Widzisz, a moje Gyzio Orijenu żreć nie chce, a za Royalem dla kurdupli przepada, natomiast to nie jego pokarm bazowy - traktuje jako przekąskę, , ogólnie jedzie na korpusach kurzych z warzywami.

Dołączając sie do lekko leciwego wątku - u mnie odwrotnie niż u autorki, zawsze miałam psy, a koty dopiero teraz. Kociszcza bardziej pasują do mojej sytuacji pracowo mieszkaniowej - przez 7-10 h same w domu: albo śpią, albo się bawią co poznaję po poprzestawianych fotelach w salonie ;)
Z obserwacji: koty są mniej upierdliwe i mniej absorbujące, nawet wygadany Rysiu co sobie pomiaukotać lubi z byle okazji... ale i zależy od osobnika. Wcześniej miałam statecznego Chow-chow o charakterze skały, niezalezne psisko... a teraz mam znerwicowanego tybetańca o psychice miękkiej jak kaczuszka. W porównaniu do chowka, Gizio jest głupolkiem, ale bardziej wymagającym uwagi, o którą się potrafi dopomnieć, ale nie niszczy, nie grandzi.

pies nie uznaje: deszcz/śnieg pada, mróz jest, nie chce mi się

mój pies uznaje deszcz - leci do pierwszego drzewa wysikac się do spodu i sam nawija kłusem do domu :P


Uwielbiam koty, ale jakby mi się tylko sytuacja pracowa na nieco inną zmieniła- dopsiłabym się zaraz. Z tym, że jak w przypadku kotów nie mam obiekcji by brać zwierzątko starsze, tak w przypadku canis familiaris, wolałabym zwierza młodszego.
Stefan i Burełko.

Fatka

 
Posty: 1658
Od: Pt sty 01, 2016 19:36

Post » Czw mar 24, 2016 8:29 Re: Pies......dylemat.

Jeden z moich dwóch psów bardzo dba o sierść i jak pada deszcz, to albo chce wracać do domu (natychmiast) albo jak jesteśmy w górach ciągnie mnie w krzaki i pod drzewa (gdzie jest sucho i można jego zdaniem przeczekać nawet ze 4 godziny).

i zawsze dokładnie omija błoto, przez 5 lat raz niechcący wpadł do błota ( w Borach Dolnośląskich) i zaraz dokładnie się cały powycierał o trawę i doczyszczał

mam dwa psy ok 4-5 letnie , po 18 kg
karmię głownie surowym mięsem +kości mięsne + suplementy (czasem jajko itd)
jeden pies zjada ok 30-40 dag dziennie, czasem ma dni kiedy nie chce wcale jeść
drugi je dwa razy więcej codziennie i nigdy nie robi sobie diety (ja mu zawsze ograniczam, bo brak mu umiaru w jedzeniu)

czyli wychodzi dziennie ok 1 kg mięsa ( w tym kości mięsnych) na 40 kg psa
cena miesięcznego utrzymania zależy od tego jakie mięso i jakie kawałki kupuję i za ile 8) ale można przemnożyć sobie orientacyjnie przez ceny jakie się ma w swoim sklepie mięsnym
i do tego jednorazowy wydatek na suplementy na cały rok typu tauryna, drożdże, spirulina, hemoglobina
tran, olej z łososia -co jakiś czas

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23444
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw mar 24, 2016 18:34 Re: Pies......dylemat.

Fatka pisze:Widzisz, a moje Gyzio Orijenu żreć nie chce, a za Royalem dla kurdupli przepada, natomiast to nie jego pokarm bazowy - traktuje jako przekąskę, , ogólnie jedzie na korpusach kurzych z warzywami.


I co to niby ma dowodzić? Znam psy zajadające się Pedigree (o pizzy nie wspomnę :lol: ).
Dzieci też wolą z reguły fast food od pożywnej zupy.
Do tych kiepskich składowo karm są dodawane różne ulepszacze/uzależniacze, które sprawiają, że psy chętnie wcinają, a właściciel kupuje.
Korpusy z warzywami można dawać dorosłemu psu, dla rosnącego, zwłaszcza dużego lepsza jest wołowina (byle nie podroby).
Ogólnie wykarmienie od małego psa dużej rasy kosztuje bo trzeba zadbać o jego stawy i kościec.

Koniczynka47

 
Posty: 2745
Od: Wto lut 23, 2016 9:21

Post » Czw mar 24, 2016 20:38 Re: Pies......dylemat.

[quote="Fatka"]Widzisz, a moje Gyzio Orijenu żreć nie chce, a za Royalem dla kurdupli przepada, natomiast to nie jego pokarm bazowy - traktuje jako przekąskę, , ogólnie jedzie na korpusach kurzych z warzywami.

[quote]
Z korpusami to uważaj. Dawałem je sznaucerowi olbrzymowi i zaczął totalnie łysieć. Okazało się, że mają hormony. Po ich odstawieniu jak ręką odjął. Teraz są serca wołowe, żoładki drobiowe, wołowina II gat. przeceniona no i przysmak kurze łapki Oczywiście surowe. Ryż+gotowane warzywa oczywiście witaminy i tran+czasem żółtko i smażone białko, rzadko chrupki lub psia puszka. Pies dynamit i zero problemów gastrycznych. Mięso oczywiście surowe.

slawek1350

 
Posty: 17
Od: Śro wrz 24, 2008 16:55
Lokalizacja: Szczecin

Post » Czw mar 24, 2016 21:32 Re: Pies......dylemat.

Koniczynka47 pisze:
Fatka pisze:Widzisz, a moje Gyzio Orijenu żreć nie chce, a za Royalem dla kurdupli przepada, natomiast to nie jego pokarm bazowy - traktuje jako przekąskę, , ogólnie jedzie na korpusach kurzych z warzywami.


I co to niby ma dowodzić?


nie miałam zamiaru niczego dowodzić ani udowadniać :roll: Napisałam jak jest w przypadku mojego psa. Brak drugiego, trzeciego, czwartego, piątego dna, między wierszami, zapewniam, tez nic nie ma.

slawku, dzięki za ostrzeżenie - jak dotąd nic takiego się nie przypalętało, pies mocno kudłaty, ale bede mieć na uwadze.
Stefan i Burełko.

Fatka

 
Posty: 1658
Od: Pt sty 01, 2016 19:36

Post » Pt mar 25, 2016 17:23 Re: Pies......dylemat.

slawek1350 pisze:
Fatka pisze:Widzisz, a moje Gyzio Orijenu żreć nie chce, a za Royalem dla kurdupli przepada, natomiast to nie jego pokarm bazowy - traktuje jako przekąskę, , ogólnie jedzie na korpusach kurzych z warzywami.

Z korpusami to uważaj. Dawałem je sznaucerowi olbrzymowi i zaczął totalnie łysieć. Okazało się, że mają hormony. Po ich odstawieniu jak ręką odjął.


Masz jakieś dowody? Analizę laboratoryjną mięsa? Jak nie, to powielasz "zasłyszane" mity o faszerowaniu kurczaków hormonami.
W Unii i w Polsce jest to całkowicie zakazane. Plotka ta narodziła się przed kilkudziesięciu laty, kiedy hormon wzrostu wykorzystywano do tuczenia kurczaków w USA. Eksperymenty co prawda szybko przerwano, ale mit pokutuje do dziś. :ryk:
Nieprawdziwe jest także stwierdzenie, że kurczęta faszeruje się antybiotykami.
Do niedawna do pasz dodawano leki, które miały zapobiec szerzeniu się chorób wśród drobiu.
Jednak od 2006 roku jest to ustawowo zakazane.
Oczywiście zdarza się, że kurczęta chorują i są leczone, jednak aby hodowca mógł dokonać uboju, musi uzyskać od weterynarza zaświadczenie, że w ciągu siedmiu ostatnich dni kurczak nie był leczony antybiotykami ani lekami na kokcydiozę.
Żaden z producentów drobiu nie używa też paszy wyrabianej przez siebie samego, ani w nią nie ingeruje.
Dostaje gotowy produkt – zbilansowaną, wysokoenergetyczną karmę, w odpowiednich cząsteczkach łatwych do połknięcia przez ptaki. A ptaki faktycznie rosną, ponieważ w latach 90. kupiliśmy nowe linie genetyczne kur mięsnych szybko rosnących.To brojlery, które rosną nienaturalnie szybko.

Koniczynka47

 
Posty: 2745
Od: Wto lut 23, 2016 9:21

Post » Pt mar 25, 2016 18:33 Re: Pies......dylemat.

Koniczynko, po necie się pobuszowało, artykuł wybiórczo skopiowało (bez podawania źródła : brzydko, brzydko, i tak: mam jakieś dowody :D) - a przemysłu drobiarskiego się nawet nie liznęło, na kurzej fermie do wypłaty nie dorabiało :D

Cóż, jestem trochę "kurza"(z zamiłowania i z miejsca pracy dodatkowej dawniejszej), pod nazwą "dodatek paszowy" można wiele obejść- ale my nie drobiarze ani zootechnicy, forum nie to.
Stefan i Burełko.

Fatka

 
Posty: 1658
Od: Pt sty 01, 2016 19:36

Post » Pt mar 25, 2016 19:07 Re: Pies......dylemat.

Fatko mogę Ci też skopiować stosowne ustawy i rozporządzenia , chcesz?

Nie mówię, że mięso drobiu fermowego jest super zdowe. Bo nie jest.
Ale hormonów w nim nie ma :lol: Więc nie warto szerzyć kłamstw.

Najzdrowsze mięsko to od kurki wychowanej na trawce, ziarnie i tym, co sobie wygrzebie. Tylko, że takie ekologiczne kurki są drogie i ich podaż nie jest w stanie zaspokoić popytu na mięso.
Podobnie rzecz się ma z jajami.

Mam znajomego, który co prawda ma fermę indyków i wiem co nieco. Np to, że wbrew powszechnemu mniemaniu lepiej kupować mięso z dużych sieci bo takie mają b. rygorystyczne normy , niż małych przetwórni , które to czasem potrafią przyjąć cały drób bez odrzutów.
A odrzuty zawsze są, nawet z najlepszych ferm.

Koniczynka47

 
Posty: 2745
Od: Wto lut 23, 2016 9:21

Post » Pt mar 25, 2016 19:31 Re: Pies......dylemat.

Koniczynka47 pisze:Fatko mogę Ci też skopiować stosowne ustawy i rozporządzenia , chcesz?


nie potrzeba, ale skoro tak to lubisz :>
Stefan i Burełko.

Fatka

 
Posty: 1658
Od: Pt sty 01, 2016 19:36

Post » Nie mar 27, 2016 21:32 Re: Pies......dylemat.

Spoko, luzik. Pies był karmiony głównie korpusami (70% diety)+warzywa+suplementy+ryż. Po pewnym czasie (6-8 m-cy) sierść zaczęła wyłazić pęczkami (ostatecznie doszło do tego, że w 20% był łysy). Byłem u kilku wetów+badania krwi itd., itp. Dostawał różne specyfiki/leki na skórę+sierść i bezskutecznie. Leczenie trwało ca 4-6 m-cy. W końcu przeczytałem w necie, że ktoś miał podobny problem w Niemczech i stwierdzono, że to było spowodowane zbyt dużym ilościom hormonów (nie antybiotyków) które kumulowały się w układzie kostnym kurczaka. Odstawiłem korpusy i po kilku m-cach pies miał piękne futro. Mam w rodzinie hodowców drobiu i powiedzieli mi, że przepisy sobie a życie sobie. Oni mają akurat hodowlę eko a młody człowiek pisze właśnie pracę z drobiarstwa i chyba się na temacie zna i praktyczne i teoretycznie. No ale róbta kochani co chcecie skoro wiecie lepiej. Jeno tych zwierzaków żal.
Hormony nie są podawane w paszy ale te rasy kurczaków same wytwarzają takie ilości hormonów (no bo musi być odpowiedni przyrost masy mięśniowej - no bo po to wymyślono brojlery) , że podając korpusy psom można spowodować wypadanie sierści.

slawek1350

 
Posty: 17
Od: Śro wrz 24, 2008 16:55
Lokalizacja: Szczecin

Post » Pon mar 28, 2016 21:30 Re: Pies......dylemat.

Witaj Dorciu. Ja też mam psa-suczkę, którą wzięłam ze schroniska. Ma teraz 6 lat. Nie jest rasowa, tylko zwykły, kochany kundelek. Lubi biegać, pływać i kopać dołki. Lubi drapanie za uszami, po szaliczku , głaskanie i wyczesywanie. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Daję jej do jedzenia karmę w pałkach, suchą karmę i kości łopatkowe, które lubi oblizywac

krysia1234

 
Posty: 206
Od: Wto gru 29, 2015 17:33

Post » Nie kwi 17, 2016 10:05 Re: Pies......dylemat.

Witaj Dorciu- czy twój dylemat już się rozwiązał? Miłej niedzieli życzę :D

krysia1234

 
Posty: 206
Od: Wto gru 29, 2015 17:33

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości