GD:Paloma,Kalipso,Maciejka wyadoptowane,mamuśki ciachnięte:)

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pon maja 04, 2009 11:36

z ostatniej chwili:

Wanilka już odstawione antydepresanty, kot jak nowy

Kalipso po rujce wylazł grzyb, Baltek i Wanilka też złapały mimo prób izolacji

no i walczymy...

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Pon maja 04, 2009 15:09

Przykro ze grzybek sie pojawił, bo o ile pamiętam, Kalipso nigdy nie miała wczesniej ? :(

Wspaniale, ze Wanilka dobrze się czuje :D

OT , jak tam Sonia się miewa?
Choc parę słow proszę........

gisha

 
Posty: 5929
Od: Wto sty 17, 2006 12:01

Post » Pon maja 04, 2009 15:45

miała w uszkach, ale było zaleczone (miesiąc kropel)

rujka Małą tyle kosztowała, że wylazło na łapce :(
wygląda teraz jak sierotka, bo ma wygolony cały krawacik biały puchaty po USG
ma powiększoną bardzo tarczycę - lekarka powiedziała, że z tego powodu może charczeć, podobnie jak ludzie, którzy mają podobny problem -tez mocno chrapią i z piersi wydobywa im się czasem charkot, ale czekamy na zaleczenie grzyba, żeby robić cokolwiek inwazyjnego

ja tego nie zauważyłam, ale koleżanka, której długo jej nie widziała powiedziała, że jest 2 razy dłuższa :)
tak jak wspominałam waży 3300 :)

dalej ciumka i liże wszystkich jak popadnie
w nocy owija mi się wokół głowy i udaje czapę z lisa


co do Soni - ogromny apetyt, dobry humor i szaleństwa od 17.00 :) wszystko dobrze; Mama próbuje zapanować nad domem, bo Tata stracił głowę - kotu wolno WSZYSTKO, a Mama próbuje wyznaczyć granice, np. nie ma skakania z sofy na stół w salonie - serwetka się ślizga, Sonia uprawia łyżwiarstwo figurowe na stole, po czym z serwetką ląduje na dywanie. Serwetka z powrotem na stół, a Sonia znowu na sofę i przymierza się do skoku...

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Pon maja 04, 2009 19:14

Dzięki :D

Cieszę się ogromnie że obie siostrzyczki mają tak cudne domnki.

Bardzo chciałabym zobaczyć te ukochane 3300 8O
Poniewaz jestem jeszcze w Lodzi to koniecznie powinnam się spręzyc
i odwiedzic Kalipso :)
Kontenerek nie jest juz pretekstem bo Agi marczak maz jezdzi z W-wy do Gdańska co tydzień i Aga powiedziala ze zabierze kontenerek , tylko trzeba byłoby mu dostarczyc w W-wie.
Zaraz si dowiem gdzie i kiedy i napiszę Ci na PW

A Twojego Tatę :1luvu:

gisha

 
Posty: 5929
Od: Wto sty 17, 2006 12:01

Post » Pon maja 04, 2009 19:15

jasne

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Nie maja 10, 2009 18:19

Soniu, gorąco dziękuję za transporterek. I nie tylko :oops:

Raport z życia moich kurdupli ukochanych:
Już po szczepionce na grzyba, Kalispo łapka się z powrotem ofutrza - ma nową ksywkę Trojan - jeden z księżyców Saturna właśnie o godności Kalipso należy do tzw. księżyców trojańskich :)

może w sobotę będzie miała sterylkę, wetka zdecyduje, wg mnie jest zbyt wcześnie po grzybie...

co jeszcze-Ciumkający Zielonooki Smok jest rozkoszny, kochający i wylewny,

Baltuś - gdybym nie wiedziała, że Baltus jest bezjajecznym hrabią, to pomyślałabym, że jest laską i to na dodatek w czasie rujki ;P
podkłada mi się pod nogi bez przerwy i wystawia brzuszek do miziania
czasami nie mam już siły, by się schylać, więc mianko odbywa się stopą - owija się wokół stopy jak wielka włochata onuca :D
śpiewa na okrągło
tak jak wczesniej nie lubił podnoszenia/noszenia na rękach, tak teraz wtula mi nos w szyję i obserwuje świat z wysoka :)

Wanilka- depresja odchodzi, odchodzi, odchodzi, czasem tylko odeezwie się echem; brytka uwaznie obserwuje jak sobie Baltus i Kalipso bezceremonialnie ze mna postępują i powoli nabiera ochoty na podobne harce

teraz solidarnie wybiega z resztą kotów by mnie przywitać, pozwala się lizać Baltkowi i Kalipso (niestety grzybek się roznosi, a ciężko mi upilnować), biegnie sprawdzić razem z Baltkiem i Małą co w miseczce, już się nie izoluje

serce rośnie :) ale jestem czujna i delikatuchna w stosunku do niej, jest bardzo wrażliwa i nerwowa

wybrała sobie kuleczkę z dzwonkiem i czasem ją mi przynosi i miaukiem domaga się zabawy

czasem nawet ugniata kapustkę
nadal jest płochliwa i powściągliwa, ale to już innych kot

jestem bardzo szczęśliwa, że są :)

ściskam :)

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Nie maja 10, 2009 18:28

acha, u Sonieczki wszystko dobrze, harcuje bardziej niż moje 3 futra razem wzięte :P

ostatnio próbowała mojej Mamie umyć włosy, Rodzicielka prawie zemdlała z przejęcia :)
a Tacie wskakuje do łóżka, kiedy ten ucina sobie poobiednią drzemkę :)

i ma nieposkromiony apetyt :)

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Pon maja 11, 2009 11:50

Bardzo cieszą takie wieści :D :D :D
Trzymam kciuki , za wiesz co!!!!!
Pozdrawiam serdecznie!

gisha

 
Posty: 5929
Od: Wto sty 17, 2006 12:01

Post » Wto maja 12, 2009 22:33

w sobotę Mała miała pobraną krew na T3 i T4 w związku z bardzo mocno powiększoną tarczycą

już mamy wyniki na 100% - poziom hormonów jest dużo poniżej normy, Kalipso ma mocną niedoczynność tarczycy, od soboty będzie na hormonalnej kuracji, sterylka dopiero jak się wzmocni

grzybek w defensywie :)

Baltek w końcu nauczył się jeść surowe mięsko, wtrząchali dzisiaj z Wanilką na wyścigi :)
na ostatnie badania Baltek jechał z Wanilką w jednym transporterze i ... zakumplowały się:) teraz za Baltkiem łazi nie tylko ciumkająca Kalipso, ale i dostojna Wanilka; śpią razem bardzo często

Mała jest smutna, bo musi się dzielić Bezjajecznym Hrabią

właśnie, Bezjajeczny, ale swój harem już ma :D


wiadomości z domu rodzinnego - Sonia poszerzyła swoje podboje o serce sąsiadki i jej wnuczki :)

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Wto maja 12, 2009 22:40

zapomniałabym

wczoraj 3 futra zostały wyprane w Nizoralu
ja też się przy okazji wykąpałam :twisted:

ani jeden pazur nie został użyty
Kalipso próbowała wspiąć się na ściankę kabiny
Baltek jak zwykle zawodził : jestem prześladowanym kotem maltretowanym"
Wanilka fuczała ale siły nie użyła

teraz piękne, puchate i pachnące, mam nadzieję, że Nizoral wspomoże wysiłki antygrzybiczne

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Śro maja 13, 2009 10:48

właśnie trzy futra wcisnęły się do jednego legowiska :) i smacznie śpią :D

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Śro maja 13, 2009 10:49

właśnie trzy futra wcisnęły się do jednego legowiska :) i smacznie śpią :D

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Śro maja 13, 2009 11:16

Powodzenia z unicestwieniem grzybka :)

Dawno temu dostałam zdj Maćki teraz już Pestki,ale że komputer odmawiał współpracy...a teraz się odobraził, to zamieszczę zdj.


Obrazek

seja

 
Posty: 6382
Od: Sob lis 29, 2008 6:23
Lokalizacja: UK,Poole

Post » Śro maja 13, 2009 11:46

Trochę zdjęć:

Kalipso myje Baltka - te przymknięte oczka w ekstazie lizania :)

Obrazek


Baltuś myje Kalipso:

Obrazek


wspólne spanko przytulanko Wanilki i Baltka:

Obrazek


hrabia Baltuś:

Obrazek


zielonooki smoko-trojan Kalipso:

Obrazek

Sonia u moich Rodziców :)
Obrazek


szaleństwa Panny Soni:

Obrazek


byczonko na kanapie :
Obrazek

kubeczek

 
Posty: 11880
Od: Śro kwi 09, 2008 15:11
Lokalizacja: Warszawa Bródno/Mazury

Post » Śro maja 13, 2009 12:29

Śliczna panienka :D
Obrazek

dzidzia

 
Posty: 7555
Od: Śro sty 10, 2007 15:15
Lokalizacja: Gdańsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ktos tam i 12 gości