Koty z Hucianego Grodu cd.

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pt mar 17, 2023 16:00 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Tylna łapka Miszy na Mimku - no cudo!

Zyzio śliczny :1luvu:
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711
Wątek przedprzedostatni, całego tercetu: viewtopic.php?f=46&t=208290
Nasze Kocie Wierszyki: viewtopic.php?f=8&t=208424

Nul

 
Posty: 11340
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt mar 17, 2023 20:06 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Piekne zdjecia, takie cieple, wyciszone, pelne dobra :)

FuterNiemyty

 
Posty: 3769
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Sob mar 18, 2023 7:29 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Dziękuję :1luvu:
Zapowiada się słoneczny dzień, koty będą mogły posiedzieć na balkonie. Chyba bardzo już tęsknią za świeżym powietrzem. Ja też bardzo chciałabym im balkon urządzić, wynieść drapak, powiesić leżaczki tak, aby było im wygodnie.
Nie lubię bawić się z kotami :oops: , mają mnóstwo zabawek, którymi mogą bawić się same, ale pomajtać wędką, czy włączyć laserek od czasu do czasu muszę. Chyba Misza najbardziej lubi gonić za światłem laserka. Frodo też, ale jak dla niego za dużo jest kotów chętnych do zabawy, najwyraźniej nie znosi tłumu :wink: Jest bardzo grzeczny, koty go lubią, ale to one wykazują inicjatywę i przytulają się do niego, liżą po główce...itd.
Frodo
Obrazek
Obrazek
Nowy bazarek viewtopic.php?f=20&t=217527 Zapraszam

ewar

 
Posty: 55127
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Sob mar 18, 2023 11:35 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Piękny dzień dzisiaj :lol: Upału nie ma, ale świeci piękne słońce, koty korzystają z balkonu. Na trawniku pod oknem p.Izy jest mnóstwo fiołków. Pewno niedługo wykoszą , ale póki co, to cieszą oko.
Byłam u Kulek i frekwencja była stuprocentowa. Sreberko zjadła dużo, czekała na mnie w parku. Lila została wygłaskana, dostała jeść, ale bardzo dużo nie zjadła. Ujawniła się też kocia mama. Kotki boją się trochę jeść koło domku pod daszkiem, nie wiem z jakiego powodu. Wolały przyjść w kąt parkingu, gdzie też zostawiam jedzenie. Pojawił się bezdomny, śpi pod gołym niebem. Teren został posprzątany, a on wkrótce naświni. Znosi różne rzeczy, zostawia szmaty, butelki i opakowania po jakimś jedzeniu i jest okropnie. Najgorsze, jak słyszałam jest to, że pali ogniska. Widziałam wcześniej spaloną kołdrę i jakieś szmaty.
Nowy bazarek viewtopic.php?f=20&t=217527 Zapraszam

ewar

 
Posty: 55127
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie mar 19, 2023 7:55 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Zapowiada się piękny dzień :lol: Od rana słońce, koty już wietrzą się przy otwartym oknie, za chwilę wypuszczę je na balkon. Są już oczywiście po śniadaniu, mam nadzieję, że im smakowało, bo miseczki wylizane. Przyszły tydzień mam pod znakiem wizyt u weta. Najgorzej będzie z Frodo, bo musi być na czczo, a wtedy pozostałe koty też solidarnie będą głodować. Wyjścia jednak nie ma.
Oczywiście niedługo będę się szykować do wyjazdu do Kulek. Po drodze sypnę ziarno ptakom. Poznają mnie i całe stado leci w moim kierunku. Trzeba chyba będzie dolać im świeżej wody. One kąpią się w misce, to taka duża, jak typowa skrzynka balkonowa, dla nich to coś w rodzaju wanny :lol:
Nowy bazarek viewtopic.php?f=20&t=217527 Zapraszam

ewar

 
Posty: 55127
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie mar 19, 2023 9:21 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

A w Krakowie smog i podobno bawet wietrzenia nie zalecają, nie tylko spacerów… Ale przecież nie będę futer trzymać w zamknięciu, okna pootwieramy.
A po tym, jak Bezia zepsuła oczyszczacz, nawet oczyścić powietrza po tym otwieraniu nie damy rady… Pozakładan wszystkim maski przeciwpyłowe chyba… :mrgreen:

Spokojnych wizyt u weta życzymy!
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711
Wątek przedprzedostatni, całego tercetu: viewtopic.php?f=46&t=208290
Nasze Kocie Wierszyki: viewtopic.php?f=8&t=208424

Nul

 
Posty: 11340
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie mar 19, 2023 9:23 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 25578
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie mar 19, 2023 11:17 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Dziękuję :1luvu:
Nie wiem, jaki jest stan powietrza u nas, ale pogoda brylantowa :lol: Koty opalają się na balkonie, jest cieplutko. Byłam u Kulek. Sreberko dostała tylko odrobinę jedzenia, bo planuję łapankę jutro. Nie mogłam jej niczego nie dać, bo czekała na mnie, a dobrze byłoby, gdyby była głodna. Wylizała miskę do czysta. Lila przybiegła, ale pojawił się tam czarny kocur, to nie Atol. Jest wredny, pogonił Lilę. Podejrzewam, że pełnojajeczny :evil: Atol jest grzeczny, łagodny, no i już dawno wykastrowany.
A tu parę moich domowych kotów na brudnym :oops: balkonie
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Nowy bazarek viewtopic.php?f=20&t=217527 Zapraszam

ewar

 
Posty: 55127
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie mar 19, 2023 12:08 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Dobrze im w słońcu…
Kciuki za Sreberka łapanie!
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711
Wątek przedprzedostatni, całego tercetu: viewtopic.php?f=46&t=208290
Nasze Kocie Wierszyki: viewtopic.php?f=8&t=208424

Nul

 
Posty: 11340
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie mar 19, 2023 19:11 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Kciuki za podejscie.
A koty balkonowe niedzielnie leniwe :)

FuterNiemyty

 
Posty: 3769
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Pon mar 20, 2023 9:36 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

ewar pisze:Dziękuję :1luvu:
Nie wiem, jaki jest stan powietrza u nas, ale pogoda brylantowa :lol: Koty opalają się na balkonie, jest cieplutko. Byłam u Kulek. Sreberko dostała tylko odrobinę jedzenia, bo planuję łapankę jutro. Nie mogłam jej niczego nie dać, bo czekała na mnie, a dobrze byłoby, gdyby była głodna. Wylizała miskę do czysta. Lila przybiegła, ale pojawił się tam czarny kocur, to nie Atol. Jest wredny, pogonił Lilę. Podejrzewam, że pełnojajeczny :evil: Atol jest grzeczny, łagodny, no i już dawno wykastrowany.
A tu parę moich domowych kotów na brudnym :oops: balkonie
Obrazek
Obrazek
Obrazek


zadowolone korzystaja ze słońca :)
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 73179
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Pon mar 20, 2023 10:56 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Dzisiaj też pięknie, cieplutko, koty wychodzą na balkon. Jutro ma lać cały dzień.
Sreberko czekała po drzewem w parku. Była głodna, ale zobaczyła klatkę-łapkę i od razu uciekła :evil: Nie przyszła nawet pod domek, dopiero, kiedy Dorota tam podjechała. Zjadła sporo. Oprócz niej była tylko Lila, jakaś wystraszona, zjadła mało. Już się powoli załamuję, nie mam pomysłu na Sreberko i kocią mamę :cry: Sreberko chciałabym oswoić, ale jak? Nie jest zainteresowana zabawą, podchodzi blisko, ale dotknąć się nie da. Żadnego kocura też nie było.
Nowy bazarek viewtopic.php?f=20&t=217527 Zapraszam

ewar

 
Posty: 55127
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon mar 20, 2023 15:29 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Lucy odwiedziła lecznicę. Na oczko już nie widzi. Ona sobie radzi, oby tylko nie bolało. Uszka miała sprawdzane kamerką, ale strasznie protestowała i nie dało się dokładnie obejrzeć, co jest w środku prawego uszka. Może to być zbita woskowina, albo polip, ale to wymaga dokładnych badań, pod narkozą w jej przypadku. Wetka bała się uszkodzić błonę bębenkową przy tak wiercącym się kocie. Lucy dostała żel przeciwzapalny, ma go dostawać raz w tygodniu i zobaczymy, co dalej. Zapłaciłam 53 zł, co jest żadną kwotą w porównaniu do tego, co było w lutym. Teraz Frodo czeka wizyta. Kot jakoś się rozbrykał. Dzisiaj biegał z kotami, był wyjątkowo ruchliwy jak na niego. Mam nadzieję, że to dobry objaw.
Nowy bazarek viewtopic.php?f=20&t=217527 Zapraszam

ewar

 
Posty: 55127
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon mar 20, 2023 18:57 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Biedne te chorowitki :( Ja zawsze u weta z kotem denerwuję się bardziej niż koci pacjent. Zdrowia dla kociastych :ok:

aga66

 
Posty: 6187
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Pon mar 20, 2023 19:32 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.Jagódka za TM

Ewa, co do Lucy- mój pierworodny ;) od jakichś 2-3 lat co jakiś czas trzepał głowką, przechylał ją na jedna stronę, rtg, badania wziernikiem - nic nie pokazywały, to nawracało i mijało, własciwie bez żadnej reguły.
A na poczatku tego roku odkryłam, że tam gromadzi się jakaś czarna maź, a jednoczesnie trafiłam do nowej wetki. Świeżym okiem, udało się jej po różnych oczyszczaniach ucha zajrzeć dośc głęboko i dojrzeć prawdopodobnie jakiś niewielki polip, ale też w czasie tych wizyt powtarzajacych sie stwierdziła, że woskowina prawdopodobnie przez niego w tym jednym uchu gromadzi się wielokrotnie szybciej niz normalnie i zwyczajnie zalega co chwilę tworząc takie quasi czopy. I zasugerowała, że te reakcja w postaci przechylania głowy, trzepania, drapania w tej okolicy może wynikać głownie z tego, ze to kotu przeszkadza, a nie z jakiegoś bólu i stanu zapalnego. No i poleciła mi płyn- CerumAural do zakraplania co 1-2 dni po 0,01 ml, dosłownie kropelka, żeby woskowinę rozbijało i żeby kot potrafił ją sobie wytrzepać.
I tak- rozbija, ale mój kot nie potrafi sobie wytrzepać, natomiast ją wzrusza, odlepia i dzięki temu jest bliżej ujścia i mi latwo dośc patyczkiem albo takim zwiniętym wacikiem ją usunąć. Mój kot jest w miarę podatny na obsługę i strasznie już jest na te uszka uczulony i się wyrywa, ale nadal mogę co te 2-3 dni mu też zbitki, które sobie wyprowadził bliżej wyjścia ucha usunąć, więc ewidentnie ten płyn działa.
Może u Lucy by taka metoda pomogła? Nie wiem, na ile da sobie coś przy tych uszach zrobić?
W każdym razie może warto spróbowac, bo mi tez przedstawiono alternatywę operacji, ale o starutkiego kota- moj ma ok 17lat, operacja zw. z rozcinaniem głębokim tkanek w obrębie głowy to mordęga i bardzo trudne dla kota. Ja to założyłam już jako skrajną ewentualność. A na razie jakiś sposób postępowania wypracowaliśmy i działa.
Obrazek

maczkowa

 
Posty: 7158
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 6 gości