Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Sob cze 27, 2020 7:53 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

U nas dzisiaj burza o szóstej rano - oj, ale lało! Trzeba było szybko latać po domu i zamykać okna, bo przy wianiu na przestrzał oczywiście zaczynało padać do środka. Grzmotów nie było dużo, ale w którymś momencie grzmotnęło całkiem głośno, jakby gdzieś bliżej, aż się Felinor schował pod stół (natomiast "panie" nawet nie zareagowały jakoś specjalnie).

A potem to w ogóle niebieskie niebo i słoneczko. I zapowiadają 28 st. C.

Guciu, no jak Ci wytłumaczyć, że innym kotkom tez trzeba niekiedy pomóc i że skoro taka dobra dusza, jak ewar, je przygarnęła, to jakoś tak musi być... Wybacz to zamieszanie i zacznij trzymać swoje kocie kciuki (yyy...???) za szybkie znalezieni domu dla Nadii i Witusia, dobrze? :) Miau :)
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1526
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob cze 27, 2020 8:01 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

Przy burzy- a u mnie w ostatnim miesiącu są naprawdę konkretne, oberwanie chmury, wali piorunami jak głupie i wiatr urywa głowę, też musze zamykac większość okien, bo by mi meble wywiało plus psica się boi okropnie. Ale zostawiam jedną część okna prowadzącego na balkon uchyloną, bo 4 koty uwielbiają siedzieć wtedy na balkonie i oglądać świat, widać, ze ta zawierucha na dworze, pioruny je wręcz fascynują :)
A dzisiaj u mnie ślicznie- piekne niebo, słonce i co najważniejsze, na razie nie upalnie, nie lepko, a takie przyjemne lekko rześkie powietrze. Na szczęście, bo wczoraj umierały nawet te najmłodsze i najbardziej ruchliwe kociaki

maczkowa

 
Posty: 2211
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Sob cze 27, 2020 8:49 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

A faktycznie - górna część (to się kiedyś nazywało "lufcik"???) została otwarta, bo tamtędy się nie wlewa...

Ten lufcik to chyba pamiętam dzięki dzięki babci i... panu Bahdajowi :) W "Uwaga! czarny parasol" chyba też był lufcik "w użyciu" :)
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1526
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob cze 27, 2020 9:51 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

W starych oknach miałam lufcik i było to fajne. Praktycznie nigdy go nie zamykałam, nie wiało tak bardzo jak przy uchylnych oknach, nie wiem dlaczego. Zamknęłam, kiedy zobaczyłam, że gołąb znosi tam materiały na gniazdo :mrgreen:

ewar

 
Posty: 48277
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Sob cze 27, 2020 12:15 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

Parno dzisiaj, duszno, gorąco, będzie burza. Na Podkarpaciu jakiś dramat :( Przed wodą nie ma jak się obronić, niszczy wszystko po drodze.
Zdążyłam nakarmić bezdomniaki i nawet zrobiłam jeszcze drobne zakupy Ufff! Koty senne, chyba ciśnienie spada. Nadia z Witusiem na balkonie, niech tam leżą, dopóki nie ma burzy.
Dzisiaj była Jadzia. Smakowała jej puszka dla kociąt :ok: Lila oczywiście dostała jeść pod podłogą, Sreberko obok kociego domku. Była też kocia mamusia, czekała, aż odjadę. Wciąż nie widzę kocurów.

ewar

 
Posty: 48277
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie cze 28, 2020 6:16 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

Wczoraj od 14-ej się zaczęło :( Co chwilę grzmoty i ulewa, chwila przerwy i od nowa. Biedne koty, nie mogłam ich wypuścić na balkon, okna też zamknięte. Czarnemu bezdomniaczkowi wyniosłam jedzenie, akurat była przerwa w ulewie, mam nadzieje, że zjadł.
A to zdjęcie Jadzi.
Obrazek
Nie jest jeszcze idealnie, ale to już nie to, co było.

ewar

 
Posty: 48277
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie cze 28, 2020 6:38 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

A tu zdjęcia Mani i Amber ( córeczki czarnej Meli). Wszystko u nich dobrze.
ObrazekObrazekObrazek

ewar

 
Posty: 48277
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie cze 28, 2020 12:03 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

Ale war, nie da się wytrzymać. Szukałam takiej trasy, żeby jechać w cieniu, bo jeszcze parę drzew zostało, nie wycięli wszystkiego :wink:
Jadzia była, trochę zjadła, ale nie pobiegła do siebie, tylko sobie siadła w cieniu blaszaka. Lila gdzieś się włóczyła, ale na dźwięk dzwonka szybko przybiegła i od razu zabrała się za jedzenie. Ona nie da mi się pogłaskać, ale podchodzi bliziutko i coś do mnie gada :lol: Widziałam, jak już wracałam, że kocia mama też była pod podłogą i jadła. Tam zostawiam więcej, bo sroki kotom nie wyjedzą, a i Atol zna to miejsce, może przychodzi później. Sreberka nie było dzisiaj, ale zostawiłam sporo jedzenia. Świeżej wody też nalałam. Spieszyłam się, bo komary omal mnie nie zjadły. Cała jestem w bąblach :evil: Ręce, twarz miałam odsłonięte, ale pocięły mnie też przez grube spodnie. Muszę używać jakiegoś repelentu. W Stalowej jest coroczne odkomarzanie. Skuteczne bardzo, ale widocznie w tym roku się spóźniają z opryskiem. Moja ciocia mówiła, że Pan Bóg stworzył komary, aby człowiek nabrał sympatii do much :wink:

ewar

 
Posty: 48277
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie cze 28, 2020 12:39 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

Ewa spróbuj olejek 4 złodzieji. Jest świetny nie tylko na owady ale też zabija wirusy i bakterie, kiedyś o nim pisałam. Nawet kleszcze go omijają. Ja smaruje nim nogi i ręce i jak dotąd nie gryzą
Biorę trochę oliwki i parę kropel olejku złodzieji i tym się smaruję.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14178
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie cze 28, 2020 12:47 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

Wiem, czytałam o nim, ale to wściekle drogie :( P.Iza dała mi olejek waniliowy, trochę pomógł. Jestem bardzo atrakcyjna dla komarów :wink: To chyba jakiś składnik krwi, nawet zdechły już prawie komar potrafi mnie dziabnąć. Moja ciocia ma grupę krwi Rh- i ŻADEN komar się nią nie interesuje. Repelenty działają na szczęście.

ewar

 
Posty: 48277
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie cze 28, 2020 13:02 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

ewar pisze:Wiem, czytałam o nim, ale to wściekle drogie :( P.Iza dała mi olejek waniliowy, trochę pomógł. Jestem bardzo atrakcyjna dla komarów :wink: To chyba jakiś składnik krwi, nawet zdechły już prawie komar potrafi mnie dziabnąć. Moja ciocia ma grupę krwi Rh- i ŻADEN komar się nią nie interesuje. Repelenty działają na szczęście.

Drogi ale bardzo wydajny. Ja mam grupę O Rh+ i wszystkie owady mnie uwielbiają. :mrgreen:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14178
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie cze 28, 2020 13:43 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

Gosiagosia pisze: Ja mam grupę O Rh+ i wszystkie owady mnie uwielbiają.

To tak, jak ja.

ewar

 
Posty: 48277
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie cze 28, 2020 15:11 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

ewar pisze:
Gosiagosia pisze: Ja mam grupę O Rh+ i wszystkie owady mnie uwielbiają.

To tak, jak ja.



i ja :(

mięta też jest dobra
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 55336
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie cze 28, 2020 20:32 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

mir.ka pisze:
ewar pisze:
Gosiagosia pisze: Ja mam grupę O Rh+ i wszystkie owady mnie uwielbiają.

To tak, jak ja.



i ja :(

mięta też jest dobra

Pić czy się smarować :mrgreen:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14178
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon cze 29, 2020 7:00 Re: Koty z Hucianego Grodu.Pusia ma 18 lat!

Na pewno smarować. Słyszałam też o nacieraniu się rozpuszczoną witaminą B, ale kto zniesie ten smród?
Spałam przy otwartym balkonie i oknie w drugim pokoju. Żeby chociaż jakiś przewiew był, ale nic z tego :evil: Nie ma czym oddychać. Koty ospałe, tylko Wituś rozrabia. W przyszłym tygodniu ma być kolejny raz odrobaczony, potem szczepienie. Mam nadzieję, że do końca lipca uporam się z obróbką Nadii i Witusia.

ewar

 
Posty: 48277
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości