Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Śro lip 29, 2020 16:25 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

O, mamo. Witusiu :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Arcana

 
Posty: 5607
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 3 >>

Post » Śro lip 29, 2020 16:56 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

Muszę się od razu przyznać, że podczytuję Twój wątek ewar i kibicuję w ciszy wszystkim kotkom.
Do zalogowania się i zabrania głosu przyczynił się fakt, że Wituś zachorował.
Może nie mieć znaczenia, ale warto porozmawiać o tym z wetem.
Wituś, z tego czytałam je tylko surowe mięso i serek. Nie piszesz nic o suplementacji.
Może być zachwiana równowaga pomiędzy wapniem i fosforem z racji spożywania tylko surowego mięsa. Przy karmieniu barf-em niezbędna jest suplementacja witamin i minerałów.
Trzymam mocno kciuki za ślicznotę, niech szybko wraca do zdrowia.
Pozdrawiam serdecznie :)

terra

 
Posty: 568
Od: Pon lip 03, 2006 16:54
Lokalizacja: omc Orawa

Post » Śro lip 29, 2020 17:27 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

Od zawsze mówię wetom, że Wituś nie chce kociego jedzenia. Chrupki służą do zabawy, miseczka z odrobiną mokrej karmy i mięsem jest omijana z daleka, a jest miaukolenie, że kot głodny. Mięso, żółtko jaja i serek bieluch, ewentualnie śmietanka, to wszystko, co zje. Kości nie chciał. Lubi pastę multiwitaminową dla kociąt. Mam zmielone skorupki jajek, wetka mówiła, że można odrobinę posypywać. Do środy włącznie pił mleko mamy i wetka mówi, że za krótko, aby brakowało mu wapnia. On bardzo szybko rośnie, jest też grubaskiem, to może mieć jakieś znaczenie. Teraz zjadł trochę serka z żółtkiem, zagryzł witaminkami w tabletkach, których o dziwo, wcześniej nie chciał. Śpi sobie w koszu.

ewar

 
Posty: 48480
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Śro lip 29, 2020 19:03 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

Wituś odmówił jedzenia mięsa na kolację, o kociej karmie nawet nie wspomnę. Teraz Nadia przyszła do niego, położyła się obok w koszu i tak sobie śpią. Nie wiem, co będzie z kuwetą. CO MU JEST???? Przeraża mnie brak diagnozy. Jak walczyć z nieznanym? :(
Byłam u mojego czarnuszka. Zaczął jeść, zajrzałam z boku, przestraszył się i uciekł. Coś mi tam poruszyło się w krzakach. To piękny, dorodny rudo-biały kocur. Ma niezwykle umaszczony pyszczek, bo regularne, białe kółko wokół nosa i pyszczka. Jakiś czas temu też go widziałam. Chyba będę musiała stawiać dwie miski.

ewar

 
Posty: 48480
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Śro lip 29, 2020 20:19 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

Milion kciuków za Witusia i Nadię :ok: :ok: :ok:

waanka

Avatar użytkownika
 
Posty: 2173
Od: Czw paź 30, 2014 20:36
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lip 30, 2020 7:05 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

Wituś jest naprawdę chory :( Nie ma apetytu, nie zainteresował się fontanną, a zawsze czekał, aż włączę. Nie zauważyłam, żeby był w kuwecie, postawiłam zapasową koło kosza. Podreptał teraz na balkon i leży "na foczkę", coś jest z tylnymi nóżkami. To takie przykre :( Kociak pełen życia, pałętający się pod nogami, bawiący się wszystkim i nagle ....Nadia zwymiotowała śniadanie, dałam jej pastę odkłaczającą, bardzo chętnie ją lizała. Chciałabym już wyzwolić ją z fartuszka, ale trochę się boję. Wituś może chcieć ją ssać. Zapytam w lecznicy, bo rana ładnie już zagojona.

ewar

 
Posty: 48480
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw lip 30, 2020 7:45 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

ojej, niedobrze, ze nie chce jeść :(
idziecie dzisiaj do weta?
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 55776
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Czw lip 30, 2020 8:16 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

Witusiu nie martw cioc, trzymamy mocno kciuki, łapki za Twoje zdrówko. :ok: :ok:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14329
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lip 30, 2020 10:21 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

Wituś rano zjadł odrobinę serka, chodził troszkę, ale powolutku. Został w lecznicy, będzie miał kroplówkę, zrobią mu rtg i co tam jeszcze będzie trzeba. Zadzwonią, co z nim, a ja odbiorę go wieczorem. Teraz szybko szykuję jedzenie i pedałuję do bezdomniaków. U Jadzi wczoraj nie byłam, muszę ją porządnie nakarmić.

ewar

 
Posty: 48480
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw lip 30, 2020 12:10 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

ewar pisze:Wituś rano zjadł odrobinę serka, chodził troszkę, ale powolutku. Został w lecznicy, będzie miał kroplówkę, zrobią mu rtg i co tam jeszcze będzie trzeba. Zadzwonią, co z nim, a ja odbiorę go wieczorem. Teraz szybko szykuję jedzenie i pedałuję do bezdomniaków. U Jadzi wczoraj nie byłam, muszę ją porządnie nakarmić.


Oby doszli co mu jest i postawili na łapki :ok: :ok: :ok:

Jadziuniu :201461 :201461 :201461 :201461
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 55776
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Czw lip 30, 2020 12:11 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

I nakarmiłam Jadzię. Sporo zjadła, mięsa i mokrej karmy. U Kulek była tylko Lila. Może kiedyś wybiorę się tam późnym wieczorem. Karma znika, ale kotów nie widuję. Sreberko zawsze się pokazywała, a teraz już 11 dni jej nie ma :(
Nie miałam jeszcze telefonu z lecznicy, nie wiem jak Wituś. Tak mi go szkoda, to takie kochane kocie dziecko :1luvu:
waanka, bardzo dziękuję za pomoc :1luvu: :1luvu: :1luvu:

ewar

 
Posty: 48480
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw lip 30, 2020 12:13 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

mir.ka pisze:Oby doszli co mu jest i postawili na łapki :ok: :ok:

Bardzo na to liczę. Moi "starzy" weci wyjechali na urlop, ale jest fajna pani doktor i młody wet, dadzą sobie radę.

ewar

 
Posty: 48480
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw lip 30, 2020 12:20 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

ewar pisze:
mir.ka pisze:Oby doszli co mu jest i postawili na łapki :ok: :ok:

Bardzo na to liczę. Moi "starzy" weci wyjechali na urlop, ale jest fajna pani doktor i młody wet, dadzą sobie radę.

:ok: :ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 55776
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Czw lip 30, 2020 12:21 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

:ok: :ok: :ok:

Arcana

 
Posty: 5607
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 3 >>

Post » Czw lip 30, 2020 14:10 Re: Koty z Hucianego Grodu.Wituś chory..

:( Witusiu kochany kociaku :ok: :ok: :ok: a czy to może mieć związek z tym, że Wituś jest niskopodłogowcem i nie próbuje skakać? A teraz te tylne łapki :( oby wet postawił trafną diagnozę a Wituś szybko się z tego wylizał.
Zdróweczka dla Was i kotów :ok:

SabaS

 
Posty: 2490
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ewar i 26 gości