Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Śro kwi 01, 2020 12:58 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

To ja poproszę niedzielę 5.04

Wilka_dlaczego

 
Posty: 33
Od: Pon gru 30, 2019 19:38

Post » Czw kwi 02, 2020 21:12 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dzisiejszy (czwartkowy dyżur)

Lola, humor bardzo dobry, apetyt też, miseczka wyliczana do czysta. Kupa mocno średnia.
Doris, również w dobrym nastroju, wygłaskana na wyjściu zapolowała na sznurówki Michała, nie rzucała się na drzwi, ale próbowała się wyślizgnąć. Przywiozłam 4 kg Intestinala kupionego za pieniądze ze zbiórki. Wsypałam część w pojemnik i wstawiłam w witrynkę u Doris. Reszta s szafce w kuchni.
Szpital:
Megi, słodka jest ale boidudek jeszcze, za to jak się rozmruczy to ho ho. W kuwecie komplet ładny, zjadła carny na wejściu i pół saszetki gourmeta na wyjściu.
Charlie miał pawia na posłanku i pół miseczki starego gourmeta, w kuwecie pusto. Przy mnie zjadł pół gourmeta i wylizał sosik z saszetki happy cat. Wklejony w legowisko ale głaskany mruczy.
Pazurek bawił się w ślimaka ale ostatecznie wyjęłam go z budki. Wylizał sosik z happy cat w kuwecie nic, na ręczniku paw.
Zosia ma koński apetyt. Zjadła carny i gourmeta na wyjściu. Dostała lek w kabanosiku. W kuwecie komplet ładny. Jeszcze pocharkuje ale mniej niż w piątek.
Doti, w kuwecie komplet, apetyt jest. Bardzo ja denerwuje Tosia i Krysia. Łapoczyny przez klatkę uprawiają. Włożyłam jej zabawkę z kulkami i bardzo się nią zajęła. Przestała buczeć na dziewczyny i bawiła się jeszcze jak wychodziłam. Jadła carny i gourmeta na wyjściu.
Murka w kuwecie komplet, dostała carny, zjadła pół, przy mnie. Głaskana wypinała dupkę do góry aż ogonem dotykała sufitu klatki.
Ogólny:
Kacper i Baltazar zjedliby konia z kopytami:) Carny. Ptyś też. Bobi pogardziła i wymusiła saszetkę gourmeta.
Kupy na 3+, miękkie ale uformowane.
Reanimacja fontanny zakończona niepowodzeniem. Szufelka i zmiotka ze szpitala suszą się w łazience.

Kociambra1989

 
Posty: 394
Od: Pt paź 20, 2017 17:57

Post » Pt kwi 03, 2020 6:54 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżury:

piątek (03.04)-dominika.zuza/Adam
sobota (04.04)-kasik30/wujosredniak
niedziela (05.04)-Wilka
poniedziałek (06.04)-mgska
wtorek (07.04)-pyma
środa (08.04)-olala1
czwartek (09.04)-Kociambra1989
piatek (10.04)-Pietraszka
sobota (11.04)-
niedziela (12.04)-
poniedziałek (13.04)-
wtorek (14.04)-
środa (15.04)-
czwartek (16.04)-
Ostatnio edytowano Pt kwi 03, 2020 13:26 przez pyma, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek

pyma

Avatar użytkownika
 
Posty: 4903
Od: Pt wrz 21, 2012 10:37

Post » Pt kwi 03, 2020 7:32 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Poproszę poniedziałek 6.04

mgska

 
Posty: 13048
Od: Sob sty 12, 2008 18:50
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt kwi 03, 2020 10:21 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

To ja piątek 10.04

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 7488
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Pt kwi 03, 2020 22:13 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur 03.04.2020

W szpitalu u Charliego miękka kupa - postanowił zakopać w niej kocyk, więc wymieniliśmy. To brudne jest w foliówce na jego klatce. U Pazurka kuweta pusta, więc Pietraszka wzięła go do weterynarza. Megi ma coś z raną po kastracji, więc nosi kubraczek i trzeba jej tę ranę smarować. Pozostałe kuwety OK. Apetyty dopisywały prawie wszystkim oprócz Murki - mokre tylko poskubała, ale suche jadła. Dziewczyny luzem wciągnęły wszystko. Murka barankowała trochę, reszta też rozmruczana - w sumie tylko Charlie był wycofany, pewnie przez to, że miał robione uszy. Przed uszami był trochę wystraszony, ale chętnie dawał się miziać. Zosia dała się trochę pogłaskać, ale ucieka do kuwety, kiedy coś jej nie pasuje.

Jedna prośba, jeśli chodzi o kuwety w klatkach - nie sypcie do nich za dużo żwirku, bo wszystko wysypują, a bez sensu, żeby się marnowało.

Doris zjadła większość mokrego, nastrój miziasty, kuweta OK.

U Loli kuwety w porządku. Wszystko ładnie zjadła i trochę się pomiziała. Inny kot, od kiedy jest sama w pokoju :1luvu:

Na ogólnym dzieciarnia dostała, co miała. Bobiczka nie była chętna do jedzenia, więc bliźniaki wchłonęli za nią. Ptyś bardzo ładnie zjadł prawie wszystko, tylko musiałem odpędzać od niego chłopaków, bo zachowywali się, jakby nie jedli ze dwa tygodnie :P Pocieszniaki z nich. Początkowo byli nieufni, ale potem dawali się głaskać :)

W łazience był transporter po Pazurku, ale zobaczyliśmy go przed wyjściem, więc tylko zamoczyliśmy w Virkonie. @kasik30, jeśli możecie jutro opłukać i postawić na klatce Pazurka, to byłoby super :)

Podłogi wszędzie pozamiatane.

Adam.Kz

 
Posty: 19
Od: Śro lip 04, 2018 7:04

Post » Sob kwi 04, 2020 19:33 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur sobota 04.04
Szpital
Pazurek - rzadka kupa, ręcznik zakopany w kuwecie. Dołączył do worka z rzeczami na klatce (ręcznik, nie Pazurek). Zjadł ładnie, uszy posmarowane. Wystraszony.
Charlie - rozpierducha w klatce, woda wylana, paw przez całą klatkę. Posłanie w worku na klatce, włożyłam mu nowe. Jak mu nalałam wody to pił i pił. Dopiero jak wypił to zajął się jedzeniem. Mocno przestraszony, uszy zrobione, kuweta ok.
Doti - ma adhd. I nie wie co ma zrobić, czy się przytulać czy drapać i gryźć. Wg mnie jest trochę nieobliczalna :lol: W kuwecie ok.
Murka - wystraszona, ale głaskana się odpręża. Ona chętniej je suche chyba niż mokre. Suchego zjadła całkiem sporo, potem przy nas też jadła, to co jej sypnęłam. Mokre polizała.
Megi - biedna w tym kubraku. Wszystkie zabiegi zniosła ze stoickim spokojem, do rany nalaliśmy płynu, uszy zrobione. Kuweta ok tylko ona robi straszną rozpierduchę ze żwirem, dziś jej sprzątałam dwa razy.
Zosia - antybiotyk w kabanosie, wygłodniała bardzo, kuweta ok. Ona cudna jest :1luvu:
Właścicielskie - zjadłyby konia z kopytami. Nie można dla innych żarcia przygotować bo nawet po zjedzeniu swoich porcji rzucają się na łyżkę, którą nakłada się jedzenie innym... W kuwecie rzadka kupa.

Ogólny - kuwety ok. Bliźniaki coraz fajniejsze, wychodzą na głaskanie :1luvu: I czekają tylko kto zostawi coś w misce zeby się poczęstować :lol: Bobiczka cudna. K jej dziś powiedział, że jakbyśmy mieli dom to by ją wziął do domu... :(

Lola - brak kupy. K ją wygłaskał, faktycznie, to inny kot jest jak nie ma innych kotów. Na początku otworzyliśmy jej drzwi, ale potem zamknęliśmy, chłopaki bardzo się interesowali, Baltazar przyniósł jej pod siatkę myszkę :1luvu: , ale ona na nich bardzo syczała. No nie lubi kotów, co poradzić... też kiedyś nie lubiłam :lol:

Doris - już pisałam, odwołuję wszystko, co kiedykolwiek napisałam o jej złym charakterze. Jak sobie przypomnę Doris w klatce w szpitalu i widzę Doris teraz to mam wrażenie, że to są dwa różne koty :roll: Przekochana jest :1luvu:

Podłogi zamietliśmy tylko bo czas się nam skurczył bardzo, mieliśmy dziś jeszcze odwiedziny, ogólnie było czysto, tylko w szpitalu przydałoby się mycie, ale już nie zdążyliśmy, Klaudia, przepraszam...
Transporter z wanny umyty, suszy się w wannie, trzeba go postawić na klatce Pazurka.

Sobotę 11.04 poprosimy
ObrazekObrazek Tosia (za TM...), Figusia i Lubo :)

Obrazek

kasik30

 
Posty: 16248
Od: Pt lut 18, 2005 16:32
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob kwi 04, 2020 20:54 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

sobota (11.04)- Krystian ...
chyba, że coś zwolni się w tygodniu, to dajcie proszę znać.
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

Krystian C.

Avatar użytkownika
 
Posty: 340
Od: Czw kwi 23, 2015 9:27
Lokalizacja:

Post » Sob kwi 04, 2020 21:14 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Krystian C. pisze:sobota (11.04)- Krystian ...
chyba, że coś zwolni się w tygodniu, to dajcie proszę znać.
:ok:

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 7488
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Sob kwi 04, 2020 21:41 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Krystian C. pisze:sobota (11.04)- Krystian ...
chyba, że coś zwolni się w tygodniu, to dajcie proszę znać.

Krystian, sobotę zamówiliśmy powyżej :D
ObrazekObrazek Tosia (za TM...), Figusia i Lubo :)

Obrazek

kasik30

 
Posty: 16248
Od: Pt lut 18, 2005 16:32
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie kwi 05, 2020 11:10 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Prosimy 13 poniedziałek.

kati.2012

 
Posty: 99
Od: Śro kwi 18, 2018 8:38

Post » Pon kwi 06, 2020 8:24 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżury:

poniedziałek (06.04)-mgska
wtorek (07.04)-pyma
środa (08.04)-olala1
czwartek (09.04)-Kociambra1989
piatek (10.04)-Pietraszka
sobota (11.04)-kasik30/wujosredniak
niedziela (12.04)-
poniedziałek (13.04)-kati.2020
wtorek (14.04)-pyma
środa (15.04)-
czwartek (16.04)-Kociambra1989
piątek (17.04)-Pietraszka
sobota (18.04)-
niedziela (19.04)-
Ostatnio edytowano Pon kwi 06, 2020 10:26 przez pyma, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

pyma

Avatar użytkownika
 
Posty: 4903
Od: Pt wrz 21, 2012 10:37

Post » Pon kwi 06, 2020 9:39 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Piątek 17.04 też poproszę

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 7488
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Wto kwi 07, 2020 9:33 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Wczorajszy dyżur:
na ogólnym w jednym miejscu wyrwane futro, chyba byłoa jakieś spiecie. jedne z bliźniaków sadziła się podczas dyzuru na Ptysia.
Wszyscy dostali winstona z puszki 400g.

Kupy na ogólnym w miarę dobre.
U loli tez nie najgorsza. Lola wygłaskana i wyczesana i nakarmiona przysmakami.

Doris skończyło sie mokre gastro ale ona juz kupe ma ok.
chciała mnie złapać za nogę :twisted:

W szpitalu zarzygana cała podłoga, ale w jednej z wyplówek kawałek tasmy klejącej albo innego sztywnego worka foliowego. wiec kogos pewnie to męczyło.
Podłoga umyta, na ogolnym zresztą tez.

Charlie troche lepiej, nie jest sparaliżowany, ale nadal wcisniety w kąt...
Pazurek tez siedzi raczej nieruchomo. siku było.

Murka biega normalnie, bez szału, ale nie ejst zle. pzrychodzi na jedzenie. z dziwczynami ok.

Mamy dramat ze szczotkami. na ogólnym znalazlam końcówkę i wymieniłam ale w szpitalu... n cóż... postawiłam takie cos małe do zamiatania. tamtej starej nie wyrzucałam bo może ktoś lubi ekstremalne wyzwania :twisted: . chociaż zamiatanie tony zwiru szczotka dla liliputa tez było nie lada wyzwaniem :mrgreen:

Zosia enro dostala.

mgska

 
Posty: 13048
Od: Sob sty 12, 2008 18:50
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 07, 2020 9:45 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Rzyg najprawdopodobniej Tosiny po rozerwaniu torby z karmą murki - moja wina, całe szczęście że zwróciła :(

Kociambra1989

 
Posty: 394
Od: Pt paź 20, 2017 17:57

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: waanka i 52 gości