OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Śro paź 09, 2019 20:38 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Po co mam komentować ilość. Miska nie napełni się komentarzem. Komentarza nie przyjmie lekarz jako zapłaty.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 42130
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Czw paź 10, 2019 7:03 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Maczuś
Najnowsze fotki z domku
Obrazek
Obrazek

Maczusiek. Miałam go nie łapać. Już źle się czułam a kocica gdzieś młode wyprowadziła. Jak przestałam ich szukać to się pojawiły. Kocica od rozmnażaczki co to w żywe oczy kłamała, że nie ma maluszków. Za przyzwoleniem tpz. Wracałam z łapanki chorej kocicy od niej. Cichej bo gdy wiedziała , to karmiła koty do wypęku. Czego nie robił "normalnie". Gdy zza budynku mordka się pokazała. Malunia. Jednego ranka złapała się dwójka tylko nie ta wystająca mordka. Drugiego pozostałe dwa. Trzy czarne dziewczyny i on, biało-bury. Syczący jak to chłop.Były już duże. Nie planowałam oswajać. Tylko wyleczyć, wykastrować i wypuścić. Każda złapana para siedziała w osobnej klatce. Najpierw dwie pierwsze dziewczyny, Malinka i Malwinka, zaczęły wygibańce wyczyniać na mój widok. Potem ta od Maczusia się złamała. Maczek opierał się ku memu zadowoleniu. By jednego ranka przywitać mnie mruczandem i wywaleniem brzucha. Tyle planów z powrotu do natury było. Maczek był bardziej nieśmiały niż reszta. Maciejka, towarzyszka klatkowa, to gałgan wielki. Znaleźli fajniste domki. Dwie poszły razem czyli Malinka i Malwinka. Maczuś pojechał do nieśmiałej dziewczynki Różyczki. Ostatnia chuliganica ruszyła w świat, w Polskę. Wszystkie mają się dobrze.
W łapance "pomagała" mi wolontariuszka tozu. Wytrzymała godzinę stania. A łapkę ,która miała przetrzymać w piwnicy (blisko mieszkała więc bym nie nosiła) zwróciła po dniu. Precyzyjniej okerąślając, zadzwoniła i kazała zabrać bo jej... miejsce zajmuje w piwnicy .
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50195
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Czw paź 10, 2019 7:58 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

No tpz to znamy od strony "dej piniendze,bom taki biedniusi, że oszukiwać muszę" ale wolo tozu mnie zaskoczyła. Jasne, jak mam mało czasu bo inne rzeczy to mówię, że mogę stać tyle-a-tyle, ale to od początku jest jasne. A to o zajmowaniu piwnicy to w ogóle nie do pojęcia...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22929
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw paź 10, 2019 9:24 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Niestety, "numer" z zamienianiem się nie przeszedł. Stanie obie mijało sie z celem. Zresztą po 30 minutach już miała kobieta dość. Bo to nudne jest. A mnie zawadza jak ktoś kręci się, gada i nudzi. Kotom też. Zanim doszłam do domu to usłyszałam,że mam wracać bo cośtamcośtam. Ale łapka ew może być do rana kolejnego dnia przetrzymana. Zanim doszłam do domu robiąc zakupy po drodze, otrzymałam telefon ,że mam ją zabrać. To nie był pierwszy "numer" jaki wykonała ta pani. O tym jak łapała kotkę na kastrację zmilczę. Napisze tylko że miała wsio załatwione. Termin zaklepany, dowóz do Koterii z podjazdem pod dom w te i we wte. Tylko kota miała przetrzymać do rana. Kotka rodziła jeszcze wiele miesięcy a ja opierdol dostałam,że śmiem do niej dzwonić i pytać kiedy Halinka może podjechać, bo ona też ma swoje sprawy. A zabranie kota to uprzejmość. Obu nam się dostało.
Zresztą fascynacja pomocą zwierzętom szybko się skończyła. Pani stwierdziła ,że musi zająć się swym życiem i sprawy rozgrzebane zostawiła odchodząc. Nie pierwsza osoba, która odkryła, że pomoc to nie bajka tylko szara rzeczywistość.
Na miau też mamy takie komety co to pojawiają się chwilę, szumu narobią i znikają.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50195
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Czw paź 10, 2019 9:34 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Pomaganie to nie jest bajka. To brud, dół finansowy i tak dalej.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 42130
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Pt paź 11, 2019 5:40 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

W dodatku człowiek zostawia jedzenie dla kun. U mnie tak może być, u Was na pewno też.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 42130
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Pt paź 11, 2019 7:22 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Mamy jednak nowego kota. Wczoraj dzwoniła Ania,że go widziała. Lustrował miski.
Ciekawe czy nowy bo nowy. Czy czyjść i głodny.

Wczoraj Wedzik był u weta.Jaki on jest spokojny. Przy kroplówce zwinął się w kłębek, zakrył oczki łapką i czekał. Nie przytył ale i nie schudł. Uszy okropne. Umówiłam go na USG. Chcę wiedzieć co w kocie siedzi.
paszcza lepsza. Wedle wetki. Tak jak ponoć lepiej już wygląda ogólnie. Może nie tylko steryd pomógł ale i balsam Szostakowskiego. Broni się przed tym pecaniem bardzo. Woli w kuwecie siedzieć ze strachu,że majstruje się przy nim.
Wracając poszłam karmić dziki. Janusz zaniósł zwierza do domu. Podobno, jak tylko poczuł chałupę to dobijał się i jojczył by go wypuścić. Wie, że wraca do siebie.
Zmienia się bardzo. Zrobił się gaduła. Potrafi upomnieć się o miskę cichym jojczeniem. Piszczy jak zabawka dziecięca. Zagaduje do mnie często. Patrzy w oczy. Wczoraj go położyłam w fotelu i tak został. Rozwalony na boczek usnął mocno nie zwracając uwagi na otoczenie.
Dobija się o wypuszczenie zza krat. Nie chodzi na małych nóżkach tylko wyprostowany już . Wtedy widać ,że ma coś nie tak z biodrami. O RTG pomyślimy w kolejnym odcinku. Bo sprawa przestarzała. Nie ma pilenia
Gdy wczoraj niosłam mu miseczkę to biegł przede mną w takich podskokach ,że uśmiałam się. Coś tam sobie zagadał i prawie fikołka zrobił. Ma apetyt ale tylko na wybrane dania. Ulicznik cholerny. Tam, na łonie, jadł tylko musowe rarytasy :mrgreen: Wczoraj kupiłam mu kilka małych puszek u wetki. Muszę usiąść wreszcie i zamówienie jakieś zrobić.
Bo i Jokotki tez lubią dojeść taką puszeczkę na deser. Po opędzlowaniu michy surowizny.
Bardzo, bardzo mnie ten kot wzrusza. Mam dla niego wiele czułości. On to czuje.

Maluszki... To cud ,malina i orzeszki. Nawet Dzikuś-Joshi śpi na łóżku.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50195
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Pt paź 11, 2019 11:35 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Przydybany Wedelek
Obrazek
Obrazek
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50195
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Pt paź 11, 2019 12:12 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Ale piękny <3
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=192690

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 16107
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Pt paź 11, 2019 13:16 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Pysiulek ma cudny :1luvu:
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 9013
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

Post » Pt paź 11, 2019 15:21 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Kochana chudzinka.. :1luvu:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29386
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt paź 11, 2019 18:59 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

Słodziak :1luvu:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22929
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt paź 11, 2019 20:07 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

jaka już poza swobodna, tylko chyba futerka na łapinkach brakuje?
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 2961
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Sob paź 12, 2019 6:13 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

On ma jakby innego koloru futerko na łapkach. Jaśniejsze. Sąd wrażenie, że łysolec jest.

Ciepło dziś. Nawet nie zmarzłam rano.
Dobrze, że dziś sobota. Mam plan zaraz iść spać raz jeszcze. Wczoraj szybko padłam. Od 4 rano na nogach byłam a wieczorem migrena mnie dopadła.
Nocka taka se. Precuś tulił się północy. W promocji zgłosił się też Joda Kudłacz. Nad ranem przybyła odsiecz... Uliś :mrgreen: A potem i Joco zgłosiła się po swą porcję głasków. Szlag by te koty trafił.

Wczoraj spotkałam teściową. Ach, jakaż radość zapanowała
Asiu, jak ty ładnie wyglądasz. Nie wyglądasz na tak chorą. Ja to mam problemy ...
Moim największym grzechem w ostatnich spotkaniach "ulubionych osób" jest ... za dobry wygląd :smokin:
Mogę gryźć ściany z bólu i rozpaczy ale do ludzi wychodzę z pogodnym obliczem.
Tak, jest to moim największym grzechem.
Nie skarżę się publicznie. Staram się dbać o siebie.
Stałam oparta o słup bo mi słabo było. Bardzo słabo. Ale to szczegół w stosunku do wyglądu. Mam taką cudną alabastrową cerę, mleczno białą wtedy, godną zazdrości.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50195
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Sob paź 12, 2019 6:40 Re: OTW20- Angelek(*)... A życie toczy się dalej

ASK@ pisze:Dobrze, że dziś sobota. Mam plan zaraz iść spać raz jeszcze. Wczoraj szybko padłam. Od 4 rano na nogach byłam a wieczorem migrena mnie dopadła.
Nocka taka se. Precuś tulił się północy. W promocji zgłosił się też Joda Kudłacz. Nad ranem przybyła odsiecz... Uliś :mrgreen: A potem i Joco zgłosiła się po swą porcję głasków. Szlag by te koty trafił.


od jakiegoś czasu, gdy Cię czytam, to jakbym swój pamiętnik czytała...nawet ta migrena...
Ale ja mam "tylko" 10 kotów ( fakt, plus 2 psy ), mojego podblokowego karmi starszy pan i tylko 4 wiejskie koty karmione na zmianę z koleżanką.
Słowo honoru, nie wiem, jak to obrabiasz !

A Wedelek- od kiedy tu jestem, od kiedy pamietam Twój wątek, pamietam starania o złapania Czekoladka, zaklinanie, by dał sobie pomóc, jego strach, nieufność, pogarszający się stan .... niesamowite, że to ten sam kot wyciągający się na fotelu :)

maczkowa

 
Posty: 1311
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości