Topazowe kocięta do adopcji. :)

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pon mar 04, 2019 10:37 Topazowe kocięta do adopcji. :)

Wklejam swoje ogłoszenie które zamieściłam na OLX ,może ktoś tu znajdzie te pięknoty i się zakocha 8)

3 dziewczynki 1 chłopczyk (cały niebieski) .Wiek ok.5 m.
Odrobaczone , 3 x zaszczepione ,w pełni kuwetkowe .
Szalone ,rozbrykane ,wszędobylskie ,ciekawskie ,uwielbiające dobre jedzonko ,wychowywane z psami i innymi kotami.
Kociaki uratowane w ostatniej chwili przed mrozami ,żyły na działkach pod domkiem.Głodne ,chore ,zmarznięte i przerażone .
Kociaki są cudne ,ale na ich zaufanie trzeba zasłużyć ,nieufne do obcych .

Oddam najchętniej w dwupaku lub na dokocenie ,.

Do domu w pełni świadomego z zabezpieczonymi oknami .

Mile widziana wizyta przed adopcyjna.

Podpisanie Umowy Adopcyjnej.

Więcej informacji uzyskacie Państwo dzwoniąc do mnie ,jeżeli nie odbieram proszę napisać SMS oddzwonię .

Nie oddaje do domków wychodzących !

KOTECZKI SĄ PO STERYLIZACJI.
testy na FELV I FIV ujemne.

Bardzo proszę wszystkich chętnych adoptować kociaki czytać dokładnie ogłoszenie.

Nie oddaje kotów do domu z nieosiatkowanymi oknami!

Nie oddaje na jedynaka !

Nie oddaje do domków gdzie kociaki będą biegały po ogródku.!

Obowiązkowa kastracja !

Jeżeli ogłoszenie wisi na tablicy tz. że AKTUALNE!

a oto i one ,moje cuda ,które tak długo już czekają na swoje domki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43184
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 1 >>

Post » Pon mar 04, 2019 11:25 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

dorcia44,masz bardzo piękne kocięta i bardzo kiepskie ich zdjęcia oraz niezbyt wiele mówiącą o kociętach,o ich charakterze treść ogłoszenia :?
Niebieskie nie są odpowiednio wyeksponowane,na wspólnym (na hamaku drapaka) niebieski ma wyjątkowo nieprzyjazną minę,patrzy spode łba -pewnie był obudzony i nie w sosie :wink: . To wszystko ma znaczenie! Wiem jak trudno zrobić dobre zdjęcia wiercącym się kociętom,ale to nie jest niemożliwe.

Warto też trochę zmienić treść ogłoszenia. Zdanie "do domu w pełni świadomego" odstrasza. Żaden nowy dom nie jest w pełni świadomy,ale można go tej świadomości nauczyć. "Nieufne do obcych" zamieniłabym na "W pierwszym kontakcie nieco nieśmiałe,potrzebują troszkę czasu na otwarcie się do nowej osoby".

Może też warto zrobić 2 ogłoszenia,w takiej kupie niektóre z nich giną,takie mam wrażenie.
I trzeba poprawić koniecznie błędy ortograficzne (przedadopcyjna,oddaję).

Zrób też ogłoszenia tu na miau. Szkoda,że nie masz nadal żadnego.Nie każdy z zewnątrz trafi na ten wątek,ale z adopcje.miau 2x udało mi się znaleźć wspaniałe domki. Już kiedyś Ci o tym mówiłam,nie rozumiem czemu nie dajesz się przekonać. Kocięta Ci rosną,żrą w tym wieku jak wściekłe. Musi Ci być b.ciężko finansowo z taką gromadą.
Może pomyśl też,by ktoś Ci zrobił profesjonalne zdjęcia. Byli chętni...
Szkoda też ,że nadal nie ogłaszasz pozostałych 4,które siedzą u Ciebie i martwisz się,że nie poszły. Czasem po 2 latach dopiero znajduje się dobry dom. Kiedyś z 1,5r. szukałam koteczce bez ogonka domu i w końcu znalazła. ASK@ chyba też po 2latach znalazła dom dla kotki Oczy. Nie każdy idzie na pniu.
W takim tempie zostawiania,skutecznie zablokujesz się na pomoc innym. Nie mówiąc o wiecznym sprzątaniu i tonach żarcia ,jakie generuje takie stado.

Kocięta z tego wątku są wyjątkowo cudne,znajdą domki. Ale podstawą są dobre ogłoszenia (ładne zdjęcia i dobra treść),nie kolejne wątki na zakoconym forum...I ogłoszenia klepane non stop. To mega robota.

A może ktoś wesprze ślicznoty karmą lub wykupi im wyróżnienia w ogłoszeniach?
Powodzenia :ok:
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5530
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 2 >>

Post » Pon mar 04, 2019 11:49 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

Są na Adopcjach.
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43184
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 1 >>

Post » Pon mar 04, 2019 11:51 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

Są na Adopcjach.
Małgosiu dziękuję za dobre rady.
Z niektórych nawet skorzystam np.błędy :wink:
Nie na piszę w pierwszym kontakcie ,ponieważ nie będzie żadnego kontaktu ,one natychmiast znikają chowając się do łózka ,nie będę oszukiwała ,bo to bez sensu.
Wychodzi tylko marmurkowa dziewczynka.
Co do zdjęć ,miny kotów odstraszają? ja mam po kilkadziesiąt telefonów dziennie od oszołomów ,właśnie o niebieskie .
Dlaczego napisałam od oszołomów? bo patrzą na fotki a nie czytają treści ogłoszenia :evil:
Co do profesjonalnych zdjęć ,te koty nie są i nie będą modelami z racji swoich płochliwych charakterów ,a poza tym ,oddałam do adopcji morze kotów i nigdy nie miałam profesjonalnych zdjęć ,tylko swoje te nieudaczne . :roll:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43184
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 1 >>

Post » Pon mar 04, 2019 13:43 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

W żadnym wypadku mądrzyć się nie chcę. Napiszę tylko jak ja robie ogłoszenia. Jeśli piszę zbiorcze to po ogólnych "wiadomościach" opisuję każdego delikwenta osobno. Choć kilka słów. Imię, cechy szczególne, charakter... Potem po kolei robię osobno dla każdego kota. Jesli są zaprzyjaxnione pary to im też robię jako kolejne ogłoszenie. zaznaczajac,że osobno też mogą isć ale wspólna adopcja to gotowce dla domku. Powoli ogarniam stadko w ten sposób. Zawsze krąży ich więcej w necie.
Ludzie czasem trafią na jedne i szukają anstępnych.
Tabo10 ma rację. Ponad dwa lata ogłaszałam Oczy. Prawie tyle samo jej siostrę Gajkę.Obie bure, bardzo płochliwe co do ludzi nie podchodziły. Za to z kotami... Miały wiele ogłoszeń. Z pięknymi fotami przeplecionymi z takimi z telefonu. Gajunia, mimo swej nieśmiałości znalazła domek pierwsza. Jedno zdanie zdecydowało. Była wielka zwolenniczką starszych kotów. Doskonale się z nimi dogadywała. Ludzie szukali towarzyszki do 8-latka.
Oczy ... Duży trafił na jej zdjęcie ,marne bo marne, gdzie z naszym Wojtkiem wylegiwała się w ramionach. Ona też doskonale odnosiła się do starszaków. To też zdecydowało. Ale przede wszystkim jej oczy. Obie podczas wizyty nawet nie podeszły. Nie dały się dotknąć.
Wiem Dorotko ,że wiesz co i jak. Piszę swoje przemyślenia ku pociesze. Że warto próbować ciągle i ciągle. Wiem jak trudno gdy dom pełen kotów.Ile się ma wyrzutów w sobie, że kolejnym ludziom odmawia.
Dla pociechy napiszę, że nawet nie ludziowe koty znajdują domy. Nie tylko te urokliwe. Kwestia wstrzelenia się w odpowiedni moment. A czort wie, kiedy ten moment nastąpi.
Teraz ciężko o dobre adopcje. O fajne domki. Nie to co kiedyś. Bo kiedyś mi sie wydawało, że ja wszystko potrafię wyadoptować. :mrgreen:

Formą ogłoszenia się nie zdziwiłam. Pamietam ,że mając dzikiego puchatego prawie norwega kolejne ogłoszenie zaczęłam od punktów w typie: jeśli nie masz zabezpieczonych otworów-nie dzwoń; jesli chcesz kota na jedynaka- nie dzwoń; jeśli szukasz na kolankowca i odważniaka-nie dzwoń bo Prysiu taki nie jest... Sporo tego było. Dla pociechy napiszę ,że właśnie na tą pisaninę trafiła Pani Sylwia. Dom marzenie. Dzika co z kąta nie wychodził i siłą pakowałam w transporter zabrała, pokochała i teraz ma...nakolankowca. Napisze jeszcze ,że tytuł był adekwatny do pierwszych zdań. Jeśli nie spełniasz warunków-nie dzwoń.

Dorotko, sorki za "ja" ciągłe. Ale to taka nieudolna próba pocieszenia, wsparcia. Musi się udać. I uda. Trafią na swoich ludzi. Koty cudne. Ale dla DT najgorsze adopcje w świecie. Kciuki ogromne!
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48831
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 16 >>

Post » Pon mar 04, 2019 14:10 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

Trafią ,muszą ,wśród tylu którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem zawsze trafi się ktoś kto przeczyta .
Ktoś kto nie tylko oczami ogarnia ale i rozumem.
Będę miała nóż na gardle to i do wychodzącego oddam ,nie ,brednie pisze nie oddam. :oops:
Czekam starając się uzbroić w cierpliwość . :201436
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43184
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 1 >>

Post » Pon mar 04, 2019 14:17 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

dorcia44 pisze:Są na Adopcjach.

Gdzie? To dlaczego nie ma ich zdjęcia pod Twoim nickiem ? Ktoś inny robił ogłoszenia? Próbowałam wyszukać ich po mieście,województwie ,nie znajduję...

dorcia44 pisze:Nie na piszę w pierwszym kontakcie ,ponieważ nie będzie żadnego kontaktu ,one natychmiast znikają chowając się do łózka ,nie będę oszukiwała ,bo to bez sensu.

Ale ja przecież nie namawiam do żadnego oszukiwania. W pierwszym kontakcie nie znaczy 3minuty po wejściu potencjalnych chętnych do domu,czy nawet nie na pierwszym spotkaniu. Kiedyś oddałam kota,który WCALE nie wyszedł spod łóżka przez 2,5h. Tyle trwała wizyta przedadopcyjna ,bo ludzie bardzo chcieli. Dwoiłam się i troiłam robiąc kawki,herbatki ludziom,proponując ciasteczka ,zagadując,że jak się przyzwyczai do naszych głosów wyjdzie. Nie wylazł. Moje wysiłki na nic. W końcu zrozpaczona pokazałam im nagrany wcześniej na komórce filmik.Kot ocierał się o moje nogi i robił ósemki jak...kroiłam wątróbkę :twisted: Kochał ten dźwięk i kochał wątróbkę. Państwo nie zrazili się jego dziczeniem. Kazałam się przespać z tematem i nie podejmować decyzji pochopnie i zadzwonić dopiero nazajutrz. Zadzwonili,adoptowali,mają fajnego kota.
Można też kociętom pomóc obróżką uspokajającą.
https://allegro.pl/oferta/vetscription- ... 7718647424
To duży koszt dla tylu kotów,ale może chociaż dla dwójki najgorszych strachulców.

dorcia44 pisze:(...)
Co do profesjonalnych zdjęć ,te koty nie są i nie będą modelami z racji swoich płochliwych charakterów ,a poza tym ,oddałam do adopcji morze kotów i nigdy nie miałam profesjonalnych zdjęć ,tylko swoje te nieudaczne . :roll:

Ale nikt im nie będzie kazał być modelami 8O Takie zdjęcia robi się w zabawie,a ciekawość i wędka zawsze zwycięża. Mimbla64,która moim robiła zdjęcia zwykle czołga się 8O ,leży na podłodze :strach: ,włazi na stołki itp. Robiła zdjęcia niejednemu strachulcowi,jest kociarą,więc doskonale zna zachowania kocie. Poświęca im jednorazowo nawet do 2h.

Ani ASK@,ani ja nie przylazłyśmy tu,by się mądrować :wink:
Szkoda kotów i szkoda Ciebie. Tylko tyle i aż tyle. Wszystkie miałyśmy kiedyś tyle kociąt,więc dobrze wiemy jak to daje w kość.
Ale zrobisz jak zechcesz.

PS.Gdzieś jest mój wątek,gdzie są ładne zdjęcia małych niebieskich i dużych (zdjęcia z DS,które dostawałam już po adopcji).Niektóre fantastyczne. Jak chcesz wejdź sobie i pobierz zdjęcia,możesz je wykorzystać do swoich ogłoszeń. Byle tylko posłużyły kociętom do znalezienia dobrych domków :ok: Jak nie znajdziesz,a byś chciała,daj znać,sama poszukam i Ci podrzucę.
Ostatnio edytowano Pon mar 04, 2019 15:40 przez tabo10, łącznie edytowano 1 raz
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5530
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 2 >>

Post » Pon mar 04, 2019 14:28 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

dorcia44 pisze:Trafią ,muszą ,wśród tylu którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem zawsze trafi się ktoś kto przeczyta .
Ktoś kto nie tylko oczami ogarnia ale i rozumem.
Będę miała nóż na gardle to i do wychodzącego oddam ,nie ,brednie pisze nie oddam. :oops:
Czekam starając się uzbroić w cierpliwość . :201436

Nie, nie oddasz. Sił Tobie życzę. I zdrowia Tobie i kociastym. Bo to najważniejsze.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48831
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 16 >>

Post » Pon mar 04, 2019 17:21 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

A mnie się i tak z tych niebieskich najbardziej podoba marmurkowa dziewuszka.
koty kotyliona proszą: klik! POMAGAJCIE NAM Z ROSSMANEM

Obrazek

andorka

 
Posty: 10077
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Pon mar 04, 2019 20:11 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

Puściłam dziś na Adopcje ale pewnie jeszcze czekały na akceptację. Nie wiem jak to długo trwa ale przecież nie wieki.
Małgosiu te koty mają gdzieś wędkę szuranie i takie tam.otwieraja się drzwi i myk uciekają mało nóg nie połamią i jak długo ktoś jest tak długo ich nie ma.Wszystkie oprócz jednej marmurkowej .Ona jest inna .dziś nawet przeleciała do Wioli .
Drugi raz mam takie łobuzy .Mam nadzieję że wbrew wszystkiemu damy radę. ;)
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43184
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 1 >>

Post » Pon mar 04, 2019 20:16 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

Moje ogłoszenie jeszcze nie weszło wisi jako oczekujące :roll:
Obrazek

dorcia44

 
Posty: 43184
Od: Pt maja 19, 2006 20:20
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 1 >>

Post » Wto mar 05, 2019 16:52 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

trzymam mocne kciuki za cudowne domki dla Kociakow :ok:

kaja888

 
Posty: 3505
Od: Pon wrz 29, 2008 21:03
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto mar 05, 2019 17:24 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

Śliczne kotki :201461 :1luvu:
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 2828
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)


Post » Śro mar 06, 2019 8:44 Re: Topazowe kocięta do adopcji. :)

Piękne są :love:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 32317
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości