Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Sob lut 23, 2019 12:36 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Koki-99 pisze:Kizia znów się zlala w sypialni.

:(
To chyba jest problem behawioralny. Wiesz, szkoda mi Pako, bo on chyba chciałby się z kotką zaprzyjaźnić. Nie wiem od czego to zależy. U mnie tyle kotów na małej powierzchni i jest w porządku. A może właśnie dlatego, że nie mają wyjścia i muszą się dogadywać? Żeby koty jeszcze umiały mówić, prawda?

ewar

 
Posty: 45685
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Sob lut 23, 2019 13:59 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Mi bardziej szkoda Kizi,, ona ma takie smutne oczy. Tez bym chciała żeby umiała mówić. Dziś znów siedzi w wersalce, chce mieć spokój i ciepelko. A może wie, że źle zrobiła.
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5618
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Sob lut 23, 2019 15:04 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Myślę, że ona się po prostu boi. To niemłoda już koteczka. Bardzo lubię starsze koty, są mądre, ale jednocześnie bardzo ostrożne, zwłaszcza kotki. Potrzebują naprawdę dużo czasu. Nie pamiętam, ile czasu trwało, aby Pusia przestała się awanturować, ale trochę to trwało. Oczywiście jej reakcje były inne niż w przypadku Kizi, ale to też był strach.

ewar

 
Posty: 45685
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pt mar 01, 2019 16:13 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Za to dzisiaj Kizia sama przyszła na dół :ok: Robiłam obiad, a ona obserwowała ze schodów. Zawolalam, a ona przyszła jakby nigdy nic. Fakt, że Pako wtedy spał. Polazila, pozwiedzala, zagladnela do śpiących kotów i posiedziala mi na kolanach. Pilnowalam tylko, żeby jej nie przyszło do głowy gdzieś nasikać :strach: Jak Pako się obudził i przyszedł, to zaczęła syczec i zrobiła się nerwowa, więc zanioslam ją, na schody żeby wróciła na górę.
Jest maleńki krok do przodu :ok:
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5618
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin


Post » Pt mar 01, 2019 17:14 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

No, proszę, jest postęp :ok: Syczenie to strach, nie agresja. Kizia potrzebuje czasu, aby go pokonać i tak będzie. Zaczyna już jej doskwierać samotność.

ewar

 
Posty: 45685
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Wto mar 05, 2019 10:40 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

A czy nie dałoby się Pako jakoś wyciszyć albo Kizi pomóc się otworzyć? Myślę o jakichś tabletkach czy obróżkach. Może Kizia zdrowotnie nie jest w formie na 100%, złe samopoczucie też wyzwala w drugim kocie chęć dominacji i agresję (widzę zmianę zachowania w moim duecie, gdy kotka gorzej się czuje). Pewnie różnica wieku i temperamentów też robi swoje. Moja kota do tej pory (po prawie roku od adopcji) syczy i warczy na kocura, chociaż on absolutnie nie jest do niej agresywnie nastawiony, dąży tylko do bliższego kontaktu, czasem ją pogoni, nawet potarmosi...Do pewnego momentu myślałam, że one się nie zgodzą ze sobą i będą wieczne utarczki, ale jak zobaczyłam, jak Mała potrafi go prowokować do zabawy...jakie robi wygibasy przed kocurem, jak się na niego czai i skacze na grzbiet, nawet myszki mu przynosi, to stwierdziłam, że kotki chyba tak po prostu mają...mimo, że krzywda się nie dzieje, to dla zasady trzeba dystans wytworzyć, tu warknąć, tam pokazać pazura...Tylko to posikiwanie Kizi w tym wszystkim nie pasuje, czy to problem czysto zdrowotny, czy jednak behawioralny...ale jeśli zaczyna w ciągu dnia sama od siebie z kryjówki wychodzić, to wygląda na to, że robi postępy i przełamuje swój strach przed Pako, bo chyba reszta otoczenia nie wywołuje w niej lęku? problemem dla Kizi jest Pako i relacje między nimi, ale chyba dramatu nie ma i wszystko idzie ku lepszemu :ok: A Twój spokój Koki-99 i opanowanie jest bardzo na plus w tej całej sytuacji.

SabaS

 
Posty: 514
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Wto mar 05, 2019 11:48 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

ewar pisze:Zaczyna już jej doskwierać samotność.

To chyba to, bo coraz częściej zagląda na dół, a od dwóch dni budzi mnie nad ranem miauczeniem i drapaniem jak zamykam sobie drzwi żeby się wyspać, a do sypialni już wstęp ma bardzo ograniczony :wink:
Szuka towarzystwa, to widać, ale i tak przy każdym kontakcie wzrokowym z Pako, syczy i warczy.

Saba, fajnie że tu zajrzałaś. Ja pisałam wcześniej, że Kizia ma w swoim pokoju feliway i drzwi otwarte, więc to działa na większej przestrzeni, zresztą pięterko jest nieduże, tam gdzie ona zazwyczaj "urzęduje". Obecność Pako ją denerwuje, boi się go. Ale Pako zazwyczaj siedzi na parterze, czasem do Kizi zagląda. Koty coraz bardziej się przyzwyczajają do swojej obecności i wierzę, że kiedyś się zaakceptują na tyle, aby swobodnie przebywać ze sobą. Badania robiłam, ogólnie jest ok, więc to psychika i trzeba przetrwać. Jak każde dokocenie. Kizia jest u nas trzy miesiące i nawet na staruszkę Koki syczy, chociaż ta już ledwo chodzi, ma 20 lat. Musimy te jej humorki przetrwać i tyle.
Ten wątek coraz bardziej "kiziowy" się robi :oops:
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5618
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Wto mar 05, 2019 11:51 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

To chyba wiesz co masz zrobić? ;) czekamy... (napisała ta, co własnego wątku jeszcze nie ma :oops: :) )
Kciuki za relacje międzykocie :ok:

SabaS

 
Posty: 514
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Wto mar 05, 2019 19:42 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Nie, nie tylko kiziowy :).

Petka najlepszym dowodem, że koty są jak czipsy, na jednym się nie kończy.
Oto Pecia z nową koleżanką, Xenią:
Obrazek
Na początku był lekki foch, ale po dwóch dniach dziewczyny już żyły w zgodzie.

W poprzedni weekend weta zaliczył Maciej. Mimo odrobaczenia Advocatem, badanie kupy wykazało jaja glist, więc odrobaczam towarzystwo. Do badania poszły też wyskrobiny z ucha. Wczoraj dostałam wyniki, nic tam nie ma poza komórkami naskórka i skóry. Zamówiłam zalecony preparat, jutro powinien przyjść i zaczniemy zapuszczanie. Poza tym Maciej je, ćwierka, grucha, je, i jeszcze raz je. No i oczywiście jak już zje, to wydala. I cały czas szuka domu. Zrobił się bardzo komunikatywny, zaczepia wszystkich, by trochę pogadać. Bardzo docenia bycie kotem domowym i umie swą wdzięczność okazać. Taki fajny kawał kota - już ponad 7 kilo.

Koki, a jak z moczem Kizi? Bo jeśłi pH 8 nie było przekłamane, to bez zbicia struwity (i sikanie z ich powodu) są tylko kwestią czasu. Ja namawiam na behawiorystę. Pewnych rzeczy (jak krótka izolacja) cofnąć sie nie da, ale Kizia ma tak łagodny charakter, że na pewno można popracować, by relacje kotów poprawiły się. Tym bardziej, że ona nigdy nie była jedynaczką.

edit:
A Maciej prezentuje się tak (gdy pali się w kominku):
Obrazek

Obrazek

Wcześniej na tym kocyku mieścił się razem z Frajdą. Teraz sam się już wylewa... :roll:

megan72

 
Posty: 2414
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Śro mar 06, 2019 11:01 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Megan, ja chcę to badanie jeszcze w tym miesiącu powtórzyć, tylko musze znów zamówić żwirek. Zastanawiam się też nad czyszczeniem Kizi zębów, bo bardzo nieładnie jej pachnie z pyszczka. Ale to wszystko u innego weta niż ten, do którego chodziłam. W tym nowym gabinecie robią badania na miejscu, nie wysyłają do laboratorium.
Niestety najpierw muszę sama polatac po lekarzach, do których się poumawialam, bo mam poważny problem z barkiem :roll:
Jak będę mieć nowy Kizi wynik to znów pokażę. Nie chcę jej dawać żadnych preparatów bez dokładnych badań i wiedzy weta. Na razie dobrze się czuje, ładnie je i kuwetkuje. Otwiera się psychicznie. I nawet chce wyjść do ogrodu, ale oczywiście nie pozwalam. Wącha tylko zapachy jak uchyle okno :wink:
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5618
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Śro mar 06, 2019 13:07 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Ząbki warto sprawdzić, koty mają wysoki próg bólu, możliwe, że kotka jednak odczuwa dyskomfort.

ewar

 
Posty: 45685
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon mar 11, 2019 11:26 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Kolejny mały krok do przodu :ok: Kizia przychodzi bez problemu na dół, nawet tu je. Na piętrze ma zostawiona kuwetę, wodę i chrupki, i tam nocuje. Z kuwety na dole nie chce korzystać, bo czuje koty. Dalej syczy jak któregoś zobaczy, a do Pako startuje z łapka jak podchodzi za blisko.
Interesuje ją świat za oknem, bo widzi że Pako wychodzi. Zabrałam ją dziś na chwilę do ogródka. Była bardzo grzeczna, obwachiwala wszystko i ostrożnie chodziła. Jak przykucnelam i ją zawolalam, to przyszła. Mam nadzieje, że jak będzie ciepło i okno będzie otwarte, to będą razem z Pako korzystać ze słoneczka i całego ogrodu. Wydaje mi się, że ona jest zbyt bojazliwa żeby uciec lub przeskoczyć przez płot. Mimo wszystko będziemy bardzo uważać.
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5618
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Pon mar 11, 2019 12:59 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Super, że są widoczne postępy, tak trzymać :ok: jak Kizia się zorientuje, że nic jej nie grozi ze strony innych kotów, to jeszcze pokaże na co ją stać :) i myślę, że nie raz Cię pozytywnie zaskoczy

SabaS

 
Posty: 514
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Pon mar 11, 2019 13:20 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Świetnie! :1luvu:

Przy Kizi trzeba pamiętać, że to niemłoda już kotka, która w ciągu kilku miesięcy przeszła przez piekło: najpierw utrata pana, eksmisja i głód, potem trafiła do wielkiego stada, gdzie kompletnie się nie odnalazła, kolejno do megan72, gdzie było znacznie lepiej, ale to już któraś zmiana z rzędu (no i ją, i dom wcześniej znała, a w tym czasie były tam tylko dwie kotki nienarzucające się innym kotom), i na koniec długa trasa do kompletnie nowego domu i kotów. Każdy by się pogubił :(
Cierpliwości jej trzeba i bezpiecznego miejsca, w którym może się schować i z którego w swoim tempie może eksplorować otoczenie.

Kulokot, jak do mnie trafiła, najpierw pół roku siedziała w klatce (na własną prośbę), a potem (dalej na własną prośbę) chyba ze 2 lata w mikrołazience, którą opuszczała początkowo dosłownie na 10 minut i wiała z powrotem. Kizia robi jednak znacznie szybsze postępy, a jest po dużo cięższych przejściach :ok:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42564
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ASK@, waanka i 12 gości