Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Czw sty 10, 2019 10:01 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Może to problem behawioralny, czego nie życzę, bo trudno z tym walczyć. Warto byłoby ją przebadać. U mnie sikanie kotów zawsze spowodowane było problemem zdrowotnym ( pęcherz), ale może być coś innego. Dobrze, że wiesz, który to kot. U mnie ciężko przy takim stadzie złapać delikwenta na gorącym uczynku. Piksel zasikał mi dokładnie wszystko zanim odkryłam, że to on. Miał zapalenie pęcherza.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 45938
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw sty 10, 2019 10:50 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Wiem na pewno, że to Kizia, bo spała dziś ze mną w sypialni. Nad ranem przyszedł Pako, ale położył się z mojej drugiej strony. Po chwili głaskania sobie poszedł. Tam gdzie spała Kizia rano była plama. Mocz spróbuję złapać, chociaż ona wciąż mi nie ufa :roll: Czy można do czystej, wyparzonej kuwety? Do badania oddać w takim kubeczku z apteki? Trudno będzie, bo mnie teraz pół dnia w domu nie ma. Córa w szpitalu o godzinę drogi od domu :(
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5669
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Czw sty 10, 2019 11:12 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Można do pustej kuwety, ale chyba mocz powinien być świeży, tutaj nie pomogę, bo nie jestem pewna. Nie jestem w stanie pobrać moczu żadnemu mojemu kotu :oops: Robię badania krwi, a mocz jakoś w lecznicy pobierają głównie przy okazji narkozy. To wcale nie musi być pęcherz, coś ją może boleć i w ten sposób sygnalizuje problem. Pamiętam wątek dwóch kotów, jedna kotka zasikała dokładnie wszystko w domu, ludziom do spania zostały w końcu karimaty. Kotka w DT załatwiała się zawsze do kuwety, być może stres związany z przeprowadzką spowodował problemy. Po przeleczeniu problem zniknął. Weź ją do weta, naprawdę. Problem zdrowotny należałoby wykluczyć.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 45938
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw sty 10, 2019 11:18 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Dzięki za rady. Chyba jutro podjadę do weta. I tak miałam to zrobić.
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5669
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Czw sty 10, 2019 21:18 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

W ogóle nie przychodziły mi powiadomienia z wątku. A że czas ostatnio niestety pogrzebów w rodzinie, to i czasu na siedzenie w necie nie było.
Koki, nie wiem, co się zadziało z Kizią. U mnie żadnych problemów nie było. Mimo niechętnej (oględnie napisane) innym kotom Whiskasi. Tyle, że Whiskasia wyje i buczy, łapoczynów nie uprawiała.
Może boi się Pako, bo jej raz czy kilka razy przyłożył - pamiętam jak pisałaś, że Kizię lał, a ona nie była agresywna. Ma kryjówkę niedostępną dla niego?
Może na skutek strachu - czyli stresu - rozwinęło się zapalenie pęcherza? A może zdarzyło się coś, co ją zestresowało jednorazowo? Czy sikanie poza kuwetą zdarzyło się w jej wykonaniu raz? Mocz na pewno dobrze byłoby zbadać.
Pazurki obcinałam jej raz, trochę sobie narzekała, ale... nie miała wyjścia, zrobiłam to bez większych problemów.

Zuzia jako jedynaczka odżyła, jestem w kontakcie z jej opiekunką - dziewczyny pokochały się wzajemnie i wygląda na to, że kota lepiej nie mogła trafić. Wycofanie i posikiwanie poza kuwetą były ewidentnie oznakami stresu z powodu przebywania w jednym domu z psami.

edit:
przeczytałam jeszcze raz, powoli. Bardzo martwię się, że Kizia cały dzień śpi w wersalce. To ewidentnie wg mnie świadczy o stresie. A może jeszcze raz spróbować z izolacją kotów?
To, że u Ciebie będzie się aklimatyzować dłużej, było do przewidzenia - u mnie poszło szybciej, bo mnie znała. Mocz warto zbadać, bo to nieinwazyjne i niestresujące dla kota, ale jeśli to sikanie nie zdarza się często, to raczej obstawiałabym stres. Kurczę, tak się cieszyłam jak widziałam ją wyluzowaną na fotach i gdy pisałaś, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Koki, zdzwonimy sie w weekend, ok? Może z wątku też niepełny obraz mi sie wyłania.
Ostatnio edytowano Czw sty 10, 2019 22:45 przez megan72, łącznie edytowano 1 raz

megan72

 
Posty: 2451
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Czw sty 10, 2019 22:44 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Kizia ma kryjówkę, chowa się w wersalce, już prawie nie siedzi na parapecie, nie przychodzi na wołanie :( Jak myślałam, że Pako leje Kizię, to chyba było odwrotnie, bo raz po powrocie do domu zobaczyłam na podłodze czarne kłaki (oba są czarne) i kupę, a Kizia po chwili poszła na kupkę do kuwety w swoim pokoju, więc kupa na podłodze pochodziła od Pako. To on dostał bęcki, a ja myślałam, że jest agresorem w tym domu. Myliłam się. On wciąż szuka z nią kontaktu. Ona nie chce, chowa się, syczy jak tylko go zobaczy, teraz sika (drugi raz się zdarzyło). Jutro wybiorę się do weta na ogólne oględziny i może jakieś badania.
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5669
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Czw sty 10, 2019 23:02 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Dopisywałam do poprzedniego postu, gdy Ty odpowiadałaś.
Kurczę, a masz mozliwość w razie 'w' konsultacji z dobrym behawiorystą?
I tak sobie głośno myślę, czy izolowanie ich teraz przez 10-14 dni coś da?

megan72

 
Posty: 2451
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Czw sty 10, 2019 23:18 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Mi aż takie chowanie jednak kojarzy się chorobowo, po takim czasie i przy chyba jednak zdominowaniu drugiego kota... Jak już była "widzialna", wychodziła, odpowiadała na zaczepki, a teraz się chowa na powrót - to przebadałabym całego kota dla spokoju ducha.

Szalony Kot

 
Posty: 22796
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt sty 11, 2019 0:13 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Szalony Kocie, myślę o behawioryście dlatego, że z wątku nie sposób ustalić, kto kogo atakuje. I chyba same tu nie poradzimy sobie ze zwalczaniem niepożądanych zachowań. Bez względu na to, kto kogo atakuje i kto czuje się zahukany - a o to przecież wszystkim chodzi. Ja dostawałam jednoznaczne informacje, że Pako atakował Kizię na oczach Koki. Teraz te zachowania interpretowane są inaczej. Nie znam Pako, nie widziałam ich relacji na własne oczy. Wiem, że u mnie Kizia chowała się do wersalki przez kilka pierwszych dni, gdy Whiskasia ćwiczyła potęgę głosu. Gdy przekonała się, że za dźwiękami nie idą czyny, olewała wyjącą Whiskasię i nie chowała się nigdzie. Obydwa koty umieją żyć w stadzie z innymi kotami. Myślę, że uda się ich relacje naprawić. Tylko nie wiem, czy damy radę bez pomocy fachowca.
Dlatego myślę o behawioryście, że konflikt narasta. Początkowo wszystko zdawało się układać - powoli, ale w dobrym kierunku. Coś gdzieś poszło nie tak. I warto myślę poradzić się profesjonalisty, jak zapobiec dalszemu pogarszaniu się relacji i wrócić na dobry kierunek.
A może póki co pomogłaby kuweta w sypialni? Koki, czy może być tak, że Pako jest w pokoju Kizi, albo w sypialni - i ona bojąc sie pójść do kuwety zsikała się dwa razy na łóżko? Czy Pako jest wtedy gdzie indziej i to zachowanie Kizi nie ma z nim nic wspólnego?
Może sprawdzić, czy Kizia zamknięta w 'swoim' pokoju też ma wpadki poza kuwetę?
I może izolacja Kizi sprawdziłaby się jako doraźny środek wyciszenia konfliktu i prewencja lania do łóżka - miałam kiedyś sikającą wszędzie pannę, więc wiem, jaki to problem... Do czasu otrzymania wyników badania moczu i ewentualnie znalezienia sensownego behawiorysty nic lepszego nie przychodzi mi do głowy...
Koki, bardzo współczuję Ci problemu; tym bardziej, że nie mam pojęcia, jak Wam pomóc na odległość.

megan72

 
Posty: 2451
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Pt sty 11, 2019 1:05 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Nie neguję oczywiście behawiorysty, ale każdy dobry najpierw zapyta o wyniki badań tak czy siak.
Za powodzenie dokocenia i zniknięcie problemów :ok:

Szalony Kot

 
Posty: 22796
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt sty 11, 2019 9:17 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Dziś po powrocie od weta napiszę co dalej robimy. Na pewno będziemy pracować nad kocią relacją, bo oba koty osobno są bardzo kochane i dobrze by było żeby się dogadaly ze sobą.
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5669
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Pt sty 11, 2019 10:15 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Dogadają się, potrzymam za to :ok: Miałam takie koty, które wydawały się być agresywne w stosunku do innych, atakowały, nie wyglądało to fajnie, a potem jakoś się przełamywały. Może to dziwne się wyda, ale w kilku domkach z tego, co wiem sytuacja się bardzo poprawiła, kiedy pojawił się trzeci kot. Żeby nie było, że namawiam. Tak oczywiście nie było u mnie, bo ja już zapomniałam jak to jest, kiedy w domu są tylko dwa koty :wink:
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 45938
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola


Post » Pt sty 11, 2019 10:21 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Szalony Kot pisze:U Koki chyba jest więcej niż trzy ;)

:oops:
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 45938
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pt sty 11, 2019 11:54 Re: Maciej, Albina i Burita szukają domów!

Mam trzy, ale staruszka Koki to już tylko je i śpi, i chyba ma alzheimera, bo czasem jak zje, to miauczy dalej o żarcie jakby zapomniała, że przed chwilą jadła, a kupale zostawia gdzie chce, więc chyba też nie pamięta gdzie kuweta, chociaż z siku jeszcze trafia :wink: Pako i Kizia są w tym samym wieku. Takim jeszcze do ganiania się po domu.
A u weta tak: Kizia ogólnie ok, problem może być w głowie i mamy zamówiony feliway na poniedziałek, a doraźnie kapsułki do pyszczka. Krew do badania pobrana, bo panienka nie ruszyła saszetki z wieczora, a czy jadła chrupki i piła wodę, tego nie jestem pewna. Najwyżej jak będzie coś nie tak, to powtórzymy. Na poniedziałek mam się też postarać złapać mocz. No i tyle. Wróciła do domu, uciekła na górę, zrobiła kupkę w kuwecie i wlazła do wersalki :wink:
Obrazek

_________________________________________________________________________________

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 5669
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości