NIEPEŁNOSPRAWNY młody Lucky PILNIE szuka dobrego domu

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Śro paź 03, 2018 13:49 NIEPEŁNOSPRAWNY młody Lucky PILNIE szuka dobrego domu

Dzień dobry
Będzie długo, przepraszam ale chciałam opisać wszystko dokładnie i szczerze. Jeśli złamałam gdzieś regulamin, proszę dajcie znać. Jeśli uważacie, że gdzieś jeszcze dla lepszej widoczności powinnam zamieścić ten post – także proszę dajcie znać.

Kocurek Lucky, 1,5 roku, szuka stałego, kochającego domu. 28 kwietnia z powodu braku zabezpieczenia balkonu przez swojego właściciela wypadł z pierwszego piętra i niestety miał pecha – złamany kręgosłup (jest po operacji odbarczenia). Kot miał nie chodzić ale chodzi i to całkiem żwawo, robi to jednak bez prostowania w całości tylnych łapek. Nie ma problemu z bieganiem –wychodzi mu to lepiej niż chodzenie i kot zapominając się prostuje łapki. Lewa łapka obija się nieco o ziemię przy poruszaniu się dlatego profilaktycznie Lucky ma zakładaną skarpetkę. Niestety uszkodzenia dotyczą nerwów i mają wpływ na narządy i mięśnie odpowiedzialne za wypróżnianie się kota.

- kot porusza się samodzielnie;
- Lucky sam nie siusia. Trzeba go odsikiwać min. 2 razy dziennie. Tego można się nauczyć i nie jest to trudne ani czynność nie jest „brudna”. Obecnie Lucky „wyciskany jest” 3 razy dziennie – przed wyjściem do pracy, po powrocie oraz ok 4-5 godzin później przed snem. Bardzo rzadko (w ciągu ostatnich 2 tyg raz) zdarza się kotu popuścić siusiu, ale jest to bardzo malutko i nie stanowi większego problemu.
- Lucky ma też mały problem z kupką aczkolwiek w ostatnich dniach się polepszyło. W ciągu ostatniego tygodnia ze 3 razy znalazłam twardą małą kupę poza kuwetą. Reszta trafiona :lol: ok. 80% wpada tam gdzie powinno :201461
- temat sprzątania – szczerze: podłogę trzeba bardziej przetrzeć, ze 2 razy w tyg. Jeśli będzie biegunka to temat może być nieco bardziej skomplikowany. Co do zasady Luckiemu biegunka zdarza się tylko przy nagłych zmianach karmy bądź na skutek przyjmowanych leków (nie na stałe). Osoba, która się będzie decydować musi mieć jednak z tyłu głowy, że zwierzęta czasem chorują i wówczas zdarza się biegunka.
- badania moczu – ze względu na to, że kot jest wyciskany należy wykonywać je 1/mies; natomiast badanie nefrologiczne – 1/pół roku
- aktualne badania krwi kota rozszerzone są w porządku. Jesteśmy jeszcze przed badaniami FelV/FIV. Mocz – wyszły struwity, ale Lucky dostaje specjalna pastę od dr Neski i jest w porządku.
- w tym tyg. zostaną podane komórki macierzyste u Kemilewa, choć neurolog mówiła, że niby nic z tym nie da się zrobić ale próbujemy i postaramy się je wzmocnić Nivalinem w tym czasie.
- Myocholine z tego co rozmawiałam z dr Neską na ten moment niezbyt pomaga – kot czuje parcie na pęcherz a jednocześnie nie może go opróżnić samodzielnie.
- aktualnie Lucky dostaje tylko Neurovit oraz Gasprid, nic na stałe;
- kot jest dość spokojny w stosunku do innych kotów, ale potrzebuje czasu;
- jest bardzo cierpliwy i łagodny jeśli chodzi o wszelkie zabiegi, zakładanie skarpety itp.

Ogólnie nie ma dramatu trzeba być jednak trochę bardziej na oriencie. W momencie gdy Lucky ma mniej więcej ustabilizowany rytm dnia (posiłki o podobnych porach itp.) to wpada w pewien rytm wypróżniania co dla właściciela jest też pomocne.
Decyzja o tym ,że Lucky szuka innego domu nie jest podyktowana czynnikiem siuśkowo-kupkowym (proszę mi wierzyć, jest to troszkę bardziej upierdliwe ale do ogarnięcia bez zajechania). Są przede wszystkim problemy osobiste związane z bolesną stratą poprzednich dwóch Kociczek (16,5 roku oraz 18 lat razem), o które bardzo walczyłam przez ostatnie 1,5 roku i z którymi byłam bardzo zżyta. Jest to ogromna strata i na ten moment nie mogę podjąć się opieki nad jeszcze jednym kotem – sprawnym czy nie. Dodam, że mam jeszcze 9-letniego Kocura Tadka, którym także muszę się zaopiekować gdyż ciągle był na trzecim miejscu. Nie nadaję się teraz do opieki nad jeszcze jednym kotem pomimo, że jest kocurowatym aniołem. Luckuś wszystko mega dzielnie i cierpliwie znosi, jest pozytywny choć stonowany.

Nie planowałam wzięcia kota dlatego może zostać w tym momencie u mnie jeszcze tylko przez chwilę. Dodatkowo komplikuje sytuację fakt, że w tym tygodniu okazało się, że muszę powrócić do wyjazdów służbowych, które co prawda zdarzają się sporadycznie (a które wstrzymałam na czas choroby moich Kotek) jednak przy kocie, którego należy wyciskać i braku kociarzy wśród znajomych jest to dość problematyczne do zorganizowania.

Lucky trafił do mnie „na próbę”, na zasadzie domu tymczasowego. Pierwotnie z opisanych powyżej przyczyn (strata) wycofałam się z adopcji jednak alternatywą dla niego była eutanazja bądź inny bardzo wątpliwy dom. Dlatego gdy właściciel zaproponował, że mogę wziąć na Luckego na próbę i najwyżej po dwóch tygodniach przyjedzie stwierdziłam, że spróbuję. Właściciel wskazywał jednak, że dokona wówczas eutanazji. Po podjęciu przeze mnie decyzji, że jednak Lucky nie może u mnie zostać właściciel nie ma co z kotem zrobić ale go jednak nie uśpi, ja też tego nie zrobię, bo Lucky absolutnie się do tego nie kwalifikuje. Co do zasady to kot nie cierpi Chodzi, biega, kupę robi tak jak robi ale robi, fakt trzeba go odsikiwać ale jest to do przeżycia. Bawi się, czasem się przytuli, jest mega kontaktowy, ciekawski i odważny. Nic mu poza tym nie dolega. Skrada serce. Ale ja w tym momencie niestety nie mogę zostawić Luckiego. Gdyby Lucky był zdrowy całkowicie także szukałabym dla niego nowego domu.

Szukam dla niego dobrego domu, w którym nie będzie zbyt dużo kotów, tak by nie musiał być zamykany w łazience itp.Trzeba mu też poświęcić trochę więcej uwagi ze względu na jego ograniczenia, wiadomo ale nie jest to tak, że nie ma się swojego życia. Kot jest kotem wychodzącym (spokojnie: teren nie jest duży i zabezpieczony kocią siatką :) ). Nie chciałabym też aby kot tułał się co chwila po kolejnych domach tymczasowych. Wiem, może oczekuję cudu w znalezieniu takiego domu ze świadomym i odpowiedzialnym właścicielem ale ponoć te się czasem zdarzają.

Jeśli ktoś będzie potrzebował większej informacji na temat badań itp. to chętnie ich udzielę.

Ogromna i pilna prośba o pomoc w znalezieniu domu dla Luckunia, gdyż czas w którym może pozostawać u mnie zaczyna sie kończyć.

Zdjęcia:

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek






Pozdrawiam,
Ansekabanse- Dominika
Ostatnio edytowano Śro paź 10, 2018 15:40 przez Ansekabanse, łącznie edytowano 2 razy

Ansekabanse

 
Posty: 2
Od: Wto lis 21, 2017 16:34

Post » Nie paź 07, 2018 10:26 Re: NIEPEŁNOSPRAWNY młody Lucky szuka dobrego domu

Podnoszę biedaka, może go ktoś wypatrzy, bo sytuacja jest pilna.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10298
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: bona_46 i 18 gości