Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Czw wrz 20, 2018 17:29 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Z kokcydiami nie miałam nigdy do czynienia, jakoś tak się złożyło, ale po moich przygodach z pchłami już zawsze będę na nie uważać. Izolacja jest wskazana nie tylko dlatego, że koty mogą zarazić się pasożytami, ale dla dobra kota, jego komfortu. Ograniczenie przestrzeni daje pewne poczucie bezpieczeństwa, daje możliwość zapoznania się z dźwiękami i zapachami domu, chociażby. To nie krzywda dla kota. Poza tym łatwiej poobserwować, co się dzieje w kuwecie, a to temat ważny, chociaż poruszany głównie na forach kocich i niemowlęcych :mrgreen: Rezydenci też powoli przyzwyczają się do nowego przybysza, potem powinno już być bezstresowo. Wciąż powtarzam, że koty uczą cierpliwości. Robiłam też tak, że otwierałam drzwi łazienki, siadałam w progu z kotem-rezydentem na kolanach i pokazywałam ich sobie. Otwierałam też drzwi, ale w nich siedziałam i nowy kot mógł obserwować dalszą część domu, zaciekawione koty, ale ja byłam "bramką".
Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=186392

ewar

 
Posty: 44393
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw wrz 20, 2018 18:59 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

mimbla64 pisze:
Szczególnie, że już Cię kupiła jak widać. :D


Hihi no chyba tak :)

A biedny Felek (starszy kot) się za nią po ulicy rozgląda :) A ma ją we własnej łazience :)

Myślałam, żeby ja przenieść do "jej" pokoju jakoś tak może nawet dzisiaj w nocy, ale czy dobrze rozumiem, że lepiej ją trzymać dłużej w małej łazience? Hm, naprawdę jest mała... I mam głośny spuszczacz wody, więc od wczoraj spłukuje miednicą :D żeby jej nie przestraszyć! :D

Leży sobie w kąciku, w pozycji raczej wyluzowanej, na noc pewnie się zwinie w transporterku. Myślałam o przeniesieniu w godzinach nocnych, żeby rezydenci już spali - tylko też fakt, że do łazienki łatwiej mi wchodzić bez zwracania ich uwagi. Jeśli zacznę się zamykać w pokoju (zanosząc jej jedzenie itp), to będą od razu zaciekawieni. To może faktycznie niech się malutka jeszcze oswaja w łazience? Ma tam nawet drapaczek, ale pewnie jeszcze nie użyła. A, przypomniałam sobie, że miałam w domu Feliweya, chyba zresztą wersje friends, właczyłam jej, może jej będzie łatwiej. W każdym razie ma spokój od piesków i sanmochodów!

Nie miała baba kłopotu... :)
Miau :201461

Z ostatniej chwili: Bajeczka ją chyba zwęszyła - piszczy pod drzwiami łazienki... ma trzy kuwety w kuchni i ostatnio tam uzywała, no to chyba nie o kuwete łazienkową jej chodzi, mam nadzieję... Może usłyszała Bezie i sie zorientowała, że tam coś mieszka... Jak ja pójdę sie myć??? Do sąsiadów? nie no, żartowałam, i tak tam będe musiała wejśc :)
Miau :)

Z kolejnej ostatniej chwili: No musiałam sie jakoś umyć. weszłam do Bezi, akurat zwiedzała łazienke, ewentualnie postanowiła leżakować na koszu na pranie, ale sie spłoszyła (kosz blisko drzwi). no to wzięłam ją z jej kącika na ręce i dalejże na kolana i miziać. Mruczy. może to jest warkot niezadowolenia, ale dla mnie to jak mruczenie. Fajnie, no to miziamy, podstawia głowę, obwąchuje mnie, a potem nawet mnie lizała po rękach :) I już mamy piewrwza przygodę - nie wiem, w co wsadziła lewą tylkna łapke, ale przywarł jej bentonit do łapki. I teraz ma tam takie posklejane bentonitowe cos - trochę tego obskubałam, ale nie dała wyskubac wszystkiego. No dobrze, no to postanowiłam się wykapać przy pomocy prysznica... hm... no i woda ja nieco spłoszyłam ale tylko trochę, a bardziej ja przestraszyło moje sięgnięcie po płyn. No i sie schowała znów, ale popatrywała ciekawie, co sie dzieje. Tak więc pierwsza wspólna kapiel mamy za sobą. Podglądaczka mała :) Miau :)
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce viewtopic.php?f=13&t=186711&p=12065385#p12065385

Nul

 
Posty: 308
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt wrz 21, 2018 5:55 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Zostawiłabym ją w łazience. Przecież i tak jest większa niż klatka, w jakiej koty często długo siedzą. Możesz ją wynosić na rękach i pokazywać mieszkanie. Kotka jest oswojona, to nie żaden dzikusek. Nic złego jej się nie dzieje i nie trzeba tak się przejmować. Kotka na pewno jest zadowolona. Wie, co znaczy wolność, głód, strach i zimno. Teraz jeszcze nie gryzą ją pchły, robaki wytrute, mam nadzieję, musi odczuwać komfort.
Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=186392

ewar

 
Posty: 44393
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pt wrz 21, 2018 8:49 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

To ja jeszcze z tym wynoszeniem poczekam, bo wtedy to juz Fel załapie... :) Chyba że się nim sąsiadka zajmie chwilę...

Z łazienka największy problem mam taki, że tam stoi pralka. I kiedyś w końcu będę musiała z tej pralki skorzystać. Aaa, przeciez są pralnie samoobsługowe! No i są sąsiedzi! A faktycznie, to może chwilowo zostac w łazience :)

W nocy w porządku - kicia korzysta z kuwety, zjada ładnie prawie wszystko, wprawdzie zrzuciła jeden wiklinowy koszyk z zawartością, ale nic jej sie nie stało, koszyk mały, pewnie sie przestraszyła. A, korzystała juz też z drapaka - to jest fala, kiedy wieczorem byłam u niej z kolacja, siedziała w części zagłębionej i miała łapki na drapce. no to chyba wie już, do czego to słuzy :)

Oj kicie kicie :)
Miau!
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce viewtopic.php?f=13&t=186711&p=12065385#p12065385

Nul

 
Posty: 308
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt wrz 21, 2018 11:57 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Feliś się zorientował... bo za szybko chciałam do niej pójść teraz w południe, myślałam, że Fel już sobie będzie spał, nie poczekałam, poszłam do Bezi (ale była fajnie miziasta, wywracała się w trabsporterku kołami do góry, potem sie na plecach niemal wyczołgała, wzięłam ja na mizianko...) no i kiedy potem od niej wychodziłam - ona nie chciała się schować, tylko wyglądała, jakby chciała wyjśc za mną, a za drzwiami czekał Król Ulicy i Podwórka, o mieszkaniu nie wspominając, no Pan Świata w ogóle (hm, no i mój pan...) i ją zobaczył. Rąk tez nie umyłam od razu w łazience, zaczął węszyć, a na nia jakoś prychno-fuknął, chciał oczywiście wejść, ze zjeżonym ogonem, ale zdążyłam zamknąć drzwi i go dosunąć.

No to tyle było spokoju :twisted:

Miau :kotek:
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce viewtopic.php?f=13&t=186711&p=12065385#p12065385

Nul

 
Posty: 308
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob wrz 22, 2018 12:35 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Tak kiedy patrzę w rudawy pyszczek Bezi, to jakbym widziała mojego kuzyna... :twisted:

Miau!
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce viewtopic.php?f=13&t=186711&p=12065385#p12065385

Nul

 
Posty: 308
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie wrz 23, 2018 6:34 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

I co nowego?
Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=186392

ewar

 
Posty: 44393
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie wrz 23, 2018 11:59 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Kicia coraz śmielsza, wczoraj wyraźnie chciała zwiedzić coś więcej :) Bajka często węszy w okolicy zawiasów, widocznie tam jakieś zapachy się przedostają. Teraz własnie chce odczekać, aż Feliś zaśnie po drugim śniadaniu (właśnie się ułożył), może Baja też się gdzieś wyłozy (poszła na okno) i wtedy będę mogła Bezi pokazywać "jej" pokój.

Bezia jest bardzo cichutka - Baja i Fel czasem słysza, że tam ktoś jst (grzebanie w kuwecie, wskakiwanie na coś, zabawa myszką), ale na razie jest spokojnie. Oczywiście da się też wyczuć obcy zapach na ubraniu, w którym miziam Bezię, ale reakcja na ten nowy zapach nie jest żadne jeżenie się, tylko widzę raczej zainteresowanie.

Fel śpi, zrobię mu fotkę, bo ładnie sie prezentuje na czerownym i pójde do małej - ha, do tej pory to Bajka była tak nazywana :)

Miau :)
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce viewtopic.php?f=13&t=186711&p=12065385#p12065385

Nul

 
Posty: 308
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie wrz 23, 2018 12:18 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Będzie przyjaźń, zobaczysz.
Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=186392

ewar

 
Posty: 44393
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie wrz 23, 2018 12:40 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Uff, Bezia przeprowadzona! Wzięłam ją na "zwiedzanie" jej przyszłego pokoju, usiadłam w fotelu, Bezia na moich kolanach, zaczęła mnie "zwiedzać" tzn. plątac się od kolan po szyję (ułozyła sie jak kołnierz, ale tylko na chwilę), po jakiejs chwili przeszła ze mnie na szafke obok, potem dalej, obwąchała telewizor, no i zwiedzała dalej. no to poszłam po jej legowisko czyli tramsporter, kuwetę, wodę żarełko, rzuciłam jej piłeczkeę no i Bezia teraz zwiedza zakamarki, a ja poszłam sprzątac łazienkę :) A zaraz potem wróciłam do starszych, bo Felinor cos jednak usłyszał, poszedł do kuchni, więc nalezało mu pokazać, że przecież ja prawie cały czas jestem z nim w pokoju, przecież nie zajmuje sie nikim innym :twisted:

No to niech sobie Bezia zwiedza, oj, tylko niech to robi ciszej! Bo nawet ja cos usłyszałam teraz... Hm, da sie tam rózne rzeczy zrzucić czy poprzestawiać... No nic, może po prostu coś potrąciła...

A, mam pytanie: Bezia się jakoś trochę ślini - czy to dlatego, że jej sie teraz ząbki wymieniają? czy niektóre koty tak mają? czy może to objaw czegoś, czym się mam martwić?

Miau :1luvu:
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce viewtopic.php?f=13&t=186711&p=12065385#p12065385

Nul

 
Posty: 308
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon wrz 24, 2018 14:49 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Bezia poczyna sobie coraz śmielej: kiedy weszłam do niej na drugie śniadanie, zeskoczyła z fotela czyli leżakuje już nie w transporterku, tylko na fotelu. To dobrze. A no i podstawiała wtedy grzbiet do wymiziania, ale musiałam szybko wychodzić z powrotem, więc dużo tego drapania nie było.

Muszę przyznać, że jest cichutka - gdybym nie wiedziała, nie zgadłabym, że mam trzeciego kota... czasem coś potrąci i wtedy to słychać przez drzwi, ale poza tym - nic :)

Miau :kotek:
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce viewtopic.php?f=13&t=186711&p=12065385#p12065385

Nul

 
Posty: 308
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon wrz 24, 2018 15:06 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Beza jest w okresie wymiany ząbków. Podobno to może nawet być bolesne, dziąsła mogą być zaczerwienione. Sprawdź, po prostu.
Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=186392

ewar

 
Posty: 44393
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Wto wrz 25, 2018 15:11 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Bezia jest miziasta, może już pisałam. Wzięta na kolana się tuli, barankuje, ugniata, a przede wszystkim mruczy. A potem zaczyna wędrować po człowieku, dociera na szyję i tworzy kołnierz :)

Samotność jej trochę doskwiera; kiedy przychodzę, zaraz się z niej robi przylepka :)

Felek czasem chce wejść do pokoju, ale nie wydaje groźnych odgłosów, może po prostu chce wejść i sprawdzić rewir - zwykle pokój był otwarty, a teraz nie jest...

Oj kotki kotki :) Miau :201461
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce viewtopic.php?f=13&t=186711&p=12065385#p12065385

Nul

 
Posty: 308
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto wrz 25, 2018 16:53 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

Powoli możesz je zapoznawać ze sobą.
Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=186392

ewar

 
Posty: 44393
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Wto wrz 25, 2018 17:26 Re: Krakowski Bezdomniaczek Uliczno-Piwniczny

O, no to zacznę! Dzisiaj po południu Bezia znów wlazła na kolana, wiła się po mnie jak ten padalec, obwąchiwała, podgryzała palce itp, no i ugniatała - mnie tudzież powietrze. Kiedy z rozpędu wsadziła mi palec do nosa, to już mi się to nie podobało! :) Wielka wiercipięta z niej :) Trudno się dziwić, nieco znudzona, choć oczywiście ma zabawki :) Wygląda sobie też przez okno - widziałam ją z ulicy, pokazywała łepek, tak to fajnie wyglądało - w jednym oknie (zamkniętym) głowa Bezi, a w którymś dalej, za siatką - Bajka.

Miau :kotek:
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce viewtopic.php?f=13&t=186711&p=12065385#p12065385

Nul

 
Posty: 308
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot], yarpenzirgin i 14 gości