LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Wto sie 21, 2018 23:32 LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

Sprawa wyjątkowo pilna. Lubin, okolice ulicy Księcia Ludwika, na tyłach ogrodzonego nieużytku przebywa stara, czarna kotka lat około 10+. Kotka jest tam wraz z trójką słabych maluchów. Kociaki spragnione, głodne, wchodziły jeden na drugiego, aby napić się wody! Z wywiadu wiem, że maluchów było pięć, lecz dwa zostały ostatnio rozjechane na parkingu. Jeden kociak, jest wyjątkowej urody, futerko ma podobne kota rasy lykoi! Taki unikat szybko znajdzie nowy dom. Drugi czarno-biały karłowaty kociak to prawdopodobnie kotka, wada genetyczna albo niedożywienie sprawiło, że rodzeństwo wygląda jak by było dużo starsze. Trzeci kociak, najlepiej wyglądający jest o biało-srebrno-szarym umaszczeniu. Kociaki jak i kotka są dzikuskami, uciekają gdy tylko za blisko podejdę. Mogę próbować je złapać, dysponuję wolną klatką kennelową, klatką łapką lecz najważniejsze czego brakuje to miejsca, czasu na leczenie i organizacje adopcji maluszków.
Postaramy się zapewnić transport w niemal każde miejsce jeśli tylko stanie się cud w postaci domku tymczasowego dla kociej rodzinki. Wykonamy testy felv/fiv i opłacimy sterylizacje starej kotki.
Mile widziane porady jak zabrać się do łapania takiej ilości futer naraz.

http://pokazywarka.pl/kociarodzinka/

Obrazek

Obrazek

Ghiaa

 
Posty: 125
Od: Wto cze 08, 2010 20:02
Lokalizacja: Lubin

Post » Śro sie 22, 2018 3:13 Re: LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

Oczywiście możliwe jest, że kociak ma w sobie ten sam gen co rasa Lykoi, ale na zdjęciu wygląda mi to bardziej na grzybicę, ewentualnie na któregoś z pasożytów skóry...

Może warto w tytule dopisać: "Jak je złapać?" Jest szansa, że posypie się sporo porad.
Ja mogę jedynie krótko napisać, że czasami kotki dają się złapać "na kociaka". To znaczy trzeba przynajmniej jednego złapać, wsadzić w transporter i postawić z tej strony klatki łapki, z której jest zapadka, drzwiczkami w stronę klatki.
Z kolei złapanie wszystkich kociąt na raz najprostsze jest gdy można pociągnąć za sznurek tak aby kociaki same nie uruchomiły zapadki.
Łapać oczywiście po przegłodzeniu towarzystwa najlepiej na coś pachnącego jak saszetka Whiskasa czy wędzona makrela (chociaż mnie najlepiej szło na surowe mięso).
Ponoć dobrze jest zakryć prześcieradłem klatkę zaraz po złapaniu kota. Żeby się nie rzucał w klatce.
Gdyby ze zwykłą klatką nie wychodziło, można spróbować pożyczyć od kogoś klatkę opadającą.

Stomachari

 
Posty: 4945
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sie 22, 2018 10:24 Re: LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

To nie gen Lykoi, tylko zabarwienie futra nazywane "frosted" czyli oszroniony :)
Lykoi łysieje plackowato, a kot frosted nie jest łysy, ma tylko takie czarno-szaro-białe futro. I tyle :)
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5012
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro sie 22, 2018 16:13 Re: LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

Ale sądzisz, że tylne łapki czarnego kociaka są posrebrzane? Bo mi to wygląda na wyłysienie. W dodatku mam wrażenie, że palce są opuchnięte.

Stomachari

 
Posty: 4945
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sie 22, 2018 23:36 Re: LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

Na szczęście kociaki nie mają wyłysień, wycieku z oczu i nosa też nie zauważyłam.

Szukając w google pod hasłem "frosted" wyświetliło się zdjęcie podobnego kociaka podpisane "fever coat", więc bardzo prawdopodobne, że ten maluch w przyszłości będzie cały czarny. Przyczynami w tym przypadku, może być złej jakości mleko matki lub infekcja powodująca wysoką gorączkę w okresie ciąży. W oczy rzuciło mi się, że matka nie ma kłów.

Dzisiaj matka kociąt podczas karmienia podeszła powąchać mi rękę, uważam, że to dobry znak. Jutro wezmę coś aromatycznego, jakieś przekąski i zabawkę dla kociąt. Może uda się zdobyć zaufanie na tyle, że same wejdą do klatki kenelowej w której postawie miski z jedzeniem.

Obrazek

Obrazek

Ghiaa

 
Posty: 125
Od: Wto cze 08, 2010 20:02
Lokalizacja: Lubin

Post » Czw sie 23, 2018 1:36 Re: LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

Maluch nie ma ani wyłysień ani opuchniętych palców. I nie sądzę by to był tylko fever coat ;) W Polsce mamy bardzo wiele populacji kotów wolnożyjących z genem "frosted" ;) Takich kociąt rodzi się na prawdę sporo. Z wiekiem wręcz coraz bardziej się wysrebrzają zamiast ciemnieć. Rzecz jasna są takie bardzio mocno oszronione i takie, które szronu mają bardzo malutko. To już loteria :D Jak z szylkretkami. Niektóre mają ogrom rudego a niektóre ledwie kilka małych rudych kleksów.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5012
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw sie 23, 2018 13:17 Re: LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

Skoro to umaszczenie, to z fachowcem nie dyskutuję ;)

Stomachari

 
Posty: 4945
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob sie 25, 2018 2:33 Re: LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

Niestety kocięta odeszły na panleukopenię.

Ghiaa

 
Posty: 125
Od: Wto cze 08, 2010 20:02
Lokalizacja: Lubin

Post » Sob sie 25, 2018 12:01 Re: LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

:(

Stomachari

 
Posty: 4945
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob sie 25, 2018 20:28 Re: LUBIN - Kotka 10+ i jej niedożywione kocięta

rany..... :cry: jaka szkoda maluszków.....
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5012
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: bona_46, ewar i 16 gości