Cudnej urody kocurek jedzie w świat a z szopy wygląda...

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pt cze 22, 2018 11:47 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Nie przesadzajcie jednak z tak odległym "tymczasem", to może być czyjś zagubiony kot... jeśli tymczas to gdzieś w pobliżu.
Blue, jakby coś, to też mogę z transportem pomóc z/do waw (chociaż w celu sprawdzenia chip-a to najlepiej gdzieś w pobliżu jego bytowania), gdybyś reflektowała weekend to daj znać na pw.
kot też człowiek...
04.06.2018 Myszunia [*]
13.08.2013 Lesio [*]

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 1429
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Pt cze 22, 2018 17:29 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

W sprawie sprawdzenia chipa jestem już umówiona z megan72, na początku tygodnia to załatwimy :) tak więc color1, bardzo dziękuję za propozycję ale nie będę musiała Cię fatygować .
Niestety - dzisiaj nie mogłam tego załatwić, miałam spotkanie którego nie mogłam odwołać.

color1 - moja praca to 3 ha ogrodzonego terenu, obok wioska z takich mniejszych (znam tutejsze koty okoliczne) - a dookoła: rozlewiska, lasy, łąki. Najbliższa wioska jest kilometr dalej (nigdy nie widziałam tam takiego kota a bywam regularnie w tamtejszym sklepie czyli centrum wszelkiej wiedzy o mieszkańcach, zaginionych zwierzętach etc) - inne miejscowości to już odległość około 5-7 km.
Jestem pewna że kota ktoś z premedytacją podrzucił na nasz teren.
Pytanie - czy jego właściciel jest tą osobą - dlatego sprawdzę ewentualność chipa.
Bo faktycznie mogło być tak że jakiś domownik/sąsiad kotu niechętny załatwił sprawę uciążliwego dla niego problemu.
Dodatkowe pytanie - na ile bezpieczny będzie powrót w takiej sytuacji, no ale to już dylematy na przyszłość.

Swoją drogą - to już kolejny kot wyglądający oryginalnie który nagle się u nas pojawia.
Jedna długowłosa kotka która niestety ganiała po całej okolicy i wpadła pod samochód - widywałam ją z bardzo daleka bo była półdzika, bardzo nieufna, kocur podobny do syjama (pojawił się na chwilę i zniknął zanim zdołałam go dobrze zobaczyć), teraz ten.
Ten na szczęście siedzi w miejscu stosunkowo bezpiecznym i łazi za ludźmi, nie szwenda się.

Całkiem możliwe że będę miała dla kocurka DT, o ile znajoma się nie rozmyśli to zgodziła się go przetrzymać - ale to dopiero za jakiś tydzień bo jutro wyjeżdża. Byłby w Warszawie, to byłoby najlepsze rozwiązanie bo bardzo ułatwiałoby szukanie mu domu - łatwiej pokazać kota który jest na miejscu niż 40 km od Warszawy, w miejscu gdzie osoby postronne wejść nie mogą. No ale to nic pewnego absolutnie, taka luźna deklaracja.

Blue

 
Posty: 19565
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pt cze 22, 2018 17:32 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Potrzymam kciuki za ten dom tymczasowy. :ok:
Na pewno najłatwiej znaleźć mu dom tu na miejscu w Warszawie.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10303
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pt cze 22, 2018 18:36 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Też trzymak kciuki... kocio przepiękny ;)
kot też człowiek...
04.06.2018 Myszunia [*]
13.08.2013 Lesio [*]

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 1429
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Pon cze 25, 2018 17:30 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Byłyśmy dzisiaj z kocurkiem w lecznicy, młodzian nie ma chipa niestety :(
Poza tym zdrowy, nie ma pcheł, nic w uszach, temperatura w normie, chłopak podczas badania totalnie spolegliwy i współpracujący, nawet podczas mierzenia temperatury w.... wiadomo czym ;)
Został odrobaczony i niestety wrócił na teren mojej pracy.

Kilka godzin spędził dzisiaj w moim pokoju socjalnym - potraktował to jako oczywistą oczywistość, wskoczył na stół, wywalił się brzuchem do góry i spał cały szczęśliwy.
Po powrocie od weta, wypuszczony - od razu poleciał na palarnię do pacjentów - żeby być bliżej ludzi.

Porobiłam mu dzisiaj trochę nowych zdjęć, przysiądę wieczorem i porobię ogłoszenia.
Mam nadzieję że się uda.
Leży mi bardzo na sercu ten miziak straszliwy :(
Ostatnio edytowano Pon cze 25, 2018 17:40 przez Blue, łącznie edytowano 1 raz

Blue

 
Posty: 19565
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon cze 25, 2018 17:32 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Do bani :(
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5674
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon cze 25, 2018 17:54 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Oglądając go w lecznicy, w dobrym świetle można było wyraźnie zauważyć wytarte lekko futerko na szyi, wyraźny ślad po obróżce. Nie to że obróżka była za ciasna czy coś, ale ewidentnie ten kot miał obróżkę przez dłuższy czas.
Kurcze, młodziutki, wykastrowany kocurek, w pełni zdrowia (gdyby coś mu dolegało to już by wylazło po tym czasie na dworze), bez pcheł, z czystymi uszami, chodzący w obróżce - i nagle siup i na naszym terenie się pojawia?

Blue

 
Posty: 19565
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon cze 25, 2018 18:02 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Niestety trzeba byłoby przejrzeć MNÓSTWO ogłoszeń o zaginionych kotach bo w promieniu wielu kilometrów i mieć nadzieję, że ktoś w ogóle wstawił takie ogłoszenie do sieci. Wiele godzin poszukiwań bez gwarancji znalezienia...
Czy można zawiadomić Paluch, żeby na swojej stronie zamieścili zdjęcie (bez zabierania przez nich kota)?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5674
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon cze 25, 2018 18:26 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Przeglądam ogłoszenia od kilku dni, ale nic.
Znalazłam jedno na fb - napisałam do właścicielki, ale nie ma odzewu.
Kot identyczny, ale z Krakowa bodajże... No ale co mi szkodzi, próbuję.

Właśnie piszę ogłoszenie do wywieszenia u okolicznych wetów.

Za chwilę napiszę ogłoszenia do poumieszczania w sieci.

Nie potrafię zrobić ogłoszenia na fb. Ktoś byłby tak miły i mi pomógł?... Plissss....
Będę dzisiaj miała trochę zdjęć późnym wieczorem.
Mam nadzieję że coś wyszło bo mój telefon średni jest do tego celu.
Nie potrafię ich przerzucić na kompa, muszę poczekać na małżonka mego.

Blue

 
Posty: 19565
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon cze 25, 2018 23:14 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Koniecznie wrzuć zdjęcia tutaj, zawsze to jakiś wabik, a nuż przekona niezdecydowanych ;)
Sam się zastanawiam nad tymczasem dla niego ale trywialnie mówiąc, boję się..., boję się zburzenia równowagi i harmonii jaka u mnie panuje i w sumie nie wiadomo jak kocurek odnalazłby się w większej grupie konkurentów. Kurcze, szkoda że nie dało rady zbadać go na nosicielstwo...
Tak czy inaczej popytam u znajomych.
Ostatnio edytowano Wto cze 26, 2018 21:21 przez color1, łącznie edytowano 1 raz
kot też człowiek...
04.06.2018 Myszunia [*]
13.08.2013 Lesio [*]

color1

Avatar użytkownika
 
Posty: 1429
Od: Czw cze 27, 2013 11:52
Lokalizacja: wawa

Post » Wto cze 26, 2018 16:18 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Bardzo przepraszam za rozmiar zdjęć, mam jakiś problem z ich zmniejszeniem :(
A powiedzieć o mnie że znam komputerowo jestem biegła to kłamstwo stulecia ;)
Nie ogarniam tych serwerów do wrzucania zdjęć, wcześniej wrzucałam co chciałam na swój od stronki, a teraz jej już nie mam i musze poznawać nowe horyzonty. Średnio mi idzie :strach: .

Poniżej zdjęcia kocurka z wczoraj, też nie najlepszej jakości bo mój telefon średnio się w tym sprawdza.

Obrazek

Kocurek podczas leżakowania na stole, pełen luz.

Obrazek

Tu leży na podłodze i się przewalał z boku na bok :)
Dałam to zdjęcie bo ładnie widać jego śliczne oczy :1luvu:

Obrazek

Tak było przez pierwsze 10 minut zamknięcia - płacz pod drzwiami, a potem łup - o 180 stopni, on tu mieszka i nie wychodzi ;)

color1 - obecnie kocurek funkcjonuje w grupie 3 kastrowanych kotek i jest bez większych tarć (były przez pierwsze dni, bo walczył o dostęp do misek a raczej odganiał kotki i starał się zjeść wszystko - był głodny) - obecnie żyją zgodnie obok siebie, choć on nie integruje się z kocicami, ale może to wynikać z jednego - one są stosunkowo nieufne i żyją swoim życiem, dają się głaskać tym osobom które je karmią i sobie zapracowały na ich zaufanie a kocurek z kolan by nie schodził i łazi cały czas za ludźmi.
Jeśli znajdzie się potencjalny dom - od razu mu zrobię testy.

Blue

 
Posty: 19565
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Śro cze 27, 2018 0:42 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Ten kocurek jest nieziemski. :1luvu: Tak jakby z różnych części pozszywany. ;) I te niebieskie ślepia...

Wawe

 
Posty: 7885
Od: Pt wrz 24, 2004 21:14
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Pon lip 02, 2018 6:11 Re: Cudnej urody koteczka, wtopa, to kocur - też śliczny :)

Kocurek prawdopodobnie znalazł dom, jutro jedzie do dt (dam potencjalnemu właścicielowi jeszcze tydzień na odzew), w weekend - o ile wizyta pa wypadnie ok - zamieszka w nowym domu :)

Przyroda nie znosi próżni. Pojawiła się jak zwykle, znikąd - koteczka w baaardzo zaawansowanej ciąży. Szkielet z wielkim brzuchem, dla odmiany - zwykły, bury, maleńki. Dzisiaj jedzie na wczasy - do Koterii.

Edit: kotkę mam złapaną, czeka na wyjazd.
Nie podoba mi się, wielki brzuch, sutki powiększone, niby ciąża na bank - ale coś mi się w niej nie podoba :(
Nie omacuję jej żeby nie sprowokować porodu jeśli to ciąża, bo wtedy jest na finiszu finiszów... A daleka droga przed nami. Więc złapałam i siedzi zamknięta w spokoju.
Ale coś mi się w niej nie podoba :(
W sumie mam nadzieję że to TYLKO zwykła ciąża.
Ale jest nad nią jakaś taka aura, nie wiem, zapach, coś, złe wisi :(
Oby to była ciąża a nie FIP czy inne dziadostwo :(

Blue

 
Posty: 19565
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon lip 02, 2018 18:03 Re: Cudnej urody kocurek jedzie w świat, nowa bida :(

Kotka już w Koterii.
Jakieś mam czarne myśli.
Obejrzałam ją dokładniej przy okazji wsadzania do kontenerka, blada taka, odwodniona :(
Mimo iż jadła jak smok i piła przez weekend - moi pacjenci ją dopieszczali.
Postawiłam jej skrzyneczkę z piaskiem - zasikała go do cna - o wiele za dużo jak na kilka godzin w zamknięciu. Musiała pić naprawdę dużo a jest odwodniona.

Boję się że to nie tylko ciążowy brzuch :(
Albo że to nie jej największy problem :(

No chyba że tak ogromną ciążę jej malutkie ciałko źle znosi, a wcześniejsze wygłodzenie się dołożyło.
Oby. To takie słodkie, malutkie biedactwo :(

Blue

 
Posty: 19565
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pon lip 02, 2018 18:27 Re: Cudnej urody kocurek jedzie w świat, nowa bida :(

Kciuki wielkie za biedę. Oby przeczucie nie spełniło się. :ok:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49353
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 16 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: IrenaIka2 i 20 gości