Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Śro lis 28, 2018 9:04 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

w czwartek na 18:15 umówiłam się na odwiedziny państwa chetnych na adopcję.
Dom wydaje się fajny, mieli 16 lat kotkę, w domu 9-letni syn. Dom na Rudzie Pabianickiej, w przyszłości raczej wychodzący, bo państwo mieszkają w domku.
Pokażę im Malunię ( choc ona teraz zwiewa na ogólnym :( ), Tosię, Bronka ( choć on charczy i nie jest zdiagnozowany )
Chętnie pokazałabym Kubankę, ale do 9-latka to się jednak boję :( - więc raczej odpada :(
Kogo moge jeszcze?

Niestety - ja w czwartek dyżuru nie wezmę

Duszek686

 
Posty: 22398
Od: Sob kwi 25, 2009 22:42
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lis 28, 2018 9:05 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Może Sprite, Jadzia, Ziutek

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 6403
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Śro lis 28, 2018 9:07 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

olala1 pisze:
edit A fontannę to wyłączyłam ja w piątek, bo ładowałam aparat i zapomniałam wyjąć kabel i go zabrać oraz w związku z tym podłączyć z powrotem fontannę.

ale wczoraj była znowu wyłączona 8)

mgska

 
Posty: 12358
Od: Sob sty 12, 2008 18:50
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lis 28, 2018 9:07 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Pietraszka pisze:Może Sprite, Jadzia, Ziutek

ok :)

Duszek686

 
Posty: 22398
Od: Sob kwi 25, 2009 22:42
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lis 28, 2018 9:11 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Ja wyłączyłam fontannę w poniedziałek - pisałam o tym, bo pompka nie działała.

Wezmę dyżur jutro, ale szybko ogarnę, ok?

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 6403
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Śro lis 28, 2018 9:16 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

mgska pisze:Pamiętajcie o Renagelu dla Kuby i Bronka, bo przez ost 2 dni któryś z nich chyba nie dostał.
Renagel jest w małej strunowej torebeczce w kuchni - podpisany. powinien starczyć jeszcze na 8 dni.
mam jeszcze 2 tabletki wiec podzielę do następnego dyżuru - wiec będzie na kolejne 8 dni.


Bardzo proszę o wpisywanie takich rzeczy na tabliczkach, bo to umyka potem

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 6403
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Śro lis 28, 2018 9:23 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Aga a znalazłaś tamte po Rumcajsie?
Obrazek

olala1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3365
Od: Czw sty 07, 2016 14:09
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lis 28, 2018 9:55 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

olala1 pisze:Aga a znalazłaś tamte po Rumcajsie?

Nie :(

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 6403
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Śro lis 28, 2018 9:56 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

olala1 pisze:Aga a znalazłaś tamte po Rumcajsie?

ja wczoraj też szukałam - bezskutecznie.

mgska

 
Posty: 12358
Od: Sob sty 12, 2008 18:50
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw lis 29, 2018 8:30 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Wczoraj zauważyłam, że Jadzia ma czerwony nosek, taki jak miała Lea ale jeszcze nie strup. Posmarowałam jej płynem od Lei, napisałam to na tablicy.

Zajrzałam rano, bo miałam za dużo czasu ;) i dziś już mi ten nosek wyglądał całkiem ładnie, więc może przesadziłam albo wieczorne światło. Oceńcie proszę.

Zwolniły mi się dziś zajęcia, więc mam czas i jak komuś bardzo nie pasuje dziś brać dyżur to mogę go wziąć, a oddać jutro.

Bronek przykleił się do moich łydek, on nie odstąpi Was jak przyjdziecie, zobaczycie :D
Ostatnio edytowano Czw lis 29, 2018 9:09 przez olala1, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

olala1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3365
Od: Czw sty 07, 2016 14:09
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw lis 29, 2018 8:49 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Wieści wczoraj

Wszyscy mocno głodni, dlatego kochani jak nigdy ;) Bronek został na szpitalu luzem ponad 2 h tam był i nie było spięć z Tosią, nie bała się go, nawet nosy sobie obwąchiwali i nic - mam nadzieję, że wszystko po nocy będzie oki. Klatka jego została otwarta, wskakiwał tam.
zauroczona jestem długowłosym plaskaczem - cudo nad cuda - ale skórę ma jak na byku, przebić mu się to tragedia, i pomimo, że zastrzyk jest szczypiący zniósł to klucie wyjątkowo grzecznie a dawkę ma sporą. Jestem zakochana w nim po uszy, apetyt ma koszmarny, wszystko chce na raz zjeść, wczoraj mu dawkowałam ale potem na wyjście wstawiłam chrupki i tak się na nie rzucił. Uszy i oczy zrobione.
Ania wystraszona w budce, ale ładodna kotunia. Bronek przechodzi samego siebie, ile radości w nim było, że chodzi po szpitalu to szok, było to porostu widać, biegał z ogonem w pion wszystkie zabawki pacał, wąchał, przez niego wylałam miskę z wodą nie omijając jego samego i swoich nóg, bo mi się tak wił :lol:

Lea jakaś zadumana była nie chciała zejść z łóżka, ale wymiziałyśmy się. Nie sypcie jej innych chrupek niż ta drobna purina, bo ona ich nie je.

Kubanka - niestety ja do niej nie zaglądałam, Artur tam urzędował, ale wszystko oki.


Na ogólnym głód nad głody, nawet w kuchni wymiana cykliczna misek była, i to bez warków czy nerwów z tego tytułu.
Ptysiol swoje suplementy zjadł w gurmecie, też był bardzo głodny, nie wybrzydzał nic a nic.

Kalosz pojechał do domu :ok: złapanie go nie było problemem, wlazł do budki i go z ta budką przeniosłam na biurko, gdzie czekał transporter.

Malunia z głodu też była mi przychylna - to działa zbawiennie na wszystkich ;)

Grześ przechodzi samego siebie, upaczał se Artura, który nie miał życia, przy każdym posadzeniu tyłka lub schyleniu się Grześ go barankował i anektował kolana, to jest cudak dopiero.

Ziutki zadziwiająco oki :) rzeczywiście Ziutkowa nosa ma czerwonego, Ola jej tego nosa wysmarowała więc już nic jej nie robiłam.
Kuba nienajedzony, ale to wiadomo nie od dziś.
Karton psiej karmy przelożyłam, że zrobiły się dwa pełne.
Opróżniłam i poukładałam jeden karton winstonów z ogólnego.

W ogóle jakby nie patrzeć przy tym zagęszczeniu na ogólnym nie zauważyłam żadnych spięć.
Obrazek
Lara [*] 28.03.2012 Fibi [*] 19.11.2012 Basia [*] 03.02.2013 TRUSIEŃKO [*] 24.07.2013 Miłek [*] 01.08.2013 Romisia [*] 24.04.2014 Lidzia [*] 06.05.2015 Gniewko [*] 03.09.2015r. Agat [*] 30.11.2015 Feliks [*] 27.03.2017r. Ruduś 07.03.2018r. za dużo Was tu

dilah

Avatar użytkownika
 
Posty: 11507
Od: Wto maja 10, 2011 7:39
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt lis 30, 2018 8:38 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Dyżury:


piatek (30.11)-olala1
sobota (1.12) -kasik30
niedziela (2.12)-kati.2012
poniedziałek (3.12)-
wtorek (4.12)-pyma
Środa (5.12)-
Czwartek (6.12)-
Piątek (7.12)-
sobota (8.12)-
niedziela (9.12)-
poniedziałek (10.12)-
wtorek (11.12)-
środa (12.12)-
czwartek (13.12)-
Obrazek

pyma

Avatar użytkownika
 
Posty: 4241
Od: Pt wrz 21, 2012 10:37

Post » Pt lis 30, 2018 10:45 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Zostały 3 sztuki Renalvetu. Mamy gdzieś jeszcze?

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 6403
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Pt lis 30, 2018 12:25 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Pietraszka pisze:Zostały 3 sztuki Renalvetu. Mamy gdzieś jeszcze?

nie. pisalam ze zamowie. ale koniec m-ca jest. i problem z faktura później.
w przyszlym tyg bedzie.

mgska

 
Posty: 12358
Od: Sob sty 12, 2008 18:50
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt lis 30, 2018 21:49 Re: Kociarnia Kotyliona IX - dyżury, koty do adopcji

Dyżur :

Dziękuję Agnieszce za pomoc

Filip był na kontroli. Jest lepiej ale leki jeszcze przedłużone. Zastrzyki dostał do środy.
Zabrałam mu już fibre i dałam zwykle suche. Obserwujemy czy będzie ok. Bo teraz miał dwie wielgasne nie zbyt ładne kupy.
Choć Aga zauważyła wcześniej, że ma twardy brzuch. Ja nie macalam.
I niestety musimy zachować szczególną ostrożność przy nim, rękawiczki te sprawy...

Mufinka rozlizala sobie ranę wokół i prawdopodobnie wyciągnęła jeden szew. Chciałam jej założyć kubraczek ale była wscieknieta :( i chciała bić. Kasia porównaj że zdjęciem jak to będzie jutro wyglądać.
Apetyt super i humor też dopóki nie zainteresowałam się ranką.

Bronek kichnal przy mnie jedną serią z 5 razy.

Lea wypuszczona ale Grześ ją wkurzył i wróciła do siebie. Ranka przyschnieta.

Nos Jadzi posmarowany jeszcze jest trochę czerwony.

Kupy na ogólnym dwie nie bardzo.
Apetyty w porządku.

Edit: w przyszłym tyg nie zapisze się na dyżur bo mam zamknięcie roku cząstkowe więc może być ciepło. Ale jak będę wiedzieć co i jak to może do kogoś podjadę.
Ostatnio edytowano Pt lis 30, 2018 21:55 przez olala1, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

olala1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3365
Od: Czw sty 07, 2016 14:09
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości