Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Wto mar 05, 2019 21:55 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Podniose, rece opadaja na znieczulice :(

FuterNiemyty

 
Posty: 566
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Śro mar 06, 2019 11:43 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Ale coś już się dzieje, kilka suczek już wysterylizowano, zwierzęta są zaopiekowane.
https://pl-pl.facebook.com/tschz.tarnobrzeg/

ewar

 
Posty: 45414
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Śro mar 06, 2019 12:42 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

ewar pisze:Ale coś już się dzieje, kilka suczek już wysterylizowano, zwierzęta są zaopiekowane.
https://pl-pl.facebook.com/tschz.tarnobrzeg/


dobrze, że udaje się szybko pomóc
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 47819
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro mar 06, 2019 13:04 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Zbiórka jest bardzo skromna jak na tyle zwierzą, chcą zebrać 3000 zł. Przecież potrzeba będzie dużo, dużo więcej.

ewar

 
Posty: 45414
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw mar 07, 2019 9:14 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Chyba pora zacząć nowy wątek, ale najpierw zajmę się bazarkiem.
Nie wysypiam się, to wina Lucy :wink: Ona jest taka kochana, nie schodziłaby z kolan, a w nocy zajmuje moją poduszkę. Śpię na jaśku, Lucy się wysypia, a ja już niekoniecznie. Wetka chyba trafiła z lekami :ok: Ostrzykanie sterydem okazało się skuteczne, kropelki do oczu też działają. Lucy dostaje również lek na pobudzenie łzawienia. To kropelki dopyszczne, trzeba ostrożnie, bo mogą powodować wymioty. Na razie jest OK i oby tak dalej.

ewar

 
Posty: 45414
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw mar 07, 2019 11:11 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

ewar pisze:Chyba pora zacząć nowy wątek, ale najpierw zajmę się bazarkiem.
Nie wysypiam się, to wina Lucy :wink: Ona jest taka kochana, nie schodziłaby z kolan, a w nocy zajmuje moją poduszkę. Śpię na jaśku, Lucy się wysypia, a ja już niekoniecznie. Wetka chyba trafiła z lekami :ok: Ostrzykanie sterydem okazało się skuteczne, kropelki do oczu też działają. Lucy dostaje również lek na pobudzenie łzawienia. To kropelki dopyszczne, trzeba ostrożnie, bo mogą powodować wymioty. Na razie jest OK i oby tak dalej.

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

o, i bazarek będzie :D
bardzo mi się podobają te bazarki, zawsze coś wypatrzę :)
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 47819
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Czw mar 07, 2019 11:18 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Zapraszam na bazarek.Link w moim podpisie.

ewar

 
Posty: 45414
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw mar 07, 2019 11:28 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

ewar pisze:Zapraszam na bazarek.Link w moim podpisie.


byłam :D
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 47819
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Czw mar 07, 2019 11:35 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Wiem, dziękuję :1luvu:

ewar

 
Posty: 45414
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw mar 07, 2019 12:40 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Ooo, tym razem się nie spóźniłam!!! Zaraz tam "idę" :)
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 537
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt mar 08, 2019 7:00 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Dzięki :1luvu:
Wczoraj kupiłam wątróbkę króliczą. Miałam opory natury psychicznej, kiedyś bowiem miałam królika, ale ...
Otóż, smakowało to kotom bardzo, nawet tym, które podrobów nie tykają.

ewar

 
Posty: 45414
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pt mar 08, 2019 10:32 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

ewar pisze:Dzięki :1luvu:
Wczoraj kupiłam wątróbkę króliczą. Miałam opory natury psychicznej, kiedyś bowiem miałam królika, ale ...
Otóż, smakowało to kotom bardzo, nawet tym, które podrobów nie tykają.


u was to zawsze duży wybór mięs, koty mają dobrze
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 47819
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Pt mar 08, 2019 10:50 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Nie do końca tak jest. Raz tylko kupiłam nerki królicze, a wczoraj wątróbkę. W pobliskich sklepach wybór taki sobie. Zwykle kupuję we Fracu, bo wszystko świeże i można trafić na promocje. Oczywiście, że kotom bardziej smakuje antrykot niż gulaszowa wołowa dwójka, ale jest dwa razy droższy. Jak muszę to kupuję, bo Pusia je prawie wyłącznie wołowinę, mam na myśli mięso. Gotowe suche i mokre je, ale wołowinę wsuwa pięknie.Wczoraj jednak jadła tę króliczą wątróbkę z wielkim smakiem.

ewar

 
Posty: 45414
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pt mar 08, 2019 11:11 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Podkarpacie to chyba biegun ciepła w Polsce :D Na balkonie wręcz upał, w cieniu jest już 15 stopni. Koty się opalają, czują, że słońce dobrze im robi. Mają też telewizję :mrgreen: Gołąbek wije gniazdo na klonie naprzeciwko, jakaś to atrakcja dla kotów.

ewar

 
Posty: 45414
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Sob mar 09, 2019 8:20 Re: Huciane koty cz.V. Rudy Teoś i Fendi w DS-ie.

Czekają mnie trzy wizyty w lecznicy, wszystko badania kontrolne. Benia, Daszka i Tino p.Izy. Ciężkie wszystkie, ale dam radę na piechotę tylko Benia musi pojechać taksówką. Najgorsze jest to, że koty muszą być na czczo. To trudne, bo trzeba wieczorem zabrać miski, rano koty domagają się jedzenia, a tu nic z tego. Kiedy kot już w torbie, a ja ubrana do wyjścia to wtedy wszystkie dostają jeść, a ja wychodzę. Dobrze, że lecznica czynna od ósmej, jestem tam wcześniej i nie ma jeszcze kolejki.

ewar

 
Posty: 45414
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: dilah i 11 gości