OTW18- cyborgi,f.39,41,42,43,46;nowe malce f.od70

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pt mar 02, 2018 19:58 Re: OTW18- Kochani, głosujcie na JoKota w Krakvet str.3!

MonikaMroz pisze:Asia ja potwierdze Twoje zwidy. Byl link do nowego watku
Tez widzialam

uff...Ulżyło mi :wink:
Coś się zadziało i może od dzieje.
:201494
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49572
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Pt mar 02, 2018 19:58 Re: OTW18- Kochani, głosujcie na JoKota w Krakvet str.3!

Obrazek

Kod: Zaznacz cały
[url=https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=183915][img]http://i.imgur.com/eIdr8DR.gif[/img][/url]

NITKA/KARINKA

Avatar użytkownika
 
Posty: 12594
Od: Sob lut 21, 2009 8:41

Post » Pt mar 02, 2018 19:59 Re: OTW18- Kochani, głosujcie na JoKota w Krakvet str.3!

NITKA/KARINKA pisze:Obrazek

Kod: Zaznacz cały
[url=https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=183915][img]http://i.imgur.com/eIdr8DR.gif[/img][/url]

No i się od działo :piwa:

Dzięki serdeczne :1luvu:

Zapraszam serdecznie do wpinania banerka, częstowania się nim do upadłego, rozwłóczenia po miaukowym świecie :201461
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49572
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Pt mar 02, 2018 20:02 Re: OTW18- Kochani, głosujcie na JoKota w Krakvet str.3!

Aha, nie zaznaczyłam sobie..

Asia, podajesz Angelowi insulinę? Daje radę?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15003
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob mar 03, 2018 17:26 Re: OTW18- Kochani, głosujcie na JoKota w Krakvet str.3!

morelowa pisze:Aha, nie zaznaczyłam sobie..

Asia, podajesz Angelowi insulinę? Daje radę?

Nie dostaje insuliny. Wysoką fruktozamine zabiła wetka kroplowkami i jedzeniem. Niestety, mamy podejrzenia że to steryd jest odpowiedzialny za cukrzycę. Dostaje co tydzień bo nie je i cierpi. Steryd wspomaga jego organizm w walce z nowotworem. Po płukaniu normą glukozy jest w miarę ok. Ale za to kot odpływa. Do tego stres związany z wetem i zabiegami zabija go. Odjeżdża z nerwów. Jesteśmy w czarnej doopie. Bez sterydu źle. Z nim też gorzej.
Zimno. Koty były wsztstkie prawie. Nawet małe, bure i chude się pokazało. Nie mogło doczekać się aż odejdziemy. Bo i p. Teresa też się wybrała. Doszła jeszcze jedna sąsiadka " od gołębi ". Strasznie głośne są. Cięgiem kiciały i kręciły się aż koty zamierały. Pani " od gołębi " czajnik przyniosła by zamrożona wodę z gara wydłubać. Tylko zapomniały chłodnej dolać :mrgreen:
Zostałam pouczona jak się karmi, poi i opiekuje. Zmilczałam. Nie warto dyskutować ale warto potakiwać. Jaką by wizję opieki nad zwierzem nie miały to to robią. Opiekują się na tyle ile mają. Zawsze to jest jakiś spokój, że koty nie będą zaniechane jakby mnie coś trafiło.
Po południu p.od gołębi przyniosła wymyte kocie miski.
"Ma..." usłyszałam. Wzięłam, podziękowałam.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49572
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Sob mar 03, 2018 17:56 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

No, tak - steryd i cukrzyca to niedobrana para.
Pewnie - jeśli kotek nerwus - to źle by znosił podawanie insuliny.. Choć sobie trochę nie wyobrażam.. Chyba, że to na zasadzie mniejszego zła :(
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15003
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie mar 04, 2018 5:44 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

Chcemy zobaczyć czy bez sterydu cukier się unormuje. Wszystko wskazuje, że to on jest winien. Teraz kot ma go ok. Badany cukier trzyma normę. Tylko co dalej? Bo rak to rak. Zapodany zastrzyk raz w tygodniu dawał kopa. Poza tym tylko jedno kucie. Teraz p.bólowe podawane są częściej. Bez nich nie funkcjonuje. Muszą być w iniekcji bo wymiotuje tabletkami.
Jak jest osowiały obecnie to nie wiadomo gdzie przyczyna. W bólu czy cukrze?

Zimno. Z nadzieją zajrzałam na licznik. Ale doopa. -12 8O
Końca nie widać tego koszmaru.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49572
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Nie mar 04, 2018 9:37 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

Też -12 , ale ma być jakiś plus niewielki.

Pisz o tym cukrze w Angela , bo - życząc mu jak najlepiej - ciekawa jestem tej zależności w tym wypadku. Bo w ogóle to wiem, że steryd i cukier...
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15003
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie mar 04, 2018 10:02 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

morelowa pisze:Też -12 , ale ma być jakiś plus niewielki.

Pisz o tym cukrze w Angela , bo - życząc mu jak najlepiej - ciekawa jestem tej zależności w tym wypadku. Bo w ogóle to wiem, że steryd i cukier...

Wszystko wskazuje, że jednak mamy cukrzycę po sterydowa.

Wróciłam od dzików. Janusz po nocy śpi. Niech śpi. Bo mamy urodziny w rodzinie i musi wstać. Obiad...Niech śpi. Ja siedzę i ryczę. Rudzia biegła za mną. Gdyby dała się złapać miałabym ją. Wczoraj nocą legowiska wciskałam w kąty i dziury. Dla tych z domu wywalonych. Wciskając tak by postronnym nie były widoczne. Dziś Rudzi zamrożone ręczniki zmieniłam na polary. A ona wyszła i z płaczem biegła. Gdyby dała się zgarnąć...
Mam dość zimy. Wszystkie koty są zmęczone. Oczy mają zrezygnowane. Schudły. Już nie wiem co mam pakować. Wszystko jest potrzebne. Od miski do wody.
Siedzę i ryczę.
Obiad? My tutaj w ciepełku napchany się a one tam trzęsą się z zimna. To nie jest moja pierwsza zima. Ale każda kolejna jest coraz gorsza.
Ryczę. Niedziele są okropne. Może dlatego, że tylu ludzi przewija się z kościołów a nikt nie zwraca na futro trzęsące się z zimna. Jest za to obrzyd w oczach, które spoczywają na mnie. Dzień święty świecić należy. Wzrok z wyrzutemt spoczywa na mnie, za grubo ubranej w okropne ciuchy. Z bagażem dziwnych rzeczy rozłożonych . Ocierającą oczy i nos.
Popierdolony, okropny ranek.
Popierdolona, złośliwa zima.
Mogę bana dostać. Ale dziś mam doła wielkiego.
Do Australii.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49572
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Nie mar 04, 2018 10:05 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

czasem ten wzrok sprawia, że jest nam bardziej przykro, niż zwykle. Przetrwamy, tylko i aż musimy
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 41649
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Nie mar 04, 2018 10:46 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

Tulę...
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 28603
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie mar 04, 2018 12:28 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

Za złapanie Rudej :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: i żeby w końcu ta zima dała sobie spokój :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22767
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie mar 04, 2018 17:38 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

Trudno będzie ją złapać. Na głód w zimie nie zaryzykuję. Tylko na rozmowę i cierpliwość może się uda :mrgreen: Kocia nigdy do mnie nie podchodziła choć znam ją od lat. To nie jest typ miziaka. Miała dom to nikt nie był jej potrzebny.
Szyla zjadła dwie saszetki i jak biłam pokłony :wink: przed nią by namówić na dokładkę to tylko znikający zad pod maską widziałam.
Podobno mamy nowego kota. Tak p. Teresa twierdzi. Nie jest to Budrys. I nie jest to brązowy puchaty. Tylko coś czarnego z ropą w oczach. Ma antybiotyk to da. Ja muszę czekać aż zobaczę na własne oczy.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49572
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Nie mar 04, 2018 20:03 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

Asiu poszła dziś ostatnia rata. Jak dostaniesz wpisz się na wątku FI.

FunduszImmuno

 
Posty: 141
Od: Wto gru 02, 2014 22:50

Post » Pon mar 05, 2018 9:06 Re: OTW18- Banerek nowo-stary mam! Każdemu dam:) str1

FunduszImmuno pisze:Asiu poszła dziś ostatnia rata. Jak dostaniesz wpisz się na wątku FI.

Dzięki Małgosiu. Zajrzę po powrocie do domu. Na tym kompie nie mogę.

Zimno. Wczoraj miałam nadzieję ,że będzie lepiej. Ale nie. Gary zamarzły. Woda to sopel.

Jak jestem popitolona to zaraz sama sie przyznam. Nie powinno, swoja drogą, to być zaskoczeniem.
Wracam z pracy. Jeszcze koty nakarmiłam. Wodę pozmieniałam. Poogarniałam gołębiowe poidła. Czyli chowałam na noc. Zaszłam do domu. Już deczko zła byłąm. Ot tak za całokształt. Tak ostatnio mam. Do tego ciągle zjeżdżająca mi z ramienia siata z kocim wyposażeniem nerwy psuła. Drzwi od domu otwarte. Już ciśnienie wzrosło. Nie znoszę pozostawionych otwartych wierzei. Janusz głuchy jak pień, telewizor rozkręca na maksa i każdy może sobie przydygać. Do tego drzemuta se walnie w ciągu dnia i można balować swobodnie. Danka, jeśli jest, to zamyka sie w pokoju i nawet domowfonu nie słyszy. O "gościach" nie wspominając. Nikt nie zauważy. Ukraść nie ukradnie taki ktoś ,bo nie ma co. Ale koty wypuści.
Mam ten szmergiel od wielu lat. Nabawiłam się go kiedyś jak sama z dzieckiem byłam. Janusz nie zamykał wychodząc do pracy i kilka razy stara kobieta o zawał mnie przyprawiała. Faceci też byli. Materializowała się w kuchni za moimi plecami wrzeszcząc do mego wystrachanego ucha a jajca to kce . Nie kciałam więc pilnowałam by zakluczyc wsio. Był też pan od skorupek z jajek co łeb wsadzał pytajac o nie. Idrugi od chleba dla gołębi co włąził bez pardonu . Mój nie wierzący TZ-t też miał okazje z Waligórą zetknąć się. Pojawił się gościu pijany w drzwiach, zajmując całą framugę i czepił czemu w jego mieszkaniu siedzimy. TZ, chuchro, zmroził się mocno. Przez jakiś czas wszystko zamykał. Potem mu przeszło.
No więc otwieram otwarte drzwi. TZ w kuchni rzuca mi połową gębki cześć. . Córka przeszła i też lakonicznie się przywitała. Jak dla mnie mają oboje dziwne miny. Prawie tajemnicze. Siat nikt nie podnosi z podłogi. Nawet koty nie wyszły. Stało się coś? pytam. Nie...eee... Ciągle myślę co mi nie pasi w przedpokoju. I MAM!
Co jest w łazience?
To znaczy?
No, co jest w łazience pytam? Kto kota przyniósł!?
Jakiego kota?
No tego co tam siedzi
Ale tam nic nie ma!
To czego drzwi od łazienki są zamkniete?!
Zapomniałem się i zamknąłem
Ty zapomniałeś się 8O TY?
Pobiegłam otworzyć bo nie wierzyłam. A tam faktycznie pusto. Tylko żwirek szwenda się po podłodze. I kuwety brudne. Ale tym czepnę się później. Nigdy, nigdy nie zapominają nie zamykać drzwi. Tylko ten jeden raz. Akuratnie w złym dla mnie momencie. U nas zamknięte drzwi oznaczają lokatora w łazience. Tak sobie to zakodowałam, że korytarz z zamknietymi drzwiami jest dziwnie dziwny. I taki podejrzany.
Ostatnio edytowano Pon mar 05, 2018 9:13 przez ASK@, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49572
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Middle''Dream i 14 gości