DT Na Końcu Świata

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pt cze 22, 2018 21:01 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś dalej kicha (może ciutek mniej), oddycha przez otwarty pyszczek i ma piskliwy głosik - pewnie gardło go boli :( Wtulił się we mnie i długo leżał. Nie miał siły mruczeć.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 22, 2018 23:08 Re: DT Na Końcu Świata

Próbowałaś podawać też Rutinoscorbin? Czasami podaję moim, rano Immunodol, wieczorem Rutinoscorbin, a czasami obydwie tabletki na raz. Pytałam u weterynarza i nie było obiekcji, więc raczej im nie szkodzę w ten sposób, a mam wrażenie, że czasami działa.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 944
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Pt cze 22, 2018 23:21 Re: DT Na Końcu Świata

Nie próbowałam bo Rutinoscorbin zawiera dużą dawkę witaminy C - dużo większą niż dopuszczalna dawka dobowa dla kota.
Oczywiście przy krótkotrwałym stosowaniu nie powinna zaszkodzić, ale wiedza o przekroczonej dawce powstrzymuje mnie przed zakupem. Może niesłusznie.
Dzięki za radę, może się przekonam :)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie cze 24, 2018 21:55 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś tulił się wczoraj ja rzadko kiedy. Tulił i tulił. Jak to chory kot.
No to kupiłam mu Rutinoscorbin. Dziś zacznę podawać.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon cze 25, 2018 10:16 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś przestał kichać, ale za to ma zatkany nos. Strasznie mu się w środku "gotuje" :( Węch stracił.
Musiało go przewiać, musiało :evil:
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon cze 25, 2018 18:07 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś nie dojada, pewnie z powodu kataru. Leży teraz na kanapie na poduszce i kocu polarowym, w mało kociej pozycji. Bardziej jako chore dziecko. Strasznie przez ten zapchany nos "chrapie" cały dzień.
Taki jest biedny...
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto cze 26, 2018 9:33 Re: DT Na Końcu Świata

Biedny Amiś :( Kciuki za szybkie wyzdrowienie.
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3980
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto cze 26, 2018 12:34 Re: DT Na Końcu Świata

Dziękuję Madie :)
Bąbelek też zaczął kichać, ale na razie nie tak obficie jak Amiś. Może u niego choroba nie rozwinie się tak mocno.
Myślę nad olejakiem dla Amisia. Nie chcę go przegrzać i boję się szoku temperaturowego, ale biedak ciągle chory i nie wiem już, co mogę mu jeszcze zaoferować. Termofor?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto cze 26, 2018 13:46 Re: DT Na Końcu Świata

Nie czytałam całości ale czy on dostaje beta glukan? Jakiś Immunodol na przykład? I nie wiem ale wydaje mi się, że już pora aby obejrzał go weterynarz, może przydałoby się coś przeciwzapalnego.
Zapchany nosek możesz przepłukać mu solą fizjologiczną, podpatrzyłam ten sposób na czyimś wątku, chyba u ewar, i u moich kotów sprawdza się całkiem dobrze, przynajmniej lżej.
Zbiórka na bezdomne koty z działek ROD w Chylicach!
https://pomagam.pl/kotychylice
Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=1&t=188101

rudalia

Avatar użytkownika
 
Posty: 944
Od: Nie maja 12, 2013 19:25

Post » Wto cze 26, 2018 20:38 Re: DT Na Końcu Świata

rudalia - dzięki za troskę :) Wet raczej nie jest konieczny, bo Amiś ma herpesa i prawdopodobnie zwykłe zawianie i wynikającego z tego przeziębienie spowodowało, że wirus zaczął się replikować. Dlatego tak ciężko to przechodzi.
Bąbelek do tej pory nie zaraził się od Amisia herpesem. Aż do teraz. Bo pewnie przez to przystawianie pyszczka podłapał nie tylko przeziębienie ale i herpesa w trakcie replikacji.
Wszystkie koty dostają Immunodol i lizynę w prawie czystej postaci, zaś kocurki dodatkowo Rutinoscorbin. Plus Amiś miał dziś inhalację z olejkiem pichtowym, a na dzisiejsze posiłki dostawał Convę (skoro tylko dziubie jedzenie, to niech chociaż coś wzmacniającego).
Z solą fizjologiczną próbowałam, ale nie widzę pozytywnych efektów, natomiast walka o wpuszczenie kilku kropli jest tak zacięta, że nie mam przekonania, czy warto kota dalej męczyć.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro cze 27, 2018 23:27 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś czuje się ciutek lepiej. Jadł dziś pięknie, przestał się snuć po domu, zaczął się interesować owadami za oknem.
Za to u Bąbelka apogeum choroby właśnie trwa. Tylko że on cierpi w milczeniu. Nie charczał, nie chrapał, nie bulgotało mu w nosie, chociaż nosek zatkany. Nie jadł a on bardzo lubi jeść, łapał powietrze jak rybka a z niedomkniętego pyszczka kapała ślina :( Dopiero na noc dziubnął trochę mięsa, ale nie zjadł do końca, widać wciąż nie czuje zapachu i tym samym smaku. Tyle dobrze, że pyszczek już domyka, więc może punkt kulminacyjny za nami? Też jest bardzo biedny chociaż jakby mniej zwraca na siebie uwagę, bo taki cichutki :(
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw cze 28, 2018 21:27 Re: DT Na Końcu Świata

Kocurki czują się lepiej :201432
Jedzą ładnie, zaczynają łobuzować i doprowadzać mnie do szału :201472 i nawet chwilę zmierzały się w zapasach.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 29, 2018 22:37 Re: DT Na Końcu Świata

Po poprawie lekki regres, żeby nie było za łatwo...
Amiś chyba dobrze, za to Bąbelek ma łzawiące oko, więcej kicha, taki troszkę jakby zdezorientowany/zagubiony.
No i moja kotka ma opuchniętą powiekę, łzawiące oko i czasem pokichuje, chyba się w końcu zaraziła :(
Żeby tylko wirus nie zaczął się między nimi kręcić w nieskończoność.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob cze 30, 2018 22:38 Re: DT Na Końcu Świata

Ponad rok moja kotka i Bąbelek nie zarazili się od Amisia. Wystarczył jeden wietrzny poranek, żeby wszystko się posypało... I to nawet nie cała noc wiania. Nie. Poszłam spać chyba przed 4:00 tamtego dnia i jeszcze nie było zimno. Było chłodniej, chodziło mi po głowie, czy nie zamknąć okna, ale zimno mi jeszcze nie było, a zwierzętom jest pewnie cieplej niż mnie więc chyba lepiej ich nie dusić. Zatem okno było uchylone. Nom, tylko rano zaczęło się wietrzysko (które po południu zamieniło się w ostry wicher łamiący gałęzie). Pewnie wtedy Amisia przewiało (aczkolwiek dwa czy trzy dni wcześniej piesa zaczęła mi się kłaść na noc w korytarzu zamiast na swoim posłaniu. Może jej już było chłodno?).

Jeden wietrzny poranek (bo podejrzewam, że to on był decydujący)... Jeden dzień wiania...
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon lip 02, 2018 23:01 Re: DT Na Końcu Świata

Muszę przyznać, że Bąbelek zrobił się od kilku tygodni (bo chyba nie aż miesięcy?) bardzo grzeczny - przestał wskakiwać ciągle na blaty. To znaczy wskakuje ale w ramach "ostatecznego wezwania do zapłaty" ;)
Kiedy zgłodnieje, stosuje taką taktykę: zazwyczaj na początku robi koci grzbiet - staje się wtedy słodko krótki, lekko ociera się o meble czy lodówkę ale tak, żebym widziała. Potem podchodzi do mnie do krzesła, wydaje z siebie coś podobnego do: "Mryr", po czym zaczepia łapką mnie, krzesło, czasem powietrze. Patrzy mi w oczy, niekiedy potem wskakuje na kolana. Wówczas głośno mruczy, chwilę poddaje się pieszczotom, ale szybko zeskakuje. I to właśnie znaczy, że jest głodny. Jeżeli nie dam jeść, wskakuje na blaty. Po kilku razach znów próbuje delikatnej perswazji, tym razem zamiast: "Mryr" jest głośne: "Miiiił". A potem znowu blaty ;)

W przypadku Amisia nie udało mi się jeszcze sformułować jakiejś teorii, kiedy najczęściej ładuje się w niedozwolone miejsca.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5795
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości