DT Na Końcu Świata

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pon maja 25, 2020 9:43 Re: DT Na Końcu Świata

skład taki sobie , ze sie czepne :oops: wybaczcie i nie bijcie
https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_d ... ult/777883

np kurczak i indyk
skład 30% kurczaka (serca, mięso, wątróbki, szyjki, żołądki), 30% indyka (serca, mięso, wątróbki, szyjki), 25,8% bulionu, 3% marchwi, 3% dyni, 3% brokułów, 3% żurawiny, 1% grochu, 1% składników mineralnych, 0,2% oleju lnianego

czyli po prostu podroby z kurczaka i indyka , plus szyjki, woda z gotowania tych podrobów, trochę warzyw i 15 zł za kg

wiem, zrobione, i nie trzeba kroić , gotowiec - i nie ma sensu przeliczać na surowe mięso

ale ja przeliczam, bo w sumie tez bym mogła dać puszki i gotowe - nie trzeba kroić i pilnować rozmrażania; żeby się rozmroziło na czas, ale za za 15 zł za kg, to można kupić już udziec z indyka bez kości , szynkę wieprzową; lub coś w tym stylu.

najbardziej nie lubię kaczek kroić; :roll:

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24123
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pon maja 25, 2020 23:11 Re: DT Na Końcu Świata

Trochę tam mięsa w składzie jest, nie same podroby ;)
Masz rację, że lepiej by było surowym mięsem karmić. Jednak w kontekście Amisia, któremu nawet mięso potrafi zbrzydnąć, każda karma we w miarę ludzkiej cenie staje się pożądana, o ile tylko kot zechce ją jeść :)
Jestem ciekawa, czy gdybym wprowadziła taką różnorodność, o jakiej pisałaś na wątku z karmami, czy wtedy by się przestawił i zaczął znów normalnie jeść. To oczywiście nierealne, skoro tak trudno mi dostać mięso, które: a) nie będzie zepsute; b) nie będzie nafaszerowane konserwantami; c) nie spowoduje alergii u pozostałych kotów (mam wrażenie, że indyk zaczął uczulać); ale pogdybać sobie mogę.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw maja 28, 2020 11:15 Re: DT Na Końcu Świata

trudno powiedzieć, ale pewnie jedzenie tego samego jest nudne; no i mięso mięsie nie jest równe

moja Caillou (pies) np uwielbia surową wieprzowinę i wołowinę, ale surowego mięsa z indyka czy kurczaka nie bardzo lubi (ale chrząstki czy żołądki juz tak entuzjastycznie}
i czasem, tak dla eksperymentu, kroje w duża kostkę np surową wieprzowinę i np surowe mięso z udźca indyczego albo z udka kurczaka , na dużą kostkę tej samej wielkości i wkładam jej do miski jeden lub dwa kawałki indyka/kurczaja i wieprzowinę - zawsze indyka/kurczaka zostawi i to nawet do pyska nie weźmie; a resztę zje chętnie i szybko. Czyli po zapachu poznaje, ze to jest inne mięso.
Ostatnio edytowano Śro cze 03, 2020 9:43 przez Patmol, łącznie edytowano 1 raz

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24123
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Wto cze 02, 2020 23:19 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś znowu ma fazę na rybne karmy. Teraz tuńczyk w Cosmie jest mniam. A z ananasem to wręcz pyszny.
Tańcowanie wokół niego zaprocentowało tym, że kocurek odzyskał trochę wagi. Zrobił się szczupły a nie chudy. I dzięki temu mniej mu wypada staw. Nawet spytałam zoofizjoterapeutkę, czy to możliwe. Odparła, że jak najbardziej, gdyż staw przed wypadaniem chronią mięśnie i tkanka tłuszczowa. Skoro tej drugiej ma nieco więcej, to i luzy są tam mniejsze.

W planach w pierwszym rzędzie stomatolog. Pandemia pokrzyżowała wszystko.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw cze 11, 2020 11:48 Re: DT Na Końcu Świata

Rozmowy adopcyjne. Kolejna świetna, zakończona fochem w stylu: "Zabieram swoje zabawki i idę do innej piaskownicy". Po co ludzie zawracają gitarę Domom Tymczasowym? Czemu nie dzwonią do tych, co to oddają "tylko w dobre ręce"?
Rozeszło się o wypuszczanie kota samopas.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie cze 14, 2020 22:09 Re: DT Na Końcu Świata

Zdążyłam się ucieszyć, że Amiś dwa dni temu wszystkie posiłki pięknie zjadł. Następnego dnia rano zwrócił dwa z tych trzech. No to się najadł.
Aliś zwrócił same soki żołądkowe tego samego poranka.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon cze 15, 2020 18:00 Re: DT Na Końcu Świata

Kocia karuzela normalnie :( Ja tez mam kotkę do adopcji, więc wiem co przeżywasz przy rozmowach z potencjalnymi chętnymi. Załamka normalnie.

aga66

 
Posty: 3261
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Wto cze 16, 2020 19:15 Re: DT Na Końcu Świata

Ostatnie rozmowy i tak nad wyraz dobre były. Aż jestem zdziwiona. Tylko jedna pani się fochnęła. Nie miałam głupich żartów i całej reszty atrakcji.

Chciałam dodać ogłoszenia na pozostałych polecanych portalach. Już kiedyś próbowałam. Po raz kolejny zaczęłam od czytania regulaminów. Są tak nieżyciowe, że aż mi się odechciało. Na gratce zatrzymałam się na punkcie, w którym serwis może w dowolny sposób dostosowywać sobie moje ogłoszenie, żeby lepiej się pokazywało na fb, instagramie itd. Na lento mam wielki zgryz z punktem zakazującym zamieszczania ogłoszeń "spoza swojej okolicy". Rozumiem, skąd to się wzięło, ale w przypadku zwierząt do adopcji nie da się wstawiać ogłoszeń na terenie małych miast, bo nie zgłoszą się odpowiedni ludzie. Zostało jeszcze gumtree, którego od dawna nie lubię za bajzel, jaki pojawia się w treści ogłoszenia (dodają masę pustych linijek). Wyszukiwanie mają kiepskie, po prostu omijam ten portal. Chciałam się zmusić, więc czytam ogólne zasady zamieszczania. Też nie popierają zamieszczania ogłoszeń na inne miasta. Wszystko razem do kupy sprawiło, że nie wiem, czy wybiorę coś oprócz olx.
Facebook się świetnie sprawdza, o ile ma się popularny profil. Nie mam takiego.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro cze 17, 2020 23:33 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś nadal nie lubi burzy. Albo się gdzieś chowa, albo w najlepszym razie kładzie koło człowieka i dodaje tym sobie odwagi. Ale mnie też mina dziś zrzedła, jak zobaczyłam przez okno chmury układające się w kształt leja. Pewnie znawcy trąb powietrznych mieliby niezły ubaw, bo takie coś chyba nigdy nie zamienia się w tornado, a szczególnie w tornado, które może powstać na terenie naszego kraju. Lej był za luźny i za duży, a przynajmniej sądząc po filmach nagranych w Polsce (jak ten z 07.06.2020 r.) Co innego jednak oglądać na spokojnie filmiki, a co innego patrzeć na chmury targane raz w lewo, raz w prawo, pchające się na siebie, aż wreszcie stopniowo sięgające jakby w dół.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw cze 18, 2020 4:49 Re: DT Na Końcu Świata

U mnie też wczoraj łupało. I nawet chciałam zostawic okna pootwierane zamknąwszy w łazience psa, który się boi, ale zobaczyłam, że część kotów mocno spłoszona tymi hukami, nie wiedziały, co z sobą począc- więc się pozamykaliśmy

maczkowa

 
Posty: 2202
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Nie cze 21, 2020 0:30 Re: DT Na Końcu Świata

Aliś poszedł na psie legowisko, podrapał, podrapał i się rozłożył. Dopiero jak piesa przyszła, ustąpił pola.

Coś zabawnego widziałam. Pasła się sarna na polu, a wokół niej biegało coś małego, jakby królik. Kółko za kółkiem. Tylko dlaczego królik miałby latać wokół sarny? Dopiero później zobaczyłam, że to małe sarniątko. Potem mama sarna przeniosła się na inne pole z wysoką uprawą, gdzie maluch nie miałby jak robić kółek. Sarniątko więc galopowało wśród niższej roślinności po linii prostej, żeby nie stracić kontaktu z rodzicielką. Patataj w jedną stronę, patataj w drugą stronę. A potem młode zobaczyło samicę bażanta. I chciało powąchać. Ptakowi nie bardzo się to podobało, więc szybkim krokiem odszedł w bok. Sarniątko jeszcze bardziej chciało się przybliżyć, na co samica bażanta umknęła jeszcze dalej. Maluch bawił się w berka dłuższą chwilę, zanim dał za wygraną i znów zaczął swoje galopady. Patataj w jedną stronę, patataj w drugą stronę. Wreszcie dołączył do mamy i zniknął.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie cze 21, 2020 6:13 Re: DT Na Końcu Świata

Moje koty nie boją się burzy ale Emi to strasznie :strach: ona wyczuwa burzę jak jeszcze nie ma grzmotów, ja po jej reakcji wiem że zaraz się rozpęta.
W domu ja się nie boję ale na dworzu to już tak.
Miłej niedzieli życzę.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14172
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie cze 21, 2020 11:08 Re: DT Na Końcu Świata

U mnie burzy za oknami boi się piesa i Amiś. O ile rozumiem, skąd strach psa, o tyle z kotem mam kłopot. Przestraszył się raz wichury bo dudniło i świszczało w kratce wentylacyjnej i od tamtej pory nie lubi groźnej pogody. Skomplikowany kotek.

Dziękuję, również życzę miłej niedzieli :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon cze 22, 2020 22:33 Re: DT Na Końcu Świata

Zwierzaki doprowadzą mnie kiedyś do obłędu. Jak już jest dobrze, to zaraz któryś musi pokazać, że nie jest.
A sprzątania tyle, że zastanawiam się, jak to możliwe, że dobrowolnie się na to zdecydowałam. Nie lubię odkurzać. Jakim więc cudem urozmaiciłam sobie przestrzeń legowiskami i drapakami zbierającymi masę sierści? Co gorsza rozważam dokooptowanie jeszcze czegoś :strach:
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto cze 23, 2020 7:15 Re: DT Na Końcu Świata

kota?
może weźmiesz ode mnie?

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 24123
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Burajulia, IrenaIka2, MonikaMroz i 20 gości