DT Na Końcu Świata

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Czw lis 07, 2019 1:09 Re: DT Na Końcu Świata

Jest w gazetce, tej od 7.11. Na 1 stronie świeża tuszka (dostępna od 7 do 9.11), i na 11 stronie - mrożona ( w tej wersji do 13.11).
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2728
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw lis 07, 2019 1:49 Re: DT Na Końcu Świata

W internecie trafiłam na jakąś uproszczoną wersję gazetki, były tylko 4 strony. To wiele tłumaczy. Dzięki :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw lis 07, 2019 6:47 Re: DT Na Końcu Świata

"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2728
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw lis 07, 2019 21:23 Re: DT Na Końcu Świata

Dzięki za link :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob lis 09, 2019 0:47 Re: DT Na Końcu Świata

kupował ktos z Was tę gęś? połaszczyłam sie bo moje koty lubią to mięso i z 5,40 kg gęsi wykroiłam moze z 2 kg miesa. Futra zjadly ze smakiem. Ale reszta, to ogromne zwały tłuszczu i skóry :( na kościach z mięsem gotuje wywar dla psów, ten tłuszcz wytapiam, trochę zostawię, czasem dodaję moim do mieszanki, ale co mam zrobić z resztą na razie nie mam pomysłu.
Jak kupiłam geś na rynku taką wędrującą po podwórku, to mięsa było 2x więcej przynajmniej, niby dwa razy droższe, ale wiem, za co płaciłam, nie tak, jak tu.

maczkowa

 
Posty: 1788
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Sob lis 09, 2019 22:47 Re: DT Na Końcu Świata

Kupiłam dziś piersi z gęsi. Całej gęsi w Kauflandzie u mnie nie było, nawet cena nie wisiała.
Piersi gotuję, potem zrobię z nich pasztet. Wygotowało się tyle tłuszczu, że będę mieć niezły bulion na przyszłe zupy (o ile będzie smaczny, na razie wiem tyle, że jest bardzo tłusty).
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto lis 12, 2019 13:01 Re: DT Na Końcu Świata

Ugotowałam gęsie piersi bez soli i innych przypraw, z myślą o Amisiu. Dałam trochę do miski. Tylko dziubnął. Kiedyś by się zajadał. Coś jest na rzeczy bo przestaje jeść Animondę, która dopiero co mu smakowała. Będę go badać.
Ugotowane mięso zmieliłam z gotowaną marchewką i chlebem (bułki nie miałam), dodałam jajko, upiekłam porcję dla kota. Do swojej dodałam majeranek, sól i miód. Jak na to, że Amiś prawie nic nie je od 2-3 dni, komplement na temat pasztetu bardzo mnie cieszy. Mimo braku apetytu mój wypiek skusił chorowitka do kilku podejść po kilka kęsów. Po troszeczku ale zawsze. Mój pasztet wygrał nawet z dwoma nowymi smakami Animondy vom Feinstein, których Amiś jeść nie chciał w zasadzie wcale. Jeśli Animonda, to tylko dwa inne smaki, ale ich też nie dojada.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto lis 12, 2019 14:57 Re: DT Na Końcu Świata

maczkowa pisze:kupował ktos z Was tę gęś? połaszczyłam sie bo moje koty lubią to mięso i z 5,40 kg gęsi wykroiłam moze z 2 kg miesa. Futra zjadly ze smakiem. Ale reszta, to ogromne zwały tłuszczu i skóry :( na kościach z mięsem gotuje wywar dla psów, ten tłuszcz wytapiam, trochę zostawię, czasem dodaję moim do mieszanki, ale co mam zrobić z resztą na razie nie mam pomysłu.
Jak kupiłam geś na rynku taką wędrującą po podwórku, to mięsa było 2x więcej przynajmniej, niby dwa razy droższe, ale wiem, za co płaciłam, nie tak, jak tu.


gesi nie kupiłam, ale jak kupuje kaczkę pekińską - to i skore i kości wszystko daje zwierzakom i wszystko zjadają - większe kości pies ; ale koty tez się przykładają bardzo

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23932
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Sob lis 16, 2019 0:29 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś gardzi nawet Miamorem. Mam kilka saszetek RC, które dostałam za darmo w zooplusie, to daję...
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt lis 22, 2019 0:02 Re: DT Na Końcu Świata

Wczoraj było pobieranie krwi. Czekam na wyniki.

Bąbelkowi wydzielina w jednym uchu zbiła się na dnie. Mam przez 2 tyg. zakraplać preparat do czyszczenia uszu. Zrobił się straszny czop! Jestem zdumiona, bo na zewnątrz nie wyglądało tak źle.

Amiś ma trochę kamienia i lekki stan zapalny, ale jeszcze nie jest źle. Smakuje mu już chyba tylko kangur i jeden smak Animondy, który mi się kończy. Mam w domu 3 dawki Loxicomu dla niego, jak dostanę wyniki, podam testowo. Mam też jedną dawkę sterydu, ale to być może już po USG u Marcińskiego.
Dziś Amiś wskoczył mi na kolana, ugniatał i mruczał. Dawno tego nie robił. Nie wiem, czy robi się w domu zimno (co roku tak jest: koty robią się przymilne, gdy im chłodno) ale Bąbelek coraz częściej wskakuje na grzejnik, czy czuł się źle (to znaczy jeszcze gorzej), czy może nieco lepiej, czy czuł się osamotniony po wczorajszych emocjach. A może zadziałała magia chrupek, które dziś wypełniły saszetkę przy moim pasku po bardzo długiej przerwie :roll:

Alisiowi kamień na zębach się odtwarza, widocznie będzie miał do tego tendencję. Zęby czyszczone jakoś w maju a już pachnie gorzej i zęby żółte.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob lis 23, 2019 8:44 Re: DT Na Końcu Świata

Kurcze, co za dziadostwo sie do kocia przypałętało?

aga66

 
Posty: 3076
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie lis 24, 2019 12:34 Re: DT Na Końcu Świata

Ano dziadostwo :(
W akcie rozpaczy obok kangura daję teraz żarcie śmieciowe. I jestem zaskoczona, jak mocz zaczął cuchnąć. Oczywiście może to być choroba pęcherza, nie odpuszczę łapania moczu, ale zaczęło się równo z dawaniem kiepskiego żarcia, więc raczej zakładam, że to wina odpadów zbożowych aromatyzowanych chemią. Niby jasne jest dla mnie, iż przyjmowane jedzenie ma ogromny wpływ na skład moczu, ale podaję coś, co się nazywa kocią karmą. Nie psią, nie dla fretek czy jeży, tylko kocią.
Ludzie tego nie czują? Nie przeszkadza im ten smród, jak podają Whiskasy i inne takie?
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie lis 24, 2019 12:47 Re: DT Na Końcu Świata

Obrazek
Przysiadamy u Was, zainteresował mnie ten pasztet z gesi i nie tylko. :mrgreen: :201461

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 12853
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lis 24, 2019 13:02 Re: DT Na Końcu Świata

Bardzo mi miło :) Dziękuję i zapraszam :) :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie lis 24, 2019 20:15 Re: DT Na Końcu Świata

Pod nosem u Alisia zobaczyłam kilka dni temu plamkę. Podobną do tych, które w wyniku uczulenia powstają na pyszczku Bąbelka. Zakodowałam w pamięci, miałam sprawdzić, ale przecież bez paniki, nie mogę się doszukiwać u każdego zwierzaka samych chorób. Teraz plamka była większa, więc wzięłam kota i się przyjrzałam. To samo, co u Bąbelka. Pod warstwą wydzieliny, która była pod noskiem najdłużej, skóra się odparzyła i powstała ranka. Zdrapałam sporo tego świństwa po obu stronach pyszczka. Pod świeższą wydzieliną skóra zdrowa. Dokładnie to, co u Bąbelka...
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kiiiitku i 15 gości