DT Na Końcu Świata

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Nie sie 04, 2019 14:52 Re: DT Na Końcu Świata

Koty miewają koszmarny pomysł pchania łap za otwarte drzwi tuż przy ościeżnicy. Zamykanie oznacza zgniatanie łapy jak w imadle. Kiedyś robił tak Bąbelek, dziś spróbował tej "sztuczki" Aliś.
Ja się najadłam strachu więcej od kota. Pewnie przez świadomość, jak to się mogło skończyć :strach:
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5794
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon sie 05, 2019 20:45 Re: DT Na Końcu Świata

Amiś miał jedno legowisko. Zabrudziło się, postanowiłam wyprać ale nie mogłam się za to zabrać. Dostał więc drugie. Spał w nim, póki miał dostęp do drapaka. A że drapak wykończył i musiałam mebelek odmeldować, to obraził się na legowisko i wybierał gołą podłogę. Wreszcie wyprałam pierwsze posłanko. Nie musiałam go zapraszać, natychmiast przyszedł, gdy tylko je położyłam, zaczął drapać dno i się w nim umościł. Wyglądał na zachwyconego.
Chyba nie nadążam za kocią logiką.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5794
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro sie 07, 2019 23:21 Re: DT Na Końcu Świata

Odbyło się Wielkie Pobieranie Krwi.
Teraz czekam na wyniki.
A potem pozostanie do opłacenia rachunek... :strach: Myślę nad bazarkiem, bo sporo tego wyszło.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5794
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sie 08, 2019 18:41 Re: DT Na Końcu Świata

Przyszły wyniki. Bąbelek ma tak samo ALAT podniesiony. Przy normie do 91 ma 140,4. Prawie identyczny wynik.
Hepatiale pójdzie w ruch. A sądząc po wpisach na wątku w dziale Koty (viewtopic.php?f=1&t=175279&start=810#p12220297), to wszystko jest winą mięsa zakonserwowanego, żeby ładnie wyglądało na półce :strach: Chciałam zwierzakom dogodzić, nie pakować w nie samych puszek, w których może być i padlina, no to im załatwiłam wątroby szprycowanym mięsem.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5794
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sie 08, 2019 19:20 Re: DT Na Końcu Świata

Czytałam ten wątek podlinkowany i nie bardzo to do mnie przemawia. Jestem na forum barfnym, na fb w grupie barfującej, tam często wklejane są wyniki kotów na barfie i nie widzę jakiejkolwiek reguły, by miały złe wyniki wątrobowe.
Chyba, że to Twoje źródło jest takie trefne, ale wtedy chyba wszyscy w okolicy zaopatrujący się tam w mięso, mieliby złe wyniki i źle się czuli. Także ludzie.

maczkowa

 
Posty: 1146
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Czw sie 08, 2019 20:11 Re: DT Na Końcu Świata

Pewnie wystarczyła jedna trefna partia mięsa. Ja kupiłam jakieś 10 kg za jednym zamachem, zamroziłam, a teraz dawałam raz za razem. Jeśli ilość konserwantów była wysoka albo były jakieś szczególnie szkodliwe dla psów i kotów (a niekoniecznie dla ludzi), to szprycowałam zwierzaki jednym rodzajem chemii przez kilka tygodni (z przerwami parodniowymi czy tygodniowymi, ale wątroba długo się regeneruje). Większość osób kupuje albo mniej mięsa, albo miesza kilka rodzajów. Nawet nie zauważą objawów u siebie i zwierząt.
A w każdym razie tylko to mi przychodzi do głowy.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5794
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie sie 18, 2019 19:42 Re: DT Na Końcu Świata

Bracia oprotestowali jeden ze smaków Feringi. Aliś mało zjada, Amiś nie tyka wcale - wącha miskę i natychmiast odchodzi.
Są spokrewnieni i to ich łączy. Ale jeden miał dobre wyniki, drugi podwyższony ALAT. To nawet nie jest tak, że nie chcą jeść oba zdrowe koty albo oba ze złymi wynikami, tylko miks za to spokrewniony.
Na razie przestaję dawać, zobaczę jak się to wszystko rozwinie :roll:
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5794
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 14 gości