Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Nie lis 05, 2017 13:48 Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

Dzień dobry

Pani Joanna poza niemałym stadkiem kotów w domu (viewtopic.php?f=1&t=178388 - koty w dobrych domach, mają je świetnie) przez wiele lat dokarmiała też koty na mojej ulicy. 5 lat temu przeprowadziliśmy akcję sterylizacji, po której ostatecznie na ulicy zostało 5 kotów. Obecnie mają 8 lat (3 kotki, siostry) (6 lat jedna kotka) i starszy kocur, który dołączył do stada kilka lat temu. Koty świetnie sobie radziły, mimo, że prawie całe życie spędziły pod samochodami. Niestety jakieś 1,5 roku temu stado się podzieliło, młodsza kota przegnała starsze, i te zaczęły okupować parapety okien piwnicznych jednego z budynków.
Na początku ubiegłorocznej zimy sądziłam, że siedzą na tych parapetach, bo jest im jeszcze ciepło, a jak się zrobi naprawdę zimno - skupią się w stadzie. Nic z tego. W połowie grudnia została postawiona mała budka, z której natychmiast zaczęły korzystać. Okazało się też, że wspólnota jest bardzo nieprzychylna - budka 2 razy lądowała w śmietniku. Aktualnie zarząd się absolutnie nie zgadza na postawienie budki nawet na zimę ("będziemy wyrzucać, rąbać, a koty niech zdychają"), a koty nie mają zamiaru się nigdzie ruszyć. Obecnie budkę wystawiam wieczorem, rano chowam do piwnicy..
Zapadła decyzja, żeby te 3 stare kocice, które już najwyraźniej w świecie kotów wolnożyjących sobie nie radzą, zabrać stamtąd i poszukać im domów. Jedną złapałam w czwartek, jest w klinice. Wyniki krwi ma w normie, testy negatywne, nie ma świerzba, jest też po sanacji 4 zębów. Wstępnie mamy już też DT z szansą na stały.
Pod budynkiem zostały jeszcze dwie kotki. Pozwalają się dotykać przez ludzi, których znają, nie wykazują żadnej agresji, ale na pewno są to kotki wymagające dużej cierpliwości przy oswajaniu, spokojnego i przede wszystkim dobrze zabezpieczonego domu.
Dlatego też (mimo, że nie będzie to dla nich najlepsze) szukam też DT, żeby po prostu móc je dalej łapać (to akurat na otwartym terenie nie jest takie proste) i zapewnić schronienie przed mrozem.
Kotki są przyzwyczajone do karmienia przez starsze osoby, mają 8 lat, być może dobrze sprawdziłyby się jako 1 zwierzę w domu takich właśnie osób. Na ulicy nie zostało już im wiele lat życia, a jeśli pójdę na noże w sprawie budki (nie mając innego wyjścia) boje się ,że po prostu zostaną otrute. Takie sytuacje w Śródmieściu nie były rzadkością - podobno znajdowano nad Wisłą budki razem z otrutymi kotami..

Zastanówcie się proszę, może ktoś mógłby jakoś pomóc.

Pozdrawiam
S.
Ostatnio edytowano Śro lis 08, 2017 11:36 przez Klementy_na, łącznie edytowano 1 raz

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Nie lis 05, 2017 14:54 Re: Warszawa - Proszę o wsparcie, kotka potrzebuje DT.

Dodam jeszcze, że potencjalny DS to dobrzy sąsiedzi pani, która mi pomaga. Starsi ludzie, którzy kiedyś mieli 3 koty, z powodu wieku są odpowiedzialni, choć boję się, że mogą się zrazić, jeśli na początku będzie bardzo źle z procesem aklimatyzacji..
Mieliśmy tu starszą kotkę na sąsiedniej ulicy, którą osoba dokarmiająca zabrała do dużego mieszkania. Podobno kota chodziła po ścianach i pani zabrakło doświadczenia, cierpliwości, wypuściła ją. Ostatecznie po pewnym czasie kota zginęła pod samochodem.
Te kotki są dobrze odżywione, zadbane jak tylko to możliwe, nie kichające, pozwalające się dotykać - więc generalnie raczej łagodne. Szkoda by było się poddać i czekać aż zaczną poważnie chorować, chować się, przez co nie będzie już szans na złapanie, ewentualnie zginą pod kołami albo z zimna.
Ostatnio edytowano Śro lis 08, 2017 11:42 przez Klementy_na, łącznie edytowano 1 raz

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Wto lis 07, 2017 6:54 Re: Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

(up) Byłam wczoraj w klinice i dobra wiadomość - kota nie ma świerzbu, można więc zakładać, że pozostałe dwie też nie mają.
Ostatnio edytowano Śro lis 08, 2017 11:43 przez Klementy_na, łącznie edytowano 1 raz

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Śro lis 08, 2017 10:15 Re: Warszawa - Proszę o wsparcie, kotka potrzebuje DT.

Wrzucę fotki, obiecuję :oops: tylko to muszę z komputera zajrzeć, a ostatnio tylko tel.
A jak Ty kotkę odwiedzasz, to możesz ją dalej dotknąć, pogłaskać? Jak ona się zachowuje w stosunku do znanych sobie ludzi?
No i czy jej dzikość objawia się wycofaniem czy atakiem?
Bo jak wycofaniem, to może po prostu klatka Bytowa na początek pobytu w DT wystarczy na oswojenie?
Przeglądałam też ten drugi wątek i z mojego doświadczenia też wynika, że do ewentualny TDT teraz wypracuje w kwestii oswojenia, to po przeprowadzce do DT nie będzie widoczne, znowu będzie regres.
Taki kot potrzebuje jak najmniej zmian miejsc i ludzi.

Szalony Kot

 
Posty: 22266
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lis 08, 2017 11:11 Re: Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

"tylko to muszę z komputera zajrzeć, a ostatnio tylko tel." - rozumiem, mam to samo kiedy jestem na wsi :)

Co do odwiedzania kotki, to jestem wściekła, bo ona tam jest na talon znajomej i czuję się jak jakiś intruz. Ja kotę złapałam, zaniosłam, to bardzo blisko ode mnie i byłam już w lecznicy kilka razy, ale ani raz nie mogłam jej zobaczyć - zawsze coś mają, nie mówią, że to niemożliwe, ale zawsze coś wypada i nie można. Znają mnie, bo chodzę tam na zastrzyki z moją kotą, i już ostatnio nie wytrzymałam, zadałam pytanie, czy gdyby była komercyjnie leczona, to też by to tak wyglądało.Tyle, że jest ścisły podział na lekarzy "rodzinnych" i szpitalnych, z tymi drugimi nie miałam wcześniej do czynienia. Gdyby to inaczej wyglądało to zaglądałabym codziennie z jakimś smakołykiem, mogłabym ocenić. Po śmierci p. Joanny jestem jedynym człowiekiem, którego te koty tak długo znają "z widzenia". Na swoim terenie przychodziła do głaskania, ale rozumiem, że to inna sytuacja.

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21


Post » Czw lis 09, 2017 8:15 Re: Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

Obrazek



Kotka Malwina, która jest w klinice.

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Czw lis 09, 2017 10:31 Re: Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

Obrazek


Balbina

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Czw lis 09, 2017 10:34 Re: Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

Obrazek

Sara

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Czw lis 09, 2017 10:36 Re: Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

Obrazek

To ich jedyne schronienie.

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Czw lis 09, 2017 10:37 Re: Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

Obrazek

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Czw lis 09, 2017 10:52 Re: Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

Udało się ;) Malwinę wczoraj widziałam w klinice, jest przerażona. Państwu, którzy zgodzili się przyjąć 1 kota, jest właściwie wszystko jedno którego. Gdyby ktoś zechciał pomóc akurat jej, będę mogła już próbować złapać kolejną (poprzednio łapka była ustawiana 5 razy...spryciary).

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21

Post » Wto lis 14, 2017 7:07 Re: Warszawa - 3 starsze kotki potrzebują domów.

MALWINA NIE JEST DZIKIM KOTEM. Od soboty przebywa w miejscu przejściowym, korzysta z kuwety, pozwala się głaskać i przy tym mruczy. Grzecznie zjada saszetki, chrupki i odpoczywa w kocim domku.
A bura, która wraz z czarną Balbiną jeszcze na zimnie, dwa dni temu nadstawiła się znajomej, która pomaga w karmieniu, do wygłaskania!
Jak tylko zwolni się miejsce przejściowe (a ma to nastąpić w przyszłym tygodniu) będzie w nim można umieścić kolejną kotkę i rozpocząć już szukanie DS pełną parą. Marzyłoby mi się znalezienie wspólnego domu dla tej zżytej dwójki pozostającej jeszcze na dworze.

Klementy_na

 
Posty: 156
Od: Czw maja 05, 2016 18:21




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości