Adopcja rasowca, czy to możliwe?

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Sob wrz 23, 2017 15:36 Adopcja rasowca, czy to możliwe?

Cześć

Chciałbym sprawić sobie i córce kolejnego domownika. Padło na kota (mam już doświadczenie z dachowcami). Ostatnio byliśmy na wystawie kotów rasowych i córka zakochała się w rosyjskich niebieskich (też mi się podobają). Rozmawiałem również z jedną z wystawczyń i zaproponowała mi adopcję maine coona (za cenę sterylki), lecz niestety oferta okazała się nieaktualna, bo kotka, którą zamierzaliśmy wziąć, została zapłodniona.

Czy jest możliwość, a jeśli tak, to gdzie szukać, rasowych "adopciaków", czy to raczej niemożliwe, żeby takiego "Rosjanina", bądź innego przygarnąć?

A-eM

 
Posty: 1
Od: Pt wrz 22, 2017 20:28

Post » Sob wrz 23, 2017 18:00 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

Napisz tutaj na podforum hodowlanym.
Poszukaj w necie forów dla rasowców, rosyjskie niebieskie, brytki, persy, maja własne fora.
Obrazek Obrazek ObrazekObrazek

Kazia

 
Posty: 10529
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob wrz 23, 2017 19:52 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

Wchodz na strony internetowe hodowli tam czesto hodowcy oglaszaja swoje koty do adopcji. Sa to czesto koty, ktore koncza kariera hodowlana z jakiegos powodu lub hodowca zamyka hodowle.
Z tym, ze to nie zawsze cena sterylki. Czasami jest to np kwota 1000 zł.
I przy takiej adopcji sa czesto rozne wymagania, ktore adoptujacy musi spelnic. Musi karmic odpowiednia karma, miec osiatkowany balkon, albo kotek musi byc jedynakiem. Kot ma miec taki a nie inny drapak i to takiej a nie innej wysokosci, itp itd.
Kazdy hodowca ma inne wymagania.
Najsmieszniejsze z jakim sie spotkałam na stronie wygaszanej hodowki Brytkow bylo, ze kotek ma jesc tylko z porcelanowych miseczek :D
Nie trudne do spelnienia, ale dla mnie smieszne. Sama nie jadam na porcelanie tylku na luminarcu lub kamionce, bo bardzo lubie.
No ale jak chesz rasowego kotka za 1000 a nie 2500 to musisz i odpowiednia zastawe mu sprawic ;)

Tak naprawde czesto przy takich adopcjach byly wlasciciel rzadzi Toba i kotem. Cały czas jest miedzy wami. Nawet gdybys nie zgadzal sie z nim jestes w jakis sposob uwiazany. Nie masz prawa miec swojego zdania, ze dla kota cos lepsze.
Ja bym wolała chyba normalnie kupic kota z hodowli. Moze drozej, ale nie czujesz przez wiele lat oddechu bylego wlasciciela kota na karku.

FarciKot

Avatar użytkownika
 
Posty: 1015
Od: Czw sie 04, 2016 18:15
Lokalizacja: Warmia

Post » Sob wrz 23, 2017 20:18 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

FarciKot pisze:Tak naprawde czesto przy takich adopcjach byly wlasciciel rzadzi Toba i kotem. Cały czas jest miedzy wami. Nawet gdybys nie zgadzal sie z nim jestes w jakis sposob uwiazany. Nie masz prawa miec swojego zdania, ze dla kota cos lepsze.
Zależy, jaka umowę się spisze z byłym właścicielem.
Warto dzwonić i rozmawiać.
Z drugiej strony, jeżeli były właściciel ma jakiś wymagania co do nowego domku, to tylko dobrze o nim świadczy, i dobrze rokuje na przyszłość. Bo sugeruje, że mu na kocie zależy, a więc też będzie służył w przyszłości radą i pomocą żeby kotu było jak najlepiej.
Trzeba pamiętać, że hodowca to tylko człowiek, a ludzie są różni.
Więc warto rozmawiać z wieloma, żeby wybrać tego właściwego...i kota, i sprzedającego :)
Obrazek Obrazek ObrazekObrazek

Kazia

 
Posty: 10529
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob wrz 23, 2017 20:31 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

FarciKot pisze:Najsmieszniejsze z jakim sie spotkałam na stronie wygaszanej hodowki Brytkow bylo, ze kotek ma jesc tylko z porcelanowych miseczek .

Dla Ciebie śmieszne, a dla mnie wcale ;) Moje koty nie umieją jeść z plastiku czy misek metalowych. Mają tylko porcelanowe i ceramiczne miski na wodę i takie same ale płaskie talerzyki na karmę. Fontanna u mnie też jest ceramiczna. I dokładnie takie same miski mają moje koty w nowych domach, obojętnie czy sprzedane jako kociaki czy jako dorosłe.

FarciKot pisze:Ja bym wolała chyba normalnie kupic kota z hodowli. Moze drozej, ale nie czujesz przez wiele lat oddechu bylego wlasciciela kota na karku.

I tutaj się nie zgodzę, gdyż dobry hodowca, który kocha swoje koty do końca ich życia monitoruje ich los. Przynajmniej ja tak robię. Wszystkie swoje koty odwiedzam, z wszystkimi właścicielami mam stały kontakt. Nie od wielkiego dzwonu, nie raz do roku. Stały ;)

Odnośnie zapytania autorki wątku czy adopcja dorosłego kota rasowego jest możliwa, odpowiedź brzmi: oczywiście, ale niezmiernie rzadko za grosze.
Tanio pozbywają się tylko hodowcy, którzy szybko chcą zwolnić miejsce w hodowli i tutaj doradzam ogromną ostrożność.
Bo co Ci po kocie kupionym tylko po kosztach kastracji, jeśli nie ma aktualnych szczepień, odrobaczeń, żadnych badań DNA, żadnych testów laboratoryjnych pod kątem wirusów, bakterii czy pierwotniaków, nigdy nie miał echa serca ani zwyczajnych okresowych badań krwi u weta ;)
Za taką "promocję" możesz potem sama dopłacić kilka tysięcy, lecząc różne ukryte schorzenia u kota.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4321
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie wrz 24, 2017 17:02 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

Ale są przecież do adopcji koty w typie rasy.Bez rodowodu, ale czy to aż takie ważne? Sama miałam kilka rasopodobnych.Trzeba przeglądać ogłoszenia.
Czego tu nie ma? Zapraszam na bazarek viewtopic.php?f=20&t=185449

ewar

 
Posty: 43730
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie wrz 24, 2017 17:15 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

A-eM pisze:Cześć

Chciałbym sprawić sobie i córce kolejnego domownika. Padło na kota (mam już doświadczenie z dachowcami). Ostatnio byliśmy na wystawie kotów rasowych i córka zakochała się w rosyjskich niebieskich (też mi się podobają). Rozmawiałem również z jedną z wystawczyń i zaproponowała mi adopcję maine coona (za cenę sterylki), lecz niestety oferta okazała się nieaktualna, bo kotka, którą zamierzaliśmy wziąć, została zapłodniona.

Czy jest możliwość, a jeśli tak, to gdzie szukać, rasowych "adopciaków", czy to raczej niemożliwe, żeby takiego "Rosjanina", bądź innego przygarnąć?

Jeśli masz konto na Facebooku, to istnieje grupa, gdzie użytkownicy wrzucają ogłoszenia (także wyłapane na olx) kotów rasowych lub w typie do adopcji: https://www.facebook.com/groups/1386670514905430/

Yocia

 
Posty: 688
Od: Sob sie 01, 2009 10:48

Post » Nie wrz 24, 2017 17:29 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

ewar pisze:Ale są przecież do adopcji koty w typie rasy.Bez rodowodu, ale czy to aż takie ważne? Sama miałam kilka rasopodobnych.Trzeba przeglądać ogłoszenia.


Ale niebieski kot ze schronu może nie mieć charakteru, jaki ma mieć kot rosyjski niebieski.
Mam kota niebieskiego ze schroniska, ma zielone oczy, klub burka i kocurka podciągnąłby go pod korata, ale Tigi z temperametnu nie ma nic ani z korata, ani z ruska ;)
Obrazek
03.07.2010 ['] Prezes. Kocham Cię.

Dom bez kota jest jak człowiek bez duszy... Nie ma w nim życia.

Prawdziwa miłość nie potrzebuje słów. Albo milczy. Albo MRUCZY!

wistra

 
Posty: 9110
Od: Nie paź 08, 2006 17:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie wrz 24, 2017 19:19 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

Kazia pisze:
FarciKot pisze:Tak naprawde czesto przy takich adopcjach byly wlasciciel rzadzi Toba i kotem. Cały czas jest miedzy wami. Nawet gdybys nie zgadzal sie z nim jestes w jakis sposob uwiazany. Nie masz prawa miec swojego zdania, ze dla kota cos lepsze.
Zależy, jaka umowę się spisze z byłym właścicielem.
Warto dzwonić i rozmawiać.
Z drugiej strony, jeżeli były właściciel ma jakiś wymagania co do nowego domku, to tylko dobrze o nim świadczy, i dobrze rokuje na przyszłość. Bo sugeruje, że mu na kocie zależy, a więc też będzie służył w przyszłości radą i pomocą żeby kotu było jak najlepiej.
Trzeba pamiętać, że hodowca to tylko człowiek, a ludzie są różni.
Więc warto rozmawiać z wieloma, żeby wybrać tego właściwego...i kota, i sprzedającego :)


Totez napisałam Kaziu czesto, a nie zawsze - jasne, ze wsztystko zalezy od umowy.
Masz 100% racje :D Super jesli własciciel ma ROZSADNE wymagania typu, siatki w oknach, dobre zywienie kota itp itd.
Ale porcelanowe miseczki to lekka przesada. Moje wode i sucha maja w ceramicznych, a mokre w palstikowych, ale tylko dlatego, ze to jedyne taki szerokia płytkie miseczki. Jesli znajde fajne ceramiczne do mokrego to oczywiscie zakupie, ale wymagac porcelany dla kota? Wybacz, ale uwazam to za zbytek - fanaberie.

No, ja chyba za bardzo kocham wolnosc. Nie lubie wszelkich nakazow i zakazkow wszystko wtedy sie we mnie jezy, dlatego nie nadawałabym sie do takiej adopcji.
Jednak osoba kupujaca kota z hodowli ma wiec praw i swobody. Kot jest 100% jej, To tylko ona i wyłacznie ona decyduje, co dla jej kota dobre, a co złe.

Ale na szczescie kazdemu, co kto lubi - kazdy ma własny rozum i prawo wyboru ;)

FarciKot

Avatar użytkownika
 
Posty: 1015
Od: Czw sie 04, 2016 18:15
Lokalizacja: Warmia

Post » Nie wrz 24, 2017 19:32 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

Powiem Ci tak.
Jak ja kupiłam moją pierwszą kotkę, to żadnej umowy nie spisywałam.
Ustnie tez nie miałam stawianych żadnych warunków.
Ale
"Moja" hodowczyni była na każdy mój telefon, na każdy problem, przy pierwszych 3 porodach, i w międzyczasie też u mnie bywała. Niby na zasadach towarzyskich...ale praktycznie ona mnie wszystkiego nauczyła.
I ja ją za ta cieniłam, cenię i zawsze będę ceniła.
Nie musiałam z nią kontaktu utrzymywać, nic mnie do tego nie obligowało.

Uważam, że jak ktoś nie chce, to się odetnie i co mu kto zrobi.
Natomiast dobranie domu dla kota takiego, żeby CHCIAŁ ten kontakt utrzymać...to jest równie cenne dla obu stron.

No i jeszcze...każdy wybiera wg własnych kryteriów, zarówno hodowca dom dla kota, jak i nabywca, hodowcę od którego kota kupi/weźmie/adoptuje, nazewnictwo nieistotne.
Obrazek Obrazek ObrazekObrazek

Kazia

 
Posty: 10529
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie wrz 24, 2017 21:04 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

Kazia pisze:Uważam, że jak ktoś nie chce, to się odetnie i co mu kto zrobi.
Natomiast dobranie domu dla kota takiego, żeby CHCIAŁ ten kontakt utrzymać...to jest równie cenne dla obu stron.


Kazia fajnie, ze na taka osoba trafiłas, pomagała Ci poniewaz tego chciałas, Nie narzucała sie ale była zawsze obok i gotowa pomoc.
Taka opieka jest super.
Jesli chodzi o odcinanie sie to nie o to chyba w tym chodzi, zeby przy adopcji czy kupnie kota obiecywac złote gory hodowcy, a potem sie odcinac czy robic po swojemu. To swinstwo według mnie. Obojetnie czy umowa pisemna czy ustna. Ja bym tak nie umiała.

Albo swiadomie sie na cos godze i dotrzymuje słowa, albo rezygnuje jesli warunki mi nie odpowiadaja i szukam dalej.
Zawsze sie znajdzie hodowla, ktorej własciciel mysli podobnie do nas i jego wymagania bez problemu spełnimy - bedziemy nadawac na tych samych falach.
Inaczej to moim zdaniem nie ma sensu.

Od Milvy choc ja bardzo lubie i cenie w zyciu bym kota nie kupiła :D Nie bede specjalnie dla kota kupowac porcelany i zmieniac poidełka na niskie ceramiczne skoro moj Leon lubi wysokie Cat Mate. A uwazam, ze 1 z roznymi poziomami dostepu do wody wystarcza. Kawalerka to nie hodowla, nie ma miejsca na niezliczone ilosci gadzetow.
I pewnie jeszcze Rufiego kazała by mi kupic ;)

FarciKot

Avatar użytkownika
 
Posty: 1015
Od: Czw sie 04, 2016 18:15
Lokalizacja: Warmia

Post » Nie wrz 24, 2017 21:09 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

FarciKot pisze:Od Milvy choc ja bardzo lubie i cenie w zyciu bym kota nie kupiła :D Nie bede specjalnie dla kota kupowac porcelany i zmieniac poidełka na niskie ceramiczne (..)

Ode mnie kota jest bardzo trudno kupić ;) Niewiele osób przechodzi moje cykle przesłuchań rodem z Guantanamo ;)


FarciKot pisze:I pewnie jeszcze Rufiego kazała by mi kupic ;)

Możesz się śmiać, ale w rzeczy samej, moje koty w nowych domach mają w większości Rufiego ;) Pozostałe mają Katzendeko albo drapaki Koci Pazur ( to nowa firma z Łodzi).
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4321
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie wrz 24, 2017 21:13 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

milva b pisze:
FarciKot pisze:Od Milvy choc ja bardzo lubie i cenie w zyciu bym kota nie kupiła :D Nie bede specjalnie dla kota kupowac porcelany i zmieniac poidełka na niskie ceramiczne (..)

Ode mnie kota jest bardzo trudno kupić ;) Niewiele osób przechodzi moje cykle przesłuchań rodem z Guantanamo ;)


FarciKot pisze:I pewnie jeszcze Rufiego kazała by mi kupic ;)

Możesz się śmiać, ale w rzeczy samej, moje koty w nowych domach mają w większości Rufiego ;) Pozostałe mają Katzendeko albo drapaki Koci Pazur ( to nowa firma z Łodzi).


HeHe a ja bym nawet takiego kłapołuchego kosmity nie chciała :P Musiałabys najpierw spelnic moje wymagania i inna rase hodowac zebym w ogole pomyslała o kupnie kota u Ciebie :D

Nie mam miejsca na Rufiego - mogłabym ostatecznie malo rozbudowany sufitowy kupic, ale tylko pod warunkiem, ze bys Brytki, albo Devonki hodowała :)
I nie smieje sie - wierze.
Ps. Mozesz dac namiary na te nowa firme z Łodzi?

FarciKot

Avatar użytkownika
 
Posty: 1015
Od: Czw sie 04, 2016 18:15
Lokalizacja: Warmia

Post » Nie wrz 24, 2017 21:28 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

Niedługo ruszy ich strona na fejsie, wstawię potem na kotach link.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 4321
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie wrz 24, 2017 21:29 Re: Adopcja rasowca, czy to możliwe?

milva b pisze:Niedługo ruszy ich strona na fejsie, wstawię potem na kotach link.


Dziękuje, bo sprawdzałam w necie i nic nie umiałam znalezc.

FarciKot

Avatar użytkownika
 
Posty: 1015
Od: Czw sie 04, 2016 18:15
Lokalizacja: Warmia

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kuncia, waanka i 15 gości