Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu. I wymarzył!!

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pon sty 15, 2018 8:34 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

zuzia96 pisze:
MalgWroclaw pisze:Maksiu ma bardzo gustowne ubranko, gratuluję pomysłu i wykonania. Dobrze, że mu przeszkadza tylko w rozlizywaniu. Biedactwo.
Maurycku, wierzę, że Twój dom czeka na ciebie. Dobrze, że się nie przejmujesz jego tymczasowym brakiem

Z tymi kubraczkami mam doświadczenie już od paru lat, bo miałam kiedyś kotkę z alergią pokarmową, która potwornie się rozdrapywała na karku. I ona chodziła długo w takich ubrankach. To proste wykonanie - obcinam rękaw od bluzki bawełnianej, wycinam 2 otwory na łapki i już jest kubraczek. Teraz właśnie przy Maksiu, jak tak bez przerwy zdejmował opatrunki przypomniałam sobie o takim kubraczku. Łapka już jako tako się zagoiła, nie musiał już mieć na niej opatrunku, a zostały te biedne plecki, które trzeba było jakoś osłonić. I kubraczek się sprawdził. Maksiowi nie przeszkadza, nie walczy z nim i jakoś ciągniemy :wink:

Do tego ma swojego ukochanego kota-poduszkę, którą uwielbia, najgorsze dni po operacji przeleżał na niej.
Obrazek

Obrazek
Tę poduszkę kupiłam dla siebie :oops: bo jest mięciutka, można ją w dowolny sposób upchać pod głową i o taką mi chodziło. A do tego jest kotem, cała więc szczęśliwa przytargałam zakup do domu. I tyle ją mialam :mrgreen: Maksiu od razu się w niej zakochał i sobie przywłaszczył. Teraz jest jego, śpi na niej, ugniata ją, inne koty nawet nie próbują na niej się położyć. Ja tylko czasami :mrgreen: jak Maksiu jest w drugim pokoju :D Ale co tam ja, niech będzie kocinka szczęśliwa... <3



koty są najważniejsze w naszym życiu :1luvu:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 45521
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 3 >>

Post » Śro sty 17, 2018 10:32 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

królu Maurycku :1luvu: :201461 :201461 :1luvu: nieustające :ok: :ok: za Twój własny,osobisty domek stały.
Maksiu :1luvu: :201461 za Twoje zdrowie najmocniejsze :ok: :ok:
Obrazek

MAU

 
Posty: 1749
Od: Śro paź 24, 2012 11:45

Post » Sob sty 20, 2018 22:05 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

Maurycek i Maksiu dziękują Ciociom za wszystkie kciuki :201494 <3 <3 <3

a teraz zagadka dla Cioteczek :201461 ciekawe czy ktoś pozna kogo przedstawia poniższe zdjęcie :D cóż to za niezwykle zgodna para koteczków? :D
Obrazek
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8850
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 3 >>

Post » Sob sty 20, 2018 22:17 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

To kotek w lustrze
Obrazek
ObrazekObrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 39648
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Sob sty 20, 2018 22:19 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

MalgWroclaw pisze:To kotek w lustrze

nie :D
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8850
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 3 >>

Post » Nie sty 28, 2018 10:22 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

zuzia96 pisze:Maurycek i Maksiu dziękują Ciociom za wszystkie kciuki :201494 <3 <3 <3

a teraz zagadka dla Cioteczek :201461 ciekawe czy ktoś pozna kogo przedstawia poniższe zdjęcie :D cóż to za niezwykle zgodna para koteczków? :D
Obrazek


zagadka nie rozwiązana to moze kotki same się przedstawią?
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 45521
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 3 >>

Post » Nie sty 28, 2018 11:49 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

Eee, nikt nie poznał Mistera :(

no dobra, to kotki się przedstawią 8) z prawej Maurycek, z lewej Misia. Fakt, Maurycek wyszedł na zdjęciu bardzo szczupło, może dlatego nikt go nie rozpoznał. W rzeczywistości to on taki ściuplutki nie jest, waga 6,60 się utrzymuje :strach: nic w dół.

A u nas choroby nie odpuszczają. Nawet Maurycek był chory, charczał okropnie, okazało się, że się przeziębił. Dostał leki i już jest lepiej, ale antybiotyk jeszcze bierze. On bardzo lubi posiedzieć sobie na balkonie, siedzi grzecznie i ogląda gołębie wiecznie przesiadujące na balkonie niżej, ma chłopak TV. Wcześniej były cieplejsze dni, to go wypuszczałam, ale teraz szlaban! jak taka mimoza z niego.

Maksiu nawet czuje się nieźle, chociaż jak dla mnie to plecy goją się za długo i chodzi dalej w kubraczku. Po zaleconych przez doktora 2 tygodniach zdjęłam mu ubranko, a jak wróciłam do domu to miał rozdrapanego strupka. Martwię się tymi pleckami, bo od operacji minęło już 1,5 miesiąca to strupki powinny już chyba całkiem odpaść, inne miejsca są bez śladu po cięciach. Muszę się przejechać z Maksiem do doktora, żeby zobaczył to fachowym okiem.

Ale żeby nie było za spokojnie, to teraz są problemy ze zdrowiem Lili. To kotka po traumatycznych przejściach, nie ma łapki, oka i kawałka ogonka. I w dodatku teraz jeszcze ma astmę. Jest u mnie już prawie 9 lat (może niektórzy pamiętają sprzed lat ratowanie kotki bez łapki ze stacji benzynowej w lesie), wiele razem przeszłyśmy i jest moim oczkiem w głowie. Z racji astmy bierze co jakiś czas steryd i cały czas jest monitorowany jej stan. W tygodniu byłam na kolejnym sterydzie (bo zaczęły się ataki kaszlu), a na drugi dzień Lilunię dopadła biegunka i wymioty. Nie spałyśmy całą noc, rano na sygnale do lecznicy. Elektrolity poleciały w dół, natomiast wyniki wątrobowe poszły w kosmos. Lilcia dostała kroplówkę, leki p/wymiotne, p/biegunkowe i Ornipural. Ona bierze cały czas lek na wątrobę, bo parametry ma ciągle podwyższone, ale nie aż tak jak teraz.
A kolejna noc znowu nieprzespana, bo Lilcia gryzła i szarpała opatrunek na wenflonie, walczy z nim cały czas, bałam się, że ja zasnę a ona wyrwie sobie wenflon z żyły i się wykrwawi (taką mam schizę). Jutro jedziemy na kolejną dawkę Ornipuralu.

Tak że u nas tyle, pisać się nie chce... Muszę chyba odszukać bardzo stary wątek swoich kotów, bo tutaj zaśmiecam tylko wątek Maurycego :oops:

A Maurycy bardzo potrzebuje własnego domu!! ale cóż... nie ma chłopak szczęścia :cry:
gdyby choć trochę był kudłaty :mrgreen: (to żarcik oczywiście, bo co mam robić :evil: )
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8850
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 3 >>

Post » Nie sty 28, 2018 11:54 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

Maurycek ma Ciebie. Mauryniu, niech się ten domek znajdzie. Najlepszy. Do mnie wraca kot z adopcji po prawie trzech latach, jutro
Obrazek
ObrazekObrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 39648
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Nie sty 28, 2018 11:59 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

MalgWroclaw pisze:Maurycek ma Ciebie. Mauryniu, niech się ten domek znajdzie. Najlepszy. Do mnie wraca kot z adopcji po prawie trzech latach, jutro

Ojej, a co się Małgosiu stało?

Zawsze to jest trudne, kiedy kot wraca z adopcji, bo człowiek nie ma mieszkania z gumy. Ale z drugiej strony po to piszemy w umowach o możliwości powrotu kota do DT, żeby go uchronić przed niewiadomym losem. Ech, strasznie to wszystko trudne...

Który to kotek?
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8850
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 3 >>

Post » Nie sty 28, 2018 12:02 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

Czy przychodzą do Was powiadomienia? bo do mnie od jakiegoś czasu nie przychodzą, a w profilu mam wszystko dobrze ustawione
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8850
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 3 >>

Post » Nie sty 28, 2018 21:08 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

Maurycek nie do poznania na tym zdjeciu bo on znany bardziej od brzucha kropiatego :wink:

kocka

Avatar użytkownika
 
Posty: 3848
Od: Pt lut 27, 2015 22:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sty 29, 2018 10:52 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

kocka pisze:Maurycek nie do poznania na tym zdjeciu bo on znany bardziej od brzucha kropiatego :wink:

no właśnie :lol: zwykle pokazywał się od brzucha strony, raz pokazał się jako normalnie siedzący kotecek i zonk... nikt nie poznał kotecka :201416
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8850
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 3 >>

Post » Pon sty 29, 2018 10:56 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

zuzia96 pisze:
kocka pisze:Maurycek nie do poznania na tym zdjeciu bo on znany bardziej od brzucha kropiatego :wink:

no właśnie :lol: zwykle pokazywał się od brzucha strony, raz pokazał się jako normalnie siedzący kotecek i zonk... nikt nie poznał kotecka :201416



bo nie wygląda wcale grubo od tej strony
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 45521
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 3 >>

Post » Czw lut 01, 2018 21:13 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

no to Maurycek od właściwej strony :D
Obrazek
Obrazek

Adoptuj. Nie kupuj.

zuzia96

Avatar użytkownika
 
Posty: 8850
Od: Czw wrz 13, 2007 14:07
Lokalizacja: Rzeszów


Adopcje: 3 >>

Post » Czw lut 01, 2018 22:08 Re: Maurycy, zwykły buras marzy o własnym domu.Czy chce za d

tu to nikt sie nie pomyli :201461

kocka

Avatar użytkownika
 
Posty: 3848
Od: Pt lut 27, 2015 22:02
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ewar i 27 gości