Strona 57 z 57

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Pon paź 02, 2017 22:06
przez Romi85
Mocne kciuki za Krolewne Agatke, male czarne diabelki i cala juz dorosla ferajne :kotek:

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Śro paź 04, 2017 22:00
przez iwona66
Królewna Agatka zdecydowanie już lepiej ,kichnie czasami ale oczy już ładniejsze ,
całe stado dupelków szalejące ,no i ufff choć na tym froncie lepiej i bez zmartwień.

Kyncio to moje zmartwienie ,temp. wysoka 40,5 i zbić jej nie można ,na antybiotyk nie reaguje ,
kroplówka bo nie je ,dziś ręcznie nakarmiłam go kurczakiem ,śpi w ciemnych miejscach ,albo
ucieka do woliery ,jutro na zmianę leków jedziemy .

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Czw paź 05, 2017 7:02
przez ASK@
Kynuś, ogarnik się kocie. Martwi takie zachowanie ale źle się czuje. Usprawiedliwiony jest.
Kciuki za Gnojka :ok:
Iwonko, podajęcie mi co 12 godzin p.gorączkowy? Czasem trzeba częściej jak zbić nie można.

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Czw paź 05, 2017 16:44
przez iwona66
Jednak ruszyła temp. do dołu ale samopoczucie kota wciąż byle jakie ,śpi w suszarce .
Dostał kroplówkę ,wieczorem ręczne karmienie ,nadżerki na jęzorku jak byk .
Kyncio ma walnięte nerki i oszczędnie dozowane są wszelkie p. bólowe leki .

Zachciało mi się grzybowej właśnie wróciłam z lasu mokra jak szmatka, ale grzybków starczy na zupę :mrgreen:
zębate mokre jak ja .

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Czw paź 05, 2017 16:48
przez piotr568
Ojej, Kynuś :( :(
Te nerki to teraz wyszły czy już wcześniej się sypały? Podlewasz go?
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: za zdrówko Kyncia

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Czw paź 05, 2017 16:54
przez iwona66
W zeszłym roku przed usuwaniem kłów było wiadomo że się psują ale nie było tragicznie .
Teraz wlewam w niego płyny .

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Czw paź 05, 2017 17:36
przez alix76
iwona66 pisze:Jednak ruszyła temp. do dołu ale samopoczucie kota wciąż byle jakie ,śpi w suszarce .
Dostał kroplówkę ,wieczorem ręczne karmienie ,nadżerki na jęzorku jak byk .
Kyncio ma walnięte nerki i oszczędnie dozowane są wszelkie p. bólowe leki .

Zachciało mi się grzybowej właśnie wróciłam z lasu mokra jak szmatka, ale grzybków starczy na zupę :mrgreen:
zębate mokre jak ja .

W stawie te grzyby zbierałaś ... ? :mrgreen:
Kyncio :ok: :ok: :ok: nie żartuj sobie :roll:

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Pon paź 09, 2017 17:14
przez iwona66
Kyncio już się ogarnął z choroby ,aktywność wzrosła do normalności ,temperatura też :ok: :ok: :ok:

Mam małe postępy z Puchatką ,co to prycha i jadem pluje ,zaczęłam od odcięcia od suchego żarcia ,
tylko saszetki ,efekt ,kotka czeka na mnie przy drzwiach boksu ,zachowanie utrwalone przez prawie trzy tygodnie ,
wczoraj było drapanie za uszkiem przy pomocy sztucznej łapki ,ale kotka podczas tych zabiegów jadła ,
owszem udrapała mnie jak skróciłam dystans na przedłużce, ale jednak jadła pomimo mojej obecności w boksie .
Widzę światło w tunelu a może i mocny halogen :roll: :mrgreen:
Pstrokata Tosia nie na widzi Wiki ,z efektem skórnym stresowo znowu się wydrapuje i wylizuje ,szlag by to a było tak dobrze :( ,Znowu ją czekają ubranka i smarowanie sterydami .

Małe czarne dziewczynki zaczęły wymianę uzębienia ,kły rosną .U Agatki dodatkowo szaleje grzybek ,
no cóż kumulacja wszelkich spadków odporności razem ,na szczęście silna z niej wiejska dziewucha :mrgreen: .

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Wto paź 10, 2017 8:36
przez ASK@
Dobrze,że się Kyncio ogarnął.
Co do reszty to kciuki potrzymam :ok:
Za twoje zdrówko i Pawła także :ok:

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Sob paź 28, 2017 7:27
przez Romi85
Ciotka a co tu tak cicho? Jak Twoja haloweenowa dzieciarnia? ;) i reszta stadka?

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Sob paź 28, 2017 8:23
przez iwona66
Czarne diabełki szaleją od samego rana ,normalne oszołomy .
Zęby mocno dają im po odporności ,oczy ropieją no i kichają ,cóż nie wygram lekami więc tylko
wzmacniam i dużo mięsa do misek wkładam .
Kradną z kanapek wędlinę i są fanami kabanosów drobiowych ,też je lubię i zmuszają mnie do jedzenia ich ukradkiem :mrgreen:
Cała banda jest przytulaśna ,najgorzej jest wieczorem gdy dwa zalegną mi na szyi a ja teraz ciepłolubna nie jestem :mrgreen:
Agatka wreszcie nauczyła się wskakiwać na blaty kuchenne i dołączyła do grona masłozłodziei :mrgreen:



A w kocim domu ,to się pochwalę :D
Głaskałam swoją ręką :!: :!: :!: :!: od głowy po koniec ogona Puchatkę i mnie nie dziabnęła :piwa: :piwa:
mało tego bo jeszcze główką bodła moją dłoń ,cuda ludziska :!: :!:
z ręki je przysmaki ,ale nie za dużo bo dostaje sraczkę , a przy takim futrze to dramat :mrgreen:
Teraz zostaje mi tylko utrwalić w kocie takie zachowanie :201461

Kyncio wciąż jakiś lewy .
(Na fb wstawię fotki Puchatki .)

Re: DT u iwony66.

PostNapisane: Sob paź 28, 2017 8:31
przez alix76
Wooow! Dla Agatki, Puchatki i reszty!