Fioletowe tymczasy II. Smutno...

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pt lis 23, 2018 18:22 Re: Fioletowe tymczasy II. Kociaki i kociątko

O, nie...
Kocinka :cry:
[*]
Violet... :1luvu:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14679
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt lis 23, 2018 19:32 Re: Fioletowe tymczasy II. Kociaki i kociątko

Biedna, sliczna kocinko [*]
Ronda 25.04.2014[*]
Cindy 21.08.2018[*]
Rozkazywac kotu? Latwiej jest przybic galaretke do sciany.
Woody Allen

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4576
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Pt lis 23, 2018 19:36 Re: Fioletowe tymczasy II. Kociaki i kociątko

[*]
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8584
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Pt lis 23, 2018 19:39 Re: Fioletowe tymczasy II. Kociaki i kociątko

Blanuś [*]
Przykro mi violet :(
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22517
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw sty 17, 2019 9:41 Re: Fioletowe tymczasy II. Kociaki i kociątko

Violet? Jesteś tam??
Co słychać? Pozwalam sobie mieć nadzieję, że lepiej...
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14679
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob lut 09, 2019 0:42 Re: Fioletowe tymczasy II. Kociaki i kociątko

Ech... Kochana Morelowo, i inni czytający...
Chciałabym bardzo napisać, że lepiej.
Niestety, 3 stycznia biały Pablo pobiegł za swoją siostrą.
Nie miałam nawet siły o tym pisać.
Tym razem było o tyle trudniej, że Pablo, w przeciwieństwie do Blanki,
był kociakiem najsilniejszym z miotu.
Największym, rozbrykanym, towarzyskim, gadającym.
Blanka gasła cichutko, ale Pablo bardzo chciał żyć.
Jadł na siłę, skarżył się, szukał pocieszenia...
Przytulaliśmy go - ja, jego matka, niezawodne wielkie burasy Antoś i Budrys. Nic jednak nie mogło zatrzymać nieuniknionego.
Wyniki badań krwi od razu wskazywały na FIP.
Szybko postępowało wodobrzusze.
Doszły objawy neurologiczne. Codzienne wizyty u weta.
Gdy zobaczyliśmy odciągnięty płyn, wiedzieliśmy, że można zrobić już tylko jedno...

Z ratowanej rodzinki została matka Donna, która się całkowicie oswoiła i bryka jak kocię, oraz jej córka Paloma, trochę płochliwa.

A to nie wszystkie kocie straty ubiegłego roku.
Jestem w rozsypce.
Obrazek Obrazek
Fioletowe koty zapraszają: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13 ... #p10954344
Zakupy w Zooplus.pl? Wchodząc przez baner na http://www.fundacjakot.pl/ wspieramy Fundację KOT!

violet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4180
Od: Pon sty 07, 2013 17:17
Lokalizacja: koło Torunia

Post » Sob lut 09, 2019 1:08 Re: Fioletowe tymczasy II. Smutno...

[*]


nie pocieszę
znów walczę, a wiem, że przegrałam
:(
Obrazek

Kinnia

 
Posty: 8584
Od: Nie sie 19, 2012 21:12

Post » Sob lut 09, 2019 1:44 Re: Fioletowe tymczasy II. Smutno...

Tak mi przykro violet :(
Pablito [*] :cry:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22517
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Sob lut 09, 2019 9:13 Re: Fioletowe tymczasy II. Smutno...

[*]
:cry:
Zastanawiałam się, czy nie zadzwonić do Ciebie, ale... bałam sie takich właśnie wiadomości..
A skoro to nie wszystko.. :(

Kinnia
:(
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14679
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: emill i 5 gości