
Wszystkie kociaki i dorosłe koty pochodzą z wątku opisującego nasze dzialania - lektura dla wytrwałych

aktualny viewtopic.php?f=1&t=137505&p=8393570#p8393570
poprzednie
viewtopic.php?f=1&t=122271&p=6883385#p6883385
viewtopic.php?f=1&t=99668&start=360
viewtopic.php?f=1&t=72736&start=1545
Będziemy starali się sukcesywnie dodawać w tym poście nasze koty do adopcji
Zapraszamy również do adopcji kociąt z Centrum Dr Seidla - Tesco Pojezierska
http://www.centrumdrseidla.pl/index.php?disp=6
Z zasady wszystkie koty są odrobaczane, wyleczone i zaszczepione, starsze wysterylizowane. Jeśli tych zabiegów nie wykonano, potencjalny ds będzie poinformowany w trakcie rozmów przedadopcyjnych. Kot "kosztuje" 1zł, ale wszelkie datki są mile widziane

Fundacja For Animals - Oddział Łódź
42-520 Dąbrowa Górnicza, Mizerkiewicza 12
nr konta 60 1370 1170 0000 1706 4855 2200
KRS 0000 265 307 - koniecznie z dopiskiem "Łódź"
Sierpniowe Słoneczka - dwie dziewczynki i chłopiec - urodziły się na działce przy Milionowej. Zostały stamtąd zabrane i wraz z mamą przebywają w domu tymczasowym. Potrafią już same jeść, ale ciągle chętnie sięgają po mleczko własnej mamy. Już się nauczyły korzystać z kuwetki. Są śliczne, długowłose, puchate, nie boją się ludzi, wspaniale bawią się razem. Czekają na kochające domki. Urodziły się w sierpniu 2012, są odpchlone i odrobaczone, mają książeczki zdrowia. jolantabuk@gmail.com 603 47 87 95





Działkowe koty - takie piękne, takie biedne….. Latem kochali je wszyscy - za urodę, za wesołe zabawy, za słodkie mruczenie i przytulanie. Jesienią - wszyscy zapomnieli… Zostały same, głodne i zmarznięte, nie rozumiejąc, dlaczego puste miseczki, dlaczego zamknięte drzwi i nie ma się gdzie schronić przez nocnym chłodem i deszczem…. Szukamy im domów - są kochane i miłe, początkowo lekko wystraszone, pogłaskane szybko przytulają się i mruczą, mruczą dziękując za odrobinę czułości. Urodziły się wiosną 2012, są wysterylizowane, zaszczepione i odrobaczone. ansk@infoclean.pl 696 058 846




BRE - bankowe kociaki - Bibi, Romeo i Eryk. Nieoczekiwana premia podrzucona na schody banku…. Śliczna biszkoptowo-biała Bibi, soczyście rudy Romeo i jasnorudy z białym Eryk czekają w bezpiecznym miejscu na ludzi, który pokochają je na zawsze. Urodzone we wrześniu 2012, są odrobaczone i zaszczepione, mają chipy i książeczki zdrowia. joanna.miodalik@wp.pl 609 030 283





Malutki - mama Malutkiego została złapana na sterylizację, a Malutki... wszedł do klatki razem z nią. I razem z nią trafił do domu tymczasowego. Jego mama po sterylizacji wróci na podwórko starej kamienicy przy Solnej. A Malutki zawalczy o lepszy los - może ktoś pokocha takiego Okruszka? Może zauważy w morzu innych kociąt i powie - to TEN... Malutki jest ślicznym, słodkim i mruczącym kocurkiem. Urodził się latem 2012, jest odpchlony, odrobaczony, ma książeczkę zdrowia. jolantabuk@gmail.com 603 47 87 95





Rudy Plamek - wydawał się bardzo dziki. Ale to tylko dziki ból głęboko poranionej łapki powodował, że Plamek rzucał się po klatce….. Wystarczyła interwencja weterynarza i nagle z dzikiego kota zrobił się miziasty, domowy mruczek. Piękny, biało-rudy - a jednak uroda i tak przez ludzi pożądany kolor - nie ochroniły Plamka przed bezdomnością. Teraz w domu tymczasowym czeka na swoją prawdziwą szansę. Lubi ludzi, dogadał się z pozostałymi kotami. Ładnie korzysta z kuwetki. Ma ok.roku, jest wykastrowany, ma książeczkę zdrowia. jolantabuk@gmail.com 603 47 87 95





Aisza, Gacuś, Tomcio i Romcio - cztery kociaki… Urodziły się na łódzkim podwórku, przeganiane przez ludzi, szczute psami, wystraszone i głodne nie miały szans na przeżycie. Ale zostały złapane i zabrane do DOMU. Tylko tymczasowego, strasznie przepełnionego, ale dla nich to jest dom, bezpieczeństwo, ciepło, pełny brzuszek i człowiek, któremu bardzo ufają. Trzy kocurki - 2 bure i biały w łatki oraz łaciata koteczka szukają prawdziwego i bezpiecznego domu. Urodziły się w lipcu 2012, są odpchlone, odrobaczone, mają książeczki zdrowia. jolantabuk@gmail.com 603 47 87 95





Mam na imię Blondyna, Kocurro Blondyna! Mieszkałem na podwórku i stamtąd ta ksywka. Spodobało mi się to imię, bo biały jestem. No prawie biały, bo mam kilka małych czarnych łatek (a jedną, to nawet tam gdzie mam pępuszek!). Jak zostałem znaleziony, to byłem bardzo brudny i skołtuniony i wyglądałem jakbym się od miesięcy nie mył i nie czesał. I chory trochę byłem. Teraz jestem już zdrowy, umiem bardzo głośno mruczeć, lubię się przytulać i być czesanym. Lubię inne koty, nie wybrzydzam przy jedzeniu, a kuweta, to dla mnie pikuś, (przepraszam, Pan Pikuś). Jednym słowem, bardzo grzeczny jestem. Urodziłem się w 2009, mam osobistą książeczkę zdrowia, czipa, jestem zaszczepiony, odrobaczony... i z niecierpliwością, czekam na swojego osobistego człowieka! ewamrau@gmail.com 609 711 451





Sobótka urodziła się w lipcu 2012, jest odrobaczona i zaszczepiona, ma chip i książeczkę zdrowia. ansk@infoclean.pl 600 985 675
Mam trzy łapki, trzy i pół
Na nich wskoczę na Twój stół
Kiedyś - najpierw mnie nauczysz
Jak się na kolanach mruczy
Dzisiaj boję się wszystkiego
Bo zrobili mi cos złego
Nie mam łapki – kiedyś była
Lecz niestety ją straciłam…





Absynt i Anyżek - urodzili się i mieszkali na budowie, może stąd piękne piaskowo-bure futerka? I piaskowozłote oczy, idealnie dobrane pod kolor futerek. Nie było źle, ludzie karmili, głaskali, spać można było pod barakami - chroniły przed deszczem, a ciepło mamy przed chłodem. Budowa się kończy, lato też, i kotki musza sobie szukać innego miejsca… Więc przedstawiają się i proszą o domki - wyrozumiałe bo na budowie jedni karmili, inni przeganiali, i kociaki potrzebują chwili, by poznać człowieka i zaufać. A potem już przytulają się i pięknie mruczą. Urodziły się w czerwcu 2012, są zaszczepione i odrobaczone, mają chipy i książeczki zdrowia. ansk@infoclean.pl 603 47 87 95
Absynt ma dom.





Czarna Lilka - dwa tygodnie w pustym domu, bez jedzenia… Panią zabrano do szpitala, już nie wróciła, a kot? Kogo obchodzi kot? Teraz jest u mnie, dyskretnie towarzyszy mi przy każdej czynności, przysiada obok, by pogłaskać, zagląda w oczy i zagaduje, lubi spać przytulona i mruczeć, mruczeć, mruczeć… Czasem siedzi przy oknie i patrzy - może myśli o swojej zmarłej pani, a może czeka na kogoś, kto ją znów pokocha? Jest piękna - czarna, miękka i lśniąca. Ma około 8 lat, jest zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona, odpchlona i odrobaczona, ma chip i książeczkę zdrowia. ewamrau@gmail.com 609 711 451





Lublinki - najpierw były tak małe, że prawie wszystkie zmieściły się w dłoni, kiedy zabierałam je spod drzewa krzyczące z głodu i zimna. Potem rosły i piękniały w oczach, karmione butelką, głaskane i tulone. A teraz pięć wesołych i mruczących rozrabiaków szuka domów - bezpiecznych, spokojnych i odpowiedzialnych. By znów nie płakały pod drzewem.. Urodziły się w środku lipca 2012, są zaszczepione i odrobaczone, mają chipy i książeczki zdrowia. wlodaro@interia.pl 886 910 497





Nelly - młoda, śliczna i kochana - najchętniej nie schodziłaby z kolan….. I bezdomna. Bezdomna, bo komuś się znudziła, komuś przeszkadzała w wakacyjnych wojażach, a może ktoś otworzył okna, a potem nie szukał... Wychudzona i zaniedbana, przybłąkała się na podwórko, gdzie koty są dokarmiane, ale kocie stado przeganiało nie zaakceptowało nowego członka… Teraz Nelly jest w domu tymczasowym, ale delikatna i nieagresywna, nie potrafi się bronić, przed zaczepkami kotów, które nie chcą się pogodzić z obecnością dodatkowego członka. Bardzo pilnie szuka opieki u człowieka i nowego domu - teraz kryje się po kątach…. Ma około roku, jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona, ma książeczkę zdrowia. jolantabuk@gmail.com 603 47 87 95 lub 723 513 003





Jasiek mam na imię. Mieszkaliśmy przy bardzo ruchliwym skrzyżowaniu. Było nas więcej, ale niestety im się nie udało... Byłem bardzo chudy, miałem zmierzwione futerko z mnóstwem pcheł. Na szczęście zabrała mnie stamtąd taka jedna dobra dusza i teraz podtuczony czekam na kogoś kto mnie pokocha i zabierze mnie do domu. Lubię inne koty, wiem co to kuweta i jestem bardzo grzeczny. Urodziłem się w maju 2012, jestem zaszczepiony I odrobaczony, i mam własną książeczkę zdrowia. ewamrau@gmail.com 609 711 451 http://www.foranimals-lodz.pl





Siostrzyczki-nierozłączki - na zdjęciach nie są rewelacyjne, w rzeczywistości prezentują się okazalej. Nie wiem, na ile grzeszą dobrymi manierami - nigdy przecież nie były na pokojach, nie korzystały z kuwety. Z pewnością są młode, pełne energii, chętne do wygłupów, zżyte ze sobą i dzięki czemu przetrwały - bardzo płochliwe, szczególnie na widok psa, z którym nie mają dobrych skojarzeń. Nie są agresywne - nie szczerzą się, nie prychają, przy misce pozwalają się pogłaskać. Nie muszą pławić się w luksusach, ale staram się karmić je godziwie. Czarna je wyłącznie suchą karmę i popija mlekiem, Burasia lubi nerki i serca, nie gardzi saszetką, z której wysysa jedynie sos, ale może być też suche i mleko do przepitki. Do zimy jeszcze chwila, może się uda znaleźć dla nich ciepły kąt…. Ogłoszenie grzecznościowe, koty są pod opieką osoby prywatnej. marzenalacka@buziaczek.pl 503 767 254





Jaś i Małgosia - jak w złej bajce… Piekny pingwinek i urocza szylkretka urodziły się i wychowały w melinie, zawsze głodne, zawsze wystraszone… Długo trwała walka o ich zabranie - w końcu trafiły do nas, chore i zagłodzone… Wyleczone, radosne, piękne - smukłe sylwetki, długaśne łapki, lśniące, mięciutkie futerka - szukają domu, w którym nie wróci koszmar dzieciństwa… Są słodkie, mruczące i łagodne, lubią towarzystwo ludzi i innych kotów…. I chętnie zamieszkałby razem… Może zakończ pięknie ich bajkę? Urodziły się w lutym 2012, są wysterylizowane, zaszczepione i odrobaczone, mają książeczki zdrowia. jolantabuk@gmail.com 603 47 87 95
Jaś ma dom.





Pani Profesor - porzucona na uniwersyteckim parkingu, młoda, zdolna, piękna, nawet media o niej pisały, nawet ktoś deklarował dom…. Ucichł medialny szum, a ona najpierw spod samochodów, ucichły deklaracje, a ona nadal mokła i umierała ze strachu pod samochodami… Teraz jest w domu tymczasowym, bardzo łagodna i delikatna, przełamuje lęk o odzyskuje zaufanie do ludzi - lubi głaskanie, ale hałas i gwałtowny ruch nadal ją płoszą… Urodziła się w kwietniu / maju 2012, jest odpchlona, odrobaczona, ma książeczkę zdrowia. hynaska@o2.pl 502 073 119




Kociaki Forda - nieważny kolor, byle czarny. Podobne, a każdy inny. Jedne z walącego się pustostanu, inne z piwnicy, kolejne spod samochodów - a wszystkie szukają kochającego domu. Po wielu perypetiach udało się je zabrać z niebezpiecznych miejsc, wyleczyć, by mogły trafić w bezpieczne i czułe ręce. Uwielbiają pieszczoty i zabawy, jak przystało na kocie maleństwa, chętnie przytulają się do ludzi. Urodziły się w maju i kwietniu 2012, są odrobaczone i zaszczepione, mają książeczki zdrowia. ansk@infoclean.pl 600 985 675





Psiak w typie husky - niesamowicie łagodny do ludzi, innych psów a nawet kotów. Jest bardzo kochany, kontaktowy i posłuszny, można z nim chodzić bez smyczy - bardzo się pilnuje. Nie szczeka w domu, nie ucieka, lubi też dzieci. Kiedy zostaje w domu nie wyje, nie robi szkód. Zawsze wesoły. Ma ok. 2 lat, jest wykastrowany. Piesek szuka kochającego i odpowiedzialnego domu na całe życie. Piesek jest pod opieka osoby prywatnej, ogłoszenie grzecznościowe. majchrzak.j28@gmail.com 609-062-264





Chaberek - kotek z 3 nóżkami, znaleziony w styropianowej budzie. Dzika mama pilnowała dzieci, ale musiała też jeść, kiedy wróciła - jedno kocię było zagryzione, a Chaberek miał odgryzioną nóżkę. Jest już po operacji korekcyjnej, rana już wygojona, futerko pięknie odrasta, a szczęśliwy i wesoły Chaberek świetnie sobie radzi, biega, wskakuje na najwyższe drapaki, zeskakuje, bawi się z innymi kotami, kocha psy i ludzi. Urodził się w kwietniu 2012, jest odrobaczony, zaszczepiony, ma książeczkę zdrowia. bordo@autograf.pl 604 395 142





Panda, Żabka i Czarna - kolejne śliczne koteczki, które znaleziono w opuszczonym domu…… Maluszki są zdrowe, wesołe i rozbawione, już świetnie umieją korzystać z kuwety, głośno mruczeć przy pełnej miseczce i wystawiać brzuszki do głaskania. Urodziły się w maju 2011, są odrobaczone, zaszczepione, mają książeczki zdrowia. bordo@autograf.pl 604 395 142




Trojaczki z Lodowej - okolice elektrociepłowni, wielkie rury. W tych rurach koty, łapane na sterylki, I trojaczki - miały być dzikie… nie są. Jeszcze nie są całkiem kochane i mruczące, boją się, potrzebują trochę czasu. Szkoda ich pod rury… Że to ten sam kot? Nie, spójrzcie na noski - to trzy różne noski, trzy różne kotki - a wszystkie jednakowo potrzebują cierpliwych ludzi i bezpiecznych domów, a nie miejsca pod rurami… Pełnej miseczki, a nie garści karmy co kilka dni i śmietnikowych resztek… Mają ok.3,5mca, są wysterylizowane i odrobaczone, przed adopcją zostną zaszczepione i dostaną książeczki zdrowia. bordo@autograf.pl 604 395 142
Obie dziewczynki mają domy, chłopczyk Franek czeka.



Zosia - dlaczego siedziała pod lecznicą? Uciekła komuś z kontenerka? Więc czemu nikt jej nie szuka? A może po prostu stała się niepotrzebna, i uznano, że próg lecznicy to dobre miejsce dla kota? Teraz nieważne, choć żal, że tak bywa… Najważniejsze - na razie Alija jest bezpieczna i zdrowa. ale nie może długo zostać. Musi znaleźć sobie dom na zawsze. To piękna i wyjątkowo miła kotka, towarzyska i spokojna - choć miewa „kocie głupawki”. Popatrz na nią - może to jej towarzystwa brakuje Ci przy pracy? Urodziła się latem 2011, jest odrobaczona, wysterylizowana, po przeglądzie u lekarza weterynarii. ewa.makasewicz@gmail.com 517 260 631, 500 169 885 http://www.foranimals-lodz.pl



Gucio - uroczy, trochę nieśmiały. Trafił do mnie jako maleńkie kociątko latem 2009 roku, szybko nabrał zaufania i okazał się wielkim pieszczochem i zaprzyjaźnił się wielkim czarnym kocurem, który początkowo syczał na maluchy. Potem Gucio powędrował "na swoje", aby zostać ulubieńcem starszej pani. Pani kochała Gucia całym sercem i często mi za niego dziękowała. Niestety, los jest okrutny - kilka miesięcy temu Pani zmarła. Syn, przygarnął kocurka do siebie, ale kocice nowego pana nie zaakceptowały go…. Gucio jest przez nie prześladowany, boi się, ciągle siedzi pod szafkę w łazience. Nie pomógł Calm, Feliway, krople Bacha. Z wielkim żalem pan postanowił szukać Guciowi nowego domu - spokojnego, w którym koty by go lubiły. Gucio ma niecałe 3 latka, jest wykastrowany, zaszczepiony, ma książeczkę zdrowia. Na zdjęciach Gucio - od małego kociaka, z czarnym kocurem, i aktualne. jolantabuk@gmail.com 603 47 87 95





Cysia i Zezolek - gorące lato, chwila złotej jesieni, potem listopad, deszcze, zimno, głód, choroby - to wspomnienia rodzeństwa. A potem ktoś zauważył i uratował dwa bardzo chore szkieleciki. Zezolkowi po kocim katarze jedno oczko troszkę zmętniało, ale Cysia za życie zapłaciła utratą jednego oczka i prawie ślepym drugim. Zezolek pilnie się nią opiekuje, zachowując dystans wobec ludzi, za to Cysia uwielbia głaskanie i przytulanki. Oba pięknie się bawią, Cysia świetnie radzi sobie w domu. Kociaki są bardzo zżyte, dlatego szukamy im wspólnego domku - ciepłego, bezpiecznego, z pełną miseczką. Bardzo chętnie z psim lub kocim towarzyszem. Rodzeństwo urodziło się w maju 2011, jest wykastrowane / wysterylizowane, zaszczepione i odrobaczone, ma książeczki zdrowia. wlodaro@interia.pl 886 910 497





Słodka Kleo - długo błąkała się po osiedlu… Kto i dlaczego taką pięknotę wyrzucił? Osłabiona z niedożywienia i głodu zachorowała, musiała mieć usuniętą część ząbków… Teraz wysypia się w cieple, je do syta i marzy o domu, w którym poczuje się bezpieczna i w którym wróci jej radość życia i chęć do zabawy, chętnie z innym kotem..… Urodziła się wiosną 2011, jest wysterylizowana, odrobaczona, ma książeczkę zdrowia. ansk@infoclean.pl 696 058 846



Mały Nikuś - zdążył już wiele przeżyć. Miał dom - i stracił go, nie wiadomo dlaczego. Paluszki jego przedniej łapki zostały zmiażdżone - i choć na zewnątrz wszystko się ładnie zagoiło, to w środku kosteczki są uszkodzone i kotek utyka. Nie przeszkadza mu to biegać i bawić się, ale Nikuś najbardziej pragnie być z człowiekiem, przytulać się, mruczeć, zasypiać na kolanach. Chodzi wszędzie za swoją tymczasową opiekunką, jakby się bał, że może zniknąć i on znowu zostanie sam... Jest niesamowitym pieszczochem i typowym kotem kanapowym. Szuka domu, w którym mógłby być stale z człowiekiem, bo to kocha najbardziej na świecie. Urodził się jesienią 2011, jest wykastrowany i odrobaczony, ma książeczkę zdrowia. edytaszubska@wp.pl 601 911 686 lub 513 730 365





Maciuś - nadmiernie ufa wszystkim… Na cmentarzu dla zwierząt mieszka kilka kotów - Maciuś też. Miał tam wypadek - może sam poparzył sobie gorącym woskiem z lampki łapki i pierś. Ale ma też wielką ranę na grzbiecie - nie od poparzenia… Teraz jest leczony, ale po zagojeniu ran będzie musiał wrócić na cmentarz. Futerko na poparzonej skórze może nigdy nie odrosnąć, a tam koty mają tylko drewnianą budkę… Maciuś jest bardzo łagodny i spokojny. Kocha wszystkich i łaknie pieszczot. Marzy, aby zamienić budkę stojącą między grobami na ciepły domek, pełną miseczkę i towarzystwo miłych ludzi, których tak mu brakuje. Ma ok.4-5 lat, jest wykastrowany i odrobaczony. dorotka1314@wp.pl 516 979 799





Zielonooka biała Pysia - była pani, dom, inne koty, pies… było…. całe życie, 8 lat, I nagle świat się zawalił, pani odeszła na zawsze…. Drobniutka koteczka patrzy wielkimi oczami, nie rozumie… Kryje się w szafie, wychodzi tylko do kuwetki. W wielkim stadzie kotów nie odnajdzie drogi do człowieka, potrzebuje czułości, ciepła i zrozumienia, kogoś, kto ukoi tęsknotę za dawnym życiem i da znów trochę szczęścia. Koteczka jest delikatna i wrażliwa, potrzebuje bardzo odpowiedzialnego opiekuna. Urodziła się w 2004, jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, ma książeczkę zdrowia. ansk@infoclean.pl 600 985 675





Mały Pan Foch - mieszkał wraz z siostrzyczka w piwnicy, próbował opiekować się chorą maleńką.. W domu tymczasowym sycząc bronił jej przed zastrzykami. Siostrzyczka zdrowa i ma swój dom, Pan Foch też miał - ale nie wystarczyło serca dla nieśmiałego kotka… I teraz smukły ślicznotek z piękną trójkątną buźką i migdałowymi oczami znów szuka szczęścia - prawdziwego, ciepłego i cierpliwego domu, który przytuli, pokocha, nauczy mruczeć w zimowe wieczory… Może z kocim towarzyszem? Urodził się we wrześniu 2011, jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony, ma książeczkę zdrowia. ansk@infoclean.pl 600 985 675





Pimpuś Trójłapek - styczeń 2012 - dom, a raczej ruina przy kolei obwodowej. Ludzie i zwierzęta. Bieda i alkohol. I psia tragedia - zmiażdżona łapka i już gnijący ogon… Psiak trafił do lecznicy, ani łapki, ani ogona nie udało się uratować. Dziś - Pimpek bez przedniej lapy i ogona, bardzo towarzyski, grzeczny, ulubieniec osiedla - wita się z każdym dzieckiem, zwierzakiem i człowiekiem, nie gryzie - czasem „dziamocze”, ma wyśmienitą pamięć, pięknie nauczył się chodzić na smyczy, pilnuje się na spacerach, na wolanie przychodzi. Uwielbia szaleć na powietrzu - szybko chodzi, bo na trzech łapkach tak mu łatwiej utrzymać równowagę. W domu nie szczeka, śpi i spokojnie się zachowuje, koty nim rządzą - grzecznie czeka w kolejce do miski. Szukamy dla niego mądrych i troskliwych opiekunów, chętnie domu z ogródkiem, i z innymi zwierzakami. Ma ok.4 lat, jest wykastrowany, zaczepiony, odrobaczony, ma książęczkę zdrowia. elastaniszewska@buziaczek.pl 783 688 909





Misia - historia jakich wiele… Miała dom i nagle go straciła - w środku największych mrozów. A to bardzo delikatna koteczka, nie radziła sobie na zimnej ulicy, głodowała, ciężko się przeziębiła, ledwo udało się odratować… Misia jest miła, proludzka i prokocia, urocza, radosna i bezstresowa. Prześlicznie mruczy, ciekawie zagląda w oczy. Urodziła się w lipcu 2011, jest odrobaczona i zaszczepiona, ma książeczkę zdrowia. jolantabuk@gmail.com 723 513 003 lub 603 47 87 95





Widzewianki Maja i Milka - jedna biała w czarne kropy, druga ma szare, wyraziste ubarwienie. Obie są przemiłe, miziaste, lubią się bawić i przytulać, mają apetyt, dużo śpią, najchętniej przytulone do człowieka, i ... nawet specjalnie nie rozrabiają. Przebywają w domu tymczasowym Poszukują ciepłych, odpowiedzialnych właścicieli, którzy w przyszłości zaszczepią je i wysterylizują. Urodziły się w końcu sierpnia 2011, są odrobaczone, mają książeczki zdrowia. Ogłoszenie grzecznościowe - kotki są pod opieka osoby prywatnej 691 370 617






Miki miał dom, ale właściciel postanowił się go pozbyć. Zaczął bić, próbował dusić foliową torbą. Na szczęście rozpaczliwe wołanie usłyszała sąsiadka, zdążyła odebrać ledwo żywego kocurka…. Teraz Miki przebywa w ogromnie przepełnionym domu tymczasowym i szuka własnego kąta. Ma ok.2 lat, jest wykastrowany, bardzo miły i czysty, dogadał się z resztą stadka. Tylko ciągle jeszcze trochę boi się wyciągniętej ręki, bo pamięta, że może uderzyć…. jolantabuk@gmail.com 723 513 003 lub 603 47 87 95





Srebrna Marcysia - centrum miasta, Wschodnia - Jaracza. Bardzo ruchliwe skrzyżowanie, bardzo złe miejsce na spacery dla domowego kota… Trudno powiedzieć, dlaczego tam biegała - długo, bardzo długo…. Bardzo wychudzona, zmarznięta, brudna, ze zdartymi do krwi łapkami…. Teraz szczęśliwa śpi na ciepłym grzejniku, odrabia zaległości w jedzeniu i w przytulaniu się do człowieka. Na razie została tylko odrobaczona i odpchlona. Wkrótce będzie zaszczepiona i wysterylizowana. Ma książeczkę zdrowia. I pilnie rozgląda się za dobrym domkiem. ewamrau@gmail.com 609 711 451




Rudy Rydz - zginął w maju 2011. Sam sobie winien, wolał się włóczyć z dzikimi kotami. Podobno ktoś go szukał, ale maj to matury.. Cały czas był niecałe 200m od domu… Trafił do nas - poprzedni opiekun nie ma czasu przyjść go zobaczyć. Więc szukamy mu prawdziwego domu. Rydz jest piękny - okazały, rozmowny, z ogromnymi zielonymi oczami, z wyjątkowo miękkim futrem i jeszcze bardziej miękkim charakterem - ulubione miejsce to ludzkie kolana, ulubiona czynność - drzemka na nich. Jest wykastrowany, zaszczepiony, ma książeczkę zdrowia. wg opiekunów ma trzy lata. ansk@infoclean.pl 600 985 675





Chocco - pewnego dnia pojawiła się na osiedlu. Ogromne głodne oczy w wychudzonym pyszczku, zrudziałe i zmierzwione futerko. Latem i jesienią prosiła tylko o jedzenie, z nastaniem chłodów płakała pod drzwiami… Została. Nabrała ciałka. Wymyła i wypielęgnowała futerko - teraz cudownie jedwabiste i lśniąco czarne. Lubi siedzieć blisko, wchodzić na kolana, przytulać się i mruczeć. Urodziła się zimą 2010, jest wysterylizowana, zaszczepiona, ma książeczkę zdrowia. joanna.miodalik@wp.pl 609 030 281



Fonia Półogonia - wrodziła się wiosną 2011 roku na terenie firmy telekomunikacyjnej. Nie było to bezpieczne miejsce dla małych, bezbronnych kotków. Przekonała się o tym boleśnie stając się obiektem ataku dla szczurzych zębów. To one uszkodziły jej ogonek i poraniły bok. Zabrana do domu tymczasowego wyrosła na piękną pannicę. Nauczyła się też wszystkiego, co kot powinien umieć: załatwia się do kuwety, wiem do czego służy drapak, kocha wylegiwać się na kolanach człowieka. Żyje w zgodzie z innymi kotami. Poszukuje Człowieka, który będzie ją kochał, dbał o dietę i bezpieczeństwo. Musi też tolerować kocie psoty i często raczyć kotka smakołykami:) Jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana i zaczipowana, ma książeczkę zdrowia mariaceleste@poczta.onet.pl 519 661 671




Zlodowaciały Czesław - prawie przymarznięty do studzienki kanalizacyjnej, nieco cieplejszej od śniegu, głośnym płaczem przywołał w nocy pomoc… Kilka dni rozgrzewał się przytulony do kaloryfera, leczył zapalenie stawów... Jest pięknym, wesołym pieszczoszkiem z niezwykłą obrączką na ogonku, miał swojego człowieka, ale ten człowiek znikł, zostawiając go w środku zimy… Chce znów mieć ciepły dom i mruczeć ze szczęścia. Może na Twoich kolanach jest jego miejsce? Urodził się latem 2011, jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony, ma książeczkę zdrowia. ewamrau@gmail.com 609 711 451





Kacper - 10lat miał dom… Miał swoje miejsce, swoich ludzi, swoje kapcie do przynoszenia. I nagle coś się skończyło. Nie wie co, wie tylko, że musi sobie znaleźć nowe miejsce.. Jest bardzo łagodny, towarzyski, grzeczny, nic w domu nie niszczy, chętnie zamieszka w domu z ogrodem. Lubi spokój - dlatego wolałby dom bez dzieci. Zajrzyj mu w oczy - może na Ciebie czeka? Ma ok.10 lat, był regularne szczepiony i odrobaczany. Pies jest pod opieką osoby prywatnej, ogloszenie grzecznościowe katarzynade@toya.net.pl





Filemon to rozkoszny młodzian, który szaleje w domu tymczasowym. Jego historia jest tajemnicza i mroczna - Fila znaleziono na ulicy, w cieniu wielkiego gmachu, wyraźnie chorego i z popsutym ogonkiem. Nie wiadomo, co się stało, ale ogonek trzeba było amputować. Jest wyjątkowy nie tylko z wyglądu lecz także z zachowania - to wulkan energii, radości i miłości, dogaduje się z innymi kotami i kocha ludzi. Urodził się 2011, jest zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany, ma książeczkę zdrowia. jolantabuk@gmail.com 723 513 003





Ferdek i Zuzia - urodziły się i wychowały w domu, ale zaczęły przeszkadzać i maleństwa po prostu wyrzucono przy stołówce wolnożyjących kotów. Nie przeżyłyby, gdyby nie zostały przygarnięte do domu tymczasowego. Są przyjazne ludziom i innym kotom, rozbawione i rozpieszczone, Szukają wspaniałych domów, które dadzą im miłość i bezpieczeństwo. Chętnie zamieszkają razem. Urodziły się w czerwcu 2011. Są odrobaczone, zaszczepione, wysterylizowane, mają książeczki zdrowia. jolantabuk@gmail.com 603 47 87 95





