Strona 1 z 13

Młodziutkie czarne cudo -Zostaje w DS :)))

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 17:32
przez Annaa
Właśnie przed chwilą znalazłam kociaka , ma chyba 3-4 miesiące.
Wychodziłam z domu i usłyszałam straszny koci płacz.
Maluch przybiegł do mnie i zaczął niesamowicie mruczeć i ocierać się o nogi :)
Mieszkam w centrum miasta , samochodów mnóstwo , przeraziłam się że maluch wyjdzie na ulicę
i wiadomo :strach:
Maluszek jest śliczny , czarny tylko pod bródką ma odrobinkę białego futerka :)
O ironio losu zawsze takiego chciałam mieć a teraz po prostu nie mogę go zatrzymać .
Zajrzałam pod ogonek to chyba chłopak .
Śliczny zdrowy , rozmruczany.
No i siedzi u mnie w domu , zamknięty oddzielnie a moje koty wychodzą z siebie żeby coś zobaczyć :roll:
Będziemy szukać domku , może jest ktoś chętny dać super domek czarnemu diabełkowi :1luvu:

Obrazek Obrazek

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 17:37
przez CatAngel
:ok:

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 17:43
przez Afra666
Annaa rozumiem, ze nie pokazywałaś kociaka swoim kotom?
Trochę mam 'stresa' :)

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 17:48
przez Annaa
Masz rację nie widziały go , tylko słyszały i są bardzo zainteresowane :)
Twój kociak jest trochę starszy więc myślę że nie byłoby problemów z dogadaniem się
maluchów , a nawet chyba powinny ładnie bawić się .

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 17:52
przez CatAngel
Ja od siebie zrobię ogłoszenia, więc jak bedzie trzeba dajcie mi znać na PW :ok:

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 17:54
przez Ciepła
jestem i ja :ok:

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 17:57
przez Annaa
Dziękuję CatAngel że zaglądasz :D
W razie czego będziemy pamiętać .

Kociak nie jest dziki i wydaje mi się że jest dość łagodny
ale jeszcze nawet dokładnie go nie obejrzałam :roll:
Wygląda na zadbanego , futerko ładne błyszczące , śliczny jest :1luvu:

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 17:59
przez ruru
to czekamy na foteczki czarnego królewicza :ok: :ok:

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 18:00
przez Afra666
Mam nadzieję, że będą się bawić ;)
Cieszę się, że mogę pomóc kociakowi :) Z resztą marzy mi się drugi kot, ale na razie na stałe nie bardzo mogę :/
A właśnie, dałaś maluchowi jakieś imię już?

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 18:00
przez Ciepła
dziewczyny nie ma sie czego bac..
jesli wasze koty sa poszczepione to mozecie smialo wypuscic malucha..
tym bardziej,ze jak Annaa pisze jest czysty i wyglada na zdrowego..
a wasze koty napewno go oprychaja i obsycza to normalne,wiec sie nie przejmujcie..

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 18:04
przez Afra666
Mój jest szczepiony, tydzień temu miał drugą dawkę szczepienia.
Bardziej się boję, że jakieś wojny mogą być. Mam jednak nadzieję, że chłopaki się polubią :)

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 18:05
przez Duszek686
Ja bym go jednak pokazała w lecznicy... Tak na wszelki wypadek :wink:
Afra666 - pomyśl - może jednak możesz ... :wink:
Dwa kociaki to zawsze lepiej niż jeden :mrgreen:
Ja za długo czekałam z dokoceniem i teraz mam... szylkekochanązołzęjedynaczkę :lol:
Kciuki za "polubienie" :ok:

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 18:06
przez Ciepła
Afra666 pisze:Mój jest szczepiony, tydzień temu miał drugą dawkę szczepienia.
Bardziej się boję, że jakieś wojny mogą być. Mam jednak nadzieję, że chłopaki się polubią :)


na poczatku bedzie chodzil na sztywnych lapkach bedzie syczenie i prychanie..
to normalne,chlopaki beda musieli sie dogadac..

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 18:06
przez Annaa
Fotki będą jak tylko mi się trochę naładują baterie .

Nie wiem jak długo on był na dworzu , ale trząsł się z zimna jak go znalazłam :(
ludzie przechodzą i nikt nie zainteresuje się płaczącym kociakiem
a ja musiałam go wziąć , bo jak sobie wyobraziłam ulicę parę metrów dalej :strach:

Re: Młodziutkie czarne cudo szuka domku -Łódź

PostNapisane: Wto lis 09, 2010 18:09
przez Ciepła
Annaa pisze:Fotki będą jak tylko mi się trochę naładują baterie .

Nie wiem jak długo on był na dworzu , ale trząsł się z zimna jak go znalazłam :(
ludzie przechodzą i nikt nie zainteresuje się płaczącym kociakiem
a ja musiałam go wziąć , bo jak sobie wyobraziłam ulicę parę metrów dalej :strach:


Annaa dokladnie tak bylo z Ozzim..
malenki placzacy kociak przy ulicy i zero ludzkiego zainteresowania..