Dostanę kiedyś zawału przez te kociaki

Siedziały sobie na oknie i się wygłupiały aż Malwince zaplątała się nóżka w siatkę. Darła się tak, że chyba pół osiedla ją słyszało, a rozplątać się nie pozwalała. Musiałam wyciąć kawałek siatki. Na szczęście nóżka cała, nic się nie stało. A najlepsze jest to, że jak ją trzymałam i próbowałam uwolnić nóżkę to przybiegła moja Zuzia i mnie ugryzła

bo dlaczego krzywdzę Malwinkę

A moja kocica taka raczej mało uczuciowa jest
Milenka, moja gadułka

