Hanię widziałam raz, ale mimo swej płochliwości wracała po rurce bliżej przyjrzeć się ludziom.
Gdybym tylko mogła to Hania wróciłaby ze mną do domu. Ehhhh, gdybym tylko mogła..... Kocham Buraski, no normalnie najbardziej na świecie
Za każdym razem obiecuję sobie, że jeśli mogłabym wybierać, to wzięłabym kota co się przytula, przychodzi na kolana, śpi z człowiekiem... Moje Bure czasem łaskawie da się chwilę pogłaskać... Jak się zapomni, że ma być niedostępnym prawdziwym i obojętnym kotem. i jeszcze mnie zołza opiernicza kiedy miska pusta. No normalnie chętnie podmieniłabym na innego

A Hania też "dziczka", ale chociaż potencjał ewentualnej socjalizacji widać
