
Można próbować przemywać spirytusem salicylowym albo acnosanem, można smarować maścią z antybiotykiem. Można nic nie robić, bo jak to filozoficznie stwierdził Nadworny nad Pannami Prażankami - leczenie i tak nie poskutkuje, trzeba poczekać aż samo zejdzie

Ja na początku nawet wygoliłam Rezedzi bródkę i dzielnie przemywałam i smarowałam wszystkie dziewczyny - po 2 miesiącach mi się znudziło, więc tylko wyczesywałam te strupki z sierści gęstym grzebieniem i od czasu do czasu przetarłam spirytusem. Faktycznie, po jakimś czasie wszystko zeszło samo
