Gadżetka - dalej problem - sika Gadżet. :-/

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pt lis 28, 2008 20:12

No właśnie, co tam słychać? :D

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Sob lis 29, 2008 0:25

Na froncie raczej bez zmian, choć maleńkimi kroczkami posuwamy się do przodu :D.
Spałyśmy dziś w nocy w podobnej konfiguracji jak wczoraj - Gadżecik, po szaleństwach w łóżku ułożyła się z jednej strony, a niunieńka z drugiej :).
Oczywiście nie obyło się bez syków i warczeń ze strony niunieńki, ale mimo to, została w łóżku, nie uciekła :1luvu: .
Kontakty dziewczynek z pewnością uległy zacieśnieniu, niuniunia jest bardzo zainteresowana "przybyszem z kosmosu", ale ewidentnie nie pogodziła się jeszcze z obecnością tego słodkiego maleństwa :( .
Chodzi spięta, niepewna, chociaż ma również przejawy swoich dawnych naturalnych zachowań.
Zal mi jej bardzo, staram się z nią dużo rozmawiać, głaskać, tulić - widzę, że jest jej to potrzebne :(.
Ale to przecież dopiero tydzień, gdy Gagunia pojawiła się w naszym życiu! :love:

Więc obchodzimy dzisiaj pierwszą tygodnicę tego wielkiego wydarzenia :balony: :birthday: :D, choć mnie się wydaje, że maleństwo jest u nas od dawna i nie wyobrażam sobie już, żeby jej nie było! 8O .

Ona jest takim kochanym, pogodnym kotkiem, tak słodkim i wdzięcznym, że ciężko jej się oprzeć i straaasznie mocno zapada w serce! :1luvu: .

Czekam na ten wielki dzień, kiedy moje kochane panieneczki zaczną się ze sobą bawić i nie będzie już między nimi wrogości :? .

Arsnova - ciągle zapominam Ci napisać, że zdjęcie Twojego maleństwa w podpisie jest PRZEŚLICZNE! :love: . Te ślepka Saniszonka, ten cudny maleńki pysio - po prostu CUDO! :love:
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Sob lis 29, 2008 9:01

Dzięki Ulla za komplement - w imieniu Sany, bo ona oczywiście się nie pofatyguje podziękować :evil: Mam ich trochę, robione starym dobrym Nikonem analogowym. Jeśli dasz mi maila - prześlę całą kolekcję :lol:
Wspaniałe te Twoje kotki dwa! Już nie mogę się doczekać na catparty :balony: Czy należy przyprowadzić swoje??? :?
ObrazekSaninka [']ObrazekSisi

Arsnova

 
Posty: 1299
Od: Nie lis 09, 2008 17:46
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob lis 29, 2008 22:35

Arsnova pisze:Wspaniałe te Twoje kotki dwa! Już nie mogę się doczekać na catparty :balony: Czy należy przyprowadzić swoje??? :?

Ja też dziękuję za komplement w imieniu moich dziewczynek! :1luvu:.
A jeśli będziemy skrzykiwać się na catparty, to zastanowimy się, czy z naszymi szczęściami czy nie :D.
Zadecydujemy w demokratycznym głosowaniu :lol: .

Dziś w nocy dziewczynki też spały ze mną, a niuniunia nawet złożyła swój cudny łebek na moim policzku jak dawniej :love:.
Rano, niestety był stały repertuar syków i warknięć z jej strony, choć maleństwo nie ustaje w swoich próbach zachęcania starszej do wspólnej zabawy :?. Niunia niestety dalej jest bardzo oporna, więc Gagunia zmieniła swoje metody... Rzuca się teraz na niunieńkę, obejmuje jej łapkami łebek i nawet nadgryza uszka 8O . Niunieńka oczywiście wtedy warczy i syczy, ale nie broni się przed maleństwem i nie robi jej krzywdy, chociaż wiem, że szpileczki, które wbija jej w uszka muszą być bardzo bolesne :(.
Nie wiem, czy to śliczne puchate obrało dobrą metodę nawiązania kontaktu do wspólnych zabaw :? .

A tak w ogóle, dziś od rana Gagunia jest bardzo kreatywna :D - nauczyła się też wchodzić na drzwi kuchenne, ale nie potrafi sama zejść, bo jej się łapeńki ślizgają... . Pańcia więc ją ściąga, a maleństwo po sekundzie znów siedzi na drzwiach :roll: . Ponawiała te próby ponad 10 razy, aż pańcia się zeźliła i je zamknęła :twisted: , żeby maleństwo sobie krzywdy nie zrobiło :(.

A oto jak to wyglądało:

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Nie lis 30, 2008 15:49

Ulla pisze:A jeśli będziemy skrzykiwać się na catparty, to zastanowimy się, czy z naszymi szczęściami czy nie :D.
Zadecydujemy w demokratycznym głosowaniu :lol: .


Ja myślę, że pomysł catparty ze swoimi szczęściami może być lekko ryzykowny :twisted: Moja Pepsi od razu pójdzie w szaleństwo z Gadżetką i firany Ulla w Twoich oknach mogą pozostać w nie najlepszym stanie :D Natomiast Pumka nawet pewnie nie wyszłaby z transporterka :roll: Ona jest "odważna inaczej" :lol: Gadżecik śliczny :) Wygląda słodko na tych drzwiach :D Jak ona na nie wchodzi? 8O

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Nie lis 30, 2008 20:47

Tak, Gadżetka jest ewidentnie kotem wysokopiennym :D , czego o mojej Sanie powiedzieć się nie da - ona stoi twardo na ziemi. Co kot, to obyczaj :)
ObrazekSaninka [']ObrazekSisi

Arsnova

 
Posty: 1299
Od: Nie lis 09, 2008 17:46
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon gru 01, 2008 12:08

Jejku, jaka ona już jest duża i wyciągnięta na tych zdjęciach! Taka prawdziwa panienka, już nie dzieciak. A to przecież chyba tylko dwa tygodnie, jak od nas pojechała! 8O

Podziwiam cierpliwość Niuniuni, że jeszcze nie pogoniła nachalnego dzieciaka pod szafę. No chyba że już pogoniła, a ja nic nie wiem ;-)
A raczej na szafę, bo mała z tą wspinaczką to jest niezła alpinistka. Chyba, Ulla, nie masz wyjścia z tym drapakiem, bo takie atrakcje Cię czekają na okrągło.
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Pon gru 01, 2008 12:23

Może malutka chciała się dostać do tych liści - czy to dracena?
To tylko ja,
Tż Gretty
:cat3: Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 35235
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" (Trybunalskie)

Post » Pon gru 01, 2008 12:33

Hmmm... Greta, możesz mieć rację, niestety. :roll:
Chyba odwiedzimy Ullę z "mikołajem" w postaci solidnej doniczki prawdziwej ogródkowej trawy.
Zanim odrobaczysz, poczytaj:
viewtopic.php?t=86719
i zanim nafaszerujesz kota metronidazolem, sprawdź, czy nie ma zwyczajnie alergii na gluten...

Nordstjerna

 
Posty: 3012
Od: Czw lip 06, 2006 20:52
Lokalizacja: Kraków ProKOCIm

Post » Pon gru 01, 2008 12:37

No dokładnie. Chociaż to też nie całkiem musi kota przekonać. Moje też mają trawkę a mimo to dracena była lepszym obiektem pożądania. I dlatego dracena stoi w wc :D do którego koty nie są wpuszczane. A w najbliższy weekend dracena najprawdopodobniej opuści nasze mieszkanie i pojedzie do rodziców. Bezpieczeństwo kotów przede wszystkim.

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Pon gru 01, 2008 21:14

Dziewczyny HELP! :(. Nie jest dobrze :cry: .
Weszłyśmy chyba w fazę kryzysu :(.
A wszystko zaczęło się w nocy z soboty na niedzielę. Kładąc się spać, zauważyłam, że mam mokrą kołdrę (a akurat tego dnia zmieniłam sobie pościel :twisted: ). Powąchałam, no i oczywiście było to sioo jednej z panienek. Żadnej nie podejrzewałam, bo obie miałam na oku w salonie - Gagunia spała wyciągnięta w fotelu, a niunieńka na kanapie i nie zauważyłam, żeby któraś z nich udała się do sypialni.
Ponownie więc zmieniłam pościel :twisted: i położyłyśmy się spać w znanej konfiguracji.
Rano - kołdra znów mokra...
Zmieniłam pościel jeszcze raz...
Po południu zasikana poduszka :twisted: i tak w kółko :(, a pralka chodzi u mnie na okrągło, a pańcia nie wyrabia z prasowaniem :(.
Teraz wiem, że to bunt niuniuni :( - przyuważyłam ją, jak obsikiwała poduszkę. W ogóle cały ten weekend była bardzo spięta - szeroko otworzone oczka i taka "obwiśnięta" minka :(. Starałam się z nią dużo rozmawiać, głaskać, tulić, a ta odpowiadała mi tylko warczeniem :(.
Miała też zapach przestraszonego kotka (tak zazwyczaj pachnie, gdy jedziemy do weta) :(.
Nie dała mi się utulić, nie słuchała mnie - była i nadal jest taka zamknięta w sobie :(.
Zastanawiam się, gdzie popełniłam błąd? :(. Starałam się jej pierwszej dawać jedzenie, ją pierwszą głaskać rano, więc nie wiem, co urodziło się jej w tym cudnym łebku, że tak zareagowała? :(
Nic też od dwóch dni nie je, a jak już coś weźmie do pyszczka, to bardzo szybko łyka warcząc. Zaczęła się też załatwiać (chyba złośliwie) do kuwety maleńkiej i wyjadać jej jedzonko - cokolwiek by to nie było (nawet rybkę, choć wcześniej ryb nie tolerowała).
Ewidentnie chce mi pokazać maleństwo, że cierpi, a ja nie wiem, jak temu zaradzić? :(
Gagunia jest przesłodka. Cały czas zachęca ją do zabawy, goni za nią, a niunia robi się coraz bardziej spięta :(.
Nie wiem, może za szybko połączyłam dziewczynki w nocy i to tak dotknęło niuniunię? :(
Może mi coś doradzicie, bo żal mi obu bardzo i sama się już pogubiłam w swoich metodach wychowawczych. :(

PS - ta roślina, to rzeczywiście dracena, ale maleńka nie ma możliwości, żeby do niej sięgnąć. A swoje eskapady wysokopienne po drzwiach uprawia wskakując na lodówkę, a z lodówki na drzwi :). Bardzo sprytnie to robi :D.

Nordstjerna, drapak tak czy owak w planach, ale jeszcze nie znalazłam odpowiedniego, by był fajny i nie zastawił mi w ogóle wejścia do salonu :D. (Gaguńka jest dopiero u nas 10 dni :D).
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Pon gru 01, 2008 21:34

Złap siuśki i zanieś do labu. To może być zapalenie pęcherza. Stres może niestety obniżyć odporność a wtedy o infekcję nie jest trudno.

Sylwka

 
Posty: 6983
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon gru 01, 2008 21:43

Uszy do góry Ulla! Ja ci niestety niewiele poradzę. Tzn. poradzę posłuchać tego co Ci powiedzą Sylwka i Nordstjerna. Trzymamy kciuki i łapki :ok:

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

Post » Pon gru 01, 2008 22:19

Wiem nanetko :(.
Postaram się złapać siuśki (o ile to mi się uda...), bo może to rzeczywiście infekcja :(.
Załamywać się nie załamuję, tylko płakać mi się chce, jak widzę maleństwo takie całe skulone i nieszczęśliwe, bo nie wiem, jak temu zaradzić :( :( :(
[img]...[/img]
Moje 2 cudne i ukochane serduszka Obrazek Obrazek

Ulla

 
Posty: 1652
Od: Nie paź 19, 2008 20:35
Lokalizacja: Kraków-Krowodrza Górka

Post » Pon gru 01, 2008 22:29

Oj Niunia musi przeżywać stres... Bidulka... Niunieńka nie martw swojej Dużej! :)

nanetka

 
Posty: 6939
Od: Sob maja 24, 2008 20:44
Lokalizacja: Kraków - Bieżanów Nowy

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości